Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Hmm ja do tej pory po prostu drukowałem na tym czymś (tyle, że laserem) i po wydruku wycinałem, do wody i na powierzchnie na której miało to być. na koniec już po przyklejeniu lakier. Jak ta patrze na ten proces "by Solo" - już po etapie drukowania to przerażony jestem ? Ale może to różnica między materiałem dla atramentówek - tu potrzeba zabezpieczania wydruku przed wodą i innymi świństwami - a wydrukiem laserem. praktycznie zaraz po wydruku do wody i nie zdarzyło się żeby coś się rozmoczyło, odeszło itp. 

Napisano
1 godzinę temu, kzugaj napisał:

Musisz potem zabezpieczyc lakierem. dasz zamalo to sie porwie, dasz za duzo to bedzie sztywna i sie nie ulozy. Jak na jedna kalke duzo roboty a jak ktos ma na zbyciu to zaesze jest gotowiec

Jak wyżej, jeszcze nic poza wydrukiem, transferem wodnym na powierzchnię i lakierem na koniec nie robiłem. W kolejce czekają do reanimacji Spitfire i Hurricane po walce syna to może na nich popróbuję. Do tej pory kładłem to na żywiczne powierzchnie - wydruk - woda - powierzchnia i na koniec cały obiekt w lakier najczęściej spray. Kluczem jest chyba wydruk laserowy. 

Napisano

W każdym razie Mates jak coś daj znać to zrobię i podeślę. Ale wcześniej sprawdzę jak się to będzie kładło na modelu jakimś ?

Napisano
Teraz, Solo napisał:

Owszem, za to wydruk atramentowy jest znacznie lepszej jakości, jeśli chcesz wydrukować coś bardziej skomplikowanego.

No i w moim przypadku tylko w grę wchodzą czarne elementy ? 

Napisano

Delikatna aktualizacja. Liczyłem, że dziś będę kończył temat, ale brak czasu. Samolot zyskał praktycznie wszystkie kalki. Czekam tylko za rondlem USAF,  który już jest w drodze. Zostanie tylko uzbrojenie i pylony.

Kalki, jak się spodziewałem, bezproblemowe do nałożenie, bardzo dobrze reagują z płynami Gunze i Mark fitem Tamki. Oznaczenie LV wraz z numerami na stateczniku pocięłem nożykiem na drobne elementy, ponieważ były wydrukowane w całości i nie wyglądałoby to dobrze, najprawdopodobniej byłoby widać film. Kombinowałęm też z wycięciem nożykiem na taśmie maski, ale nie wyglądało to atrakcyjnie. Na spodzie właściwie tylko jest rondel USAF, numery na klapach podwozia i nic ponad to.

bUqADy5.jpg

Amvm4Qi.jpg

lyQ8eyb.jpg

Popełniłem też błąd w malowaniu. Zbiorniki paliwa powinny być zielone a ja chyba siłą rozpędu pomalowałem na szaro. Trzeba będzie poprawić.

Napisano
W dniu 23.04.2020 o 14:52, Solo napisał:

A na jakim papierze drukujesz?

Szczerze nie wiem ? Kupiłem kiedyś 10 arkuszy w Modelmanii bodaj i na tym drukuję. Tylko pamiętam, że "pod laser" były. A że tylko 10 sztuk kupowałem to po prostu do łapki dostałem w jakiejś koszulce bez żadnych "firmowych" opakowań.

  • 1 month later...
Napisano (edytowane)

Za długa przerwa się zrobiła w tym wątku i na modelu zaczął osiadać kurz. Jakoś tak nie miałem weny do działania a stos pudeł znów urósł.

Spieszę zatem poinformować, że wszystko jest okalkowane, wszystkie linie podziału pozapuszczane washem (mieszanka z farb olejnych, gdzieniegdzie panel liner Tamki) i zabezpieczona lakierem matowym. Muszę w tym miejscu podkreślić, że jestem bardzo zadowolony z tego, jak siadł mat. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz nie miałem problemów z kładzeniem. 

Zastanawiałem się też nad kolorem washa, wybrałem nieco bardziej stonowany odcień.

JEgnC0K.jpg

gYv9d8Y.jpg

t9iT2cc.jpg

Coś tam jeszcze po drodze poprawiłem malarsko, bo nie podobał mi się efekt. Poprawiłem też wnękę i hak hamujący, bo miałem wcześniej na biało a biały kolor występował w tym przypadku w wersji samolotu w szaro-białym koloerze. Poza tym pomalowalem w końcu fotel Airesa. Pasuje idealnie, muszę jeszcze tylko dokleić blachy i zapuścić na niego washa. Mimo, że Aires dał jakieś blaszki dla pasów, to mam też wszystko co potrzeba w blaszce Eduarda i skłaniam się do użycia właśnie ich. 

Cała drobnica w postaci wszelkich klap pozwozia, luków elektroniki też gotowa i wstępnie pobrudzona. Matem muszę tylko jeszcze potraktować golenie podwozia i koła.

Kabina będzie otwarta, więc jeszcze pod owiewkę muszę wkleić jeden element z plastiku, który z boku czeka pomalowany i gotowy. Podobnie jak drabinka i stopnie służące do wejścia do kokpitu.

J8uFOzT.jpg

UvOR0Cr.jpg

Teraz czas na dalsze brudzenie. W ruch pójdą oleje i jakieś gotowe specyfiki. Wyczuwam niedługo koniec.

 

 

Edytowane przez Mates
  • Like 1
Napisano

Pierwsze koty za płoty. Najpierw na tapetę poszła główna bryła płatowca. Brudzenie, zmywanie, brudzenie, zmywanie i tak w kółko. Efekt, który jest na fotkach mnie satysfakcjonuje. W końcu udało się jakoś sensownie ubrudzić spód, bo jakoś zawsze tylko robiłem na spodzie delikatnie.

ywceX9r.jpg

mqkuHVO.jpg

aUTrgcP.jpg

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.