-
Liczba zawartości
146 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Chilar
-
Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, tak uważam. Ja lubię tematykę postapo, a ten model ma coś z tego. Od razu budzi sympatię. W tym dziale wychodzi poza standard. To graffiti polepsza odbiór. O niuansach napiszą właściwe osoby.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Chilar odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Dziękuję też doszedłem do tego zdjęcia. Jest jednak pewne zamieszanie ponieważ ambulanse na sfkfz 251 budowano od podstaw na wersji D ale wcześniejsze czyli na aufs C przerabiano już w czasie służby. Zdjec opisanych z ambulansen na A lub B nie spotkałem, ale też mogły chyba być. Jakoś tam go spróbuję zrobić może jeszcze w tym roku choć pewnie puryści będą się pytać o zdjęciowe materiał źródłowy. -
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Chilar odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Modeli maszyn zadających straty w sprzęcie i w ludziach już bym nie robił. Natomiast gdy pojawi się w ofercie jakiegoś producenta modeli jak na załączonym obrazku tylko w 1/35 od razu robię. Natomiast piszę teraz z zamiarem zapytania czy któryś z Kolegów/Koleżanek wie może jak przerobić z innej wersji. Może jest jakaś publikacja techniczna, może ktoś taką dysponuje, nawet analogową. Ta plandeka , jakieś wyposażenie, kalkomanie są raczej do ogarnięcia. -
Teraz widzę. Prawda. Taki refleks świetlny był.
-
Załączyłem w galerii. Dziękuję za komentarze w warsztacie. Z tym działem się przynajmniej na razie żegnam, ponieważ postanowiłem przejść "do cywila". Mam rozpoczęty model w dziale pojazdy cywilne. Rozpocząłem też jeden model kartonowy.
-
T-70M 1/35 Miniart, elementy fototrawione Eduard, gąsienice Friulmodel. Nie róbcie za dużego zoomu. Zapraszam do komentowania.
-
Nie ten dział, ale można ocenić. Ogólnie przyzwoity. Oszklenie kabiny troche toporne, tak się światło odbija albo lekko zalane klejem, też odstaje od góry. Jest tam w 1:1 taki próg ale chyba tu zbyt duży. Antenki na kadłubie i stateczniku mogłeś wykonać osobno. Ta z tyłu trochę "nieprawdopodobna". Zdjęcia/tło efektowne.
-
Zazdroszczę przyjemności i współczuję, bo wymęczy ten model. Wytrwałości pogratuluję pod koniec warsztatu. Powodzenia. Już szykuję się na pierwsze wejście z etapu budowy. Do dzieła.
-
Mogę już chyba przedstawić spostrzeżenia, ostrzeżenia i wnioski dla osób, które planują złożenie T-70M Miniartu. Warto chyba poczekać na model T-70 innego producenta, bo ten Miniartu chyba jest jednym z wcześniejszych produktów tej firmy i nie jest za dobry. Ale dla osób, które lubią się pomęczyć, i aby nie był za łatwy model , bo jak nie wymęczy to nie ma pełnej satysfakcji; dla tych piszę. Na początku spasowanie wydawało się być dobre. Wanna dobrze pasowała to płyty poziomej, włazy też dość dobrze. Natomiast wahacze w ogóle nie trzymały poziomu dla osi kół. Poza tym koła miały zbyt małe wnęki dla osi lub osie na wahaczach były za grube. Dodatkowo było to niesymetrycznie. Jedne pasowały lepiej drugie w ogóle nie pasowały. Dlatego uciążliwe było piłowanie. Dremel szedł w ruch. Ogniwa gąsienic tylko do zamontowania na stałe na sztywno. Nie trzymają się w zatrzaskach. Nie jest problem zrobić na sztywno ale warto to zaplanować wcześniej. Druga sprawa że przez producenta w zestawie (ale są też do nabycia osobno) opisywane jako workable. No i jakość plastiku fatalna. Miałem wrażenie że po specyfikach typu white spirit nawet bardziej plastik kruszeje. Z dobrych stron zestawu: blaszka z elementami fototrawionymi; mimo że miałem Eduarda to zestawowa blaszka miała kilka elementów nawet ładniejszych; no i figurki były w zestawie; nawet ładne, dla kogoś kto lubi malować figurki; ładne też są kalkomanie. Zakupiłem zestaw waloryzacyjny Eduarda, z którego byłem zadowolony. Nabyłem także gąsienice FRIULMODEL. Coś było z nimi nie tak ponieważ, mimo że pakowane w dwóch woreczkach jakby dla każdej ze stron to były identyczne, zamiast być lustrzane; dodatkowo złożone dały nieprawidłowy łuk zamiast linię prostą. Nie wiem czy ja coś knociłem, ale już używałem Friulmodel do poprzednich modeli i tam taka sytuacja nie wynikła. Reasumując nie jest to Tamiya , ale nawet Miniart miewał lepszy produkt. ( wcześniej złożyłem dwa Gazy). Jeszcze przed wystawieniem do galerii załaczem zdjęcia warsztatowe. Są niedoskonałości, ale ja składając ten model bez podpowiedzi tyle z niego wydusiłem. Pewnie drugi raz budujac, byłoby lepiej. Np. te okładziny azbestowe nawet tą metodą można jeszcze zrobić ładniej. Ja zabrałem się za nie tak trochę na próbe i akurat wyszło nieźle. Robiąc drugi raz wyciąłbym szersze paski do owijki. Pozdrawiam.
-
Azbestowa okładzina w muzealnym eksponacie jest biała jak koc pożarniczy, a tłumiki są jasne stalowe lub aluminiowe. Malowałem na wyczucie. Nie spotkałem kolorowych zdjęć z okresu wojny. Jeszcze zmodyfikuję na szary jak wątpliwości mnie najdą.
-
-
Powiedziałem sobie, że nie będę kontynuował tej budowy i tego warsztatu dopóki nie przejdzie mi chęć wypatroszenia pewnego Ukraińca, który zaprojektował ogniwa gąsienic do tego modelu i innego, który pozwolił je sprzedawać. One nie trzymają się wcale w tych zatrzaskach i rozpadają się od samego patrzenia na nie, a co dopiero malowanie, washing i pigmentowanie. Oczywiście można skleić na stałe, ale poco wtedy ogniwkowe gąsienice do modelu. Wszędzie szukałem friuli i jak już myślałem, że ostatnie są w USA na ebay'u za olbrzymie pieniądze, znalazłem w pewnym sklepie internetowym w Czechach za normalną cenę. Polecam ten sklep. Przesyłka do Polski kosztuje 5€. www.MN-modelar.com. Już przymierzyłem, pomalowałem i polakierowałem. Jeszcze poleję czymś i poprószę. Niedługo koniec budowy T-70M.
-
Bardzo fajny. Taki z duszą. No i prawdziwą historią. Dynamikę można rozpoznać po zwieszonym przednim kole, gdy unosi się nad wzniesieniem. (te pakuły jednak mógłbyś zabrać)
-
War... war never changes.... ciemna, smutna i morowa.
-
Przed założeniem gąsienic i jeszcze peryskop będzie na spodzie górnego włazu. Jeśli coś jest moźliwe na tym etapie podrasować , proszę radzić.
-
Przymiarki. Części luzem złożone. Układ jezdny to męczarnia, wahacze nierówno siedzą w gniazdach, trzeba naginać; koła na osiach z ciasne, trzeba piłować i rozwiercać, mimo że zabezpieczałem przed pomalowaniem. Wnioski i tak napiszę na końcu.
-
Są efektowne te traki. Też je mam i nawet złożyłem, ale nie pasowały do Granta Academy. Są teraz w pudełku po tik-takach. Kiedyś mam nadzieje wykorzystać. Powodzenia w budowie. Zapowiada się ciekawy warsztat. Puryści nie dają o sobie zapomnieć, ale dobrze że, są między nami.
-
Rozumiem. Natomiast malowałem już aerografem farbami akrylowymi Tam, Val, Pactrą, no i ammo Mig i rozcieńczony z kroplą retardera pod 20psi i nie pełną parą. Podobnie z tą szorstkością ma też farba Miga 0035 dark tracks ale 033 rubber&tires już dają gładką powierzchnię. I tylko te trzy kolory miga przetestowałem. Już z rok temu malowałem tą zieloną ale wtedy zrezygnowałem z weatheringu. Patrzcie na przybliżeniu. Odcień mi się podobał więc użyłem teraz jeszcze raz. Może trzeba pryskać 2-3 razy więcej połysku. Nie wiem. Natomiast ja pałysku w pancerce nie lubię, jakoś mi nie pasuje. Nie wiem ja Wy. Na końcu po kalkach i washu zawsze matuję satyną. Spasowanie części w tym modelu dobre tak na 4.2 (podczas gdy tamiya 5.0)
-
Przestrzegam przed farbą ammo MIG 022. Niby ładny kolor, dobrze kryje, ale po wyschnięciu jest ja tarka. Nawet po prysnięciu varnishem połyskiem faktura nie była na tyle gładka dla washa by płynął i robił się filtr. W dwóch miejscach starłem to podkładu. Coś tam retuszowałem ale i tak jestem zawiedziony. Będę musiał nadmiernie go styrać żeby jakoś wyglądał.
-
Piątek, piąteczek, piątuniu. W ciągu tygodnia zrobiłem trochę rdzawych obić a dziś polakierowałem na razie na błysk i kalkomanię nakleiłem. Jutro washing, jakaś "biedronkaż", a w niedzielę trochę pokurzę pigmentem. Do następnego wpisu za parę dni.
-
Pomalowałem bazą z rozjaśnieniami. Nie wiem czy nie przesadziłem z różnicą odcienia. W następnym etapie przyłożę gąbką kilka obić i lakier. Układ wydechowy i gąsienicę robię osobno. Pokażę w jednym z wejść. Pozd. A chciałem jeszcze dodać że w przypadku tej barwy a może też tego producenta farby metoda B&W nie zdałe egzaminu więc dodałem do bazowej farby trochę białej , rozrzedziłem i prysnąłem te jaśniejsze miejsca
-
Miło że robisz w polskim malowaniu. Choć nawet gdybyś zrobił w ukraińskim to tak samo miło że na forum relacjonujesz budowę. Będę zaglądał.
-
Nic się nie marnuje.
-
Bardzo efektowny. Serdeczne gratulacje. Załącz jedno zdjęcie z jakąś monetą celem zorientowania się w rozmiarach.
-
Dobrnąłem do końca blaszek. Przede mną gąsienice, ale już teraz pokryję model podkładem. Rozjaśnienia jak zwykle u mnie metodą B&W i bez większego zawodu jak nie będą zbyt wyraziste. Pozdrawiam. Marek
