Jako, że kolejny pojazd został ukończony, czas na nowy warsztat. Nie odchodząc od tematyki niszczycieli czołgów tym razem mój wybór padł na Mardera III M. Marzy mi się jakiś kamuflaż trójkolorowy z okresu walk w Normandii. Na razie szukam inspiracji co do tego. Mam swoje typy w postaci kamuflażu w postaci wężyków bądź też takiego z dyskami. Do zestawu, jak zresztą już można było się przyzwyczaić, zamierzam użyć blaszek. Tym razem padło na te od ABERA (zdjęcia wykorzystanych zestawów poniżej). Zamierzem też wykorzystać lufę metalową, bo ta zestawowa jest klejona z dwóch połówek i nie bardzo czuję się z obróbką takich rzeczy. Znając siebie pewno jakieś pierdółki jeszcze dołożę, ale na razie ten zestaw podstawowy na start jest wystarczający. Pierwsze zdjęcia z budowy wkrótce.
W budowie będę się posiłkował tą stroną:
http://www.primeportal.net/tanks/dmitry_kiyatkin/marder_iiim/