Jump to content
JeyBee

makiety lotnisk

Recommended Posts

Od ponad dwóch tygodni jestem poza miejscem zamieszkania, więc prace zawieszone. Wracam ok 25 listopada więc cos się ruszy. Jak zrobię postępy podrzucę zdjęcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę dla rozluźnienia wrzucam tekst mojego autorstwa, który napisałem na początku tego roku, próbując porównać najważniejsze etapy życia do rozwoju lotnictwa. Z uwagi na bardzo pozytywne komentarze osób, które już się z tym zapoznały zdecydowałem się go tutaj "opublikować" dla wszystkich zatroskanych małżonków obecnych i dla przestrogi przyszłych .

 

Biograficzna mapa życia – „MÓJ LOT 039”

1. Urodziłem się niecałe 103 lata po starszym z Braci Wright – Orvillem. Pierwszy etap dziecięcy „młodszy” - czyli testowanie pomysłów - było jak stawianie pierwszych kroków w lotnictwie przez braci Wright i dokonanie pewnego przełomu. Najpierw tak jak oni próbowałem szybować nad łóżkiem przewracając się z boku na bok, pokonując zarazem lotem nurkowym przeszkody domowe. Podrosłem i stawiałem czoła silniejszym wiatrom, jednocześnie ucząc się sterowania w chodzie za pomocą rąk i nóg. Było beztrosko ale siniaki nauczyły mnie omijać przeszkody i właściwe sterować swoim ciałem.

2. Okres dziecięcy „starszy” - dwupłatowiec – to jak zbudowanie przez Braci pierwszego dwupłatowego samolotu (Wright Flyer I) na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Byłem jak pierwsza konstrukcja samolotu - delikatny i wrażliwy na warunki atmosferyczne (szczególnie silne podmuchy wiatru) i większe przeszkody. Po wielu próbach wreszcie odbyłem pierwszy samodzielny spacer w parku – po 72 latach, 3 miesiącach i 13 dniach po pierwszym udanym locie Braci Wright ich konstrukcją Wright Flyer I. Warunki były niezbyt sprzyjające z uwagi na silne boczne podmuchy wiatru, więc spacer był krótki ale stabilny.

3. Okres przedszkolny to jak Boeing 707 – pierwsza przełomowa konstrukcja w lotach transatlantyckich. Mnie też to pozwoliło wejść na wyższy pułap doświadczeń. Pierwsze kontakty z rówieśnikami, dłuższe okresy wspólnych zabaw i wyczekiwanie na pójście do domu - wszystko to rozciągało się w czasie w nieskończoność – tak jak wydłuża się czas lotu przez Atlantyk.

4. Okres szkolny – to Boeing 727 – tak jak ten samolot przez dekadę był najpopularniejszym średniodystansowym samolotem pasażerskim na świecie dzięki którym linie lotnicze tworzyły nowe siatki połączeń - tak ja prawie przez dekadę byłem jedną z najpopularniejszych osób w szkole podstawowej z uwagi na nietuzinkowe pomysły i rozbudowaną siatkę znajomości, która w miarę przyjmowania nowych „egzemplarzy” do naszej paczki - dynamicznie się rozprzestrzeniała. Były też częste loty ale na średnich i krótkich dystansach.

5. Okres liceum – to jak Boeing 737 – najczęściej zamawiany samolot wszechczasów – tak my stworzyliśmy paczkę klasową – najbardziej uwielbianą w szkole. Tak jak obecnie w każdym czasie jest ponad 1200 takich maszyn w powietrzu tak nas zawsze było pełno w każdym czasie, w każdym miejscu w szkole. Nic się bez nas nie działo. Tak jak ten samolot jest ważny dla lotnictwa cywilnego - tak ten okres jest ważny dla mnie. Wszystkie egzemplarze z naszej klasy są w pełni sprawne i wykonują co rusz to nowe loty. Obecnie czekamy na obowiązkowy przegląd który przeprowadzamy co pięć lat, wszyscy razem pod okiem doświadczonego personelu naziemnej obsługi technicznej z kadry nauczycielskiej (którzy zawsze bezpiecznie sprawdzali nas na ziemię) – w tym roku wypada 31 maja o godz. 20.00 w Karczmie w Częstochowie. Obowiązkowo sprawdzanie licencji na dalsze loty, będziemy uzupełniać płyny hydrauliczne, aby starczyło do kolejnego przeglądu w 2019r., a na koniec sprawdzian z szybkiej ewakuacji aby nie zastraszać innych towarzyszy podróży.

6. Przygoda z medycyną to okres testowania nowej maszyny – przesiadka na nowego producenta Airbus – ale to był błąd. Strata czasu na nowe nieznane technologie i tajemne procedury pisane po francusku w Tuluzie - w siedzibie Airbusa. Strata czasu ale pełny bagaż doświadczeń. Odprawa przed odlotem była ekspresowa – jedna pieczątka i start w nowym kierunku.

7. Wyjazd do Ameryki – to jak lot Concordem – szybki, krótki i niebezpieczny. O mały włos nie doszło do katastrofy, a potem był niestety długi przymusowy postój na APRON’IE za przekroczenie dozwolonych pułapów lotów nad Ameryką i dobowych norm eksploatacji.

8. Studia – Boeing 757 – tak jak w tym modelu zastosowano nowe technologie w monitoringu najważniejszych danych tak i ja na bieżąco monitorowałem swoje dane i wyznaczałem nowe kierunki lotów. Wtedy też z uwagi na intensywną eksploatację i nowe połączenia, przechodziłem przeglądy techniczne dwa razy w roku.

9. Aplikacja – czas eksploatacji Boeinga 767 - szerokokadłubowy, dalekiego zasięgu – tak i ja wylatywałem na szerokie niebo, budując dalekosiężne plany. Jednocześnie przyglądałem się nowym portom lotniczym – których to kancelarii przybywało wiele i szybko, po czym negocjowałem warunki współpracy. Czasami współpraca była krótka z uwagi na niski pułap podejścia i spóźniony catering.

10. Egzamin prawniczy – to jak przesiadka do pustego i przestrzennego Boeing 747 – 200. Powiodło się, czułem wielkie możliwości i wielką moc w czterech silnikach napędowych – wiedza, pewność siebie, nadzieja i plany nowej siatki połączeń. Tylko czekałem wytrwale na osiągniecie prędkości V-1 i start.

11. Małżeństwo – wygrałem bilet w jedną stroną na lot Boeingiem 747 – 400 Jumbojet – z nieskończonymi zbiornikami paliwa – lot bez przerwy w koło… i dużo miejsca dla pasażerów na gapę i ich bagaż, którzy mieli się pojawiać sukcesywnie w miarę zdobywania doświadczenia w eksploatacji tego modelu. A i nie odbywa się bez turbulencji, jak lecąc wpadnie się w chmurę burzową z piorunami do tego.

12. Dzieci – Boeing 747 – 800 – samolot o zaawansowanej technice i nowatorski – tak i ja byłem zmuszony wznieść się na najwyższe poziomy technik manewrowania pomiędzy tymi dwoma małymi i szybkimi F-16, wymyślać i stosować nowatorskie rozwiązania. Miejsca na pokładzie zapełniły więc Hanna i Joanna – zachowywały się jak 581 pasażerów w dwupoziomowej konfiguracji B 747-800. Ich bagaż ledwo się zmieścił w lukach bagażowych, a i nadal go przybywa.

Człowiek cały czas siedzi za sterami, bez chwili wytchnienia aby nie doprowadzić do przeciągnięcia, bo wtedy katastrofa nieunikniona. W krótkich chwilach błogiego spokoju, lecąc spokojnie nad błękitnym niebem i w białośnieżnych chmurach, myślę o „międzylądowaniu” w nieznanych portach lotniczych. Można spróbować próby podejścia do „pasa startowego”, ale należy uważać na kontrolera ruchu lotniczego z wieży kontrolnej (żona), który zawsze w nieodpowiednim momencie nakazuje przerwanie podejścia i odejście na drugi krąg, a potem niespodziewanie wyznacza nowe pułapy lotu, często zmieniając kierunki. A międzylądowania cóż… .

 

A co zrobić aby uniknąć katastrofy w „lataniu” – nie żenić się! 

 

I jak pomogło komuś w podjęciu decyzji o małżeństwie? Pozdro dla wszystkich! Nie ma się co bać latanie jest najbezpieczniejszym środkiem transportu - też w małżeństwie. .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Informuję Kolegów, że nic nie publikuje z uwagi, iż jest mały przestój (dłuższy niż przewidywałem) w budowie z uwagi na konieczność przeprowadzki. Wznowienie prac przewidziane prawdopodobnie dopiero w wakacje. Pozdro dla wszystkich i proszę o cierpliwość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam po dłuższej przerwie. Prace porządkowe na końcowym etapie więc w listopadzie wznawaim prace na lotnisku. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Przepraszam wszystkich za takie milczenie ale problemy rodzinne przyslaniaja wszystko. O projekcie nie zapomnialem a ten burzliwy okres wykorzystuja na uzupelnianie materialow i dalsze prace projektowe oraz male postepy.. Pozdrowienia dla wszystkich odwiedzajacych. Postaram sie umiescic pare zdjec. Trwa praca nad A340-300 zrobilem oswietlenie skrzydel oraz wewnetrzne samolotu ale jeszcze nie posklejane wiec musze udokumentowac prace.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna sprawa te Twoje lotnisko.Może przenieś ten wątek do działu popularyzacji 144?

Jeśli możesz zrób jakieś foto samolotów,najlepiej zbliżenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie POMOCY!!!!

Po dłuższej nieobecności powrót to pracy nad makietą. Na początku przegląd warsztatu i modelu pozostawionego w połowie tj. A340-300. Ale dzieci zrobiły swoje. Potrzebuje pilnie instrukcje do tego modelu bo mi zniknęła. Jak dorobić tylny prawy (patrząc na samolot od tyłu) statecznik poziomy oraz oszklenie przednie. Jeszcze przeszukam warsztat ale az mi ciśnienie podskoczyło. Oświetlenie wnętrza już gotowe i skrzydel przednich także.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam, dzięki. jutro do druku.

A zastanawiam się czy nie wydrukować tego tylnego statecznika na drukarce 3D (skoro mam jeden), tylko musze znaleźć wykonawcę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem ile druk 3D kosztuje, ale moze taniej wyjść zakup modelu Airbus A330, który ma takie same części główne. Ew napisz temat w dziale giełda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba tak. Oszklenie kokpitu to nie problem bo mam materiały, doszlifuje i dopasuje. Ale ten statecznik poziomy tylni to problem bo ja w nich umieszczam diody smd do oświetlenie statecznika pionowego. Wiec musze być z dwóch części bo diod i okablowanie układam a potem przyklejam górną część. . Jutro od rana przekopuje swój warsztacik i szukam. Musi to gdzies być, chyba ze dzieci wyniosły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po spokojnym przeglądzie i uporządkowaniu warsztatu - stateczniki odnalezione. Oszklenie kokpitu prawie gotowe, więc kryzys zażegnany. Jeszcze tylko instrukcja do druku i gotowe. Zrobię zdjęcia postępów tego A340-300 to wrzucę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tu obiecane dwie fotki. Skrzydła jeszcze przed sklejeniem i szpalchowaniem itp....ale diody działają.

474ccc9c42506873med.jpg

 

492ccd5e44359f1dmed.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udało się skończyć oświetlenie w przednim podwoziu, które będzie działało w trakcie "kołowania". Kable jeszcze nie pomalowane ale już wszystko poklejone i sprawdzone ze świeci. Teraz tylko wkleić w kadłub. I jak?

138c42210dce0714med.jpg

 

a508c85abfe49066med.jpg

 

3039bc96222924d0med.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasność jest ok, tylko na zdjęciu tak wyszlo. Teraz jeszcze oświetlenie statecznika pionowego i zrobione.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu zdjęcia z postępów:

tu silniki sklejone i pierwsza warstwa lakieru położona oraz tylne stateczniki poziome pomalowne od środka celem zapobieżenia prześwitu światła;

4de353dc3ea83105med.jpg

tu oświetlenie statecznika pionowego wmontowane wraz ze zbliżeniem diody smd:

6839566cfe1ba479med.jpg

11705ee0540ff4c9med.jpg

poniżej sprawdzone połączenie i świeci!:)

08e431a4510fe20dmed.jpg

I jak oceniacie, może jakoś być?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś małe postępy bo praca była przy światłach lądowania/kołowania w skrzydłach. Jest po przymiarkach, otwory wyszlifowane, diody sprawdzone i polutowane. Jutro wrzucę zdjęcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tu obiecane zdjęcie oświetlenie. Skrzydło jeszcze przed szpachlą i malowaniem.

156ef792f1eb79c3med.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ma moze ktos kontenery LD-3 LD-4 LD-6 w skali 1:144? Pytam bo potrzebuje duza ilość i zastanawiam sie nad własnym wykonaniem poprzez odlewy ale najpierw konieczna jest forma silikonowa. Te BrazModels sa na zagranicznych stronach ale drogie i jak pomnoze przez ilość to kiepsko to wygląda finansowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I potrzeba matką wynalazków. Postanowiłem poeksperymentować z tymi kontenerami LD bo i tak elementy samolotu schną po malowaniu.

Wymysliłem formę na 1 ezemplarz kontenera, żeby potem zrobić formę silikonową i odlewać.

Przeskalowałem jeden kontener i do dzieła.

tu dość pierwotny system "odlewu" ale zadziałał.

816506be9163741fmed.jpg

 

9e6ed486819d15a6med.jpg

tutaj pierwszy odcięty model.

1d5edd4e9c654852med.jpg

a poniżej lekko dopracowane kanty, na które pójdzie jeszcze kątownik z HIPSu.

2e8e52cf7c0555c5med.jpg

Wykorzystałem masę samoutwardzalną Astry . Jutro jak stwardnieje to uzupełnię ubytki, szlify i przykleję te kątowniki, więc zobaczymy jak wyjdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dalej obłożyłem ten cały model HIPS-em - jak poniżej

2e887a3de577287bmed.jpg

następie warstwa szpachli i po wyschnięciu szlifowanie:

e81714e4507c3f92med.jpg

a poniżej już po wstępnym wygładzeniu , a materiał na kolejny kontener już uformowany nabiera twardości:

d69940f0f5998eb3med.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.