Witam! Dawno mnie tu nie było. Pierwszy i ostatni samolot jak do tej pory zrobiłem równo rok temu. Aby odpocząć od pancerki zakupiłem wczoraj za całe 22 PLN taki oto model szkolno-treningowo-relaksacyjny (byłem chyba pod wrażeniem "niesamowitego" filmu "Pearl Harbour", na który straciłem 3 cenne godziny mojego życia ) :
Tyle dokonałem wczoraj. Całkiem ładnie wykonane wypraski, lecz jeśli ktoś oczekuje większych wyzwań to ilością części będzie rozczarowany.
Ale tak chciałem. Ten model posłuży mi do wypróbowania aerografu i washa przed malowaniem ISa.
Podczas sklejania znalazłem tylko 2 ślady po wypychaczach, ktorych pozbyłem się za pomocą papieru ściernego, trochę szpachlowania na łączeniu góry i dołu kadłuba, trochę śladów łączenia form, łatwych do usunięcia.
Malowanie będzie z Chin, z rekinią paszczą.