Gościu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 056 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Gościu
-
Witam. Modelik z umarłego projektu. Niestety, nie miałem na niego pomysłu, chęci...nieraz tak mam. Wrzuciłem mu gąski, które podżarła mi chemia. Model z pudełka, a waloryzacją w postaci "wieszaków" na gąski, czy tam koła także jest "zestawowa" Użyłem pozostałości po blaszkach, a własciwie to blaszana ramkę. Paznokieć: p. p.s. ostatnio uwsteczniam się z fotografiami..nie wiem czemu, ale aparat ze mną nie współgra :[
-
Męczarni ciąg dalszy, przymiarki figur..takie sobie one są, ale po kilkurazowym zmywaniu..mam ich DOŚĆ :/ : p.
-
Trochę tam umiem, ale żeby od razy wyzywać od TAKICH ;) Dzięki. A tak,zgadza się będzie to butla - a główkę jegomościa na czołgu wybrałem celowo.Ma Oczy jak przecinki, lekko otwartą japkę, i brew podniesioną w geście "zmęczenia". Wypadałoby zrobić 2 sesje tej scenki "15 min. póżniej" - ale statysta siedzący przeszedłby do pozycji "zlecącej"(znaczy się w okolicach koła zębatego, w pozie nie do określenia) thx. p.
-
Tomek Sz. - ja ją wtapiam w jeszcze mokry grunt, juz kiedys to opisywałem przy paznokciach, i później psikam lakierem z dużej wysokości "odgórnie" Zobacz także, czy pod trawa nie masz "plaskiej" gleby, byc może to jest powodem błysku(brak faktury ziemi) Lord, nie umiem po arabsku dla checy tego nie montowali ;) W podstawce dorobiłem trochę zarośli i wziąłem się za 2 figurki: p.
-
A proszę. Mój motyw przewodni A tu próby plagiatu + radosna twórczość mię, we własnej osobię ;)
-
Dzięki . Lord, ano...ale co zrobić Fajne one takie są..jak on tam wjechał,wbiegł..czy inne podobne A hamulec nie jest czarny, tylko biały ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Hamulec_wylotowy rzezam podstawkę, może dzis mi podeschnie baza to wkleję. p.
-
w sieci sporo znajdziesz(stąd także pochodzi taka oto fotka. Hamulec był wymienialny( oksydowany). Z. thx. p.
-
A dziękuję, jak zauważyłeś jest to "ganione"...ale z czasem wejdzie w życie, zobaczysz ;) A motor, fakt..zapomniałem. To wynalazek Lion Roar, niestety detalem silnika nie zabija..jest sporo uproszczony. W momencie kiedy zobaczyłem ileby trzeba dorabiać...poprzestałem na dodaniu linek..także jego bardziej tam nie ma, jak jest. Oczywiście lekko go zmadmaxiłem, nie montując przedniego błotnika i montując rejestrację...jak być nie powinna.Po malowaniu wyjdzie efekt radosnej twórczości mej HA ! Jest jasny z uwagi iż miał kilka el. fototrawionych, a mnie sie ostałbył podkład gunze w tym kolorze co go białym zwą. p.
-
ostatni jupdejt samego czołgu. Poskładałem ( w końcu) gęsi i przygotowałem do brudzenia juz po ustawieniu modelu tammagdziebyć. p.
-
A dziekuję, jaka ona tam złota...;) Syf,kiła i mogiła...jak to na wojnie p.
-
ustaliłem sobie grunt pod scenkę z masy modelarskiej, będę to oblepiał ziemią i jakąś zieleniną: p.
-
Tomek, kiedys na pewno. W chwili obecnej mam tak zawalony warsztat innymi pozycjami...że nawet jakbym dostał "strzał" modelarski na jakiegos ruska...nie wygrzebałbym się z nim do nowego roku. Co do szaleństw, na każdym pojeździe można poszaleć - usłyszysz - nie mogło tak być ! (a co mnie to ) Wyrzezałem część scenki - makaroni z flaszką i 2 szkopków.reszta scenki jest jeszcze poza domem ;) Przewiduję dodatkowo conajmniej parkę....jak ich sklece,pobawie się w ustawianie to poinformuję...com zwymyślił. Teraz jest tak: p.
-
zamiast tylko oglądać, wskazane jest jednak przeczytać kilka linijek. p. p.s. to co wczoraj w nocy dodłubałem.
-
Kaźmirz, znów mi do płota podlazłeś... Chlapki/ cokolwiek nad silnikiem - ja w domu, w szuflandii mam prehistoryczne farbki MM. To ani artystyk, ani gotowiec. Rozrzedzam w 2 wersjach. ostrożnej i mało inteligentnej 1- na tacce krople upijam spirytem 2 - stawiam minikrople z farbki na modelu, 2 pędzlem z WS`em i ją maltretuje. Mam i 3, juz próbowany. Łolecho krople stawiasz,rzadkiej( z H2O) - jak wyschnie to obrzeża zostają ciemniejsze, a w środku masz prześwit(po wyschnięciu rzecz jasna) Tłumnik. Kaziu, na pewno nie pójdę z nim w pomarańcz, czy wściekłą czerwień - idę w ciemny brąz(do zakurzenia oczywiście) Jedziem dalej. Rysy, to nie włosek Kaziu, pędzelek mam tamki - taki do zadań specjalnych Maluję nim praktycznie wszystko co się da ;) A krechy to akryl rzadki - na tyle coby cienko dało nim rade mazać. W razie dalszych niejasności pisz śmiało. p. p.s. A tu próbowałem zrobić fotki, no cóż kolorystki oddać nie umiem, nie mogę. Tank: Na pewno nie będę kombinował, żeby pod fotki ładnie szło z pigmentami. Bo wyjdzie klops..nie model.
-
na fotkach nie widać? Żółtą taśmą Zbysiu, być może.Wybrałem Włochy jako bazę, pooglądałem trochę krajobrazów...i wybrałem kolor ziemi - za czym idzie syfku na tanku: z bliska. Tu juz dół niemal gotowy. Jak sklece te ^*^&)()*_)**)*!!! friule, to postaram się dobabrać więcej(nie ilość, a kolor) Pomazałem także zapasy gęsi: Sorry za fotki ala ghost busters...ale nie mam siły walczyć z tym *&(&^&^%^ !!! aparatem ( w fistaszki wstaw dowolne, brukowe słowa:] ) p.
-
Fajnie że się Wam podoba. można zakładać..że, ale to nie reguła. To tak, jakbyś chciał przewidzieć w którą strone rozleje się woda ze szklanki, a do tego przed upadkiem wiesz...na ile kawałków sie rozpadnie. Jakość malarska - sam sobie mam wiele do zarzucenia...ale czy mam z tego powodu wywalić model, walnąć beksa? Nie, prę dalej, byleby do przodu. A jeśli mi się zdaje, że za 10 model podobnych błędów nie popełnię...to tylko mi się zdaje. Cholernie cieżko mi oddać rzeczywisty kolor modelu, bo na fotkach raz wychodzi za zółty, raz za kremowy - na słowo możecie wierzyć, że jest anitoanito .Chrzanię to - fotki są,jakie są ! W modelu maznąłem bazowo to i owo, dodałem skrzynki i duperelki, przygotowałem zapasy gęsi do rdzewienia, zabezpieczyłem osie by nie zababrać dalszym syfkiem....jak niepomalowane było...wydawało się wystarczajaco w ilości. Niestety, nadal mi coś na pojeżdzie brakuje...pokombinuje z jakimiś skrzynkami dodatkowymi, manierkami na wodę, hełmami..i w ostateczności(ostatnia deska ratunku) jakimis płachtami, czy kocami. Teraz jest tak: p.
-
3 x Tak jak nadmieniłem, tak uczyniłem - ochlapania i zacieki,przecieki. Jak na budzie tak i na wannie. Teraz biore się za osprzęt i graty na tanka. Po wrzuceniu całego śmieciowiska wyślizgam zeby, oraz koła napinające...po czym je zabezpiecze...coby 5x tego samego nie robić póżniej, po pigmentowaniu. p.
-
KONIEC CZATA, kwestie własnych zarobków, opinii na ich temat załatwiajcie poprzez PW :] Hejka Kaziu. A juz spieszę z odpowiedzią. W chwili obecnej jestem na etapie męczenia powłoki bazowej. Jak widzisz, narzędzia są bazowo mazniete, klocek w także. Jak już się ogarnę z dkgb wezmę się za wyciorki,klocki, gąski...i na deser zostawiam sobię tłumnik ;) Jak na razie dałem płukankę na tanka - nieco zacieków...i takie tam - po mojemu. W obszarze nadsilnikowym i ogólnie to tu, to tam psocę jakimiś naleciałościami p.
-
LOST IN AFRICA | CMP QUAD GUN TRACTOR | Tamiya 1:35
Gościu odpowiedział subgrafik → na temat → [M]Galerie
deczko, ale u góry. a w życiu ! A przeklnij się, i więcej tak nie pisz Żal, a takie fajowske fotke Ci wkleiłem.Jakis jegomość z rondlem i gołą klatą, z łokciem w oparciu nadałby się;) A czajnik TO JEST TO... Jak to mawiał Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, a już ktoś wczesniej zauważył...Fajfokloki zakichane p. -
odpryski to "pacanie" gąbką i póżniej retusz pędzlem. Udało mi sie nieco podmęczyć farbę. Użyłem rzadkiej olejnej: zielonej niebieskiej sieny umbry. Jak mi model wyschnie zastanowie się, czy poprawić dając biedronkę, czy pozostawić i przejść do jasnego pin washa u góry, po oleisty,smugowy na zawieszeniu i wannie. Model: p.
-
Ok, to teraz możecie się za głowę łapać.....jak On tak mógł!? Ano mogłem, bo lubię Kalki...zabrakło mi trójeczki...więc wykorzystałem to, co miałem na podorędziu...zamiast 304 będzie 04 ;) Naoksydowałem hamulec,mg w wiezy i kadłubie, pomazałem bandaże kółek. Teraz w końcu wezme się za męczenie farby....bo puszczanie stada pędzących młotków...jest czasochłonne. Moja (jak to Vis13 trafnie określił ) ścierka ma się tak: p.
-
dweler - użyłem 3 kolorów - proporcji jak zwykle u mnie nie poznasz...bo ich nie mam :( Użyłem 3 kolorów Tamiya dkgb,biały i khaki. Zasada? Weź model górą do najsilniejszego żródła swiatła...a ten że sam Ci opowie historię światłocieni ;) - ja tego na pewno lepiej nie zrobię To jest mój ostatni model w stylu "niby" CM, z ukierunkowanym światłem od góry, w następnych będę się starał polatać z latarką w koło(z akcentem na STARAŁ ) p.
-
kolor bazowy siedzi na tanku, teraz oznaczenia..a póżniej dewastacja. p.
-
a, bo zapomniałem. Masz już te blaszki do modelu? Jak nie, zerknij na strone producenta..którego to wyroby zamierzasz kupić, być może sa dostępne instrukcje w formacie PDF. Nie sklejaj nic, zobacz co musisz usunąć, bo po sklejeniu może byc problem z wycinaniem zbędnych el. plastiku.
-
jawkers, pierwsza sprawa. By wash fajnie siadł musi być dobrze nakładana farba. Z fot wynika, iż jest chropowata powierzchnia - a na takiej - konia z rzędem temu, który to ogarnie. Pamietaj, powierzchnia ja PN(pupa niemowlaka) i możesz cuda wyprawiać z washami...bo wash nie musi się ograniczać do 1 koloru. Tu nie będę Ci mieszał, ogarnij jeden..a dobrze. To samo tyczy się kalek, jeśli jest źle pomalowany model...o dobrym ich "siadaniu" możesz zapomnieć Patrzyłem na Twoje warsztaty - wniosek jest jeden. Kiedyś radziłem Ci zakup debondera, do zmywania kleju. Jesli nie możesz ogarnać zwykłego kleju do plastiku - klej na CA, w razie naddatku zmyjesz to sobie. Może też diabeł tkwić w gęstości kleju. Ja używam 3 rodzai..a w zasadzie to czterech. 1.zwykły, gęsty revella 2. rzadki Tamiya extra thin 3. zwykły ropuszczalnik 4. do pozycjonowania, czy "pokazu" do zdjęć akrylu Na pewno radzę nakładać klej jakąś igłą, szpilką...czymkolwiek..byleby nie pędzlem, czy innym tworem(chodzi mi o kleje gęste) Kolejna sprawa - meszek powstaje przeważnie z przyczyn malującego. Za dużo farby, za daleko od modelu, za bardzo rozrzedzona, żle wymieszane pigmenty w słoiku/puszcce, niedomyty aerograf. Fotki. Tu Ci coś pokażę: oswietlenie jednostronne: oświetlenie 2 stronne: i fotki,jakie Ty robisz: Wnioski wyciągniesz sam. Nie musi to być namiot bezcieniowy..wystarczą dwa xródła światła..i pomimo minimalnych przekłamań koloru...lepiej oddasz Nam(mnie) treść swojej pracy. Cesarz, czołgi rdzewiały, rdzewieją..i nie zanosi się na to, że nie będą rdzewieć. p.
