kelly9mm Napisano 23 Lipca Napisano 23 Lipca Ależ to jest smakowite. Podziwiam i podziwiam i napodziwiać się nie mogę. Rewelacja! Pozdrawiam, Marcin 1 Cytuj
Boch Napisano 23 Lipca Autor Napisano 23 Lipca Godzinę temu, kelly9mm napisał: Ależ to jest smakowite. Podziwiam i podziwiam i napodziwiać się nie mogę. Rewelacja! Pozdrawiam, Marcin Wielkie dzięki Marcin, miło mi, że się podoba. Pzdr Łukasz Cytuj
TAW Napisano 30 Lipca Napisano 30 Lipca Cokolwiek by to nie napisać to i tak by to mało było. Ale efekt końcowy godny ogromu pracy, który został włożony w każdy detal tego modelu. 1 Cytuj
Boch Napisano 31 Lipca Autor Napisano 31 Lipca 20 godzin temu, TAW napisał: Cokolwiek by to nie napisać to i tak by to mało było. Ale efekt końcowy godny ogromu pracy, który został włożony w każdy detal tego modelu. Bardzo Ci dziękuję Pzdr. Łukasz Cytuj
zaruk Napisano 1 Sierpnia Napisano 1 Sierpnia Nieczęsto zdarza się taka budowa, a taki warsztat to unikat. Model prezentuje się pięknie, tyle niuansów, przemyślanych decyzji, aż trudno wzrok oderwać. Łukasz, wszystkim tu dziękujesz za miłe słowa ale chyba największe podziękowania należą się Tobie - za ogrom włożonej pracy i chęć podzielenia się jej efektami. Szczerze podziwiam. 1 Cytuj
Boch Napisano 2 Sierpnia Autor Napisano 2 Sierpnia 22 godziny temu, zaruk napisał: Nieczęsto zdarza się taka budowa, a taki warsztat to unikat. Model prezentuje się pięknie, tyle niuansów, przemyślanych decyzji, aż trudno wzrok oderwać. Łukasz, wszystkim tu dziękujesz za miłe słowa ale chyba największe podziękowania należą się Tobie - za ogrom włożonej pracy i chęć podzielenia się jej efektami. Szczerze podziwiam. Dziękuję Zaruk. Ogromnie mi miło Cytuj
Topper Harley Napisano 14 Sierpnia Napisano 14 Sierpnia Model pierwsza klasa, plus świetna lekcja historii. 1 Cytuj
Boch Napisano wczoraj o 21:31 Autor Napisano wczoraj o 21:31 Grumman J2F-5 Duck | 1/32 — Ostatni rozdział I oto jest. Po siedemnastu miesiącach pracy Grumman J2F-5 Duck wreszcie znalazł swoje miejsce. Betonowe nabrzeże, drewniany pomost, odrobina wody i niewielki fragment świata, do którego przez cały ten czas próbowałem go przenieść. NAS Elizabeth City, Karolina Północna, 1942 rok. Kiedy rozpoczynałem ten projekt, miałem przed sobą pudełko żywicznych części firmy Lukgraph i pewne wyobrażenie o tym, jak powinien wyglądać gotowy samolot. Nie przypuszczałem jednak, dokąd zaprowadzi mnie ta historia. Poszukiwania archiwalne, dokumenty wojskowe, dzienniki operacyjne, historie pilotów i wojna z niemieckimi U-Bootami u wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych sprawiły, że z czasem Kaczka przestała być dla mnie jedynie kolejnym modelem. Chciałem odtworzyć atmosferę tamtych dni. Samolotu, który ma za sobą wiele godzin patrolowania Atlantyku, słoną wodę, słońce, zmęczenie materiału i codzienną służbę. Maszyny, która nie błyszczy już fabrycznym lakierem, lecz nosi ślady intensywnej eksploatacji. Tak narodziła się moja interpretacja jednego z Ducków służących w NAS Elizabeth City. Ostatnim etapem było zbudowanie podstawki. Z pozoru niewielkiego dodatku, który ostatecznie okazał się kolejnym dużym projektem. Beton wykonany z gipsu, drewniany pomost, polery, liny, wózki, drobne wyposażenie i mewy. A przede wszystkim woda, która była dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Próby na osobnej podstawce testowej, eksperymenty z kolorami, wielowarstwowe zalewanie żywicy i formowanie fal pochłonęły mnóstwo czasu, ale pozwoliły stworzyć scenerię, którą miałem w głowie od początku budowy. Zależało mi na jednym: podstawka miała opowiadać historię, ale nie mogła przyćmić samolotu. Miała być jego naturalnym otoczeniem, fragmentem codzienności amerykańskiej bazy lotniczej w czasie wojny. Dzisiaj mogę już podsumować tę podróż. 17 miesięcy i ponad 1200 godzin pracy. Niezliczone eksperymenty, nowe techniki, godziny spędzone nad dokumentami, wiele trudnych decyzji i momentów, w których cierpliwość była wystawiana na naprawdę poważną próbę. Zwieńczeniem tej przygody był mój pierwszy udział w Scale Model Challenge 2026 w Holandii, gdzie Kaczka otrzymała złoty medal w swojej kategorii. To dla mnie ogromne wyróżnienie, szczególnie w kontekście niezwykłego poziomu modeli, jakie miałem okazję tam zobaczyć. Sam wyjazd, ludzie, rozmowy i atmosfera tego wydarzenia pozostaną w mojej pamięci na długo. Chciałbym również serdecznie podziękować wszystkim, którzy towarzyszyli mi podczas budowy. Za wsparcie, rady, komentarze, dobre słowa i obecność przez te wszystkie miesiące. Dzięki Wam mogłem dzielić się czymś więcej niż kolejnymi etapami sklejania i malowania modelu. Bo chyba właśnie o to chodzi w naszym hobby. Nie tylko o efekt końcowy, ale o całą drogę, którą trzeba przebyć, aby do niego dotrzeć. O ludzi, których poznajemy, historie, które odkrywamy, i umiejętności, których uczymy się po drodze. Dzisiaj Kaczka stoi już na nabrzeżu Elizabeth City. Wszystko jest na swoim miejscu. Nie ma kolejnych części do poprawienia, nie ma następnej warstwy farby, nie ma już niczego, co muszę koniecznie zrobić jutro. Pozostaje gotowy model i ogrom wspomnień. Kaczka jest gotowa. Ta niezwykła podróż dobiegła końca. ŁB 17 Cytuj
barszczo Napisano wczoraj o 21:53 Napisano wczoraj o 21:53 Kaczka, Kaczką, ale te mewy . Świetna kompozycja, wszystko tam pasuje, całość rewelacja . 1 Cytuj
Boch Napisano wczoraj o 22:00 Autor Napisano wczoraj o 22:00 6 minut temu, barszczo napisał: Kaczka, Kaczką, ale te mewy . Świetna kompozycja, wszystko tam pasuje, całość rewelacja . Dziękuję Cytuj
przemek261 Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu Fantazja, rewelacja itd. Z nadbrzeżem wygląda genialnie. 1 Cytuj
zaruk Napisano 16 godzin temu Napisano 16 godzin temu Całość przemyślana i wspaniale wykonana. Szczerze gratuluję nagrody. Myślę, że to niejedyne trofeum, jakie z Kaczką dostaniecie. Czego serdecznie życzę... 1 Cytuj
Boch Napisano 11 godzin temu Autor Napisano 11 godzin temu 6 godzin temu, przemek261 napisał: Fantazja, rewelacja itd. Z nadbrzeżem wygląda genialnie. 4 godziny temu, zaruk napisał: Całość przemyślana i wspaniale wykonana. Szczerze gratuluję nagrody. Myślę, że to niejedyne trofeum, jakie z Kaczką dostaniecie. Czego serdecznie życzę... Wielkie dzięki Panowie. Cytuj
tenzan Napisano 23 minuty temu Napisano 23 minuty temu Bajka, po prostu piękna bajka. Relacja jak i sam model. Nic tylko przetłumaczyć wszystko na angielski i wydać w Osprey książeczkę pt. Modelling the Grumman J2F-5 Duck. Już za same zdjęcia nakład rozszedłby się w mig. Przy okazji modelarz w końcu mógłby zarobić na swoim hobby . Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.