Jump to content

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL


Recommended Posts

Tak sobie pomyślałem, że w czasach liczenia ilości nitów, wybrzydzania na głębokość podziałów, słabe kalki i chyba całokształt może warto powspominać stare modelarskie czasy. Nie było łatwo. Modele z lat 70 - 80-tych można bez trudu kupić i dzisiaj, ale mamy alternatywę, wtedy nie. W kiosku przez miesiąc albo i więcej pytałem codziennie o cokolwiek i jak już coś się pokazało to było to coś jak ze fotek, a przy tym nie miało znaczenia , że to samo już kupowałem poprzednio ... :

pzl-rwd-8-02_orig.jpg

pzl-rwd-8-03_orig.jpg

pzl-rwd-8-08_orig.jpg

Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie wiem, czy w tym wątku jestem najstarszy, ale z pewnością tamtą epokę znam i pamiętam bardzo dokładnie. Oczywiście zaczynałem od sklejania NRD-dowskich modeli, ale już w końcówce lat 1970-tych zacz

To i ja się dołączę do dyskuji dotyczącej farb do malowania modeli. Połowa lat 80 tych. Mój Ojciec pracowł w biurze konstrukcyjny PKP i kiedys byłem z nim na delegacji w fabryce wagonów w Św

Dawne lata, kiedy cytując klasyka ,,Nie było niczego'' stanęły jak żywe przed oczami ! Większość Tych modeli miałem w ręku i skleiłem. O kupieniu czegoś lepszego ,czy choćby farb mowy nie było ! Taśma

Posted Images

Głupio nadpisywać własny wątek, ale co tam. Może niewielu kolegów pamięta tamte czasy. Inbox współczesny, model z lat 60-tych ciągle dostępny. Zwróćcie uwagę jaka jest różnica pomiędzy modelami serii vintage np Italeri a naszymi ( bez dopisku vintage). 

11 op.jpg

11.jpg

11 mo.jpg

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Zwróćcie uwagę jaka jest różnica pomiędzy modelami serii vintage np Italeri a naszymi ( bez dopisku vintage). 

 

Jakoś te modele z serii vintage z Italeri prezentują się lepiej niż te nasze bez dopisku vintage. Może dlatego że Italeri zregenerowało formy, a u nas to się tłucze od momentu powstania form aż do ich rozpadu.

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Baas ArK napisał:

O ile się nie mylę, to jeszcze nie dawno (a może i nadal?) ta jedenastka pokutowała w pudełkach ZTS-u.

Zdjęcie inboxu pochodzi właśnie z tego zestawu który nadal jest dostępny. Ale są też inne ciekawe zestawy np kilka lat temu można było kupić

 

Link to post
Share on other sites

Karaś- kolejna gwiazda PRL-u. Dostępny do dzisiaj ( in box z aktualnej oferty ). Karaś Hellera był wtedy marzeniem, dostępnym tylko z prywatnego importu i jak pamiętam, na warszawskim wolumenie, był droższy od od B 17 z Airfix.

karaś op.jpg

karaś mod.jpg

karaś in 1.jpg

karaś in 2.jpg

Link to post
Share on other sites

Miałem te wszystkie modele. Spit miał do tego niedolaną owiewkę. Karaś absolutnie nie leżał w planach, ani  nawet obok planów. P11 wspominam dosyć dobrze, bo faktycznie przypominała samolot i jakoś się kleiła. Hurrego miałem tylko dlatego, bo mi była potrzebna owiewka do  Hurrego z Matchboxa, w którym jej nie było - taki felerny zestaw mi się trafił - be szkła. No i cały zestaw Mikro też mi się przewinął przez łapki.

Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, kopernik napisał:

Następny "model" PRL-u, link do zawartości https://modelbrouwers.nl/phpBB3/viewtopic.php?f=224&t=42584 , o sklejalności nie wspomnę.

spitf.jpg

Ha, ha, ha... Ten Spit do tej pory straszy u mnie na półce, miałem chyba 11 albo 12 lat jak go kleiłem. A i hurki tez były... W obydwu malowaniach (309 i 318).
Wrzuć jeszcze zdjęcia 109-tki z JMK (vacu) i Ki-61 Hobby Klub (też vacu):lol:

Link to post
Share on other sites

Cześć!

Co za wspomnienie... Miałem tez zestaw - w 1986 go zgrzebałem. Pomalowałem go zieloną farbą olejną i przez ileś dni to nie chciało wyschnąć...

Pozdrawiam!

Paweł

Link to post
Share on other sites

Tu-2 z NRD. To było coś ! W Składnicy Harcerskiej można było upolować importowane modele z NRD, ale ten był rzadkością. Produkcja a'la matchbox, dwa kolory wyprasek ! Czarne były elementy podwozia, uzbrojenia , silniki i śmigła reszta zielona. W zasadzie "przechodził" bez malowania. Armatami strzeleckimi też się wtedy raczej nie przejmowaliśmy.

tu2 .1.jpg

tu 2.jpg

tu4.jpg

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, WujekAlice napisał:

Jeszcze była Aircobra też vacu, z polskim malowaniem - samolot osobisty Pokryszkina jak pamiętam

Połynina, Fiodora zresztą :)

Link to post
Share on other sites

Z vacu był też P51D  Mustang metalic:D o nazwie własnej "Helen" pierwszy ogólnodostępny samolot USAAF oraz Mustang Mk.III w polskim malowaniu (Horbaczewski?)  z pasami inwazyjnymi , ale dlaczego nikt nie wspomina Łosia, Jaka ,Czapli, i  Iła2m3w 1/72  z ZTS-u to były naprawdę na tamte czasy świetne samoloty, no i jeszcze szeroka gama samolotów z byłej Czechosłowacji z firmy? Kovozavody z tego co pamiętał były to min. Letov S328 z pływakami:!:. Polikarpow Po2,Avia S35 i S534 oraz obiekt ogólnych westchnień Aero czyli Bloch MB 200. Pozdr. A.

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, martinello napisał:

We Wrocławiu w tych czasach przerabiało się Avie 199 z KP na Me109. Działo się :)

Aaaj zapomniałem o Avi S99 czyli Me109, pamiętam że w "Skrzydlatej Polsce" był taki schemat malowania wersji myśliwsko-bombowej i ja oraz wszyscy znajomi  pomalowali sobie te M109 w ten wzór kamo. Pozdr. A.

Link to post
Share on other sites

To trzeba było niezły szlifilng tego Jumo do DB zrobić, żeby się kształt nosa zgadzał. Z KP miałem Ła7, Po2, Aero C3A, Avia C3, Avia B534 no i oba Letovy, no i Avię B33 czyli Iła 10. Dało się z tego całkiem fajne rzeczy wyskrobać. Czapla, Jak, Łoś - oczywiście. Ale Ił2 jest koszmarny, nawet jeśli się do niego mocno przyłożyć to i tak efekt końcowy nie powala - już lepiej . Dużo lepiej wypadają wypusty Dako czy Rodena. Iskra czy Karaś to było dno. MiG 15/17 też nie było cudo, ale na poziomie prawie ówczesnego Airfixa. I pamiętam jak w mojej składnicy harcerskiej pierwszy raz pojawiły się Matchboxy... Ja pierdziu....  Ile ja tam wtedy forsy wydałem... po 850 złotych były.  to było jakieś 7-10% takiej średniawej pensji. Zakupiłem wtedy P38, Walrusa, Gladiatora, Havoca i Hurricane'a, Mustanga, Tempesta. O i Mosquito. Większość mam do tej pory. Tempesta mam w wersji II, w indyjskim malowaniu

Link to post
Share on other sites
36 minut temu, WujekAlice napisał:

To trzeba było niezły szlifilng tego Jumo do DB zrobić, żeby się kształt nosa zgadzał.

Wiesz  gdy nawet o dobre zdjęcia było ciężko, człowiek wtedy na takie szczegóły uwagi nie zwracał, ważne że było coś co wyglądało jak Me109:D

41 minut temu, WujekAlice napisał:

 I pamiętam jak w mojej składnicy harcerskiej pierwszy raz pojawiły się Matchboxy... Ja pierdziu....  Ile ja tam wtedy forsy wydałem... po 850 złotych były.  to było jakieś 7-10% takiej średniawej pensji. 

A nie .Ceny przynajmniej u mnie w Składnicy ,były zróżnicowane , myśliwce i samoloty jednosilnikowe np. Lysander były po 760zł , a te "lepsze' jak Mosquito , Boston czy Walrus były właśnie po 850zł. fakt wtedy to były straszne pieniądze,  z tego co pamiętam moja miesięczna "wypłata"  wynosiła wtedy 300zł:?: Czyli na Walrusa ,musiałem jakieś  3 miesiące zbierać:D.Pozdr. A.

Link to post
Share on other sites
W dniu ‎2020‎-‎02‎-‎03 o 00:33, kopernik napisał:

Karaś- kolejna gwiazda PRL-u. Dostępny do dzisiaj ( in box z aktualnej oferty ). Karaś Hellera był wtedy marzeniem, dostępnym tylko z prywatnego importu i jak pamiętam, na warszawskim wolumenie, był droższy od od B 17 z Airfix.

karaś op.jpg

karaś mod.jpg

karaś in 1.jpg

karaś in 2.jpg

Zwrócę uwagę na jedno - wtedy ten karaś z wyprasek z pudełka dał się złożyć w jedną całość, co obrazuje drugie zdjęcie. To co teraz do pudełek pakuje MisterCraft (chyba ostatnio przerzucili się już na wypraski Hellera) jest nieskładalne - wiem, bo walczyłem z takim ze dwa lata temu i naprawdę żaden element do siebie nie pasuje. Żeby złożyć bryłę do kupy potrzeba ostrego noża, tubki szpachli i metra papieru ściernego. Przebrnąłem przez zbudowanie bryły z tego co dał MC i na tym etapie, straciwszy większość linii podziałowych od szlifowania wylądował w pudełku. Jeśli mnie natchnie to może pokuszę się o skończenie w stylu vintage. To obrazuje, co się stało z formami.

Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Adams M1A1 napisał:

Wiesz  gdy nawet o dobre zdjęcia było ciężko, człowiek wtedy na takie szczegóły uwagi nie zwracał, ważne że było coś co wyglądało jak Me109:D

A nie .Ceny przynajmniej u mnie w Składnicy ,były zróżnicowane , myśliwce i samoloty jednosilnikowe np. Lysander były po 760zł , a te "lepsze' jak Mosquito , Boston czy Walrus były właśnie po 850zł. fakt wtedy to były straszne pieniądze,  z tego co pamiętam moja miesięczna "wypłata"  wynosiła wtedy 300zł:?: Czyli na Walrusa ,musiałem jakieś  3 miesiące zbierać:D.Pozdr. A.

A ja babci drzewo rąbałem, żeby kupić Havoca

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.