Diobeu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
575 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Diobeu
-
Chyba nie rozumiem. Trzy klapki z tych śrub strumieniowych w poprzek kadłuba na dziobie? Mnie odpadły? Przecież są. Co do koloru: zrobiłem dokładnie tak jak tu: https://picasaweb.google.com/112319076193295851625/QueenMary202#5445280764968226770 czy tu https://picasaweb.google.com/112319076193295851625/QueenMary202#5445281531729019762 Nic mi o tym nie wiadomo, żeby było inaczej. Masz jakieś zdjęcia? Ciebie też nie rozumiem, ale mam dziś trochę obwody przegrzane. O jakim zdjęciu portretowym mówisz? A co do QM1 vs QM2 - uważam wręcz odwrotnie: QM jest brzydsza I jej nie zrobiłem więc sam rozumiesz...
-
Galeria: viewtopic.php?f=77&t=33007 K O N I E C
-
Poniżej streszczenie pełnej galerii Relacja z budowy tu: viewtopic.php?f=89&t=19658 Pełna galeria w świetle słonecznym tu: https://picasaweb.google.com/112319076193295851625/QueenMary2Revell1400Sun?authuser=0&feat=directlink Pełna galeria w świetle sztucznym tu: https://picasaweb.google.com/112319076193295851625/QueenMary2Revell1400Artif?authuser=0&feat=directlink Zdjęcia z budowy prezentowane w większości w powyższym wątku: https://picasaweb.google.com/112319076193295851625/QueenMary2Revell1400Warsztat?authuser=0&feat=directlink I Queen Mary 2 w rzeczywistości: https://picasaweb.google.com/112319076193295851625/QueenMary202?authuser=0&feat=directlink A teraz zapraszam do oglądania.
-
Karol_Max, czekam na postępy, nie daj się prosić )) Mam parę pytań: przysiadłem właśnie nad instrukcją, nie masz wrażenia, że schemat kolorystyczny jest kompletnie do kitu? Rama i wszystkie elementy podwozia na kolor nadwozia - ten piaskowy? Ktoś tu chyba coś pił przed drukowaniem instrukcji - pomyliły im się kody kolorów, powinno być B a podali wszędzie A. Czy srebrny kolor skrzyni biegów gdzieś potwierdziłeś? Obudowa wiatraka chłodnicy to powinno być aluminium czy może być chrom? Jak malować wnętrze komory silnikowej? Na kolor nadwozia czy czarny?
-
Kenworth T900 Australia, W900 - prośba o zdjęcia
Diobeu odpowiedział Diobeu → na temat → [C]Walkaround
Zarys błotników przy światłach plus nadstawka na zewnętrznej części, drugi zbiornik paliwa, opcjonalnie podniesienie kabiny ale tego chyba nie ogarnę więc odpuszczę. To znaczy podejście mam takie: jeśli robię przeróbki to raczej wszystkie, które wymieniłem, jeśli choć jednej nie robię to tracą sens pozostałe. Jedyną przeróbką, którą mógłbym zrobić bez pozostałych to drugi zbiornik i to rozważam. Plus oczywiście chciałbym instalację pneumatyczną i elektryczną, śruby, uszczelki itd choć to raczej waloryzacja niż przeróbka. Czy będę rzeźbił w hipsie - no chyba tak, jeśli się zdecyduję na błotniki. -
Figurka kapitana jest na blaszce, nie wyobrażam sobie ją jednak pomalować więc tam zostanie. Poza tym jest za płaska więc IMO nienaturalna.
-
Jakby to powiedzieć.... K O N I E C !!!!!! Na sam koniec opowieść pełna grozy. Uwaga, drastyczne zdjęcia, proszę osoby o słabych nerwach o odejście od monitorów. Wczoraj postanowiłem przeprowadzić sesję zdjęciową, zabrałem ze strychu dwa halogeny po 300W każdy, do tego jeszcze lampa stojąca o takiej samej mocy. Poustawiałem lampy, odpaliłem je i zacząłem się bawić aparatem. Wskoczyło kilka zdjęć głównie w celu poznania światła i ustalenia odpowiednich ustawień, zdjęcia wyszły niezbyt ładne. Zacząłem od rufy bo tu najwięcej blaszek... Poszedłem w kierunku środka i...: Widzicie to???? Było trochę ciepło od tych halogenów, ale nie tak, żeby to wzbudziło moje obawy o model. Nic się nie działo, nie strzelało, nie cykało, żadnych efektów, po prostu plastik wyrównał swoje naprężenia. Szkody: Przestawiłem leżaki i jakoś nie razi. Reling i cała linia tego pokładu przestała być częścią koła/elipsy, ale specjalnie tego nie widać. Galeria w przygotowaniu, dziękuję wszystkim gościom za odwiedzanie i uwagi. Wiele się nauczyłem na tym modelu. Cieszy moje oko, laicy się zachwycają bo o masie rzeczy nie mają pojęcia, większość ludzi nie ogarnia jak można coś takiego zrobić Ale my swoje wiemy, nie? Co mógłbym powiedzieć o modelu pod względem technicznym? Wszystko pasowało do siebie, nie było żadnych kruczków czy sztuczek, które trzeba było zastosować. Kalki bardzo dobre i wytrzymałe. Niefortunny pomysł miał Revell z czerwonymi pasami, które ktoś miałby być w stanie nakleić na krzywizny kadłuba. Ja nie byłem w stanie i to pomalowałem. Mam zastrzeżenie do jasności instrukcji głównie w zakresie opisu malowania poszczególnych powierzchni danej części. Nie jest to precyzyjnie opisane więc należy samemu 10x przymierzać i przewidywać. Każdą powierzchnię trzeba obmyślić kilka razy czy będzie widoczna czy nie, a jak tak to w jakim stopniu i otoczeniu. Mam kilka miejsc, gdzie widoczny jest grzbiet danej części i olałem jego dobre malowanie bo myślałem, że coś na niego "idzie". Czyli generalnie nauczka dla mnie jest jedna: kilka razy się zastanów, przymierz i nie odpuszczaj żadnej części niezależnie od tego, że wydaje się w danym momencie, że będzie niewidoczna. Ale o tym pewnie wszyscy wiecie BLASZKI: naprawdę fajne, przypominam stronę: http://www.goldmm.com/ships/gms400-9.htm , sporo kosztują, $48 plus przesyłka, ale drugi raz też bym je kupił. Początkowo nie podobała mi się ich szczegółowość - jak pisałem nie przystawały jakby nieco do plastiku ale dodają modelowi uroku i już tej nieprzystawalności nie dostrzegam. Ich obróbka w cale nie była tak trudna jak początkowo myślałem i wszystko pasowało do modelu bardzo dobrze z wyjątkami: reling na dziobie jest za krótki - nie sięga do końca, barierki przy stopniach na rufie są niezbyt dopasowane (jak się przyjrzycie w galerii to zobaczycie niedopasowanie części skośnych do poziomych) oraz rurki od jacuzzi musiałem przycinać bo miały taki stopień, schodek, który uniemożliwiał ich montaż - tego nie zobaczycie na zdjęciach. No to by było na tyle. Dam linka do galerii jak ją zrobię. Reasumując: polecam. Jeśli mógłbym coś doradzić osobom przymierzającym się do budowy to sugerowałbym zmianę mocowania szyb na pokładach rufowych. Revell daje je w całości - jeden element na 2-4 przeszklone człony, wygląda to brzydko a łatwo to przerobić zgodnie z rzeczywistością, to znaczy powycinać z tego przezroczystego płata same okienka i wkleić je w burtę - myślę, że znacznie poprawi to wygląd tych pokładów. Jest też kilka miejsc, które można by zaszpachlować i zgubić łączenie części - też by to poprawiło wygląd, ale... nie chce mi się o tym pisać. Jak ktoś założy warsztat to mu wskażę te miejsca. Mój następny warsztat do obejrzenia w dziale pojazdów cywilnych
-
Z tego co rozumiem Alclad daje po prostu rzetelny, w miarę dobry chrom o nieco mniejszej głębi, niż folia. Cóż z tego, że lekko straci na błysku po pokryciu klarem? Po obejrzeniu zdjęć jestem raczej spokojny o efekt pokrywanego Alclada, choć jeszcze nie wiem jakim lakierem będę go krył. Skrzyneczki prima sort! ;)
-
Kenworth T900 Australia, W900 - prośba o zdjęcia
Diobeu odpowiedział Diobeu → na temat → [C]Walkaround
Z Karol_Maxem jestem, że tak powiem, w ciągłym kontakcie, oznacza to tyle, że męczę go na PW Mam już całkiem niezłą kolekcję zdjęć, z flickra ściągnąłem dość dobrej jakości zdjęcia, ale wciąż są to widoki ogólne. Czekam też na odpowiedź Australijczyka, który wystawił sporo zdjęć T900, ale żadnego z bliska. No zobaczymy, opcje wciąż są dwie: 1. Regulaminowo z pudełka + wash, brud (pierwszy raz). 2. Przeróbki (pierwszy raz) + wash, brud (pierwszy raz). Skłaniam się do pierwszej opcji bo mogę nie podołać. Jak nie zbiorę tutaj specjalne dużej ilości zdjęć to sam zamieszczę dla potomności to co udało mi się samemu zgromadzić. Dzięki za stronę, szukałem po takich serwisach, ale tu nie byłem. -
Witam W obliczu bardzo skromnej ilości zdjęć oryginału w necie bardzo proszę szanownych truckerów o wskazanie miejsca lub udostępnienie zdjęć ciężarówek jak w temacie. Zakupiłem niedawno T900 Revella i zdaję sobie sprawę z jego nierealności, niestety w sieci szczegółowych zdjęć jak na lekarstwo. Nie wiem jeszcze jaką drogą pójdę - czy będę go robił na T czy zostanie pudełkowy tym bardziej, że to moja pierwsza ciężarówka, na pewno jednak chciałbym pokusić się o instalacje itd, czyli im zdjęcia robione z bliższa tym lepiej, chodzi mi o detale, ramę, silnik z bliska, wnętrze itd. Widoków ogólnych już trochę mam pościąganych. BTW: obiecałem sobie rozpoczęcie pracy za kilka miesięcy ale coś czuję, że warsztat ruszy jeszcze w maju
-
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
Diobeu odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Przepraszam, że odpowiadam na stare posty, ale myślę, że ktoś jeszcze może szukać rozwiązania zagadki cofania się powietrza. Sam miałem dokładnie ten sam problem, leciały bąbelki do zbiorniczka. Wielokrotnie czyściłem całą drogę farby, czyściłem wylot powietrza wokół dyszy, uszczelkę dyszy a ciągle zapominałem o jednym elemencie. Mianowicie o tym elemencie: Jak by to nazwać, korpus iglicy? W korpus aerografu jest to wkręcone i uszczelnione oringiem na oko 2mm, który oddziela stronę powietrzną od lakierniczej. Jeśli kiedykolwiek idą ci bąbelki do zbiorniczka odkręć to i przeczyść tego oringa, u mnie wystarczyła odrobina zaschniętej farby żeby szło powietrze do zbiorniczka. Jak mi się to jeszcze raz zdarzy to sobie go zmierzę i dokupię kilka na zapas, koszty są groszowe a chcąc uniknąć ciągłego rozkręcania lepiej wsadzać co jakiś czas nową uszczelkę niż czyścić starą. U mnie za to pojawił się ostatnio mały problem: na tej ponacinanej osłonce wylotu dyszy bardzo szybko zbiera mi się kropla farby na jednym z "płatków", która jeśli jej nie wyczyszczę to mi kapnie na model i jest po zawodach. Nie wiem już czym to tłumaczyć, ciśnieniem powietrza, rozcieńczeniem farby czy wadliwą konstrukcją (kierunek wylotu powietrza)? -
No właśnie nic już nie ma, owszem, mógłbym po prostu kupić relingi do tej skali i coś wyrzeźbić ale... już tego nie zrobię. Budowa tego modelu została przeprowadzona prawie do końca i nie zmienię tego. Jak się zastanowić to wygląda to źle, nie pasuje jedno do drugiego o czym pisałem wcześniej, można było wykrzesać z tego basenu naprawdę piękny kawałek modelarstwa, tam jest masa barierek, pryszniców, rurek. Ale źle też wyglądają kalkomanie w basenach, powinna być woda w basenie ale nie jest i już nie będzie. Jak kupię Aidę to może w niej zrobię chyba że wyjdzie jakiś inny piękny nowoczesny statek w tej skali i tych gabarytach.
-
Ciekawe, ja do kalek podchodziłem właściwie bardzo podobnie, lakierowałem kadłub klarem (zganionym przeze mnie w mojej relacji z budowy za żółknięcie). Po kompletnym wyschnięciu dawałem kroplę SETa, na to szła kalka, która odchodziła już z papieru, ustawiałem ją i na górę też SET dawałem po czym wypychałem płyn. SOL dawałem tylko tam, gdzie powierzchnia nie była równa. Tak zrozumiałem wszystkie poradniki, stosowałem produkty Model Master i byłem zadowolony dopóki nie stłukłem słoiczka z SETem; do ostatniej, mało ważnej kalki użyłem Decal Fixa Vallejo i efekt był beznadziejny, źle się kładło, powierzchnia jakaś taka dziwna, błyszcząca. Dobrze, że nie widać tego. Gdybym położył na tym kalki na kadłubie byłaby masakra. Kalki Revella były naprawdę bardzo dobre, wytrzymałe, trudno je było roztargać. Jedynie ogromną ilość SOLa dałem na to duże koło na środku pokładu "LOW HOVER", które musiało wniknąć w zagłębienia w pokładzie, w dużej mierze udało się. Z tego co piszesz wychodzi na to, że jakimś sposobem zostało powietrze, być może za długo leżała w wodzie, może zmień płyn albo użyj Sido pod kalki, kilka poradników opierało się o Sido i efekty były bardzo ładne. Sęk w tym, że będizesz eksperymentował na swoim modelu, to niezbyt fajne. Tak czy siak czekam z niecierpliwością. Kibicowałeś mi przy QM2, teraz mnie też ciekawi co rzeźbisz ;) a do Titanica mam szczególny sentyment. Dziś po twoim poście wpadł mi do głowy jeszcze jeden pomysł o preshadingu pokładów: prysnąć czarnym pod maksymalnie dużym kątem tak, żeby czarny został praktycznie tylko na powierzchniach pionowych struktury pokładu, może się okazać najlepszym rozwiązaniem ale... ktoś by to musiał wypróbować. U mnie zostało do wygięcia z 80 leżaków i 48 stołeczków, przyklejenie razem kilkuset leżaków, stolików, stołeczków itd, drobne poprawki lakiernicze i wielki koniec: szampan, kobiety, śpiew, kwiaty, te sprawy. Acha, żeby u mnie zrobić taki porządek jak u ciebie musiałbym generalnie zwinąć sklejanie, będzie tak ładnie jak skończę jeden model, a nie zacznę drugiego.
-
Opisz dokładnie procedurę stosowania SET i SOLa, temat jest przerobiony na miliard sposobów, a wciąż wielu robi różnie. Dawałeś coś pod kalkę?
-
Fajnie to wygląda, to twój pierwszy preshading? Jak rozumiem naniesienie kilku dużych cieni losowo na pokładzie wyszło nienaturalnie, zgadza się? Powodzenia, marynarzu
-
Bez wątpienia twoje uwagi są motywujące, bardzo, naprawdę bardzo chciałbym pójść drogą wiernego odwzorowania australijskiej rzeczywistości tylko obawiam się, że może mi braknąć czasu i dokumentacji. Jednak nie zaczynam jeszcze modelu - zacznę go późnym latem/jesienią, może uda mi się do tego czasu zgromadzić więcej zdjęć i informacji. Teraz czuję się prawie zobligowany ;)
-
Dzięki za odpowiedź. No więc tak: nie wiem jak jest różnica pomiędzy australijskim a jakimkolwiek innym Kenworthem i jak miałaby wyglądać budowa tego z Australii poza tym, że należałoby poskładać do kupy to co jest w pudełku ;) Jedyne co widzę a czego chyba nie ma gdzie indziej to łapacz kangurów, który jest po prostu przepiękny i na pewno się go nie pozbędę. Dorobię oczywiście do tego jakąś teorię o sprowadzeniu Kena z Sydney i nieprzerabianiu go, hyhy. Jeśli to zły tok rozumowania (niezgodny z rzeczywistością) to będę prosił o pomoc w swoim wątku warsztatowym, który na pewno założę. Z prętami się pospieszyłem, znalazłem i pręty, i kształtowniki i płyty wszelkiej grubości. Z filtrem się podłożyłem, nie komentuję więcej ;) Trzymam kciuki, ale to chyba niezbyt konieczne bo i tak coś czuję, że będzie dobrze.
-
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
Diobeu odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
Ja raz zastosowałem i już więcej nie będę. Szpachlowałem linię łączenia kadłuba z dwóch połówek w dennej części. Szpachlówka Novol (czy każda inna samochodowa) nie łączy się z plastikiem tak, jak robi to szpachlówka modelarska na bazie tej samej bazy rozpuszczalnikowej - ona się lekko wgryza w plastik. W konsekwencji usunąłem całe szpachlowanie bo owszem, powierzchnię da się wyprowadzić idealną ale w miejscu końca szpachli powstaje skok o grubości ułamka milimetra - dla mnie nie do zaakceptowania. -
Moje blaszki pochodzą stąd http://www.goldmm.com/ships/gms400-9.htm Osobno w sensie że bez reszty blaszek to raczej nie, choć wolę się nie wymądrzać, może są jakieś uniwersalne leżaki. Powyginałem już te leżaki, 3 godziny roboty, zostały drugiego i trzeciego typu, krzesełka do stolików, potem to poustawiać, przykleić i robimy sesję!
-
No już myślałem, że nigdy nie napiszesz :P Nie wiem czy potrzebnie kupowałeś rozcieńczalnik Humbrola, z powodzeniem Revelle, Humbrole i Model Mastery rozcieńczam benzyną lakową. Powiedz czy nie widać nierówności po odklejeniu taśmy, którą naklejałeś schodkowo? Nie wpłynęła farba pod spód na łączeniach? Czy stosowana przez ciebie taśma to zwykła taśma maskująca ze sklepu? Odważny jesteś, ona potrafi zerwać wszystko.
-
Chłopie, z taką relacją powinieneś uważać, bo niektórzy amatorzy mogą się załamać, zamknąć w sobie i skończyć z modelarstwem ze wstydu Nie spodziewaj się również wielu komentarzy bo nic innego poza "super robota" nie przychodzi do głowy. Ale widzę, że jesteś głodny jakichkolwiek komentarzy to pozwolę sobie skrobnąć dwa słowa. Po pierwsze: trucker ze mnie jest kompletnie początkujący, nie jestem modelarzem jednej branży, zaczynałem od samolotów - nic nie nadaje się do pokazywania, potem żaglowce z manią do ogromnych rozmiarów - z daleka od biedy mógłbym dwa pokazać potem statki - i tu dochodzimy do dnia dzisiejszego: aktualnie kończę Queen Mary 2. Następnie rozważałem parowóz ale zmieniłem zdanie. Co do ciężarówek - przedwczoraj przyszedł mi do domu Kenworth T900. Od kilku dni ślęczę przed komputerem i czytam o technikach modelarskich (chciałbym pierwszy raz zastosować wash, rdzę itp), oglądam też dział walkaround i warsztat i tak trafiłem na twój wątek. Powiem tak: obejrzałem i przeczytałem te 21 stron z opadniętą koparą, znaczy szczęką. Ty modelu nie budujesz, nie restaurujesz, ty go tworzysz! Dla mnie to jest najwyższy stopień wtajemniczenia modelarskiego. Odwalasz kawał przeogromnej roboty i właściwie nie ma znaczenia kto to doceni czy zobaczy. O filtrze wytoczonym z aluminium wiesz tylko ty (i my i to jest właśnie ten smaczek modelarstwa, który napędza do działania. Spisałem sobie moje przemyślenia: 1. Skąd wziąłeś pręt 6-kątny, z którego tniesz śrubki? Sam zrobiłeś? 2. Złote zawieszenie mi się po prostu nie podoba, nie mieści mi się w głowie, że jest to możliwe w rzeczywistości, ale degustibus... 3. Alcladu nigdy nie stosowałem a widzę, że będę musiał. Czy z plastikowych części pochromowanych zawsze trzeba usunąć zupełnie "fabryczny" chrom? Piszesz (nie tylko ty) o słabym trzymaniu alclada, czy nikt nie ma rady na to? Żadna przezroczysta emalia modelarska na to nie pomoże? 4. Podoba mi się preshading na silniku, wydaje mi się, że osiągnąłeś zamierzony efekt, prawda? Coś takiego chciałbym zrobić ale do tego dodatkowo bym ten silnik ubrudził washem. 5. Elementy kolektora wydechowego, które są zardzewiałe IMO powinny być matowe, porowate, a się błyszczą. 6. Czerwony filtr poza odznaczaniem się kolorystycznym to chyba nie jest zbyt możliwe(?) Nie widziałem nigdy czerwonych filtrów. 7. Co oznacza "pojechałem do miasta"? 8. Co to za lakier jest na kabinie? Modelarski czy samochodowy? Oznaczenie? 9. Czy po alkladzie da się czyścić aero benzyną lakową? 10. Szparunki/ paski na kabinie są zajebiste (sory, innego słowa nie znalazłem), owszem, widać kilka niedociągnięć ale po mojej relacji z warsztatu Queen Mary 2 wiem, że zdjęcia wyciągają znacznie więcej, niż jest faktycznie. A z doświadczenia wiem, że malowanie, a przede wszystkim prawidłowe oklejenie czegoś takiego to nie lada wyczyn. Czym oklejasz, Tamiyą? Kupujesz określone szerokości czy jakoś sam docinasz? Możesz liczyć na to, że cię pomęczę pytaniami, podoba mi się twoja otwartość i to, że ten wątek żyje. Od tego jest właśnie forum. Każda, najgłupsza mogłoby się wydawać sugestia lub wyjaśnienie być może oczywistych rzeczy innym niesamowicie pomagają. Ja chłonę wiedzę na kilogramy, dzięki. Na koniec: studiowałem na Politechnice Krakowskiej z Pawłem Mroczkiem, to nie ty?
-
Został ostatni etap. Wszystko co było do zrobienia jest zrobione, sklejone i pomalowane. Pozostało mi: Około 160 tego (wygiąć i przykleić) I coś koło 16 stolików wraz z 4 fotelami każdy A tu skala porównawcza Części do drobnych poprawek malowania, ew. wygięcia, wygiąć leżak dwoma pęsetami to nie jest hop siup Acha, i jeszcze jakieś 160 leżaków innego typu, których tu nie ma.
-
Tiger Initial, Dragon 1:35 [video + foto relacja]
Diobeu odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Powiem tak, obejrzałem wszystkie twoje filmy z zapartym tchem. Jestem modelarzem samoukiem, nigdy nie należałem do żadnej modelarni, nie miałem kontaktu z nikim od kogo mógłbym się uczyć. Moje umiejętności określałem na szkolne, może góra liceum ale po twoich filmach sądzę, że to raczej przedszkole. Doskonały pomysł z taką relacją, nie słyszałem nigdzie wywyższania się, pouczania czy moralizowania o czym ciągle tu przypominasz - malkontentom polecam przeczytanie tego dwa razy. Podejrzenie kolegi w akcji jest niezmiernie przydatne, i właśnie takie proste rzeczy jak dolewanie farby do aero czy sposób mieszania to jest gwóźdź programu. Suche podawanie proporcji rozpuszczalnika czy odległości wylotu dyszy od modelu na niewiele się zdaje. Bardzo na plus zaskoczył mnie czas schnięcia akryli (nigdy nie stosowałem a zamierzam), dodatkowo twój komentarz sugeruje, że to co robisz to sprawy w sumie banalnie proste - w porównaniu z tym, jak ci to wychodzi daje to efekt lekko komiczny bo model dla mnie jest piękny. Wiele czytałem o washu, preshadingu, postshadingu ale wreszcie zrozumiałem o co w tym chodzi. Naprawdę wielkie brawa za filmy no i za umiejętności, chylę czoła i... staram się coś z tego wdrożyć w życie ;) -
Dzięki za ofertę, w tzw. międzyczasie, czyli 10 min temu kupiłem na allegro za pół ceny. Zadziałał nastrój chwili i mam już swojego Kenwortha, no prawie mojego. Prace zacznę pewnie jesienią jak mi się na strychu ochłodzi, mam czas na szukanie ładnej naczepy, zdjęć, farb. Będę go malował akrylami (przesiadam się na tym modelu z emalii i zamierzam definitywnie z nimi skończyć). Zamierzam też wprowadzić jakieś delikatne techniki malarskie, jak uwydatnienie szczelin, ew. rdzę na ramie, ale nic specjalnego, w końcu na chromie nie zrobię rdzy czy brudu, więc i na lakierze nie będę kombinował. Aktualnie z wywieszonym jęzorem oglądam filmy na YT kolegi reggy'ego i oczom nie wierzę, pre-, postshading, wash, weathering itd, nawet pewnie nie piszę nazw dobrze - to nie moja liga, nie wierzę, że takie rzeczy można zrobić na modelu. Widzę, że moje umiejętności to przedszkole. Chętnie przyjmę wszelkie sugestie co do modyfikacji modelu, efektów lakierniczych czy dodatkowych elementów. Mam sporo czasu na rzetelne przygotowanie pracy.
-
O, dokładnie o takie coś chodzi, nie znam się specjalnie na wymiarach ale ewidentnie naczepy amerykańskie/australijskie są dłuższe i mają dwie osie z reguły. Dzięki, że ją pokazałeś, nie będę się ładował w "europejską" trzyosiówkę bo jest IMO za krótka wizualnie.
