Skocz do zawartości

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL


kopernik

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, Grzes napisał:

Tych MM to nawet nie wiedziałem, że są...

za to

już miałem zrobionego.

W tym modelu, o ile pamiętam element osłony silnika był szary zamiast czerwony i trzeba go było malować. 

Jest jeszcze numer z RWD-4 i -5.

A nie było takich z niemalowaną osłoną silnika?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, jmx62 napisał:

Jest jeszcze numer z RWD-4 i -5.

Oj, trochę ich było, RWD-2, -4, -5bis, -6. -8, -9. -10, -13, -17.

 

Ciekawostką jest to, że w 1969 zrobili model z poprawnymi kolorami napisów...

image.png.56d74667f192c946ccf55dfc0126a247.png

...a potem przez wiele lat utarła się kolorystyka czarna, łącznie z ich modelem z 1996

image.png.935dc6ccfb10cd53b290d188afc3fd3d.png

Zwróćcie uwagę na dopisek na żółtym pasku.

Dziś, nie dość, że z przedmiotu zostały zgliszcza, to który z dzieciaków zrobiłby taki model...

 

2 godziny temu, jmx62 napisał:

A nie było takich z niemalowaną osłoną silnika?

Kurde... nie wiem!

Ale samoloty, które widziałem na fotkach miały czerwoną.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Kolekcjoner WP napisał:

@Grzesrozważasz może relację z budowy któregoś z tych Małych Modelarzy?

Tak jak napisałem - to zakup typowo sentymentalny, więc nie ma szans na robienie tych modeli w jakiejkolwiek formie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Grzes napisał:

Tak jak napisałem - to zakup typowo sentymentalny, więc nie ma szans na robienie tych modeli w jakiejkolwiek formie.

Jedyną przeszkodą powinna być jakość kartonu, który można nasączać różnymi substancjami ( np. Paraloid 72 stosowany przez konserwatorów starodruków) dla uniknięcia łamania się go na zagięciach. Szczególnie wydania z lat 80-tych są kruche i pożółkłe.  MM drukowano w olbrzymich nakładach. Ciągle pełno tego na serwisach aukcyjnych. Nie ma co żałować, bo nasi spadkobiercy wywalą to i tak na makulaturę. Mam też kolegę, który przemalowuje stare numery i próbuje poprawiać oznaczenia. Pracuje w Paint metodami, które każdy grafik by obśmiał, ale sam się nauczył i daje radę. Mam od niego takie poprawione, wydrukowane na porządnym kartonie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, letalin napisał:

Nie ma co żałować, bo nasi spadkobiercy wywalą to i tak na makulaturę.

Być może, ale mam wrażenie, że mi by się po prostu nie chciało tego sklejać.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, BRAVO112 napisał:

oj nie gadaj

Wiesz, taka seryjka eRWuDziaków byłaby faktycznie ciekawa i gdy robiłem kartonówki szedłbym w to w ciemno.

Dziś jednak zostanę przy mojej SiedemDwójce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Grzes jakby jednak coś Cię naleciało na te RWDziaki z MM to sprawdź najpierw skale tych modeli bo coś mi świta w mojej siwej i łysej lepetynie że nie wszystkie są w 1:33. Chyba RWD-13, RWD-17 była 1:25 ale w tej chwili nie dam sobie obciąć czegoś tam...

Ciekawym źródłem wiadomości w tym temacie jest strona modelarzy kartonowych konradus i zakładka projekt grupowy 50 lat MM ale niestety nie wszystkie linki działają ale popróbować można.

Edytowane przez jmx62
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, jmx62 napisał:

jakby jednak coś Cię naleciało na te RWDziaki z MM to sprawdź najpierw skale tych modeli

Jakby co, to i tak robiłbym prosto z pudła... To znaczy z kartonu :mrgreen:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, BRAVO112 napisał:

zwlaszcza teraz, gdy mamy super Karton wszelakiej maści i grubości, toczone kola i Uhu zamiast butaprenu od szewca....

Wszystko mamy, tylko czasu nie mamy ... 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.06.2026 o 00:10, letalin napisał:

Jedyną przeszkodą powinna być jakość kartonu, który można nasączać różnymi substancjami ( np. Paraloid 72 stosowany przez konserwatorów starodruków) dla uniknięcia łamania się go na zagięciach. Szczególnie wydania z lat 80-tych są kruche i pożółkłe.  MM drukowano w olbrzymich nakładach. Ciągle pełno tego na serwisach aukcyjnych. Nie ma co żałować, bo nasi spadkobiercy wywalą to i tak na makulaturę. Mam też kolegę, który przemalowuje stare numery i próbuje poprawiać oznaczenia. Pracuje w Paint metodami, które każdy grafik by obśmiał, ale sam się nauczył i daje radę. Mam od niego takie poprawione, wydrukowane na porządnym kartonie. 

 

Ja w Gimpie i Paincie przerobiłem Bregueta XIX z Małego Modelarza na egzemplarz, na którym zginął brat mojego pradziadka w 1931 r., ale jeszcze nie dojrzałem do jego sklejenia. 

 

Ale może okazać się, że skleję go w wydaniu WAK, bo dzisiaj akurat zapowiedzieli model Bregueta XIX, a oznaczenia mogę dorobić na nowym modelu, bo na szczęście w tamtym okresie w pułkach używano oznaczeń geometrycznych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Była kiedyś taka firma HitKit i robili takie szmaciaki z tamtego okresu, jakieś Potezy, Ansaldo itp i chyba był XIX ale tylko chyba, dokładnie nie pamiętam.

 

 

Znalazłem

Screenshot_2026-06-26-17-05-25~2.png

Edytowane przez jmx62
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.