Słuchaj, ładne parę lat malowałem koszulki [ba, nawet z tego 2 lata żyłem ] i mogę stwierdzić, że :
0. odpuść sprej, bo nie wygląda najlepiej.. wsiąka nie najlepiej , no i po praniu nabiera dziwnej faktury. Chyba, że mamy akryl w spreju DO TKANIN [droższy niż wychowywanie 666 dzieci]
1.nie ma jednak jak malowanie wałkiem , a potem pędzlem
2.jeżeli chcesz ostre przejście , krańce szablonu przyklejasz do tiszertu , najlepiej taśmą izolacyjną lub biurową. Wtedy wchodzi wałek
3. Najgorzej, jak to w przypadku akryli bywa, sprawdza się barwa żółta , już nawet biel lepsza. Ale trzeba ogólnie znaleźć sklep z dobrą farbą akrylową DO TKANIN , zazwyczaj sprzedawcy są bardzo pomocni. Ja miałem talensy, pigmale i crylapy. No i niestety te ostatnie były najfajniejsze . Były, bo ich już nie produkują.
4. Koszulkę przed malowaniem uprać ze dwa razy- farba lepiej się trzyma. Dla pewności- podmaluj , jeśli to ciemna koszulina, jakąś warstwę podkładową. AHAAAA- to jednak musi być bawełniana koszulka, na tych z poliestrem lepiej markerem działać...
Pozdro - jakby jakieś konkretne kwestie się pojawiły , wal jak w dym...włąsnoręcznie robione koszulki rządzą Tak z ciekawości - ta muzyka to faktycznie jeszcze ska? czy zupełnie cuś innego ;) ?