-
Liczba zawartości
572 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kalor
-
Nooo, bebechy w tym modelu na pierwszy rzut oka wyglądają poprawnie ale wymiarowo to się wszystko rozłazi.
-
Takie moje głupie wrażenie może, ale czy silnik nie jest za nisko? Na wszystkich zdjęciach które oglądam on prawie dotyka klapy, czy to z wraku czy odrestaurowanych...
-
Takie smutne spostrzeżenie na początek, pigmenty VMS nie dają się tak łatwo reaktywować i zostawiają po sobie ślad, odrobinę mi to skomplikowało życie jak po pomalowaniu obić i rdzy chciałem stopniowo dodawać kurz i błoto, pigmenty są do tego fajne bo mają jakąś objętość, są matowe i można je łatwo zmyć. Próbowałem wodą i zmywaczem vallejo, trochę się ruszyły ale nawet wtedy ślad pozostał. Ale nie mam zamiaru kupować ich specjalnej chemii. Nie jest niby źle ale też nie jest to co sobie zamierzyłem. W każdym razie coś tam jeszcze podmaluję żeby to nie było takie jednokolorowe, jakiegoś washa i olej dam.
-
Tak to wyszło: Co do wieży to nie chcę jej robić idealnie pomalowanej ani zostawiać takiej czerwonej, raczej spróbuję zrobić taki pośpiesznie malowany kamuflaż.
-
Zobaczymy, jak mnie tu nie ukamienują zaraz. Testowałem dwie formuły: A, przód to ochra pomarańczowa + biały + odrobina czarnego żeby lekko zazielenić. Wydaje mi się być zbyt żółty w porównaniu z tym co jest zamieszczane jako referencyjne B, tył. khaki + biały. W teorii khaki to ochra + czarny/ciemnoniebieski więc kolory powinny wyjść zbliżone, wygląda poprawniej, łatwiej się miesza więc ten pójdzie na główny kolor z małymi wstawkami tego drugiego.
-
Nie przypuszczałem że ktoś czyta opisy. Znalazłem jeszcze też że później trafił do NASA.
-
Pogoda jest taka że nie wiem co innego mogę robić. Powoli buduję więc bazowy dunkelgelb, na początek zamalowałem większość podkładu z poprzedniego postu ciemnym brązem, na to brązowy i ochra z pustynnym żółtym. Chcę uniknąć malowania żółtym po czarnym bo wtedy wyjdzie z tego olive drab a nie dunkelgelb, brązowawe cienie też powinny lepiej wyglądać niż czarne. Nie przykładam się do pokrycia i marmurka bo zostanie z tego tylko 1/3 widoczna. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ja też nie wiem co robię. Na wieżę nie mam jeszcze żadnego pomysłu.
-
A tak, przyzwyczajenie : )
-
Cobra ze Special Hobby - zestaw ICM z całkiem fajnym zestawem waloryzującym. Kupiony i złożony w 90% dwa i pół roku temu, wczoraj skończony. >> https://imgur.com/a/ah-1g-cobra-wretched-mildred-SBoC0q4 Model ogólnie jest całkiem fajny ale w moim zdaniem trochę brakuje mu detali. Nie jestem zadowolony z weatheringu bo pomimo że robiłem rewizję i poprawki ostatnio, wciąż nie rozumiem jak powinienem go wybrudzić, proszę więc o nie przyglądanie się za dokładnie, dużo niedoróbek . Wloty powietrza czy łopaty są mocno wymęczone przez wielokrotne poprawki i błędy przy składaniu. Ogon w innym odcieniu i mniej ubrudzony ponieważ został wymieniony po uszkodzeniu. Pozytywne rzeczy które mogę powiedzieć o modelu: - kalki ze zrywanym filmem bardzo mi się podobały, zwłaszcza na takie rzeczy jak napisy różnego rodzaju, brak irytującego filmu to duża zaleta - model jest wąski, bez problemu mieści się na półce z książkami, można zostawić go na parę lat i nie zwrócić uwagi - nie pamiętam problemów ze składaniem, model pod tym względem bardzo przyjemny - ładny Negatywne: - metalowe pasy to porażka, nie można ich skleić, porządnie wygiąć, krawędzie się świecą, można było na papierze wydrukować - lakier vallejo zszedł z artu na nosie po jakimś czasie przerzuciłem się potem na hatakę - płozy są za delikatne, ułamały się od wagi samego modelu, rozjeżdżały się też przy montażu - plastik bardzo miękki, łatwo było uszkodzić przy rzeźbieniu - szybki takie sobie, ramki mają rozmyte łączenia z szybą - instrukcja podaje złą wersję płóz do instalacji - rakiety wystają za mało z zasobników - ogólne wrażenie braku detali - przekładnia uboga, nie ma sensu jej pokazywać bez kupowania zestawu żywicznego Co przerobiłem: - zasobniki na rakiety, te zabudowane, żeby mieć cieńsze krawędzie - filtry na wlotach powietrza, oryginalnie jest tam bardzo drobna siatka, niewidoczna w skali; w modelu był fragment drucianego ogrodzenia - rotor: - pociąłem i przekręciłem mechanizm żeby łopaty nie były tak płasko - przerzeżbiłem odrobinę - dodałem brakujące deflektory piasku - powyginałem łopaty w dwóch płaszczyznach tak jak w oryginalne. Ładnie ugięcie wyszło już za pierwszym razem tylko wygiąłem nie w tą stronę i musiałem wszytko rozcinać, dlatego teraz wygląda na połamane - pękłem szybkę - przymierzałem się do pokazania przekładni, zrobiłem nawet porządne zawiasy ale jest ona tak uboga że się wycofałem i zostawiłem drzwi jako niedomknięte
-
Na start to burty zabierają 1.3mm dostępnej szerokości więc wszytko we wnętrzu musi się dostosować. Pozwoliłem sobie pożyczyć plany z Panzer Tracts, i według nich to ten tylny fotel jest 1mm za szeroki, kanapa jest za wąska, to pudło na skrzyni biegów o 1mm węższe a fotele to zależnie z czym porównuję, pomiędzy 9 a 9.8mm szerokości(vs 8.2 w modelu), i prawy fotel powinien zachodzić na wcięcie w burcie tak jak tutaj: To wcięcie powinno być na każdym sdkfz 250 za wyjątkiem pierwszej czy też czymkolwiek była, serii 250/Z. Figurka wielkościowo jest taka sama jak reszta figurek które mam więc faktycznie jest problem z fotelami.
-
-
-
Coś tam może jeszcze będzie, weathering jest procesem ciągłym, ale o co taki błotnik może się podrapać? O ile nie służył do transportu w takim stylu: To raczej nie będę przesadzał zwłaszcza że musiałbym wtedy pocienić i pogiąć błotniki a na to nie mam ani narzędzi ani ochoty. Inna forma zdarcia farby to coś takiego, to chyba od słońca albo ktoś go tyłkiem obtarł, ale tego nie zrobię bo to brzydko będzie wyglądać, model i tak będzie przeładowany detalami. No i ten FJ to jest sprzed 1970, mój jest 1979+ więc może to być problem lakieru. Zostają tylko dwie kreski i trochę zdarcia na krawędzi. Generalnie to jak przeglądam internet to większość pojazdów, nawet tych zmodyfikowanych pod offrad jest zaskakująco czysta.
-
On ma wąsy, a figurka ma coś spieprzone z ustami ten uśmiech taki jakiś nie do końca naturalny. Wrócę z urlopu to przyjrzę się temu pod lupą. A czoło to przegapiłem, dzięki za zwrócenie uwagi.
-
Podrapany, zalakierowany i gotowy na malowanie detali i weathering, więc jeszcze jakiś miesiąc roboty.
-
Jak wam się widzą pierwsze warstwy koloru?
-
Położony podkład, nawet to jakoś wygląda
-
Model został wyczyszczony i zapodkładowany
-
Krzywo, krzywo i jeszcze raz krzywo. Za dużo zmiennych żeby to ładnie wyszło ale przynajmniej nie rozpada się teraz od byle dotknięcia. Wersja ekranów podebrana z tego Pz IV H: https://www.landmarkscout.com/panzer-iv-auf-h-german-medium-tank/ bo była prostsza do zrobienia. Śruby, nity i nakrętki podoklejam jak będę miał przerwę od grania w Elden Ringa. Tutaj siatki są nieprzyklejone do rury, to zrobię dopiero po pomalowaniu.
-
Z ciekawości wyciągnąłem zdjęcia wyprasek i pomierzyłem załogantów, ten siedzący ma jakieś 150cm wzrostu, stojący standardowe 180. A tankietka ładna.
-
Podstaweczka, fragment asfaltowej drogi z nikąd: Kierowcy poprzestawiałem ręce i spasowałem go z kierownicą: No i bawię się w dodawanie kocyków z epoxy:
-
Bez sensu dyskutować o tym czy Bergepanther do którego dospawano wieżę bo brakowało w nim miejsca, marnował by je na amunicję do kwk40 gdy reszta kompani była złożona z Elefantów.
-
Nie żeby tu nie było skratchu w planach : ) ale to połączenie przedłużającej się roboty nad samochodem w połączeniu z ciągle rosnącą listą nowych i nieskończonych modeli męczy. A te płyty były w zestawie dodatków to szkoda było mi wyrzucać jak już za nie zapłaciłem, biedne zawieszenie PzIVa.
-
Landcruiser mnie trochę straumatyzował więc żebym przypadkiem nie rozpoczął czegoś nowego postanowiłem wyciągnąć z szafy jednego z trupów. Żeby się nie wypalić a jednak porobić coś innego. PZIV ze Szmalturmem od RFM, szło całkiem nieźle dopóki nie utknąłem na ekranach, za dużo metalu z klejeniem którego sobie nie radzę, niepotrzebnie kupowałem DLC bo mogłem to zrobić sam. I taki jest teraz plan na te ekrany, zastąpić ciągle odpadające metalowe uchwyty plastikiem i papierem. Chociażby dlatego że jedna rura właśnie odpadła jak wsadzałem go do pudełka... Figurki to Stalingrad i Alpine, wieża jest do przemalowania, słabo mi to te dwa lata temu wyszło. Wieżę i kadłub chciałbym wykończyć na dwa sposoby - kadłub z odzysku, wieża nowa. FG 1250, chciałbym go gdzieś użyć bo ładne to, może położyć zdemontowane z boku?
-
Z czterokołowców mam AML-90 ale też ośmiokołowego Rooikata. Przeglądałem ostatnio różne JLTV i MRAPy ale uznałem że na razie nie chcę się w to wkopywać.
