siemieniaka Posted April 6, 2020 Share Posted April 6, 2020 Witajcie. Po dłuższym czasie z racji kwarantanny przysiadłem do modelu i ukończyłem go. Po wielu naprawdę ciężkich epizodach, perypetiach związanych z tym modelem, uważam, że jest naprawdę ciekawy, ale niestety ciężki w sklejaniu dla początkujących, a jest to dopiero mój drugi model. Do tego pierwszy w którym zastosowałem własny wash, poprawnie nałożyłem kalkomanię (poprzedni, który dostałem w prezencie od znajomego leżał parę lat otwarty i kalkomanie łuszczyły się już na papierze). Nie jest idealny, wiem o tym. Podwozie zalane akrylem i niepoprawnie zeszlifowane. Nie zamontowałem w nim szyb bocznych pilota, ponieważ nie posiadam na ten moment woskowego ołówka, ale jak tylko przyjdzie paczka to model na pewno uzupełnię o te części. Popełniłem w tym modelu masę błędów, ale też wiele się nauczyłem. Jedno koło jest lekko wygięte, ale wynika to bardziej z faktu, że pospieszyłem się i zaraz po kole dokleiłem wsporniki miedzy nimi z elementów fototrawionych, które ściągnęły koła ze sobą, przez co jedno jest wykrzywione. Elementy fototrawione silnika okazały się zbyt drobne dla mnie, abym mógł je wkleić bez widocznych miejsc klejenia. Zdjęcia oczywiście są jakie są, robione w naturalnym świetle dziennym około godziny 11-12 rano od wschodniej strony, aczkolwiek sprzęt jaki posiadam nie pozwala na lepszej jakości zdjęcia. 3 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Usul Posted April 6, 2020 Share Posted April 6, 2020 No i moim zdaniem spoko, narzekałeś, a wyszło naprawdę przyzwoicie. Jedyne co się rzuca w oczy to te dolne łączenie połówek kadłuba. No i moim zdaniem jest to trudny model, ale o tym dyskutowaliśmy 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
siemieniaka Posted April 6, 2020 Author Share Posted April 6, 2020 To fakt. Pierwsze, nieudolne podejście do zaszpachlowania przy użyciu CA. Pewnie wielu powie, że tego modelu nie trzeba szpachlować i wszystko idealnie pasuje, ale przykładem są choćby twoje stateczniki, które musiałeś dosztukować u producenta. Błędy się zdarzają Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mig Posted April 7, 2020 Share Posted April 7, 2020 Nie pomalowałeś celownika? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
siemieniaka Posted April 7, 2020 Author Share Posted April 7, 2020 Nie, po prostu nie. Uznałem, że tak zostawię, ponieważ celownik niestety wklejałem już na końcu i dla maciupkiego celownika nie chciałem rozcieńczać już farby i nakładać podkładu z racji, że jest w spray'u i zużyję go więcej niż trzeba na tak mały element. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
dedrey Posted April 7, 2020 Share Posted April 7, 2020 Po co podkład? czarna farba później delikatnie jakimś metalizerkiem ( tak żeby coś w stylu gunmetalu wyszło) i już nie będzie biło po oczach Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
siemieniaka Posted April 7, 2020 Author Share Posted April 7, 2020 Już malowałem owiewkę i parę innych elementów PE bez podkładu to farba odpadała, że hej... Dlatego jest plastikowa owiewka, a nie ta PE, bo po prostu kompletnie łuszczyła się farba bez podkładu... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Noxet Posted April 7, 2020 Share Posted April 7, 2020 Bardzo ładny model jak na drugi w życiu. Czekam na kolejny warsztat i galerię. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
siemieniaka Posted April 7, 2020 Author Share Posted April 7, 2020 A dziękuję za pochlebne słowa. Jak dobrze się przyjrzeć to zauważam masę rzeczy, które mogłem zrobić inaczej, ale to już przy okazji innego samolotu Teraz pewnie pójdzie czołg na warsztat, a dokładnie Crusader MK.III od IBG Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.