Jump to content

North American AT-6 Texan - Academy 1/72


Moses
 Share

Recommended Posts

Sęp na finiszu, rozpoczynam więc nowy izraelski projekt, tym razem na warsztat trafia AT-6G Texan wydany przez firmę Academy. Model planuję doposażyć tylko w siedzenia żywiczne od Pavli, a malowanie oparte będzie na kalkomaniach z arkuszu „Musketeer & Kadesh – October 1956″ firmy DP Casper. Miniatura przedstawiać będzie maszynę ze 130 Dywizjonu IAF.

 

dscf67101.jpg

 

Model Academy wygląda całkiem przyzwoicie, posiada delikatne wgłębne linie podziału. Części pasują w miarę bezproblemowo, Pasując główne elementy modelu, tj kadłub i skrzydła, problematycznym miejscem będzie przejście kadłuba w skrzydło, przy komorze podwozia, miejsce to wymagało zaaplikowania szpachli.

 

dscf67041.jpg

 

Prace nad modelem rozpocząłem od wycięcia elementów kokpitu. Burty kokpitu, z imitacją kontrukcji rurowej wykonane są jako oddzielne elementy kokpitu, można by było pokusić się o zakupienie żywicznego kokpitu Pavli, ewentualnie użycia blaszek fototrawionych, ale po zamknięciu kokpitu nie wiele będzie widać.

 

dscf67121.jpg

Następnie kokpit pomalowany został Interior Greenem od Model Mastera, panele boczne natomiast Black Grayem tej samej firmy.

Link to comment
Share on other sites

Prace powoli posuwają się do przodu, kokpit pomalowany oraz zwashowany, czeka teraz na matowy warnish po którym będę dalej nad nim pracował.

 

dscf6745.jpg

 

W międzyczasie skleiłem płat skrzydła. Po złożeniu na sucho okazało się że pomiędzy wklejoną do skrzydła wnęką podwozia, a kadłubem jest szpara, oraz braki w tylnej ścianie.

 

dscf6738.jpg

dscf6740.jpg

Link to comment
Share on other sites

Obawiam się takich operacji w takich miejscach ;) Ale coś będzie trzeba z tym zrobić bo będzie strasznie psuło efekt końcowy

Link to comment
Share on other sites

Prościej, ale w tym przypadku nie da się.

Jak spojżysz na komorę z lewej strony, zobaczysz uskok pomiędzy górną częscią skrzydła będącą jednocześnie wnętrzem komory, a kadłubem. To trzeba pod szlifować, następnie robi się szpara pomiędzy kadłubem a doklejoną do płata częścią komory podwozia. Jest na tyle duża że klej tego nie złapie

 

Blitzaa - dziwne.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Niedawno dotarły do mnie żywiczne siedzenia produkcji czeskiej Pavli.

dscf6824.jpg

 

W porównaniu do tego co przedstawiło Academy, Pavlowe wyglądają świetnie. Opierając się na zdjęciach znalezionych w internecie siedzenie pomalowałem na oliwkowy Humbrol 155.

 

dscf6822.jpg

 

Oprócz foteli zamówione zostały także maski od Eduarda.

 

dscf6825.jpg

 

20 minut roboty i limuzyna zamaskowana

 

dscf6831.jpg

Link to comment
Share on other sites

20 minut roboty i limuzyna zamaskowana

 

dscf6831.jpg

Kurde, zapomniałem, że u siebie muszę owiewkę pomalować. Ale super są takie maski. Ile to czasu potrafi zaoszczędzić. A masz jakieś porady, jak samemu zamaskować?

Link to comment
Share on other sites

Pozwolę się wtrącić.

Bardzo wygodną, choć pracochłonną metodą maskowania jest cięcie cieniutkich pasków taśmy, najlepiej znacznie poniżej 1 mm szerokości.

Takim paseczkiem jedziesz wokół maskowanej powierzchni i obramowujesz powierzchnię która ma być zamaskowana. Jak już to zrobisz to bez trudu to co w środku zalewasz Maskolem i masz idealne maskowanie.

Banalnie proste.

Link to comment
Share on other sites

Under metod jest wiele.

Najprostsza, i najwygodniejsza to zakup masek, najcześciej jest to koszt maksymalnie 8-13zł, więc w zasadzie tragedii nie ma.

Druga opcja, to jak Solo wyżej pisał, z cienkiej taśmy (1-2 mm) maskujesz krawędzie a resztę zalewasz maskolem. Metoda nadająca się się do modeli z dużym oszkleniem, lub o skomplikowanym kształcie (krople)

tango_cobra-022.jpg

 

Trzecia opcja, naklejasz kawałek szerokiej taśmy na owiewkę i bardzo ostrym skalpelem wycinasz rysunek ram. Miejsca które będą malowane odsłaniasz i gotowe. Ważne abyś docisnął porządnie taśmę po naklejeniu abyś widział rysunek ramy i wiedział jak prowadzić nóż. Przetarcie miękkim ołówkiem po naklejonej taśmie też może pomóc ukazując rysunek ramy.

 

Musisz pamiętać aby za każdym razem porządnie docisnąć maski, na przykład patyczkiem higienicznym, wtedy farba nie powinna dostać się pod maskę podczas malowania.

 

Jest jeszcze opcja trzecia, mianowicie użycie Maskola firmy Gunze. Nakładasz płynny fluid na owiewkę, po wyschnięciu działasz jak z taśmą maskującą, tj nożykiem odcinasz to co ma nie być zamaskowane.

Próbowałem tej metody jednak z marnym skutkiem, fluid podczas cięcia odchodził z nożem, jednak szwagier mojego stryja ma podobno siostrę z trzeciego małżeństwa jego ojczyma która zna kogoś kto z powodzeniem tego używa,

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Prace nad Texanem posuwają się do przodu. Po sklejeniu płatowca, w kilku miejscach trzeba było użyć szpachli. Model obecnie już po szlifowaniu, teraz trzeba odtworzyć zatarte linie.

 

dscf6993.jpg

dscf6995.jpg

dscf6996.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Mało ostatnio czasu na modelowanie, przez co prace nad Texanem, a raczej Harvardem bo tych używał IDF, idą powoli.

 

Obecnie model ma doklejone podwozie, oraz reflektory do lądowania. Wykonałem także silnik, oraz pomalowałem oraz zamaskowałem opony.

W przypadku reflektorów mam mały zgryz, gdyż pojawiły się małe szpary które będą bardzo widoczne po pomalowaniu. Zastanawiam się zaszpachlować je zwykłą szpachlówką i później oszlifować, czy może macie jakiś inny patent?

 

wip-004.jpg

Link to comment
Share on other sites

Chyba jedyne rozsądne wyjście, to zaszpachlować szpachlówką, potem zamaskować same reflektory (maska musi być na powierzchni tego, co po szlifowaniu będzie robić za reflektor) i dopiero wtedy wyszlifować, poświęcając odrobinę tych reflektorów po bokach.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

Prace nad Harvardem zbliżają się ku końcowi. Model otrzymał kamuflarz, kalkomanie z zestawu DP Casper „Operation Kadesh/Musketeer” a na to wszystko wash olejami Van Gogha

 

idf-harvard-001.jpg

idf-harvard-002.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ostatnia prosta przy pracach nad Harvardem. Model został potraktowany „Tamiya Weathering Set A” oraz wykonałem obicia przy pomocy gąbki. Na wszystko poszedł matowy akrylowy varnish Vallejo.

 

dscf7984.jpg

dscf7986.jpg

dscf7988.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.