wuwumaster Napisano 13 Października Napisano 13 Października Ojj... obawiam się że trochę niewłaściwie pociąłeś gondolę silnika, podział osłon przebiegał jak na poniższym schemacie (na podst. : Classic Me-262 vol.4): dolna osłona biegła od kopółki wokół wlotu (zbiornik paliwa dla silniczka rozruchowego Riedla) a do osłony z charakterystyczną perforacją wentylującą, nie była dzielona w przedniej części tak jak to sugerują niektóre rysunki czy linie podziału na modelu, tak to wyglądało w rzeczywistości: Troche się naszukałem bo co ciekawe praktycznie nie ma zdjęć samych osłon silnika, ale udało się znaleźć takie zdjęcie, myślę dobrze obrazujące dolną osłonę: Generalnie na zdjęciach jest albo Me-262 z ubranym silnikiem, albo z rozebranym - i teraz najpierw górna osłona, potem dolna "lodka", na koncu osłony pod skrzydłami, niby podział oczywisty i na wielu zdjęciach w miare widać że tak to przebiegało (po zabrudeniach albo maowaniu odrębnych elementów), ale mialem spory problem znaleźć takie gdzie by to było widoczne wsposób jednoznaczny. Także co do Twojego modelu, jeśli mogę coś zasugerować, to myślę jeśli chcesz zostawiać część osłon to można to tak podzielić: Naturalnie może też całkowicie zrezygnować z osłon i podwiesić goły silnik, tak tez bywa na zdjęciach, ale to już zależy od koncepcji Autora modelu pozdr ww 1 1 Cytuj
Danio Napisano 13 Października Autor Napisano 13 Października 6 godzin temu, wuwumaster napisał: Ojj... obawiam się że trochę niewłaściwie pociąłeś gondolę silnika, Dzięki, @wuwumaster, ale zrobiłem to świadomie, bo na pewno wykorzystam tylną część (tę z wywietrznikami). Wczoraj zastanawiałem się jeszcze nad potencjalnym użyciem poziomych owiewek, tych bezpośrednio pod płatem, dziś tę opcję już odrzuciłem. Mimo znacznego poszerzenia otworu w owiewce, silnik nadal nie chciał się zmieścić... ...musiałem więc rozciąć dodatkowo jej górną część. Z wielkim trudem, ale w końcu silnik znalazł si e w środku. Wreszcie zobaczyłem to, co chciałem. Jak widać, w dość dużej części "motor" jest zasłonięty, a zwłaszcza jego najładniejsze, filigranowe elementy. Dlatego do płatu dokleję tylko końcową część gondoli i to ona będzie głównym punktem mocowania silnika (czyli wczorajsza wersja nr 1). Pozostałych blach osłony nie będę eksponować, nawet obok modelu. Jeszcze raz dzięki. Zadałeś sobie dużo trudu by ułatwić mi podjęcie decyzji. Bardzo to doceniam, chociaż nie wiem, czy takie rozwiązanie jest dla Ciebie satysfakcjonujące. Na żadnym z dostępnych zdjęć nie widziałem takiej konfiguracji, co jednak - moim zdaniem - nie znaczy, że jej nie było. Teraz muszę rozwiązać problem przymocowania silnika do płata. W przerwach od rozważań nad jego ustawieniem, działałem w środku kadłuba. M.in. dodałem kilka kabelków i przewodów: Co prawda niewielkie fragmenty tego wnętrza będą widoczne, ale nie będzie tam już tak pusto, jak na fotkach modeli zrobionych "prosto z pudła". Można zamykać kadłub i doklejać skrzydła. 2 Cytuj
Piotr Dmitruk Napisano 13 Października Napisano 13 Października Może taka opcja zamontowania silnika? Więcej widać osprzętu. 1 Cytuj
Danio Napisano 13 Października Autor Napisano 13 Października Dzięki, @Piotr Dmitruk, ale stanowczo za mało widać. Będzie coś takiego... ... ale bez przedniej części gondoli. 1 Cytuj
BRAVO112 Napisano 13 Października Napisano 13 Października szkoda tylko, ze nie odchudziles samych ścian oslony Silnik wyglada dobrze, ale siedzi w oslonie o grubości 1mm 1 Cytuj
Danio Napisano 13 Października Autor Napisano 13 Października Masz rację, koniecznie muszę zastosować dietę. Nic straconego, da się zrobić. To na razie tylko przymiarka... Cytuj
Danio Napisano 14 Października Autor Napisano 14 Października Hej. Znowu się odzywam, chociaż nie zamierzałem... Myślałem, że po problemach z cięciem gondoli silnikowej będzie już z górki, a tu kolejna "rozkmina". Zastanawiałem się dzisiaj, jak ma wyglądać płat skrzydła nad przednią częścią silnika. Na nieszczęście brałem pod uwagę dwie opcje. "Na nieszczęście", bo jężeli są minimum dwa wyjścia, to zawsze wiąże się to z koniecznością podjęcia decyzji, co z kolei wiąże się z ryzykiem, stresem z nim związanym, itd., itp... Jednym słowem komplikacje. Pierwsza wersja, to coś takiego Tym bardziej, że zestawowy płat do tego nakłania: Jednakże po analizie dostępnych zdjęć, raczej wykluczam tę opcję. Okazuje się, że przy tej konfiguracji winny być boczne górne owiewki, z których już uprzednio zrezygnowałem. Poza tym, widoczna na zdjęciu górna owiewka wymagałaby znacznego poszerzenia i uzupełnienia o szczegóły, co przy jej krzywiźnie byłoby bardzo ryzykowne. Bardziej - wobec tego - skłaniam się ku drugiej opcji: Jest zdecydowanie bardziej udokumentowana i wydaje się prostsza w wykonaniu. Oczywiście także wymagać będzie ingerencji w skrzydło, a efekt końcowy i tak będzie dość daleko idącym uproszczeniem. Jeszcze tylko rozwiązać problem zamocowania silnika... i ten etap będę miał za sobą. 3 Cytuj
Danio Napisano 17 Października Autor Napisano 17 Października Hej. Zgodnie z zapowiedzią, tym razem zająłem się ekspozycją lewego silnika. Odciąłem zbędny fragment i uzupełniłem płytkami plastiku, do formy zgodnej ze zdjęciami: Po dopasowaniu i wyszlifowaniu w/w fragmentu, wkleiłem dopasowaną tylną część gondoli. Zrobiłem to dopiero teraz, by uniknąć ryzyka jej oderwania w trakcie wcześniejszych operacji. Po przymiarce silnika okazało się, że niepotrzebnie przykładałem się do wyrównania dolnych powierzchni, bo jego korpus za mocno jest odchylony w dół, co widać po wystającym tylnym stożku: Musiałem więc zrobić miejsce na najbardziej wystające do góry elementy. Na szczęście, po tej operacji silnik siada na swoje miejsce jak należy: Na razie nie wklejam go, bo czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy w tym rejonie, włącznie z malowaniem. Jego obecność bardzo by je komplikowała. Prawdopodobnie zrobię to pod sam koniec. Uff... 8 Cytuj
Psar77 Napisano Niedziela o 09:15 Napisano Niedziela o 09:15 Fajny i merytoryczny wątek- kibicuję! 1 Cytuj
barszczo Napisano Niedziela o 09:28 Napisano Niedziela o 09:28 Super idzie, miałem trochę zaległości ale już nadrobiłem . 1 Cytuj
Danio Napisano Poniedziałek o 19:28 Autor Napisano Poniedziałek o 19:28 Dzięki serdeczne @Psar77 i @barszczo. Słowa otuchy bardzo się przydadzą... Nie wiedzieć czemu, zabrałem się za montaż klap od ASK. Chociaż - wiadomo... Do dziś nie dotarła przesyłka z żywicznym nosem, więc bieżącej pracy jakby mniej. By nie marnotrawić bezczynnie czasu, postanowiłem wykorzystać zakupione wcześniej jako dodatek żywiczny, klapy czeskiej firmy mimo, że wcześniej z tego zrezygnowałem. Dotychczasowe prace były dość wyczerpujące, więc po prostu nie miałem ochoty na kolejną dłubaninę. Tym bardziej, że jakoś nie czułem się na siłach - brak instrukcji montażu żywicznych klap, nie zachęcał. Nie mogłem również znaleźć pomocnych materiałów, wyjaśniających tę kwestię. No, ale jest, jak jest... W końcu, jak się powiedziało "A"... trzeba brnąć dalej. Uprzedzam, że niniejszy wpis może być nudny i przydługi... Przeglądając bowiem zasoby internetu, nigdzie nie trafiłem na wiarygodnie opisany sposób montażu klap od ASK, co - jak pisałem - przy braku instrukcji, może stanowić poważny problem przy ich wklejeniu. Choć - być może - tylko tak mi się wydaje (co przy pewnym poziomie zarozumialstwa jest możliwe). Pomyślałem, że skoro zaczynam ten etap, będę go dokumentował, a być może ktoś na tym skorzysta... Jednocześnie przepraszam za swoją próżność, bo bynajmniej, nie czuję się specjalistą ... Chodzi - rzecz jasna o to: Patrząc na wydruk, trudno było mi ogarnąć, co jest do czego... Gdzie jest góra a gdzie dół... Nawet po odcięciu klatki zabezpieczającej: Po dłuższej chwili dopiero zauważyłem, że ASK jednak oznaczyło cześci na lewą i prawą stronę: To już wiele wyjaśniło. Teraz trzeba ciąć, tylko nie wiedziałem, po której linii. Dół: I góra: Zacząłem od cięcia po przymiarce żywicznej części, bo wreszcie wiedziałem, co tu ma być. Na początek poszło "L": Od góry wyszło tak: W tym momencie dotarło do mnie, że powinienem te klapy montować przed sklejeniem skrzydeł. Uprościłoby to znacznie wycinkę zbędnych fragmentów... Od dołu trzeba było jednak powiększyć wycięcie o kolejną płytę poszycia: Wszystkie prace wykonuję przy użyciu czeskiej żyletki i skalpela. Multiszlifierka się nie nada, nawet frezy mam za grube. Otworek finalny: I spasowanie po którejś z kolei korekcie: Góra coś się nie zgrała: Za to dół - ok. Teraz szpachlówka... Wyszło nie najgorzej. Tak sądzę. Wycinania skrzydeł pod kolejne klapy nie będę pokazywał, bo teraz już wszystko jasne. Dzięki. Idę rzeźbić dalej... 5 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.