-
Liczba zawartości
572 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kalor
-
Musiałem zedrzeć całą farbę, jakieś dziadostwo pyliło za oknem i kurz z tego wtopił się w lakier, masakra. Skorzystam z okazji i przyłożę się do malowania tym razem. A w tle rzeźbię takie drzewko do następnego projektu
-
Czy wygodniej będzie namalować żółte pasy jako pierwsze? Nie bardzo umiem ocenić.
-
Bompki M65 I bierzemy się do malowania
-
Tablica przyrządów ogarnięta, szkoda byłoby nie pokazać tak ładnie wydrukowanych zegarów. I przerabiam też nity na śruby, na panelach okrywających rury ze spalinami do turbo albo też na panelach pomiędzy skrzydłami a kadłubem, bo jak widać na wideo poniżej(36:38) samolot był zaprojektowany do skręcania go w polu. I może teraz nie wyglądają najlepiej na czystym podkładzie, ale malowanie i weathering powinny to poprawić. I tak lepiej niż oryginalne dziury.
-
Połączyłem połówki kadłuba, odtworzyłem i poprawiłem nity, wyszło całkiem czysto Dorobiłem śruby na panelach za silnikiem I znalazłem jakiś metalik która daje się sprayować
-
Teraz widać więc nie szkoda.
-
Kokpit. Chętnie bym już go zamknął i złożył puszkę do kupy.
-
Mam lekkiego zgrzyta, otwory w tablicy przyrządów są mniejsze niż kalki tarcz zegarów, niby mogę je powciskać ale wtedy stracą sporo na wyglądzie. Aftermarkety odpadają, nie zachwyciły mnie jakością, będę więc musiał coś wykombinować sam. Oryginał wygląda dość płasko więc wybicie otworów w hipsie, wypełnienie ich plexi i podklejenie od tyłu zegarami wydaje mi się możliwe. Wiem przekombinowuję. ---- Dorobiłem wylot węża odpływu paliwa, weathering komór idzie powoli: I detale na śmigle, silnika prawie nie widać:
-
Mam już plan na ułożenie figurki:
-
-
Trochę zdjęć z postępów. - rozjaśniłem kabinkę, tamten kolor może i był wierny, ale z dala od lamp mojego biurka kabina była zbyt ciemna. Fotel w tym modelu też był drewniany? - pomalowałem obie komory i przymierzam się do ich brudzenia - malowanie goleni jest takie sobie. Problemem jest to że wykończenie ich jest metaolwo-matowe i nie jestem pewien jak to oddać farbami. Spróbuję je ubrudzić i zrobić suchym pędzlem nanieść metalizer tak jak na tym zbiorniku paliwa ponizej - silnik też się maluje, cylindry też są z matowego metalu, ale tu przynajmniej mogę ubrudzić i zasłonić kablami. - errr, miniart powinien poprawić ten ich problem z przesunięciami form - pocieniłem krawędzie spływu
-
Czy ten kolor wygląda wam jak Dark Dull Green?
-
Dzisiaj prawa komora z kompletnym okablowaniem i wymienionym siłownikiem goleni. Nie mam pojęcia jak ja to teraz pomaluję. Oraz lekko podrasowane golenie. Koła będą do wymiany jeśli nie uda mi się odtworzyć bieżnika.
-
Zawsze jest 1:48 żeby nie kleić modeli tylko z obowiązku
-
"Nie poprawiaj" bo co? Nogi mierzone od stawu biodrowego powinny być dłuższe niż reszta, tutaj są zdecydowanie krótsze i po prostu wygląda to źle.
-
Figurka, wyszedł pewien problem: pilot ma zdecydowanie za krótkie nogi, na szczęście reszta ciała jest w porządku więc piłka, drut i epoxy załatwią sprawę. Zrobiłem też hydraulikę i elektrykę w lewej komorze, prawa powinna wyjść lepiej - pierwszy raz robiłem i mogłem lepiej kolejność montażu ogarnąć.
-
Wylot z intercoolera potrzebował trochę więcej detali niż zestaw oferował. Klapa jest dłuższa i wsuwa się w kadłub, wylot tunelu też jest bardziej skomplikowany a że jest to dziura w pośrodku gładkiej powierzchni nie wypadało tego nie zrobić. ---- Po podkładzie nie wyszły większe problemy.
-
To te poprzeczki pomiędzy cylindrami? Góry cylindrów i tak nie będzie widać to już nie będę się produkował. Przy silniku wykopałem środkowe magneto, governor o dziwo był w ramkach i dorobiłem pudełko, to białe, które widziałem przy tych silnikach i podpięte do magneto(?) i do czegoś przy wale. Obudowę silnika złożyłem wbrew instrukcji w powietrzu, uznałem że tak będzie łatwiej ją obrobić pomalować. Pocieniłem też elementy które tego wymagały. Czegoś brakuje we wsporniku kółka ogonowego? Usunąłem pasy z fotela i przygotowuję kabinkę do malowania. Fotel poharatany ostro bo plastik tak miękki jest że rysuje się od najlżejszego dotknięcia. No ale dzięki temu oszczędzę na prezencie urodzinowym dla siebie.
-
Nie rób mi tego, proszę. Ale dzięki za zauważenie. wg tego https://forum.largescaleplanes.com/index.php?/topic/82471-p-47d-and-p-47m-differencies/ i tego https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235089701-p-47d-r-2800/ to magento ze środa wylatuje, zostają te dwa po bokach i trzeba dorobić governor, wykonalne.
-
Nigdy nie wychodzą za pierwszym razem. A z tą toyotą to zobaczymy, spróbuję co nieco poprawić za jakiś czas.
-
Złożyłem na sucho nie wygląda na to żeby miały być problemy ze spasowaniem; irytują mnie nadlewki na cylindrach i nierówne krawędzie na tej wstawce pod szybką. Odlewane pasy są słabe, będę dorabiał. Dorobię też coś na tył tablicy przyrządów bo jest widoczna i resztę przewodów w silniku. Jest jakiś powód dla którego plastik w modelach minartu jest taki miękki? Piekelnie łatwo go uszkodzić, sklejanie takiego sdkfz 234 będzie frustrujące..
-
Nie jest to amerykański fabryczny olive drab i szary na spodzie? Malowania z innych pudełek zawierają goły metal a do tego nie mam ani odwagi ani farb.
-
Spróbuję się trochę wytłumaczyć. Bo malowaniu i efektom poświęciłem dość dużo uwagi i starałem się to dostosować do swoich umiejętności. Sporym ograniczeniem są też moje umiejętności w operowaniu pędzlem, pomimo tego że mam świetne pędzle kolinskiego od vallejo to nie potrafię zrobić tak małych detali jak powinienem. Obwinię pogodę bo miałem tak gorąco w mieszkaniu że mokra paleta wysychała. Gięcie blachy, nie wiem czy by się dało, plastik jest kruchy i nie ma go gdzie pocienić. Odpuściłem to. Po drugie kolor, spring green, on tak wygląda, nawet jestem zadowolony bo trafiłem go idealnie. Jest dużo kurzu ale nie czuję żeby tu było coś tak mocno przytłumione. Nie ma mocnych cieni robionych washem które podkręcają kontrast na zdjęciach. Może zdjęcia/monitor? na firmowym lapku faktycznie są bardziej przytłumione niż powinny. Model jest mały, machniesz pędzlem za mocno to jesteś po drugiej stronie, samej powierzchni do obróbki też mało. Chciałem więc większość tego koloru zachować i nie uwalić go równo obiciami bo nie uważam żeby pusta powierzchnia była nudna, nie robię dla patronite czy gazetki. Staram się zachować wielkość, nie przesadzać i aplikować obicia w miejscach które mają sens. Jeśli nie potrafiłem uzasadnić dania efektu w pewnym miejscu to tego nie robiłem, ponieważ średnio to jeszcze ogarniam wolę czegoś nie zrobić niż przesadzić. Washa nawet nie robiłem. Za to kurzu jest z 5 warstw, każdy w innym kolorze, kurz i błoto mają to do siebie że pokrywają równo wszystko, też miejsca w których dałem rdzę. Przy aplikacji starałem się traktować każdy element indywidualnie z uwzględnieniem tego gdzie się znajduje, i co mogło się z nim dziać. W pewnym momencie to zaczęło mnie męczyć i trochę odpuściłem bo farby nie chciały współpracować. Otwierając teraz zdjęcia na PC, pojazd ma teraz 50cm długości na ekranie i nie widzę, na prawdę, żeby mu obić brakowało, zadrapań jest pełno. Na czarnych elementach to nawet przesadziłem - zderzak i klatka; SPG też by się przydało odnowić. Z zakamarków wiatrochronu mógłbym kurz usunąć, jeśli będzie podniesiony to brud nie powinien się tam gromadzić. Cos się rozlało na łączniku rur klatki. Koła są zbyt chaotycznie zrobione. Na pace brud jest zbyt ziarnisty. Za dużo zdartej farby pod stopami. Coś skopałem przy obróbce kocyka i poduszek, powinienem obtarcia uwzględnić podczas malowania zamiast robić to jako osobną warstwę. Widać ślady po pędzlu ale do przeżycia, błoto w rzeczywistości też się nie blenduje idealnie.
-
Myślałem że każesz mi do Afganistanu jechać zanim zrozumiałem że Ci o kalkę z angielskiego chodzi. Wiem też że to nie wymówka ale też to nie było tak że nie szukałem. A tak z ciekawości, co byś w tym modelu zrobił inaczej?
-
Nie mogłem znaleźć sensownych referencji bo przez to że internet się w wielki sklep zamienił to większość zdjęć przedstawia albo kompletny złom albo czyściochy do sprzedaży. Najbliższe temu co chciałem zrobić były pakistańskie ciężarówki, ale nawet te są zbyt czyste.
