Jump to content

Kubuś


Doberman
 Share

Recommended Posts

Wbrew pozorom Kubuś ma głębokie powiązania z wrześniem 39, ponieważ zbudowano go na podwoziu ciężarówki Chevrolet 157, produkowanej przed wojną w Polsce i używanej w czasie kampanii wrześniowej. Pojazd zbudowano w sierpniu 1944r.

Link to comment
Share on other sites

Tak jest to zupełna prawda co mówi PiterATS. Został zbudowany kilka dni przed rozpoczęcim Powstania do szturmowania obiektów startegicznych wyznaczonych w Powstaniu.

Pzdr Artur

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...

Panzerwagen Kubuś. To drugi obciach. ArmiA masz 100% racji. Ja nawet tego nie zauważyłem, że to nie polski produkt. Tak oczywistym wydawało mi się ,że taki model powinna wypuścić polska firma. Tymczasem Wytwórnia "Plastyk" zrobiła "val'a" ..........

Link to comment
Share on other sites

Panzerwagen Kubus To drugi obciach.ArmiA masz 100% racji. Ja nawet tego nie zauważyłem, że to nie polski produkt. Tak oczywistym wydawało mi się ,że taki model powinna wypuścić polska firma. Tymczasem Wytwórnia "Plastyk"

zrobiła "val'a" ..........

 

A to dlatego, że taki val się lepiej sprzeda za granicą. Kiedyś rozmawiałem na ten temat z człowiekiem zajmującym się modelarstwem, można powiedzieć zarobkowo (dyrektor handlowy jednej z polskich firm z branży) i zapytany m.in. o nasze samochody pancerne z września 1939 to mi odpowiedział, że niestety 85% tego co produkują idzie na eksport a tam sie lepiej sprzeda taki PZ IV czy Grant na przykład....a ja tak czekam na samochody pancerne.

Link to comment
Share on other sites

ZTS'y sprzedają za granicą? Chyba w Somalii:)

Ale skoro Niemcom się opłacało wypuścić Kubusia to może nam też by się opłacało? Zresztą problem jest szerszy, np. PZL Wilgę wypuścili Ukraińcy, Bies czy Orlik są dostępne tylko jako piekielnie drogie żywice, a np. Iryda nie jest w ogóle dostępna. Za to, gdzie nie wejść, na każdym forum czy też w każdym sklepie ciągle Panzer Panzera Panzerem pogania i jeszcze Blitzem biczuje... Nie chcę wyjść na rasistę, chodzi mi tylko o to, że zarówno firmy jak i sami modelarze nieco po macoszemu traktują naszą myśl techniczną, która może i nie była wspaniała, ale na pewno miała kilka jasnych punktów, które warto przypomnieć.

Link to comment
Share on other sites

ZTS'y sprzedają za granicą? Chyba w Somalii:)

 

gdzie by to nie było....skoro jest popyt to i podaż jest.

Też ubolewam nd tym, że polskiego sprzętu (w szczególności pancerki w małej skali) jest jak na lekarstwo

Link to comment
Share on other sites

Zazdroszczę Czechom, że maja tyle modeli czeskich samolotów. W przypadku KP przynajmniej widać jakąś świadomą politykę. To że jest rynek na plastik w "somali" brzmi trochę cienko. To jest w końcu chyba państwowa firma.

Link to comment
Share on other sites

Tym gorzej. Bo kto powinien się zająć promocją polskiej historii jak nie polska państwowa firma?

Poza tym, nie ukrywajmy, jeżeli zachodni modelarz ma do wyboru dwa modele na podobnym poziomie, jeden np. z Hasegawy czy też Dragona a drugi z jakiejś nieznanej mu firmy z Polski, to, nie czarujmy się, wybierze ten znanego producenta. Natomiast jeżeli natrafi na jakiś model, którego nie ma w ofercie zachodnich gigantów, np. na Fiata Łazika czy też TKS'a, czy chociażby Kubusia, to może skusi się na egzotykę?

Link to comment
Share on other sites

Okazuje sie, że taki Mirage (prywatny) mógł wystartować z tankietkami,

a państwowy "plastyk" ma w d...e. W końcu jest to jakieś dziedzictwo kulturowe. I jest naprawdę dużo ciekawych polskich konstrukcji. I robienie Val'a kiedy nie ma tylu polskich modeli to "lot w gumy".

Mogliby go przynajmniej wydać na poziomie. Pudełko amatorszczyzna, kalki lata70-te. Co oni chcą z fujimi konkurować??

Ps. Ja tego Val'a mam oczywiście :-)) Ale wolałbym "Suma", albo poprawionego "Łosia", albo "Jastrzębia" itd.

Link to comment
Share on other sites

Kubuś to nie jedyny przypadek... przypomnijcie sobie choćby kto zrobił model Wilgi czy Sm-1(Amodel).

Polscy producenci (nie wszyscy) zapatrzeni w zagranice mają w d... potrzeby polskich modelarzy. Najlepszym przykładem niech będzie przytaczana już w innym wątku moja korespondencja z Broplanem, który odprawił mnie z kwitkiem i polecił mi zakup swoich produktów w Wielkiej Brytanii...

 

Gdy patrzę na to co mogą kupić sobie Czesi to aż dech zapiera...

A u nas... Sm-2, Sokół, Mewa, SW-4, Bryza, Kania, Wilga 2000... czy ktoś widział porządne (jakiekolwiek) modele za przyzwoitą cenę ???

Nie wspominam już o polskich ciężarówkach... Starach, Jelczach, których zapewne nikt nawet w planach nie ujmuje (dla desperatów modele 1:87 są dostępne za około 200zł).

 

Polaczkom Kubusia nie opłaca się robić, ale Niemcy już na nim zarobić potrafią... ŻENADA !!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

a państwowy "plastyk" ma w d...e.

zaraz, zaraz. Skąd masz informacje, że plastyk jest państwowy?

 

Polscy producenci (nie wszyscy) zapatrzeni w zagranice mają w d... potrzeby polskich modelarzy.

taaa, jasne. A revell dba o potrzeby niemieckich modelarzy, Dragon o chińskich

 

Spójrzmy prawdzie w oczy. Producenci modeli wtryskowych zazwyczaj produkują modele, które będą sprzedawały się wszędzie jak ciepłe bułeczki.

 

Zrobić drogie metalowe formy, żeby sprzedać tanio kilka tysięcy modeli?

Firmy produkujące modele to nie instytucje charytatywne.

 

Akurat z plastyka powinniśmy być IMHO dumni, bo i tak lwia część jego produkcji to polskie samoloty. Tak samo jak większość modeli kopro (czy może wszystkie) to czeskie samoloty.

 

Co do Kubusia:

Nie zauważyliście, że na niemieckiej stronie IPMS był tylko ARTYKUŁ o Kubusiu?

 

Czy wiecie, że Aerodrom jest POLSKĄ firmą?

Czy widzieliście aukcje na których sprzedają Kubusia?

W POLSKIM Allegro.

Szczerze wątpię, żeby Niemcy mieli jakikolwiek wkład w tego Kubusia.

Chociaż fakt że news pojawił się najpierw u Niemców jest niewątpliwie ciekawy.

 

A TKS w 1/72 w plastiku był. Tylko niestety firmę szlag trafił.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

 

"A TKS w 1/72 w plastiku był."

 

TKS był (mam nawet jeden egzemplarz) a raczej były dwa w jednym pudełku (niestety takie same a nie np. TKS i TKD albo TKS i TK-3).

 

Tu jest recenzja:

http://onthewayuk.com/reviews/ESO/TKSprev.htm

 

"Tylko niestety firmę szlag trafił."

 

 

Firma ESO która wyprodukowała TKS-a niestety nie wyprodukowała żadnego innego modelu, a i ten jest dostępny bardzo rzadko. Produkowany jest teraz chyba tylko razem z modelem drezyny pancernej z ARMO.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
  • 2 years later...

Podepnę się do starego wątku.

 

Spójrzmy prawdzie w oczy. Producenci modeli wtryskowych zazwyczaj produkują modele, które będą sprzedawały się wszędzie jak ciepłe bułeczki.

 

Zrobić drogie metalowe formy, żeby sprzedać tanio kilka tysięcy modeli?

Firmy produkujące modele to nie instytucje charytatywne.

 

Nie można porównywać "ciepłych bułeczek" do modeli bo to pierwsze to produkt pierwszej potrzeby, a drugi nie.

 

U nas to nikomu się nic nie opłaca i każdy dokłada do interesu

 

Za każdym razem kiedy nawet w delikatny sposób wyraża się niezadowolenie z polskiej produkcji modelarskiej podnoszony jest argument, że to tak dużo kosztuje, i że nie są to instytucje charytatywne. To już jest nudne.

Nie wiem; czy ma w nas to wyzwolić poczucie winy, że nie kupujemy tych produktów - bo podchodzimy do nich z ogromną rezerwą.

Ponadto ja się czuję jak debil kiedy jeden model np BF'a jest sprzedawany jako wszystkie wersje ze zmieniającymi się kalkomaniami. O słynnym F-16A sprzedawanym jako F-16C block 52 PAF nie wspomnę.

 

Mam wrażenie, że rodzimym producentom cały czas się wydaje, że wyprodukowanie dowolnego chłamu i zapakowanie w zajefane pudełko o coraz to większych wymiarach spowoduje, że wszyscy się na ten model rzucą.

Osobiście bardzo się cieszę, że produkcja sprzedaje się za granicą, bo dzięki temu kraj się bogaci.

 

Pewnie przykład subiektywny, ale mam prawie wszystkie tornada wyprodukowane przez Revell'a i jakoś na siedem malowań tylko dwa nie są niemieckie.

Tornados.jpg

 

Jeżeli modelarze i producenci w Polsce mają się traktować po partnersku i z zaufaniem to ktoś musi zrobić pierwszy krok. Modelarze tego nie mogą, bo jedyny sposób w jaki mogą popierać naszych producentów to kupno ich produktów. Mniej marketingu (oszustw), a więcej solidnej pracy to na pewno ta sytuacja się zmieni.

 

A skali72 należy się pochwała za znalezienie pewnych nieścisłości w modelu Kubusia i proponuję modelarzom zostawić decyzje o jego zakupie.

Link to comment
Share on other sites

Grześ

Polaczkom Kubusia nie opłaca się robić, ale Niemcy już na nim zarobić potrafią... ŻENADA !!!!!!!

 

Za tego polaczka jak Cię kiedyś spotkam to Ci uszy natrę i będziesz się cieszył że tylko tyle

Link to comment
Share on other sites

ja nie rozumiem dlaczego o prawdę się oburzasz? U nas się nic nie opłaca a Niemcom jakoś się kalkuluje wyprodukować model pojazdu, który istniał tylko w 1 egzemplarzu. Takich przykładów można by podać więcej.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.