Jump to content
daffy

Wash na modelach samolotów

Recommended Posts

Chciałbym zrobić wash na modelu F-4 Phantom. Potrafie już lepiej czy gorzej robić na modelach pojazdów ale samoloty to inna bajka. Szukałem na tym forum informacji na temat washa samolotów ale są tylko do pojazdów. Nie chce tutaj konkretnego wykładu na temat washa ale może ktoś ma jakieś linki do washa ale konkretnie samolotów?

 

Jeśli przeszkadzam to z góry przepraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A do jakiego kamuflażu konkretnie chcesz zrobić tego washa?

I czy na pewno chodzi Ci o washa, czyli podkreślenie kolorów linii podziału i detali, czy o weathering, czyli odtwarzanie efektów eksploatacyjnych?

Jeśli chodzi o wash, to sprawa jest stosunkowo prosta i łatwo to wyjaśnić, jeśli o weatheriong - to są o tym całe książki napisane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi mi o kamuflaż us marine corps. Chodzi mi na pewno o wash, a konkretnie tak jak piszesz o podkreślenie lini podziału blachy i detali. Boje się po prostu że za bardzo że tak się wyraże "wszystko mi się rozmaże" i nic z tego nie będzie. Próbowałem już raz na samolocie ale niestety była to porażka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to sprawa jest dość prosta.

Po pomalowaniu modelu i położeniu kalkomanii, zabezpieczasz całą powierzchnię błyszczącym lakierem bezbarwnym, ja z reguły używam akrylowego.

Po wyschnięciu kładziesz emaliowy wash w postaci albo gotowych tzw. PLW (panel line wash), albo rozcieńczonej farby olejnej.

Ja ostatnio używam głównie PLW Ammo of Mig, ma on w swojej ofercie mnóstwo odcieni na każdą okazję.

Do Twojego, szarego kamuflażu ja bym użył albo ciemnoszarego, albo ciemnobrązowego washa.

Rozprowadzasz ten wash pędzelkiem, jeśli masz dobrze zrobione linie podziału to wystarczy dotykać tylko pędzelkiem w kilku miejscach, a wash sam się rozejdzie w liniach jak i wokół detali.

Jeśli nie, to po prostu trzeba kłaść go wzdłuż tych linii, tak aż wszystkie zostaną zabarwione.

Czekasz potem aż to podeschnie i wycierasz najzwyczajniej w świecie, ja to robię papierowymi chusteczkami albo ręcznikami.

Jeśli coś gdzieś zostaje, wystarczy to przetrzeć zwilżonym (np. white spiritem) pędzelkiem - i gotowe.

Po doprowadzeni modelu do zadowalającego poziomu czystości, znowu pokrywasz go lakierem bezbarwnym: satynowym albo błyszczącym, i na to kładziesz weathering, o ile chcesz go w ogóle robić.

A jak nie to na tym kończysz prace nad modelem.

Ważne w tym wszystkim jest to, żeby wash kłaść na błyszczącej, gładkiej powierzchni. Jeśli byś go położył na macie, to potem starcie go z powierzchni jest bardzo trudne, o ile nie niemożliwe w niektórych przypadkach. Dobrze przygotowana powierzchnia pod wash bardzo ułatwia z nim prace.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem. OK bardzo, bardzo ci dziękuje. Mam tylko jedno pytanie. Ile pi razy oko trzeba czekać aż podeschnie, przed tym wycieraniem papierowym ręcznikiem? Ile mniej więcej minut? No bo jak będzie zbyt świeże to się chyba rozetrze za bardzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam tylko że jak robiłem wash na pojazdach to czekałem jakieś pół godziny a następnie delikatnie zmoczonym pędzelkiem w white spiricie,ścierałem nadmiar washa.

 

Jeszcze jedno dodam że jako emailie stosowałem ostatnio mig jimenez oilbrusher czyli takie jakby "ołówki" czy markery które nakłada się np. w zagłębieniach i detalach modelu. Bardzo fajna rzecz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oilbrushery nie za bardzo się nadają do washa, bo są zbyt gęste. To moim zdaniem zdecydowanie produkt do weatheringu i wszelkiego brudzenia.

Naturalnie jak się uprzesz i je rozcieńczysz to możesz nimi i washować, ale raczej nie warto.

Wash musi być bardzo rzadki, jak woda, żeby się sam rozpływał wzdłuż linii i detali.

Co do tego jak długo ma schnąć: ja z reguły czekam godzinę-dwie, czasami nawet krócej, wszystko zależy od tego czy wash zdążył podeschnąć i nie spływa.

Nie ma potrzeby czekać aż całkiem zaschnie. Pamiętaj że w przypadku wymywania go z linii podziału trzeba to robić prostopadle do linii, a nie wzdłuż, bo inaczej wymyjesz go całkowicie z miejsca gdzie powinien zostać.

Jeszcze co do samych washy do Twojego kamuflażu, rozważ zakup tego zestawu:

https://www.mojehobby.pl/products/US-NAVY-GREY-JETS-SET.html

Tam są trzy szare washe od jasnego do ciemnego i łatwo dobrać odpowiednią intensywność do konkretnego kamuflażu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK dzięki za rady. Spróbuje przyrządzić miksture washa olejnego z farby olejnej van gogha(mam brąz van dyka i czerń kostną) i benzynki do zapalniczek Ronsonola. Dobrze że mi powiedziałeś żebym ścierał prostopadle farbe do lini podziału. Moje pytania się wyczerpały ,jutro spróbuje praktyki.

 

Jeszcze raz dzięki.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę Ci namieszam.

 

279508-26926-41.jpg

https://www.scalemates.com/profiles/mate.php?id=26926&p=albums&album=30145

 

Na tym modelu robiłem washa van goghiem prosto z tubki bez rozcieńczania i ścierałem od razu po nałożeniu, nie czekałem na nic. Ale to raczej tak w ramach pokazania, że się da, bo normalnie stosuję rzadkie gotowe washe i robię tak jak Solo. Podstawa to dobry połysk, żeby chropowata faktura nie łapała farby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No da się, ale czy naprawdę ma to sens?

Po co mazać gęstą farbą po całym modelu, jak można zapuszczać punktowo rzadki wash który sam się rozejdzie?

Potem dużo mniej pracy ze ścieraniem jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze chciałbym się zapytać o wasze doświadczenia w tym czy w modelch samolotów w skali 1:48 łatwiej jest wykonać wash w porównaniu z analogicznie samolotami w skali 1:72? Chodzi mi o wielkość "odstępów" między liniami podziału blachy. Chodzi mi o prace przy przecieraniu farby olejnej.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie to nie ma w ogóle znaczenia.

W 1:48 jest o tyle gorzej, że z reguły tych linii podziału i detali które trzeba "ołaszować" jest więcej, więc i roboty jest więcej.

Sama trudność aplikowania washa i jego ścierania jest podobna w obu skalach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze się chciałem spytać w sprawie kalkomanii i tej "przecierki" farby olejnej. Kiedy mam położyć kalki, przed czy po położeniu washa i przecierki? Bo jak położe najpierw kalki(na wcześniej położony sidolux) a potem wash i zaczne przecierać to obawiam się aby nie zniszczyć lub zetrzeć kalek. Jaka powinna być kolejność?

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK czyli rozumiem że po położeniu kalek, kłade sidolux i wtedy wash. OK choć i tak mam obawy że mimo położenia sidoluxa na kalki, nie zerwać tychże kalek podczas przecierki... No ale zobaczymy w praniu. Dzięki za odpowiedz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

lakier/sido zabezpieczy kalki przed dalszymi pracami/zabawami/eksperymentami

Share this post


Link to post
Share on other sites
OK czyli rozumiem że po położeniu kalek, kłade sidolux i wtedy wash. OK choć i tak mam obawy że mimo położenia sidoluxa na kalki, nie zerwać tychże kalek podczas przecierki... No ale zobaczymy w praniu. Dzięki za odpowiedz.

 

Tysiące modelarzy tak robi od wielu lat, dlaczego Ty miałbyś być tym któremu to zrywa kalki?

No bez przesady.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak rozumiem, tylko ja pod względem tej "przecierki" i kalkomanii jestem zielony. Ale skoro wszyscy tak robią to mi się też uda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest proste: na pomalowany model kładziesz błyszczący lakier (ale nie Sidolux, używaj markowych lakierów modelarskich, na przykład Gunze GX-100 albo Tamiya X-22) po to między innymi, żeby kalkomanie dokładnie przylegały do powierzchni. Kalkomanie dobrze potraktować płynem zmiękczającym, np. SOL, wtedy niemalże wtapiają się w powierzchnię modelu.

Potem poczekaj aż dobrze to wszystko wyschnie, znowu tryśnij na to lakier bezbarwny błyszczący, żeby powierzchnia była gładka i śliska. I nic się nie stanie.

Owszem, nawet wtedy może się zdarzyć że kalkomania się oderwie, ale to raczej tylko wtedy, jeśli nakleisz na nią np. taśmę maskującą i oderwiesz, wtedy to teoretycznie jest możliwe, choć wciąż mało prawdopodobne (mi się zdarzyło kilka razy, byłem nieostrożny). Ale nigdy mi się nie zdarzyło żeby ścierając washa zedrzeć kalki.

Przecież tego washa masz ścierać, delikatnie, a nie trzeć zmywakiem jak przypaloną patelnię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tego nie powiem Ci, nigdy go nie używałem, może ktoś inny na forum coś wie na ten temat.

Obstawiam jednak w ślepo, że jest znacznie lepszy niż Sidolux.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oilbrushery nie za bardzo się nadają do washa, bo są zbyt gęste. To moim zdaniem zdecydowanie produkt do weatheringu i wszelkiego brudzenia.

Naturalnie jak się uprzesz i je rozcieńczysz to możesz nimi i washować, ale raczej nie warto.

 

Wcale nie trzeba się upierać. Można tak zrobić bez najmniejszego problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.