Jump to content
kwiatektatek

[Open] ZTS Plastyk GAL 48 Hotspur

Recommended Posts

W takim razie polecam wybrać 14 kwietnia na rozwiązanie. Moje starsze wtedy się wyłoniło i kochane dziecię to jest

No i pochwal się Juniorem

 

Wrócę do hotspura - dziś planowałem położyć podkład, tylko wcześniej chciałem dopasować oszklenie. I wyszła niespodzianka:

 

DSCN0137.jpg

 

Szczelina z przodu że ho ho! Trzeba było uzupełnić, więc malowanie się odsuwa w czasie.

Samą osłonę musiałem sporo podszlifować od środka i nieco się zmatowiła:

 

DSCN0140.jpg

 

Jeszcze nigdy tak nie robiłem, więc trochę drżę, ale skoro obiecujecie że po sidoluksie rysy znikną...

 

Największym babolem zestawu okazało się podwozie:

 

DSCN0139.jpg

 

Po zamontowaniu takiego szybowiec miałby imitację niezależnego zawieszenia jak nasz łoś I w ogóle krzywe całe. Nie ma sensu go obrabiać. Zrobię nowe.

 

Haha prawie trafiłeś Lekarz typuje 13 kwietnia

 

Hotspura lepiłem w poprzednim modelarskim życiu, czyli jakieś 25 lat temu. Osłona już wtedy pozostawiała sporo do życzenia, ale podwozie miał o niebo lepsze. W Twoim przypadku popieram decyzję o zrobieniu ich od nowa Zestawowych goleni nic nie uratuje...

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Haha prawie trafiłeś Lekarz typuje 13 kwietnia

 

Nie prawie tylko idealnie!

U nas też miał być 13 kwietnia, tylko córa się obijała i wyszła 20 minut po północy

Pozdrowienia dla ciebie i dla szanownej rodzicielki

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Haha prawie trafiłeś Lekarz typuje 13 kwietnia

 

Nie prawie tylko idealnie!

U nas też miał być 13 kwietnia, tylko córa się obijała i wyszła 20 minut po północy

Pozdrowienia dla ciebie i dla szanownej rodzicielki

 

Dzięki wielkie, pozdrowienia przekazane. Ta Twoja córa to w miarę punktualna, tylko 20 minut spóźnienia Ja się spóźniłem 8 dni i dzięki temu jestem rok młodszy

 

Idę szukać zaginionych kalkomanii do Sacka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cały czas szpachluję hotspura. Niby mało tego, a wciąż gdzieś niedokładności wyłażą. Przy okazji walczę z drzwiami, a raczej ich obrysem, ale tutaj raczej polegnę. Raz zniszczony nie daje się ani porządnie zaszpachlować, ani tym bardziej wyryć na nowo.

Za to udało się dopasować owiewkę (co nie jest niespodzianką) i wypolerować ją skutecznie (co jest niespodzianką, bo to mój pierwszy raz)

 

DSCN0286.jpg

 

Z przejrzystością może szału nie ma, ale rys też nie

 

Zrobiłem pierwsze podejście do goleni podwozia:

 

DSCN0285.jpg

 

Jeszcze na surowo i z igieł jakie miałem na stanie. Tylko jakieś cienkie mi się wydaje. Czy użyć grubszych igieł, czy może tak zostać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Goleń zestawowa to raczej kiepski wzornik ;) Jakie wymiary miały golenie w prawdziwym szybowcu? Przelicz sobie na podziałkę 72 i jak rozbieżności w wymiarach w stosunku do zastosowanych igieł nie będą zbyt duże, to znaczy, że jest ok

Share this post


Link to post
Share on other sites

A skąd ja wezmę wymiary podwozia?

Raczej zastosuję metodę rzutowania równoległego - rzut okiem na gotowe podwozie i jak oko nie zadrży to będzie ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem Tak czy inaczej, golenie z igieł ok 1mm (72mm po przeliczeniu na 1:1) moim zdaniem sa bardziej prawdopodobne niż te zestawowe. Jeśli dobrze oszacowałem wymiar igieł to patrząc na proporcje plastikowej część (ok 3x grubsza) dawło by to średnicę rzędu 200mm a to już romiar goleni dla ok 20tonowego samolotu bojowego. Moim zdaniem możesz śmiało stosować golenie, które dorobiłeś takie, jakie są.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem pierwsze podejście do goleni podwozia:

DSCN0285.jpg

Ciekawy warsztat - dopiero teraz trafiłem. Też tak rzeźbię w swoim RWD-8 Jak połączyłeś igły? Chodzi mi o to łączenie pod kątem. Lutowane (jak?) czy klejone?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak połączyłeś igły?

 

Na tym zdjęciu są połączone cyjanoakrylem w żelu. Niestety połączenie natychmiast padło. Potem końcówkę skośnej igły ściąłem tak, aby była równoległa do igły pionowej. Trzymało dużo lepiej, ale i tak odpadało przy nieostrożnym ruchu. Spróbowałem lutowania. Bez efektu. Umiejętności mam za małe.

Ostatecznie połączyłem na cyjanoakryl w żelu, a potem łączenia zalałem większą kroplą rzadkiego CA:

 

DSCN0379.jpg

 

Piękne to nie jest, ale trzyma w miarę mocno. Następną razą spróbuję kleju dwuskładnikowego.

 

Jako że nowe ośki są dużo cieńsze musiałem załatać otwory w kołach. Najpierw wklejałem plastikowy pręcik, a potem szpachlowałem wnętrze:

 

DSCN0360.jpg

 

Paskudna robota! Do prac miałem takie narzędzie:

 

DSCN0361.jpg

 

I jego część robocza:

 

DSCN0362.jpg

 

Obróbka samym różkiem kilkukrotnie złożonego papieru ściernego. Musi być wodny. inaczej natychmiast się zapycha.

 

Na początku płozy do lądowania chciałem wykonać od podstaw, ale okazało się, że nie taki diabeł groźny i dało radę zrobić zestawowe płozy całkiem znośnymi:

 

DSCN0363.jpg

 

Tylko ogonową zrobiłem od nowa, bo strasznie grubaśna była. Tutaj jeszcze na surowo:

 

DSCN0364.jpg

 

Dorobiłem też na przodzie takie coś co nie wiem czym jest, ale widać to na zdjęciach:

 

DSCN0366.jpg

 

Szybowiec dostał już podkład. Tutaj widać "jeża" ze stratami w usterzeniu:

 

DSCN0372.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oryginalne, będzie się wyróżniał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wymalowałem dolne powierzchnie

Kiedyś widziałem (chyba na Youtube) film z Hotspurami i zwróciłem uwagę, że pasy na kadłubie były "w odwrotną stronę" w stosunku do tych na skrzydłach. Jak było w Twoim egzemplarzu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację. Może nie tyle w odwrotną stronę, co pod innym kątem. Bardziej prostopadle (chyba że inaczej pomalowane - youtuba oglądałem na początku prac; już nie pamiętam).

Na pewno bywały różne szerokości pasów. Może zdarzały się również pod takimi samymi kątami

Ostatnie zdanie jest taką wymówką-podkładką, bo nie będę tego poprawiał. Nie bardzo uśmiecha mi się zamalowywanie takiego kontrastu.

Tak więc wybaczcie

Share this post


Link to post
Share on other sites

No szkoda że tak wyszło z pasami, a tak dobrze szło

 

Troszkę Cię jeszcze dobiję i napiszę że pasy na pewno nie wchodziły na usterzenie - jeśli już coś, to statecznik poziomy malowano na czarno (nie wszystkie egzemplarze i tylko statecznik - steru nie ruszano).

 

PZDR

Share this post


Link to post
Share on other sites

ZIO nie dobiłeś mnie. Zaraz po poście RAV-a sprawdziłem co i jak z pasami i wiem już wszystko.

Tytułem wyjaśnienia powiem, że na początku planowałem malowanie bez pasów. Widziałem pasiaste malowania, ale nie przyglądałem im się. Długo potem zmieniłem koncepcję i gdy przyszło co do czego malowałem z pamięci (dziurawej jak widać). No może nie całkiem z pamięci, bo miałem owszem wydrukowane parę zdjęć, ale rzuty raczej z boku. Spody widoczne tak troszkę tylko. A pasy to pasy. Sprawdziłem tylko szerokości i poooszło!

Zagapiłem się ale tak jak pisałem, nie będę już poprawiał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy w czasie maskowania przychodzi wam czasem ochota żeby zostawić model w takim stanie?

 

DSCN0732.jpg

 

Mi tak. Więc niezależnie ile czasu spędzę przy maskowaniu (czytaj: jak bardzo zaawansowana jest noc) to natychmiast muszę położyć kolor.

 

DSCN0733.jpg

 

Licho nie śpi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po zdjęciu maskowania góra szybowca okazała się zadowalająca:

 

DSCN0734.jpg

 

Niestety na spodzie farba podciekła pod taśmę i papier. Są szkody:

 

DSCN0735.jpg

 

Jeszcze mi się coś takiego nie przytrafiło

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj przetrzeć wacikiem do uszu nasączonym w jakiejś wodzie kolońskiej. Działa i na olejne i na akryl. Tylko ostrożnie mnie raz zeszło do gołego plastiku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj mam lenia. Dokończyłem kabinę czyli wkleiłem jeden pręcik i tablicę.

Rzut oka:

 

DSCN0745.jpg

 

 

Mistrzostwo to nie jest, ale w oryginale były dwa fotele i nic więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nałożyłem kalkomanie:

 

DSCN0994.jpg

 

DSCN0995.jpg

 

Niestety kalki prześwitują, co najbardziej przeszkadza mi na lewym górnym rondlu.

Trza się będzie przyzwyczaić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety nie dam rady. Nożyczkami tego nie wytnę, cyrkla nie mam, a wszelkie zakupy w tym miesiącu są już niemożliwe

Chyba że jest jakiś inny domowy sposób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.