Jump to content

AstarSeran

Members
  • Content Count

    45
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

AstarSeran last won the day on May 20

AstarSeran had the most liked content!

Community Reputation

32 Excellent

Personal Information

  • Interests
    Polityka obronna, Lotnictwo wojskowe i cywilne, Informatyka, Modelarstwo
  • Occupation
    Dowódca Wielkiej kosmicznej flotyly Aniołów Nieba

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Słyszałem o tej metodzie ale nie posiadam niestety samochodu 😐
  2. Czerwona hataka w to wejdzie? Aero mocno się zatyka w takim układzie? Jak wygląda kwestia czyszczenia tego przez przepłukiwanie zmywaczem? Generalnie zdaję sobie sprawę że to nie jest najlepsze rozwiązanie ale chwilowo mam pilniejsze wydatki i nie planuję kupować pełnowymiarowego kompresora, z kolei koszta użytkowania butli już po dwóch malowaniach dały mi się odczuć, stąd potrzeba znalezienia jakiegoś relatywnie taniego rozwiązania zastępczego.
  3. Czy ktoś z was próbował kiedyś zasilać aerograf przy pomocy inhalatora?
  4. IBCS dotyczy przede wszystkim integracji środków rozpoznania i rażenia obrony przeciwlotniczej różnych warstw oraz kierowania nią na wszystkich szczeblach (trochę jak dzisiejszy SAMOC tylko że on działa na szczeblu brygady rakietowej), u nas póki co będzie dotyczył tylko Patriota, integrację wszystkich elementów systemu dowodzenia OP i Sił Powietrznych zapewniają "systemy systemów" które je wszystkie łączą w jedną funkcjonalną całość, na przykład nasz Dunaj czy właśnie NATOwski ACCS, który w jedną sieć łączy systemy z różnych państw. IBCS jest tylko jednym z elementów tego systemu, a nie jego zamiennikiem, podobnie jak u Amerykanów IBCS będzie częścią składową IAMD. O to mi chodzi.
  5. Jeszcze niedawno mówiłeś co innego, ale już mniejsza z tym.
  6. Integracja systemów dowodzenia, komunikacji i rozpoznania w ramach obrony powietrznej in general to nie jest IBCS tylko ACCS, a w to bawimy się już od jakiegoś czasu. W ramach ACCS powstać miały na bazie istniejących ODN dwa ośrodki kontroli i dowodzenia w standardzie ARS (Air Command Center, Recognized Air Picture Production Center, Sensor Fusion Post, generalnie chodzi o taki hub zajmujący się integracją wszystkich sensorów, tworzeniem kompletnego obrazu sytuacji powietrznej oraz dowodzeniem jednocześnie), ostatecznie z pewnym opóźnieniem powstał tylko jeden w krakowskim RODNie. Natomiast co do samej Wisły to dokładnie takie były założenia tego zakupu - nasz IBCS docelowo miał być realizowany w oparciu o węzły łączności cyfrowej RWŁC-10, ale to również było zakładane dopiero w drugiej fazie - stąd ten brak integracji o którym mówisz. Prototyp Horneta brał udział w programie LWF (Light Weight Fighter) i przegrał go z YF-16, siły powietrzne nie uległy wtedy powszechnej modzie na samoloty dwusilnikowe, bo z wyliczeń wyszło im, że zysk jest niewielki, awaria jednego silnika i tak eliminuje samolot z walki więc nie ma co, zainteresowała się nim natomiast marynarka i wybrała go w swoim programie VFAX na następcę Phantoma, z czasem okazał się konstrukcją na tyle udaną, że stał się podstawowym samolotem US Navy stosowanym do szerokiego spektrum zadań.
  7. Zgadza się, to się zresztą tyczy większości samolotów bojowych, gdzie nie lata się non stop z włączonym radarem żeby nie świecić niepotrzebnie na wszystkich możliwych sensorach ELINT. W tym zakresie możemy zaproponować niewiele - w zasadzie tylko współpracę z sojuszniczym Sentry bo sami nie posiadamy samolotów AEW&C (F-35 zapewnia to w pewnym ograniczonym zakresie), pewien potencjał mogłaby tu stanowić Narew i Wisła, z tym że z Narwią nie zanosi się na jakiekolwiek decyzje w najbliższym czasie, a radary AN/MPQ-65, które kupiliśmy w pierwszej fazie Wisły mają być tylko rozwiązaniem pomostowym, docelowy radar obserwacji dookólnej miał być kupiony w drugiej fazie, ale ta stanęła pod znakiem zapytania (zdecydowaliśmy zresztą, że wybierzemy taki radar jak Amerykanie w swoim przetargu, a ten jeszcze się nie rozstrzygnął).
  8. To działa bardziej w drugą stronę - F-35 z racji swoich walorów stealth ma spory potencjał w roli "wysuniętego sensora", który mógłby rozpoznawać i wskazywać cele chociażby dla artylerii dalekiego zasięgu. Ten argument jest ostatnio często podnoszony przez dziennikarzy i polityków, którzy wprost piszą, że "F-35 może współpracować z HIMARSem i dlatego to świetny zakup". Myślę, że wypadałoby wyjaśnić tutaj to zagadnienie zanim ktoś w te bzdury uwierzy. Na jakiej zasadzie to działa? NATO do transmisji danych w czasie rzeczywistym wykorzystuje system JTIDS (Joint Tactical Information Distribution System) szerzej znany pod nazwą Link-16. Jest to system umożliwiający cyfrową wymianę informacji w oparciu o łącze danych. Informacje o rozpoznanym celu byłyby zatem przesłane właśnie za pomocą tego łącza. Problem w tym, że w tej łączności samolot-artyleria jest jedna bariera. Tą barierą jest stosowany w HIMARS system kierowania ogniem AFATDS, którego wady opisywałem już kilka tygodni temu. Oprócz tych wad, które wtedy wymieniłem posiada on jeszcze jedną, kluczową w tym wypadku - nie obsługuje on Link-16 i dlatego nie może odebrać informacji przesyłanej przez samolot przy pomocy tego systemu. Politycy i dziennikarze, którzy o tym mówią jako dowód na swoje rewelacje przytaczają przeprowadzone jakieś 2 lata temu w US Marines ćwiczenie, w ramach którego F-35 wskazał cel dla HIMARSa, sęk w tym, że nie zweryfikowali dokładnie, w jaki sposób to wskazanie celu się odbyło. Tak się akurat składa, że odbyło się ono w sposób zgoła inny - pilot Lightninga połączył się przez radiostację pokładową z DASC (Direct Air Support Center), odpowiedzialnym za koordynację działań lotnictwa w operacjach lądowych i przekazał pozycję celu, stamtąd informacja przesłana została na stanowisko dowodzenia baterii HIMARS (FDC - Fire Distribution Center) i dopiero potem nastąpiło odpalenie rakiety. W skrócie - pilot po prostu przedyktował przez radio współrzędne celu (chyba nie muszę tłumaczyć ile czasu zajęła cała ta procedura), a masa ludzi wzięła to ćwiczenie, które w gruncie rzeczy miało głównie zobrazować ograniczenia AFATDSa, za dowód na to, że F-35 i HIMARS są już zintegrowane i mogą działać wspólnie, co niestety nie jest prawdą.
  9. No właśnie, artykuły należy czytać ze zrozumieniem, nie przeklejać wyjęte z kontekstu informacje. Uśmiałem się, piszesz długi na trzy linijki pełen oburzenia tekst i to mi zarzucasz "ciskanie się"? Gdyby to był pierwszy raz kiedy powołujesz się na argument o spadającej cenie to ok, ale robiłeś to wielokrotnie i już raz ci to wyjaśniałem. Ja Ci wkładam w usta słowa, których nie powiedziałeś? Mam Ci przypomnieć, kto kilka tygodni temu powtarzał ciągle, że sceptycy tego pomysłu są "zagorzałymi przeciwnikami", albo mają "żywiołowe podejście", albo kto zupełnie bez związku z tematem wciskał tu jakieś polityczne aluzje na temat "eurokołchozu" albo "waffen eu"? A jakież to "chamskie uwagi" ja pod Twoim adresem kieruję? Więcej chyba ironiczno-uszczypliwych uwag na swój temat znajdziesz na tej tylko stronie tematu, co jak widać ci nie przeszkadza. Ja odkąd udzielam się w tym temacie nie skierowałem pod Twoim adresem tylu wycieczek ad personam, ile ty użyłeś w tym jednym poście. Poczułeś się głęboko urażony bo stwierdziłem, że brakuje ci argumentów i dyskredytujesz sam siebie powołując się na mało wiarygodne i populistyczne źródła? Sorry, odnosiłem się do tego, co ty sam napisałeś, jeśli jak większość osób o skrajnych poglądach każdą próbę wytłumaczenia Ci, że nie masz racji odbierasz jako personalny atak to już nie mój problem. Także kolego Solo, przestań wszystkim wokół zarzucać "żywiołową niechęć", "ciskanie się" czy dziecinne zachowanie jeśli sam reagujesz pianą na to, że ktoś w sposób klarowny i kulturalny powiedział Ci, że nie masz racji. Post niestety zgłaszam, bo według mnie zagalopowałeś się trochę. Pozdrawiam
  10. Poczekają bo będą musieli, jeżeli to co Błaszczak mówił o wysłaniu niedawno zapytania ofertowego jest prawdą to na LoA będą musieli poczekać te kilka miesięcy, zanim podpisana zostanie właściwa umowa minie najprawdopodobniej jeszcze kilka kolejnych. Także jeśli to faktycznie dojdzie do skutku to zawarcia umowy i otwierania szampana w Warszawie można się spodziewać najwcześniej w październiku. Solo powiedz mi ile razy tobie można tłumaczyć, że tu jest ciągle mowa o cenie dla USAF, nie dla państw spoza programu JSF?
  11. Właśnie sobie wyszukałem, nie słyszałem wcześniej o takim rozwiązaniu. W dalszym ciągu jednak nie służy to do maskowania rzeczywistej SPO samolotu.
  12. Nie wiem skąd masz takie informacje. Rożków można używać do maskowania obiektów znajdujących się w jego pobliżu, a nie montować je na samolotach, zwłaszcza na takich jak F-35, które są konstrukcjami samonośnymi i umiejscowienie na nich takiego czegoś zaburzałoby opływ powietrza i miało negatywny wpływ na wytwarzanie siły nośnej..
  13. Zamontowanie na samolocie czegokolwiek z zewnątrz zmienia jego SPO.
  14. Nie będzie tak z kilku powodów. Po pierwsze kłania się tutaj równanie zasięgu radiolokacyjnego. Żeby nie przytaczać wam nudnych wzorów wyjaśnię łopatologicznie - fale o takiej częstotliwości jak te wykorzystywane w radiolokacji rozchodzą się prostoliniowo, krzywizna ziemi powoduje, że zasięg, na jakim dany cel może zostać wykryty zależy od jego wysokości lotu oraz wysokości, na jakiej znajduje się antena. Im większa jest odległość od emitera, tym wyżej musi znajdować się cel i tym wyżej musi być podniesiona antena, aby mógł zostać wykryty. Żeby trochę poprawić sytuację można taki radar umieścić na wzniesieniu, natomiast anteny nie da się podnosić w nieskończoność między innymi ze względu na jej masę. Żeby te samoloty mogły zostać wykryte przez te radary będąc na powierzchni Ziemi musiałyby się znajdować naprawdę bardzo, bardzo blisko, żadne z polskich lotnisk nie znajduje się w takiej odległości od ruskiej granicy, aby jak to mówią wszelkiego rodzaju pseudoznawcy od "a-dwa-a-de" samoloty zostały całkowicie uziemione, gdyż jest to fizycznie niemożliwe. Owszem, żeby być całkowicie bezpieczne musiałyby latać na niższych wysokościach, ale nawet w razie wojny nie uniemożliwiłoby to nikomu działania, a realnie problem stanowiłoby to tylko dla pilotów z Malborka. Po drugie to nie jest tak, że przebazowania tego rodzaju samolotów nie są w żaden sposób zabezpieczane - F-35 wiele razy już pojawiały się w rejonach dyslokacji S-400 i prawie zawsze towarzyszyły im samoloty rozpoznania elektronicznego RC-135. Każdy z tych samolotów wyposażony jest w sprzęt o nazwie AELS (Automatic Emitter Location System), urządzenie to umożliwia metodą radiolokacji pasywnej ustalenie miejsca, z jakiego pochodzi wiązka oraz późniejszą jej analizę. Dlatego między innymi Rosjanie nie włączali wówczas radarów wchodzących w skład tych systemów, gdyż wiązałoby się to z automatycznym ujawnieniem ich dokładnego położenia oraz ich parametrów pracy (tak tak, Rosjanie też boją się ujawnienia takich informacji). W przypadku Rosjan jest to o tyle groźne, że oni póki co nie planują "usieciocentrycznienia" S-400, każda bateria musi mieć w związku z tym własny radar i własne stanowisko dowodzenia, zniszczenie takiego radaru automatycznie eliminuje z walki całą baterię. Doskonale rozumiem, że dzisiaj w związku z obecnością S-400 tuż za płotem panuje w kraju powszechna psychoza, ale sprawa nie jest tak prosta i co najważniejsze tak groźna jak co niektórym się wydaje.
  15. To nie ma nic wspólnego z "możliwością wpadnięcia maszyny w ręce Rosjan". Chodzi tu przede wszystkim o możliwość wycieku wrażliwych parametrów taktyczno-technicznych tego samolotu, takich jak SPO, częstotliwość pracy stacji radiolokacyjnej, jej charakterystyka promieniowania itp. Do tej pory Rosjanie nie mieli okazji sprawdzić jak zachowuje się system S-400 w konfrontacji z F-35, w momencie gdy ten samolot operowałby w jednym środowisku z "Triumfem", to dla Rosjan byłaby to niebywała gratka - pilnie strzeżone dane F-35 praktycznie na talerzu, hamburgery nie pozwolą sobie na takie ryzyko.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.