Skocz do zawartości
krzychu83

Kompresor AS-186 - problem załączeniem

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Mam problem z kompresorem AS-186 (z odwadniaczem, reduktorem ciśnienia i zbiornikiem 3L )

Po spuszczeniu powietrza do zera, startuje bez problemu, niestety podczas malowania, gdy zejdzie poniżej 3atm, w momencie startu słychać tylko buczenie ewentualnie czasem słychać że chce ruszyć ale tak jakby nie ma siły.

Miał ktoś podobną sytuację? Jest to naprawialne?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odkręć pokrywę tłoka i wyczyść wnętrze z pyłu gumowego który utrudnia pracę. Jak nie pomoże to uzwojenie w silniku do sprawdzenia przez elektryka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie również czasami (sporadycznie) podczas startu nie może zaskoczyć, ale po chwili rusza. Spróbuję "przepisu" Adama (za który dzięki ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem taki sam problem, ale bez buczenia. Sprawdź czy gdy kompresor próbuje się załączyć, słychać ewidentne pstryknięcie przekażnika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, słychać "klik"

Tłok sprawdzałem niedawno i czyściłem (blaszka na tłoku była lekko już wykrzywiona i ciśnienie spadło)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na to by wyglądało, zachowuje się tak jak w opini.

Gdyby silnik był "dead", to nie startowałby w ogóle, a on bezproblemu działa. Problemy zaczęły się od tej nieszczęsnej blaszki, być może teraz zbyt silnie przylega do tłoka i słaby silnik nie jest w stanie pokonać ciśnienia, które już jest w układzie( przy pustym nie ma oporu i jakoś daje rade)

Gdy włączę na pustym, pochodzi 1-2s - wyłączę - włączę -działa

Gdy włączę na kilkanaście sekund (trochę napełni) - wyłączę -włączę - już nie ruszy

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szacunek dla tego Kolegi, któremu chciało się tyle pisac. Rzeczowo i na temat. To może być faktyczna przyczyna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Identyczne objawy miałem w MAR3000 bez zbiornika. Po 4 latach użytkowania, silnik zaczął ruszać gdy ciśnienie spadało do zera.

Już myślałem, że uda się to łatwo usunąć bo pomogło zwiększenie pojemności kondensatora rozruchowego, ale kompresor bardzo się wtedy grzał

i po kilku minutach wybijał termik.

W przewijalni silników stwierdzili, że przyczyną jest zwarcie na uzwojeniu wirnika, a przewinięcie to ok. 150 zł, więc dałem sobie spokój z naprawą.

Na marginesie: Dopóki był dobry to malowało się nim o wiele przyjemniej, niż obecnie posiadanym AS-186, więc ja z takim często padającymi twierdzeniami, że kompresorem bez zbiornika nie da się malować, zwyczajnie się nie zgadzam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OŻYŁ!!!

 

zdemontowałem pokrywę, głowicę, cylinder wyczyściłem i lekko nasmarowałem. Odkręciłem i lekko wygiąłem blaszkę zakrywającą otwór w tłoku (tak jak to było pierwotnie)

i5AqRxx.jpg?1

i działa, bezproblemu włącza się po spadku ciśnienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.