Jump to content
zatras

Me 262 Airfix -opinie

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam
Czy mógłby mi ktoś wskazać jakieś recenzje (opisujące błędy ) modelu Me262A-1A Schwalbe 1/72 Airfix ?
Chciałbym zrobić w miarę poprawną miniaturę tego samolotu i nie wiem czy Airfikx będzie się nadawał .
Mam wcześniejsze modele tego jeta :Academy, Revella ,Hasegawy ,a nawet Hobby Bosa :P ale wszystkie dały ,,ciała'' jeśli chodzi o bryłę kadłuba, wymiary i drobne duperelki, które jednak na upartego można poprawić .

Robione  prosto z ,,pudła "bez poprawek daja trochę takie ,,koszmarki " w których widać gołym okiem ,że coś jest nie tak z bryłą ,szczególnie jak ktoś się na zdjęcia oryginału napatrzył :mrgreen:

Panaceum na te bolączki byłoby ulepienie z nich wszystkich takiego,,Frankensteina'' ,ale nie mam ochoty już na takie żmudne wyzwanie .

Dlatego chciałbym jakąś recenzję zobaczyć -,,co boli Airfixa'' ,bo w pudle (widziałem w realu) to wygląda średnio- ,,mydlanie'', ale może choć poprawny wymiarowo jest ?

Edited by zatras

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kol. wuwumaster gdzieś pisał na ten temat. Spróbuj się z nim skontaktować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.03.2019 o 22:20, Baas ArK napisał:

Kol. wuwumaster gdzieś pisał na ten temat. Spróbuj się z nim skontaktować.

Dzięki Baas ArK .

Próbowałem się skontaktować z Kolegą wuwumaster  na Priv ,ale nie odpowiada .Albo mocno zajęty ,albo nie ma ochoty podejmować tematu modeli Me 262 w 1/72 -trudno  😕

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, kjp_a_man napisał:

Czy nic tutaj kolega nie znalazł?

Ależ owszem -,,kolega " znalazł ,,,tutaj'' i jeszcze w paru innych miejscach .😉

Tylko że ,,kolega '' chciałby podpytać także o inne modele Me262  (np (Revell, Hasegawa ,Academy )tym bardziej że mam nieco odmienne  spostrzeżenia i uwagi odnośnie poprawności poszczególnych zestawów niż np. Kolega  wuwumaster  .

Dlatego chciałem zweryfikować to w jakiejś dyskusji ,podpytać o opinie i  spostrzeżenia  innych na temat tych zestawów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.03.2019 o 18:32, zatras napisał:

Albo mocno zajęty ,albo nie ma ochoty podejmować tematu modeli Me 262 w 1/72 -trudno  😕

Witam, 

parę dni człowiek nie zagląda na forum a tu tyle się dzieje :) już jestem, a jak chodzi o powód nieodpisywania to raczej to pierwsze, bo w temacie jaskółek ciągle intensywnie siedzę.

Słowem wstępu, zestawy Me-262A/B 1/72 dostępne obecnie na rynku: Academy, Airfix, Revell, Heller/Smer/Mistercraft, Hobby Boss, Hasegawa, Matchbox

z powyższych złożyłem modele Academy, Revell, Hasegawa i HobbyBoss, mam do złożenia Airfix Smer - więc tu się mogę wypowiedzieć z własnych doświadczeń

Poniżej wklejam tekst który kiedyś opracowałem, ale w sumie do tej pory nie opublikowałam (miał to być taki wstępniak to opisu budowy mojego Me-262A-1- z zestawu Academy),

trochę dłuższy tekst ale mam nadzieję będzie dobrym gruntem do ewentualnej dyskusji:

Matchbox

Klasyk vintage. Tradycyjnie dla tego producenta dwa kolory wyprasek. Model opracowany bardzo wiele lat temu, stąd też niemal całkowity brak detali, kalkomania zawiera jedynie podstawowe oznaczenia. Ze względu na poprawność kształtów  i wymiarów nadaje się na materiał wyjściowy dla osób lubujących się w własne przeróbki i modyfikacje, gdzie najważniejszym punktem wyjścia jest dobra bryła – resztę dorobią sami.

 

Heller

Model również leciwy, choć nie tak jak Matchbox. Wypraski pakowane również przez czeską firmę Smer (i u nas pod tym logo jest popularniejszy i wciąż łatwo dostępny) a od niedawna również jako MisterCraft. Typowy dla modeli Hellera przyjemny plastik, dobre spasowanie części, oszklenie bardzo dobrej przejrzystości. Smer dodaje wysokiej jakości kalkomanie Propagteam, zawierające komplet napisów eksploatacyjnych. Istnieje także edycja Hi-Tech z bogatszą kalkomanią i małą blaszką. Model występuje w wersji jednoosobowej (Me-262A) jak i dwuosobowej (Me-262B). Linie podziału wypukłe, choć mimo to faktura jest bardzo przyjemna. Bardzo ubogo niestety wygląda podwozie - niemal całkowity brak komór, bardzo uproszczony kokpit. Model ten można z pewnością polecić osobom początkującym oraz tym, którzy kolekcjonują modele gł. dla ich sylwetek – tutaj do Hellera nie można mieć większych zastrzeżeń. Jeżeli nie przeszkadzają nam wypukłe linie podziałów, to przy odrobinie inwencji można z tego zestawy wykonać bardzo wdzięczny model.

 

Revell

Klasyka w skali 1/72. Wydany na przełomie XX/XXI w. na fali modeli podstawowych myśliwców 2 Wojny Światowej (razem z FW-190A-8, Bf-109G-10, Hurricane II,Spitfire V, Corsair, i innymi dziś powszechnie znanymi). Cechowały je wysoka jakość i przystępna cena. I de facto tak zostało do dziś. Każdy z tych modeli zwykle ma sporo ładnych szczegółów typu detale kokpitu, podwozia, ładne wklęsłe linie podziałów, niektóre nitowania, ogólna poprawność wymiarowa – i zawsze jakiś spory „babol”. W przypadku Spitfire-a jest nim słynny płaski spód kadłuba w miejscu charakterystycznego przejścia skrzdło-kadłub. W przypadku Niemców – Bf-109, FW-190 i Me-262A – fatalne oszklenie. Ale z drugiej strony mamy bardzo dobry materiał wyjściowy za ok. 20zł. A oszklenie vacu to ok. 6zł, więc i tak wynik jest świetny.

Podstawowe błędy zestawów Me-262A/B to nieco zły kształt części nosowej kadłuba, za małe w przekroju gondole silników oraz za długie golenie podwozia głównego sprawiające, iż model nie siedzi charakterystycznie „na ogon”. Następnie zasklepione wnęki podwozia głównego (wystarczy usunąć „sufity” i ukazuje nam się ładna faktura wnęk, po dziś dzień nie wiadomo czemu Revell tak to wykonał) oraz wspomniana osłona kabiny w wersji jednoosobowej (2-osobowa ma już całkiem ładne oszklenie). O ile trzy ostatnie mankamenty łatwo usunąć, o tyle z pozostałymi trzeba żyć. Kalkomania jak to u Revella dość gruba, bardzo dobrze reaguje na płyny, zawiera komplet napisów eksploatacyjnych, niestety kolorowe godła straciły z czasem na jakość i nie nadają się do użycia w budowanym „na poważnie” modelu.

 

Hasegawa

Powszechnie uważany za jeden z lepszych wymiarowo modeli w skali 1/72. Z moich obserwacji jedynie statecznik pionowy wydaje się być nieco za niski, ale jest to różnica rzędu 1mm więc na poziomie dokładności wykorzystanych planów (Stratus oraz MBI). Delikatne wklęsłe linie podziałów, bogata kalkomania, poprawne choć dość uproszczone detale podwozia czy kokpitu. Ładne przejrzyste dzielone oszklenie, choć brak dokładki w postaci szyby pancernej. Z mankamentów uproszczone silniki (wlot, wylot) oraz przerysowane (wypukłe) owiewki wylotów luf działek. Problematyczne może być spasowanie i wyprowadzenie „na gładko” dolnej powierzchni – obszar osłony zbiornika paliwa pod siedzeniem piloa przypada na łączenie połówek kadłuba i płata, w innych zestawach zwykle linia łączenia elementów wypada równo z linią podziału, tutaj projektanci niepotrzebnie dodali trochę pracy.

Warto zainwestować w zestaw blach Eduard lub Part – zawierają one elementy pozwalające poprawnie odwzorować nie najbogatszy w detale kokpit a także komorę podwozia głównego która w standardzie nie jest najgorsza (jak w zestawie Hobby-Boss czy Matchbox) ale z pewnością jest znaczni płytsza niż powinna.

Model występuje w obu odmianach – jednoosobowej A i dwuosobowej B, obie bazują na tych samych podstawowych elementach (podobnie jak Revell) i dostępne jest w bardzo wielu edycjach różniących się opcjami malowania i oznaczenia. Generalnie klasyka japońskiego producenta - bardzo dobry materiał wyjściowy do budowy poważnego modelu. Niestety jak to u Hasegawy – cena bywa wygórowana.

 

Airfix

Tutaj należałoby zacząć od klasyka z lat 60-tych XX wieku. Prezentuje on poziom zbliżony do Matchbox-a opisanego powyżej. Bryła poprawna, wymiary akceptowalne, ogólny brak detali, typowy wczesny model tego producenta na dzień dzisiejszy przedstawiający głównie wartość kolekcjonerską.

Po długich zapowiedziach i całej akcji marketingowej, nowy model Ma-262A pojawił się na rynku jesienią 2017. Model zaprojektowany w oparciu o zeskanowany oryginalny egzemplarz z Londyńskiego muzeum Hendon. Zestaw prezentuje wysoką poprawność bryły i wymiarów, niestety detal nie zaspokoi wymagających modelarzy. Ze „smaczków” należy wymienić poprawną głębokość wlotu do silników (chyba jedyny model który odwzorowuje to poprawnie), poprawna komora podwozia głównego (choć wymagająca waloryzacji) oraz bogatą kalkomanię prod. Cartograf dla dwóch udokumentowanych w literaturze malowań.

Przy porównaniu z 20 lat starszym zestawem Revell niestety rzuca się w oczy ogólne uproszczenie części np. brak detali powierzchni płatowca. Również cenowo ciężko mówić o alternatywie – model jest średnio 2x droższy od niemieckiego konkurenta.

Ogólne wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Kolejny dostępny na rynku zestaw, ze względu na poprawną bryłę i wymiary nadający się na „poważny” model. Nie mniej jednak przy tym co oferują inni producenci, korzystający w pełni z nowinek technicznych i technologicznych XXI wieku, zestaw pozostawia pewien niedosyt lub też pewną refleksję iż model skierowany jest do nieco mniej wymagającej (więc i liczniejszej) grupy odbiorców.

Pod koniec 2018 roku ukazała się wersja 2-osobowa, bazującej na elementach wersji 1-osobowej.

 

HobbyBoss

Marka ta pojawiła się na polskim rynku ok 15 lat temu, przebojem zdobywając rynek tanimi dobrze wykonanymi modelami klasycznych konstrukcji lotniczych, nierzadko agresywnie konkurując z od dawna dostępnymi klasykami. Modele te ce:bip:e duża poprawność wymiarowa i bryłowa, uproszczona budowa, bardzo zminimalizowany kokpit, zwykle wysokiej jakości oszklenie i efektowne kalkomanie świetnej jakości. Cechą wyróżniającą pierwszą serię modeli była także bardzo atrakcyjna cena.

Typowym przykładem jest Me-262A1a/A2a. Podstawa modelu to górna i dolna połówka kadłuba, odlana od razu ze skrzydłami, do tego dochodzą cztery małe ramki z podstawowymi elementami oraz ramka z oszkleniem. Części modelu nieco przypominają „sklonowany” zestaw firmy Revell (charakterystyczny błąd w postaci wylotów luf działek ulokowanych za blisko początku nosa, owiewka za kokpitem z charakterystycznymi błędnymi liniami podziału). Masywne części, bardzo uproszczony kokpit i zaślepione wnęki podwozia głównego kwalifikują model tego producenta jako typowy „sylwetkowiec”, prezentujący poprawną bryłę i efektowne malowanie ale zdradzający brak detalu przy bliższym przyjrzeniu się. Taka koncepcja podziału technologicznego pozwala wprawdzie na dość szybkie, nawet bezklejowe złożenie bryły modelu, niestety w praktyce zdążają się spore niespójności wymagające istotnego szpachlowania i szlifowania – w tym przypadku taki problem występuje na większej części długości boków kadłuba, gdzie po złożeniu góry z dołem okazuje się iż na linii łączenia pozostaje spory uskok. Ponadto przy porównaniu sylwetki z planami w oczy rzuca się kolejny błąd przedniej części kadłuba – nos jest przesadnie szpiczasty, z niemal prostymi bokami, całkowicie gubi charakterystyczny obrys. Ponieważ mankament ten polega na za wąskim obrysie przedniej części kadłuba, jest praktycznie nie do poprawienia (przy za dużym nosie można zeszlifować do pożądanego kształtu, tutaj należało by dokładać materiał, doszlifować do pożądanego kształtu a następnie odtworzyć wszystkie detale, praca taka mija się z celem przy ogólnie uproszczonym modelu).

Kolejnym problemem ujawniającym się przy porównaniu z planami są nieco zbyt małe w przekroju silniki, o niepoprawnym obrysie (znów problem zbyt małych elementów), ponadto wlot i wylot ce:bip:e bardzo gruba krawędź. Jedynym ratunkiem jest oszlifowanie wlotu i wylotu aby wyglądało to nieco delikatniej.

Przy składaniu zestawu w oczy rzuca się także nienaturalnie niskie osadzenie uproszczonego kokpitu (wymaga dorobienia wolantu, orczyka i tablicy zegarów).

Brak pełnego rysunku linii podziału w dolnej części kadłuba, w obliczu przedstawionych powyżej niezgodności, zdaje się być najmniejszym problemem tego zestawu.

Niewątpliwie, za sprawą prostego i względnie bezproblemowego montażu  zestaw ten jest całkiem przyzwoitym materiałem dla początkującego modelarza, ze względu na błędy w bryle oraz pewne rozwiązania technologiczne niestety nie nadaje się na materiał do budowy zaawansowanej repliki.

 

Lindberg

Kolejny vintage w zestawieniu. W przeciwieństwie do wymienionych powyżej może stanowić jedynie ciekawostkę kolekcjonerską. Modele tego producenta, zwykle bardzo wiekowe (nowe edycja zawierają stare wypraski) niestety nie odwzorowują poprawnie bryły oryginału, stanowią raczej nieco wypaczoną jej interpretację. Poza względami kolekcjonerskimi, z modelarskiego punktu widzenia zestaw nie przedstawia wartości.

 

Academy

Model pojawił się już dobre kilka lat temu, obecnie dostępny głównie w reedycji z ograniczoną ilością malowań. Ze względu na przystępne ceny większości modeli tego typu tego producenta (jednomiejscowy myśliwiec 2-go wojenny), jego zapowiedź odbierana była jako pojawienie się alternatywy dla modelu Revella. W praktyce otrzymujemy model który faktycznie pozbawiony jest podstawowych bolączek wspomnianego konkurenta, poprawnością wymiarową i jakości powierzchni nie ustępuje Hasegawie, ma b. bogatą kalkomanię (12 malowań!) i naprawdę sporo dodatkowych elementów (ogon do wersji C z silnikiem rakietowym, wyrzutnie pocisków rakietowych Orkan itp.), ale kosztuje ok. 65-70zł a detal nie pozwala na pominięcie choćby blaszki fototrawionej aby efekt był zadowalający (stosunkowo mało detalowane podwozie i kokpit, chwilami sprawia to wrażenie jakoby producent świadomie stworzył model-bazę do waloryzacji, nie siląc się na detale które i tak zostaną zastąpione dodatkami). Reasumując, model stanowi bardzo dobrą bazę pod budowę modelu, a względnie wysoką cenę należy moim zdaniem tłumaczyć wieloma dodatkowymi wersjami oraz bardzo bogatą kalkomanią naprawdę dobrej jakości (druk świetny, nie miałem żadnych trudności czy niespodzianek przy nakładaniu, co nie jest oczywiste dla tego producenta – a nie są to kalki Cartograf, tak jak niektóre edycje modeli Academy).

 

Mam też trochę zdjęć porównawczych Revell s nowy Airfix, w miarę możliwości wrzucę, model Hasegawy (jako Avia S-92) robiłem pod koniec 2018 więc też ileś fotek do porównania powinienem mieć. Początkiem 2019 skończyłem Me-262A-2a z zestawu Hobby Boss, też mogę pokazać ale nie jest to zestaw wart większej uwagi.

 

pozdrawiam

ww

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

ok, to teraz trochę fotek zrobionych jak tylko nowy Airfix wpadł mi w ręce, w porównaniu do Revella od jakiegoś czasu powycinanego z ramek i czekającego na swoją kolej, to jedziemy [j.szary - Airfix, beżowy - Revell]:

1. nos Airfix - poprawne położenie wylotów luf (choć oczywiście zrobić otwory to wciąż za wysoka technologia), wypukłość na osłonie uzbrojenia przerysowana, tam nie ma żadnej obwódki/linii podziałowej, detal na burtach też b uproszczony:

IMG_20171014_132939869.thumb.jpg.f29fc03d23546b44bcced4d7ed0f5056.jpg

Revell  - wspomniane złe położenie wylotów luf działek (za bardzo z przodu), imho powierzchnia bardziej finezyjna, obrys nosa trochę dyskusyjny ale moim zdaniem akceptowalny

IMG_20171014_132944847.thumb.jpg.0a2911191cb8a7130c8f705d0fede715.jpg

i przyłożenie Revell - Airfix:

IMG_20171014_133306172.thumb.jpg.bf6713908980d090a70c88ed33042003.jpg

oba nosy (przy okazji detal kokpitu za pilotem)

IMG_20171014_140201362.thumb.jpg.7d57d399965fa8d529b8b33f2dc8cc15.jpg

a tak to wygląda na planach MBI:

IMG_20171014_141144778.thumb.jpg.3ebe479c3525e7451feab8f65f5a6774.jpg

2. ogon, skrzydła, detal mówi sam za siebie, Revell wydany w 1997, Airfix 2017 (20 lat różnicy!)

IMG_20171014_132953847.thumb.jpg.c02d390db4f5da281fb9abe6295b5c2e.jpg

IMG_20171014_132949071.thumb.jpg.1a95513fa82ec6c4e057381aa0568cc4.jpg

IMG_20171014_133500336.thumb.jpg.adb1e7bbd838c850b3aa8216df803eb2.jpg

IMG_20171014_133411945.thumb.jpg.524a6a98e07f5a836989bc02226f09e5.jpg

IMG_20171014_133911143.thumb.jpg.d361ed4a16c6d638717c664c9ade720a.jpg

3. silniki - wciąż nie rozumiem czemu Airfix pominął otwory wentylacyjne?! i o dziwo w opublikowanych materiałach jakoś nikt o tym nie wspomina, nie ma póki co żadnego zestawu korygującego itd, natomiast myślę coś niecoś widać na czym polega problem silników revella  

IMG_20171014_135057352.thumb.jpg.2f4508918802603bcb7f0b726f1c7f51.jpg

 

ok na razie tyle bo mi forum nie puszcza kolejnych zdjęć (już i tak sporo je zmniejszyłem), powiem tyle że detal (kokpit, podwozie) też generalnie nie przemawiają na korzyść Airfixa, powiem więcej - zestawy różni 20 lat, a można odnieść wrażenie że wyszły w odwrotnej kolejności...

 

pozdrawiam!

ww

 

Edited by wuwumaster

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, wuwumaster napisał:

ok, to teraz trochę fotek zrobionych jak tylko nowy Airfix wpadł mi w ręce, w porównaniu do Revella od jakiegoś czasu powycinanego z ramek i czekającego na swoją kolej, to jedziemy [j.szary - Airfix, beżowy - Revell]:

1. nos Airfix - poprawne położenie wylotów luf (choć oczywiście zrobić otwory to wciąż za wysoka technologia), wypukłość na osłonie uzbrojenia przerysowana, tam nie ma żadnej obwódki/linii podziałowej, detal na burtach też b uproszczony:

IMG_20171014_132939869.thumb.jpg.f29fc03d23546b44bcced4d7ed0f5056.jpg

Revell  - wspomniane złe położenie wylotów luf działek (za bardzo z przodu), imho powierzchnia bardziej finezyjna, obrys nosa trochę dyskusyjny ale moim zdaniem akceptowalny

IMG_20171014_132944847.thumb.jpg.0a2911191cb8a7130c8f705d0fede715.jpg

i przyłożenie Revell - Airfix:

IMG_20171014_133306172.thumb.jpg.bf6713908980d090a70c88ed33042003.jpg

oba nosy (przy okazji detal kokpitu za pilotem)

IMG_20171014_140201362.thumb.jpg.7d57d399965fa8d529b8b33f2dc8cc15.jpg

a tak to wygląda na planach MBI:

IMG_20171014_141144778.thumb.jpg.3ebe479c3525e7451feab8f65f5a6774.jpg

2. ogon, skrzydła, detal mówi sam za siebie, Revell wydany w 1997, Airfix 2017 (20 lat różnicy!)

IMG_20171014_132953847.thumb.jpg.c02d390db4f5da281fb9abe6295b5c2e.jpg

IMG_20171014_132949071.thumb.jpg.1a95513fa82ec6c4e057381aa0568cc4.jpg

IMG_20171014_133500336.thumb.jpg.adb1e7bbd838c850b3aa8216df803eb2.jpg

IMG_20171014_133411945.thumb.jpg.524a6a98e07f5a836989bc02226f09e5.jpg

IMG_20171014_133911143.thumb.jpg.d361ed4a16c6d638717c664c9ade720a.jpg

3. silniki - wciąż nie rozumiem czemu Airfix pominął otwory wentylacyjne?! i o dziwo w opublikowanych materiałach jakoś nikt o tym nie wspomina, nie ma póki co żadnego zestawu korygującego itd, natomiast myślę coś niecoś widać na czym polega problem silników revella  

IMG_20171014_135057352.thumb.jpg.2f4508918802603bcb7f0b726f1c7f51.jpg

 

ok na razie tyle bo mi forum nie puszcza kolejnych zdjęć (już i tak sporo je zmniejszyłem), powiem tyle że detal (kokpit, podwozie) też generalnie nie przemawiają na korzyść Airfixa, powiem więcej - zestawy różni 20 lat, a można odnieść wrażenie że wyszły w odwrotnej kolejności...

 

pozdrawiam!

ww

IMG_20171014_133256823.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://hyperscale.com/2019/reviews/kits/airfixa04062reviewjm_1.htm

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, meser111 napisał:

http://hyperscale.com/2019/reviews/kits/airfixa04062reviewjm_1.htm

Racja! Niedawno opublikowana recenzja Airfixowego Me-262B,

A tutaj recenzja Me-262A:

http://www.hyperscale.com/2017/reviews/kits/airfixa03088reviewjm_1.htm

Moim zdaniem obie nieco zbyt optymistyczne, nie zwrócono uwagi na brak wentylacji na osłonach silników, detale zdaniem autora na dobrym poziomie- myślę że fotki porównawcze z Revellem mówią same za siebie,

 

generalnie niewątpliwie Airfix broni się bryłą, ale w detalu słabo.

 

Pozdrawiam

ww

Edited by wuwumaster

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze zestawienie detali:

IMG_20171014_133931656.thumb.jpg.567249e9488e97503df86afe40ca86e1.jpg

IMG_20171014_134003604.thumb.jpg.91371e3672b98027728669037eb62140.jpg

IMG_20171014_134153261.thumb.jpg.637d3ddd0c874c9f33303f2e04cb9b90.jpg

IMG_20171014_134244442.thumb.jpg.acecf8ff6de4fe0117cdd24866f3d317.jpg

IMG_20171014_134333925.thumb.jpg.b97190a6ac3553105f5cba2700465093.jpg

ciekawostka - Airfix zapomniał o nożycach amortyzatorów przy goleniach gł podwozia - po prostu ich nie ma na ramce...

IMG_20171014_134827697.thumb.jpg.69ffb08cb00bd09b89243d5bc0d22280.jpg

tak wlot jak i dysza silnika są mocną stroną Airfixa, szkoda że zabrakło detali na osłonach

IMG_20171014_135021984.thumb.jpg.d9a11fa7b8b0d70f28222053db70aea8.jpgIMG_20171014_134949944.thumb.jpg.b50eca700b3d8f3b02cac5345ade4df1.jpg

 

pozdrawiam

ww

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Długo się kiedyś zastanawiałem w supermarkecie trzymając mocno wymiętolonego Revella czy go wziąć czy zamawiać Airfixa. Wziąłem go i po przeskrolowaniu tego tematu nie żałuję. PS bardzo fajne opracowanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wuwumaster bardzo fajny opis/porównanie modeli Me 262 w 1/72, dostępnych na rynku.

Tak się składa, że i ja trochę ,,doktoryzowałem'' się na temat tych modeli (pewnie nie tyle co Ty ) i choć generalnie się z Tobą zgadzam to w paru kwestiach chciałbym jednak ,,wcisnąć swoje przysłowiowe trzy grosze'' do tego opisu

W dniu 11.03.2019 o 10:47, wuwumaster napisał:

Matchbox

Ze względu na poprawność kształtów i wymiarów nadaje się na materiał wyjściowy dla osób lubujących się w własne przeróbki i modyfikacje, gdzie najważniejszym punktem wyjścia jest dobra bryła – resztę dorobią sam

No ,nie powtarzajmy już po innych tego starodawnego mitu o super poprawności bryły i wymiarów Matchboxa .Nikt chyba przy zdrowych zmysłach nie weźmie się za budowanie z ,, tego czegoś'' jakiejś repliki (chyba że masochista)CIMG6784.JPG

W dniu 11.03.2019 o 10:47, wuwumaster napisał:

Hasegawa

Powszechnie uważany za jeden z lepszych wymiarowo modeli w skali 1/72. Z moich obserwacji jedynie statecznik pionowy wydaje się być nieco za niski, ale jest to różnica rzędu 1mm więc na poziomie dokładności wykorzystanych planów (Stratus oraz MBI). Delikatne wklęsłe linie podziałów, bogata kalkomania, poprawne choć dość uproszczone detale podwozia czy kokpitu. Ładne przejrzyste dzielone oszklenie, choć brak dokładki w postaci szyby pancernej. Z mankamentów uproszczone silniki (wlot, wylot) oraz przerysowane (wypukłe) owiewki wylotów luf działek.

Co do poprawności wymiarowej Me 262 Hasegawy ,to chyba jakieś przejęzyczenie ?. Ten model ma na maxa ,,skopany'' ,tak charakterystyczny dla Me 262 poprzeczny przekrój tyłu kadłuba .Mówiąc prościej , jego cały spód (od ogona aż do spływu skrzydeł) jest płaski ,a powinien przechodzić w kształt owalny .Widać to na modelu bardzo wyraźnie gołym okiem. Nie wiem na ile poprawne wymiarowo są plany z których korzystasz (ja do każdych podchodzę z dużą rezerwą ) ,ale to o czym piszę widać na zdjęciach prawdziwych Schwalbe  bardzo wyraźnie.

Jeśli chodzi o wymiary modelu ( po przeskalowaniu danych tech.,a nie z planów ) to długość kadłuba jest idealna (10,60m= 147mm) rozpiętość (12,5m=173,6mm) za mała o jakieś 1,4 mm.

Nie wydaje mi się żeby statecznik pionowy był za niski, (taki sam ma Revell) jeśli już to może sam kształt steru kierunku przy szczycie ma ociupinkę zły obrys ,ale to pierdoła .

Gondole silnikowe do wyrzucenia.Całkowicie niedobry obrys .Nie dość że za wąskie, to jeszcze za niskie -nie do naprawienia.

Jedyne co ten model ma b. poprawne, a nie ma żaden inny w skali 1/72 ( nie wiem jak jest w Airfixie ) to nos ,a ściślej kształt przodu kadłuba ,tak do końca kabiny pilota .

Tutaj Hasegawa uchwyciła bardzo dobrze kształt i profil w osi symetrii kadłuba , w miarę dobry ''bąbel" na pokrywach uzbrojenia ,wyloty działek w odpowiednim miejscu,tak pod względem wysokości ,jak i długości położenia na kadłubie .

Co do tych niby mankamentów, odnośnie ,, przerysowanych (wypukłe) owiewek wylotów luf działek" 😂to jak kogoś to razi, może użyć drobnego papieru ściernego i stonować .W oryginale faktycznie były to przynitowane i szpachlowane ,,opływki ''wylotów działek . .Z dobrych , wymiarowo części w tym zestawie to jeszcze oszklenie ,a to że nie ma płyty pancernej ....uf -no cóż, żadne oszklenie Me 262 w 72-jce go nie ma.

W dniu 11.03.2019 o 10:47, wuwumaster napisał:

Revell

Podstawowe błędy zestawów Me-262A/B to nieco zły kształt części nosowej kadłuba, za małe w przekroju gondole  silników oraz za długie golenie podwozia głównego sprawiające, iż model nie siedzi charakterystycznie „na ogon”.

No właśnie ten zły kształt nosa, a właściwe całego przodu kadłuba rozkłada ten model na łopatki .Patrząc w rzucie bocznym, nos w rejonie komory uzbrojenia zbyt gwałtownie opada w kierunku czubka ,a spód dla odmiany (okolice komory podwozia) zamiast przebiegać lekkim łukiem w kierunku centropłatu ,przebiega po linii prostej i płasko. Mówiąc w uproszczeniu wszystko to daje śmieszny efekt ,,oklapłego nochala''.

Do tego - o czym już wspomniałeś - wyloty działek ledwo zaznaczone (gdzie im tam do Hasegawowskich ) umiejscowione stanowczo za blisko nosa i rozjechane na boki ,oraz brak charakterystycznego ,,bąbla '' na pokrywach uzbrojenia. Co do podstawowych wymiarów tech. , to rozpiętość i długość są w modelu Revella oddane idealnie.Skrzydła z o wiele lepszym detalem niż w Hasegawie (widać na zdjęciach ) ,z dobrze odwzorowanym centropłatem (brzuchem ) ,a w szczególności z płaskim kształtem pokrywy zbiornika i jego gładkim przejściem do krawędzi spływu skrzydeł (nie to co wydziwiła w tym rejonie Academy). Geometria tyłu kadłuba ,a szczególnie jego spodu jest niezła. Nie jest to co prawda tak ,ja powinno być w 100% ,ale na pewno o wiele lepiej niż w Hasegawie .Aby poprawić jeszcze ,,owal'' spodu,  można jego łuk umiejętnie ,lekko przeszlifować na bokach kadłuba i wtedy różnica z oryginałem będzie ciężka do zauważenia na gotowym modelu. Co do kształtu gondoli silnikowych to prosiłbym o dodatkowe wyjaśnienia ,bo coś nie kumam co z nimi nie tak (chodzi mi o bryłę kształt ) Wiem że są za cienkie (patrząc od czoła ) ,ale i tak grubsze od konkurencji .O ile w Revellu brakuje mi 0,5 mm w przekroju to w Academy i Hasegawie jest to 1 mm ,w Hobby Boss jest trochę lepiej : 0,7 mm . Jak widać i tak w Revellu jest najkorzystniej , tylko że tam jest jeszcze ,,coś'' chyba nie tak ,tylko co?

W dniu 17.03.2015 o 22:33, wuwumaster napisał:

Zestaw : Academy - geometrycznie sporo lepszy od revella,

W dniu 11.03.2019 o 10:47, wuwumaster napisał:

Academy

Model pojawił się już dobre kilka lat temu, obecnie dostępny głównie w reedycji z ograniczoną ilością malowań.....  jego zapowiedź odbierana była jako pojawienie się alternatywy dla modelu Revella. W praktyce otrzymujemy model który faktycznie pozbawiony jest podstawowych bolączek wspomnianego konkurenta, poprawnością wymiarową i jakości powierzchni nie ustępuje Hasegawie.

Wybacz ,ale jak to czytam to mam wrażenie, że oceniamy dwa różne modele Academy.Faktycznie ten zestaw był wielką nadzieją na  dobry wreszcie  Me 262 w 72jce , a potem okazał się wielkim rozczarowaniem .Pełno było/jest różnych analiz w prasie modelarskiej i na forach  (szczególnie zagranicznych ) na temat wymiarów i bryły tego zestawu.Ja osobiście uważam go za  najbardziej ,,skopany '' zestaw pod tym względem z całej trójki .

Tak bardzo pobieżnie (kto ma ochotę ten znajdzie o wiele więcej): rozpiętość za mała ,kadłub za długi .Kształt kadłuba na spodzie poprawny ,ale co z tego, jak w rzucie z góry za chudy w stronę statecznika pionowego,który właśnie w tym modelu ( a nie w Hasce i Revellu) jest za niski o 1mm z groszem  .Samo przejście kadłuba u nasady tego statecznika za wąskie/chude /cienkie . Jak ktoś napisał na Britmodellerze - ,,ogon wygląda po doklejeniu stateczników poziomych jak lotki od rzutki '' Przód na górze ma śmieszny ,,garb" przy stożku nosa i tym samym na spodzie też jest kiepsko.

Centropłat w okolicy pokrywy zbiornika jest dziwnie wyoblony ,czyli skrzydła są za wysoko osadzone w kadłubie modelu (wygląda trochę  jak w ciąży 😅) Co do samych skrzydeł ich profil jest zbyt płaski , i to się rzuca bardzo w oczy na gotowcu .Model Academy ma natomiast sporo części ,,wyposażenia'' które można wykorzystać np do ,,golasów" Revella,i Hasegawy o czym już wspomniałeś .

Podsumowując ; patrząc na tego Me 262 z Airfixu, realnie w pudełku i na Twoim porównaniu (chylę czoła za włożony wysiłek, niejednemu się przyda ) całkowicie odechciało mi się tego modelu ,tym bardziej że miałem okazje zmierzyć długość  samego  kadłub i już  coś sporo nie gra .

Osobiście widzę tylko jedną możliwość zbudowania w miarę poprawnego modelu Me 262. Od Hasegawy oszklenie ,oraz cały przód - reszta od  Revella (tył kadłuba, skrzydła )+może i  jakieś blaszki.

Kadłuby się zgrają bez najmniejszych problemów, bo są bardzo podobne.Wnętrze podwozia i resztę ,,drobnicy'' np. kabinę ,można podebrać z Academy .Tak po prawdzie nie ja to wymyśliłem ,bo już inni długo przede mną na to wpadli ,ale przychylam się do tego pomysłu bezapelacyjnie.Jakimś drobnym problemem mogą być gondole silników ,ale jakoś się to przerobi.

Niestety ,negatywy takiego pomysłu, to zdobycie aż dwóch/trzech modeli ,aby zmajstrować jeden .Alternatywa to drogawy , słaby, mydlany/zabawkowy Airfix ,lub Revell/Haska /Academy ze sporymi ,,babolami"-można jeszcze mieć nadzieję i czekać na lepszy.😁

A tak już z czystej ciekawości; to co te skrzydła Airfixa takie maławe jakieś w porównaniu z Revellowskimi ? Mierzyłeś Wuwumaster  rozpiętość i szerokość tych skrzydełek?

Pozdrawiam zatras

W dniu 12.03.2019 o 09:11, wuwumaster napisał:

 

IMG_20171014_133500336.thumb.jpg.adb1e7bbd838c850b3aa8216df803eb2.jpg

IMG_20171014_133411945.thumb.jpg.524a6a98e07f5a836989bc02226f09e5.jpg

 

 

 

  • Thanks 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż nie mam ochoty wdawać w polemikę nad każdym z wymienionych pktów,  ale pokrótce:

- jak przeglądasz forum to wiesz kto i z jakim rezultatem bierze się wciąż za Matchboxy i mało ważne czy go nazwiesz masochistą czy inaczej, model ma swoje miejsce w Schwalblowej historii, można go dostać więc go uwzględniłem

- złożyłem Hasegawę całkiem niedawno, aż się przyjrzałem - faktycznie płaski spód ogona, ale żeby to biło po oczach??? faktycznie można to zakwalifikować jako mankament, silniki na gotowym modelu moim zdaniem wyglądają całkiem dobrze (na pewno lepiej niż Revell czy HB!), być może idealne nie są ale nie jest to punkt dyskwalifikujący zestaw. Moim zdaniem Me-262 z Hase zupełnie dobrze oddaje bryłę tego samolotu. A plany to MBI (czesi mają i siebie w muzeach Avie S/CS-92) i Stratus - czy idealne? na pewno nie, ale myślę że dość przyzwoicie opracowane (wspomniane 1,4 mm na rozpiętości - przy poprawnych obrysach i kątach skrzydła, dla mnie jest pomijalnym błędem). Btw - owiewki km-ów nie były szpachlowane z resztą nosa.

- Academy - tu faktycznie nos jest grubawy (w moim modelu tego nie widać bo dałem nos żywiczny CMK), ale żeby spód jakiś tragiczny? aż obejrzałem swój model... myślę że powinieneś wziąć ten model do ręki i sam ocenić, bo przedstawiona opinia zdaje się być nadinterpretacją. A co do szkłą pancernego za wiatrochronem mylisz się że żaden model tego nie ma - Academy ma.

- jak złożysz model Revella to sam zobaczysz że coś z tymi silnikami jest nie tak... (małe - chude, wysunięte do przodu, płytki wlot bez prowadnic, słaby kształt przodu)

- Airfix - w twoim zestawieniu, jak rozumiem kładącym priorytet na wymiary i bryłę, Airfix powinien być materiałem wyjściowym, detale faktury są do uzupełnienia, nie jest to Hase ale i nie jest Spit IXc jaki ileś lat temu puścili, na zdjęciu pozorna różnica w rozpiętości wynika po prostu z perspektywy. No i jest tańszy od Hasegawy (ciężko ją dostać poniżej 70pln). Chyba za bardzo się sugerujesz zdjęciami i opiniami z sieci :)

 

Podsumowując, trochę książek przeczytałem, zdjęć przejrzałem, nawet latającą replikę miałem okazję widzieć, absolutnie nie twierdzę że któryś ze wspomnianych modeli jest idealny, ale praktycznie każdy z tych zestawów mam i złożyłem albo jest przestudiowany i czeka na złożenie.

Masz niezbędną wiedzę - zostaje zebrać zestawy i złożyć poprawny model, albo czekać kolejne kto wie ile lat na coś poprawnego (KP? Tamyia?) o ile wogóle, ale i one zaraz będą pod miażdżącą krytyką na forach (Spit / Bf 109 / MiG-21 - trudno o bardziej oklepane tematy, ale ile lat trzeba było żeby pośród zaawansowanych producentów ktoś puścił model pozbawiony istotnych wad?).

Nie wiem na ile też opinie z neta nie przejaskrawiają niektórych cech zestawów - ja te modele mam na półce, widzę niedoskonałości, ale też bez przesady. 

Generalnie ja wolę budować modele niż przeznaczać czas na niekończące się przeglądanie internetowymi recenzji listujących karygodne błędy zestawów które zwykle niestety nie prowadzą do skorygowanych/zbudowanych modeli. Oczywiście nie mam nic przeciwko próbom zbudowania absolutnie poprawnej miniatury (choć osobiście wydaje mi się to dość idylliczne) ale to już kwestia indywidualnego podejścia.

Tak czy inaczej - nadzień dzisiejszy ja bym wyszedł od Airfixa/Hasegawy, narzędzia w dłoń - i ogień 😉 

Pozdrawiam!

ww

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.