Jump to content

[In-box] Samochód pancerny "Kubuś", Toro Model, 1/


Recommended Posts

In-box żywicznego modelu improwizowanego samochodu pancernego 'Kubuś" z Powstania Warszawskiego. Samochód zbudowany był na podwoziu Chevroleta 157:

 

006pu0.jpg

 

007gf9.jpg

 

Wiertarka nie jest częścią zestawu

 

Postaram się jeszcze wrzucić dokładniejsze zdjęcia elementów i instrukcji składania.

 

Krzysiek

Link to post
Share on other sites
  • Replies 57
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

No za taką cenę spodziewałem się czegoś lepszego :/

Z ust mi to wyjąłeś, myślałem, że to będzie coś naprawdę dobrego, a tu .. przeciętniak. 50-60 zeta to max, i nie musi to być żywica - do Kubusia. Jak tak popatrzyłem, to taki duży Roden lub gorszy RPM.

Link to post
Share on other sites

Na początek chciałem powiedzieć cześć, jestem Michał, mówią na mnie Michał, "jeżdże tirem i umiem zmieniać biegi".

Z ust mi to wyjąłeś, myślałem, że to będzie coś naprawdę dobrego, a tu .. przeciętniak. 50-60 zeta to max, i nie musi to być żywica - do Kubusia. Jak tak popatrzyłem, to taki duży Roden lub gorszy RPM.

W takim razie spróbuj odlewać taki niszowy model w plastiku, sprzedawać go za 50-60 zeta i się z tego utrzymać, powodzenia

 

Cena ceną, ale nikt nikogo nie zmusza do kupowania...

 

Przepraszam za oftop...

 

A model ma chyba wszystko co będzie później widoczne , odlew wygląda na ładny, więc nie wiem ocb i gratuluje Salvie zakupu.

Link to post
Share on other sites

Wiesz co, bez przesady. Na dzisiejsze czasy technologia jest tak rozwinięta, że dla siebie samego możesz zamówić w Chinach "Kubusia" i to zrobionego doskonale, nie ma co kombinować. Zamówienia zaczynają się od 1000 szt. Obsługa maszyny to 2 loodzików, więc sorry. Koszt, to ok, 50-70 zł. Widziałem jak kolega z drugim zamawiali dla niemieckiego rynku (na zamówienie) 1100 modeli Stukasa jakiegoś tam... Jako wzór były wysłane plany w 3d. Koszt wyniósł ok 120 pln. 2 lata temu były one również na eBayu po, na nasze, 200 pln.

 

PS. zakupu również gratuluję, będzie to unikat na forum.

Link to post
Share on other sites

Z innej mańki gdzie kupiłeś ta wiertarke i jeśl wolno spytac za ile szukam już od dłuższego czasu. Co do modelu widziałem wykonanie niejakiego Kamila S. ;) można co nieco wyciagnac z tego modelu .Życze powodzenia i czekam na relacje

Link to post
Share on other sites
Obsługa maszyny to 2 loodzików, więc sorry. Koszt, to ok, 50-70 zł.

 

Tak, ale dolicz do tego koszt form, które są bardzo drogie, dolicz cenę maszyny,itp. Przecież te rzeczy nie są tanie, a muszą się zwrócić, a przy modelu niszowym i to za cenę 50-70 zł było by to bardzo ryzykowne przedsięwzięcie...

Link to post
Share on other sites
Z ust mi to wyjąłeś, myślałem, że to będzie coś naprawdę dobrego, a tu .. przeciętniak. 50-60 zeta to max, i nie musi to być żywica - do Kubusia
Wiesz co, bez przesady. Na dzisiejsze czasy technologia jest tak rozwinięta, że dla siebie samego możesz zamówić w Chinach "Kubusia" i to zrobionego doskonale, nie ma co kombinować. Zamówienia zaczynają się od 1000 szt. Obsługa maszyny to 2 loodzików, więc sorry. Koszt, to ok, 50-70 zł. Widziałem jak kolega z drugim zamawiali dla niemieckiego rynku (na zamówienie) 1100 modeli Stukasa jakiegoś tam... Jako wzór były wysłane plany w 3d. Koszt wyniósł ok 120 pln. 2 lata temu były one również na eBayu po, na nasze, 200 pln.

Widzę, że nigdy nie miałeś do czynienia z modelami w pełni żywicznymi. Cena tego Kubusia jest bardzo przyzwoita jak na żywicę, a za 60-70zł to raczej żadnego modelu żywicznego w 1/35 nie dostaniesz. Wykonanie oceniam jako poprawne, taka uroda modeli żywicznych trzeba poprawiać, ale za niszowość tematu trzeba płacić. Posiedź troszkę w modelach Legend productions to zobaczysz co to są żywiczne ceny :>

Link to post
Share on other sites
Widzę, że nigdy nie miałeś do czynienia z modelami w pełni żywicznymi. Cena tego Kubusia jest bardzo przyzwoita jak na żywicę, a za 60-70zł to raczej żadnego modelu żywicznego w 1/35 nie dostaniesz. Wykonanie oceniam jako poprawne, taka uroda modeli żywicznych trzeba poprawiać, ale za niszowość tematu trzeba płacić. Posiedź troszkę w modelach Legend productions to zobaczysz co to są żywiczne ceny :>

Nie nie siedziałem, i co z tego?? Dla mnie ceny lufek i blaszek do modeli są CHORE. Blachy do FT 1/35 kosztują 55 zeta, a może i więcej. Paranoja.

 

Obsługa maszyny to 2 loodzików, więc sorry. Koszt, to ok, 50-70 zł.

 

Tak, ale dolicz do tego koszt form, które są bardzo drogie, dolicz cenę maszyny,itp. Przecież te rzeczy nie są tanie, a muszą się zwrócić, a przy modelu niszowym i to za cenę 50-70 zł było by to bardzo ryzykowne przedsięwzięcie...

Zrobienie teraz formu to pikus, nie jest to już robota przy frezarkach, tokarkach itd... teraz robią to maszyny i to w materiałach, które mozna ponownie przetworzyć, najprawdopodobniej jest to rodzaj tworzywa, po to wysyłali materiały w 3d - komputerek i fru. Widzę, że siedzimy nadal w rękodziele i warsztacikach. Gdybyś wiedział ile naprawdę kosztuje np. jakiś wypasiony model Tigera z np. Dragona, to byś padł. Ja obstawiam, że poniżej 7 zeta. Płacisz za markę.

Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że ten "chiński sen" nie jest tak różowy jak się wydaje. "Kolega z drugim", a Toro to zapewne dwa różne podmioty i myślę, że porównywanie ich nie jest jakby zasadne. Formy w 3D też nie każdy umie zaprojektować i wtedy to też są koszta...

Barthass i Kuba też dobrze piszą. Temat pewnie obszerny i ciekawy, ale kończę oftop, bo mnie zara mod pogoni:P

 

A poza tym dalej nie wiem, co Wam nie pasuje "w tym Misiu"

 

Edit

Poniżej chyba dobre podsumowanie.

Edited by Guest
Link to post
Share on other sites

Heh, widzę że dyskusja rozgorzała na dobre. "Kubuś - 222zł. Zobaczyć forumowiczów debatujących nad Kubusiem - bezcenne".

 

widd, skala72 Niewiwm czego się spodziewaliście, ale ten model naprawdę posiada wszystko co będzie widoczne, taki jego urok. Niewiem na jakiej podstawie porównanie do "gorszego RPM" ale napewno niesprawiedliwe.

 

skala72 Gdyby ta wyliczanka kosztów do 70zł z Chińczykami była realna to mielibyśmy rynek zasypany żywicami w tej cenie a nie mamy. Przy tak niszowym temacie pozostaje jeszcze kwestia 1000 modelarzy chętnych do zakupu nawet po 70zł. Stukasów 1000szt sprzedasz z Niemiec wysyłkowo na caly świat a Kubusiów?

 

Jumo Znam pracę Kamila, bardzo fajny model. Po części mnie zainspirował. Co do wiertarki to 27zł, kupiona na Festiwalu w Bytomiu na stoisku www.gunze.pl.

 

Model kupiłem w Bytomiu bezpośrednio od Tomka Mańkowskiego (przesympatyczny człowiek) i trochę pogadaliśmy. Kubuś jest odlewany co pewien czas po 10 (słownie dziesięć) sztuk... Takie jest zapotrzebowanie na ten temat. I za niszowy temat, jak pisze Kuba, jestem w stanie zapłacić nawet więcej.

 

Co do relacji warsztatowej to "Kubusia" robię w konkursie na sPWM, więc tutaj będzie tylko galeria na koniec.

 

Pozdrawiam,

Krzysiek

 

EDIT I jeszcze jedno. To, że taki model wogóle jest to zasługa pasji Tomka i porównywanie tego co on robi do działalności Dragona jest trochę dziwne.

Link to post
Share on other sites

Posłuchaj, dla mnie jest to zaporowa cena i nie dziwie się, że jest tak mały zbyt. Gdyby cena była odpowiednia 60-70 zeta, to sam bym kupił dwa, ale nie tyle kasy i szczerze mówiąc ta cała żywica jest mi o kant... wpędza tylko w koszta i jest więcej upierdliwej roboty, a co do jakości różnicy to ... bez przesady. Nie dajmy się zwariować.

Sam model zapewne wyjdzie tobie zapewne extra, jak do tej pory widziałem tylko to dzieło: http://dws.org.pl/viewtopic.php?f=63&t=120381

 

Co do ilości sprzedaży Kubusiów to spoko, marketing czyni cuda, na pewno model by się znalazł w sprzedaży w MPW, a tak, normalnie rękodzieło, ile osób wie, że jest taki model max.90 w porywach 120, a inni ?? Jak się dowiedzą o cenie, to zaraz zapomną o Kubusiu, np. na stronie Adalbertusa Kubuś stoi po 285 zeta !!!!! Trzeba bys szaleńcem, aby go kupić (http://www.adalbertus.com.pl/go/_info/?id=767)

Link to post
Share on other sites
Posłuchaj, dla mnie jest to zaporowa cena i nie dziwie się, że jest tak mały zbyt. Gdyby cena była odpowiednia 60-70 zeta, to sam bym kupił dwa, ale nie tyle kasy i szczerze mówiąc ta cała żywica jest mi o kant... wpędza tylko w koszta i jest więcej upierdliwej roboty, a co do jakości różnicy to ... bez przesady. Nie dajmy się zwariować.

Rozumiem, że wychodzisz z założenia: "ma być tanio i cała reszta mnie nie obchodzi"? Załóż działalność gospodarczą, wypuść model Kubusia w plastiku zrobiony na podobnym poziomie w proponowanej cenie i zarób na tym. Powodzenia

 

Co do ilości sprzedaży Kubusiów to spoko, marketing czyni cuda, na pewno model by się znalazł w sprzedaży w MPW, a tak, normalnie rękodzieło, ile osób wie, że jest taki model max.90 w porywach 120, a inni ?? Jak się dowiedzą o cenie, to zaraz zapomną o Kubusiu, np. na stronie Adalbertusa Kubuś stoi po 285 zeta !!!!! Trzeba bys szaleńcem, aby go kupić (http://www.adalbertus.com.pl/go/_info/?id=767)

Kto jest zainteresowany, ten się dowie i kupi od razu, inny uzbiera i kupi, a inny sobie sam zrobi Kubusia. U źródła jest najtaniej, a im dalej w las tym drożej, tak bym to sobie tłumaczył...

 

Salva, co sądzisz o spawach? na sPWM budziły trochę kontrowersji.

Link to post
Share on other sites

Widzę, że co poniektórzy nie mają pojęcia o powstawaniu modelu plastikowego. Niestety nie jest to takie hop siup, że się żółtym wysyła pliczek 3D i mamy od reki niemalże extra modele. Przy odlewaniu w plastiku ma się do czynienia z czymś takim jak skurcz. Znaczy plastikowy element nie zawsze musi wyjść dokładnie taki jak mogła by na to wskazywać forma. Oczywiście sam skurcz zawsze zależy od 46568... czynników. Jedni producenci lepiej z tym walczą, maja super pasujące części, ostre detale, inni producenci już troszkę mniej. Tak naprawdę dzisiejsza technologia nie jest w stanie w 100% przewidzieć jaki wpływ będzie mieć zjawisko skurczu na ostateczny kształt modelu, wiec nie da się od razu uwzględnić tego przy produkcji formy. Np. w Tamiya formy robią po kilka razy, sprawdzają spasowanie części, poprawiają formy i tak w nieskończoność. Już teraz nie pamiętam, ale jakaś polska firma właśnie niedawno powierzyła chińczykom produkcje swojego modelu i wyszło im troszkę co innego niż na komputerze

Link to post
Share on other sites

Ja pisząc o cenie na początku, oczywiście pisałem o tym, że uważałem model za mało szczegółowy jak na taką cenę.

 

O ile pamiętam, model jest w MPW w sklepiku, przynajmniej był.

 

Koszt takiej plastikowej formy jest bardzo duży. Mój znajomy ma dużą fabrykę narzędzi mechanicznych. Sprowadzili parę lat temu maszynę, za parę milionów złotych do odlewów plastikowych. Do tego oprogramowanie za parę milionów. Dane wprowadza się w komputer i maszyna laserowo wycina formę. Cena wykonania takiej formy jest bardzo wysoka. Nie dam głowy, ale parę lat temu było to jakieś kilka-kilkanaście tysięcy złotych za zestaw form do produkcji widelcy plastikowych...

Link to post
Share on other sites

Nie kapuje was, dziwnie usprawiedliwiacie cenę. Jak już pisałem, sam kupiłbym model Kubusia i to nawet dwa, ale bez przesady, nie za 220 zeta ( ponad $59) czy więcej. Dobra, koniec.

teraz czekam na jakieś foty.

Link to post
Share on other sites

Tobie skala72 trzeba jak chłop krowie na miedzy więc tak powiem. Jakby sprzedawali Kubusia po 60-70 zeta to by sie nie opłacało go robić, sprzedają za 200 bo po takim czymś koszty dopiero sie zwrócą a do kieszeni producenta wpadnie ilość pieniędzy która sprawi że cała akcja sie opłaca. Jeśli chodzi o wtrysk to nie są dze aby opłaciłoby sie robić formy dla tak niszowego modelu Jak jeszcze nie rozumiesz to zwątpie

Link to post
Share on other sites

Kubus na fotce prezentuje sie ok. Cena - coz, mamy wolny rynek i klient ma wybor i pelnie wladz. Jezeli kogos stac i ma ochote... generalnie lepiej ze taki model jest. Koniec & kropka.

 

Wracajac do modeli wtryskowych, to pojawily sie argumenty iz to droga zabawa, technologia trudna (i ryzykowna !?), malo to oplacalne, no i bedzie drogi model. Dawniej (a bylo juz na forum pare tematow gdzie to omawialismy) taka argumentacja mnie przekonywala. Produkcja/przygotowanie short-runa na Ukrainie musi byc tansza niz w Polsce, wiadomo: robocizna inaczej kosztuje itp. Jednak moge wymienic na poczekaniu pare czeskich firm ktore trzaskaja modele wtryskowe (i to niekoniecznie short-runy), w najrozniejszych skalach i asortymenice.

 

Czy tam technologia jest tansza? Moze skurczliwosc inna, lub oplacalnosc wieksza? Dostaja pieniadze z EU na produkcje modeli? Mysle ze jednak nie, a i koszty produkcji/przygotowania tez sa juz porownywalne - jezeli nie wieksze. Problem lezy chyba w podejsciu, lub raczej jego braku, polskich, potencjalnych producentow.

 

Przyklady z zycia:

- ktos wpadl na pomysl wprowadzenia zupelnie nowego asortymentu. Nikt tego jeszcze nie robil. Rekonesans w srodowisku modelarskim dal efekt pozytywny. Ludzie sie zachwycaja. Rusza produkcja, poszly pewne inwestycje... i klapa. Zakupy w minimalnych ilosciach, mimo ze gadzet jest tani i podnosi wizualnie jakosc modelu. Producent zalamuje raczki i psioczy - co za denny kraj, czemu tu sie nic, nigdy nie udaje... Jednak producent nie ma strony internetowej, nie wynajal sobie kawalka stoiska w Norymberdze (gdzie jest wydzielona specjalna/tansza czesc - dla nowych producentow, z nowymi produktami). Widocznie kontakt z zagranicznymi dystrybutorami jest mu niepotrzebny, a Allegro czy Ebay doskonale zastepuje wlasna sprzedaz internetowa. O przeslaniu paru sztuk do duzych/popularnych portali tematycznych tez mozna zapomniec. Jeszcze zrobia tam testy i napisza ze to super produkt...

 

Tak to juz jakos wychodzi ze nic nie wychodzi. Zapewne o setce (tysiacach?) klopotow jakie napotyka producnet w Naszym kraju nie mam zielonego pojecia. Jednak "przykladowi Czesi" jacys tacy bardziej zaradni...

 

Pozdr.

Pawel

Edited by Guest
Link to post
Share on other sites

Zgadzam się. Taki Mirage robi niby modele wtryskowe, które są "niszowe". Kto może bowiem spodziewać się, że produkcja 7TP się zwróci. Tymczasem wchodzisz do sklepu w Budapeszcie i stoi Mirage. Wchodzisz w Brukseli, stoi Mirage. Wchodzisz w Barcelonie - stoi Mirage.

 

Mimo wszystko uważam, że Kubuś jest za drogi. Owszem, wolny rynek, ale jakością pasuje do S-modela widzę.

 

Czesi mają coś takiego, że po prostu robią, a u nas za dużo osób ma tendencje do gadania jaki ten kraj jest straszny i usprawiedliwiania się tym.

Link to post
Share on other sites
Zgadzam się. Taki Mirage robi niby modele wtryskowe, które są "niszowe". Kto może bowiem spodziewać się, że produkcja 7TP się zwróci.

A czasami Mirage nie przejął form do 7TP razem z formami Lublina XIII i RWD-8 jeszcze z z lat 80??

Link to post
Share on other sites

No z lektury tego tematu wynika ze cos jednak sami tez robili (?) viewtopic.php?p=148224

 

Zreszta, przechwytywanie form to grzech pierworodny raczej wszystkich malych firm. Niezaleznie od kraju, wyznania czy orientacji. Co im nie przeszkadza w rozwijaniu swojej, oryginalnej oferty. Sa tez firmy ktorych podstawowa (takie mam wrazenie) forma dzialalnosci to przekazywanie swoich ramek (form ?) Revellowi. Taka Zvezda przykladowo...

 

Pozdr.

Pawel

Link to post
Share on other sites
Ja pisząc o cenie na początku, oczywiście pisałem o tym, że uważałem model za mało szczegółowy jak na taką cenę.

Ale co mają tam jeszcze dołożyć model ma wszystko co powinien mieć, pojazd był prosty do bólu, jak sama nazwa wskazuje improwizowany.

Mimo wszystko uważam, że Kubuś jest za drogi. Owszem, wolny rynek, ale jakością pasuje do S-modela widzę.

Oj mylisz się, i to bardzo...

Link to post
Share on other sites

Witam

 

Mimo wszystko uważam, że Kubuś jest za drogi.

 

Zapłać osobie która zrobi wzorzec, zapłać odlewnikowi za materiały i odlanie, zapłać za pudełka i instrukcje, zapłać podatek itp.

Wtedy porozmawiamy.

 

Owszem, wolny rynek, ale jakością pasuje do S-modela widzę.

 

Proszę Cię nie rozmieszaj mnie

 

 

Pozdrawiam

Jacek

Link to post
Share on other sites

Widzę, że zebrała się grupa, która na siłę udowodni, że jak model kosztuje 220 zł i ma kilkanaście części to należy być wyrozumiałym dla producenta... I niemożliwe jest lepiej produkować.

 

A ja powiem: popatrzcie sobie na Choroszego. Samo modeli nie projektuje, a zamawia u pewnej osoby. Genialna jakość. Za PZInż 140 płaciłem ponad 100 zł a składał się z kilkuset części. Ceny wysokie, a wiesz za co płacisz. Za 220 zł, to Kubuś powinien być conajmniej z wnętrzem. Słucham, kto mi udowodni, że Choroszy mając o połowę niższą cenę od Toro robi model z kilkuset części popełnia ekonomiczne samobójstwo.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.