Dobra, dość gadania po próżnicy czas pokazać co się przez święta ulepiło.
Sporo czasu zeszło na wstępne szlifowanie, czyszczenie i prostowanie. Gorąca woda czyni cuda
Na początek poszło wnętrze kabiny. Nie obyło się bez amputacji - żywiczne imitacje półek zastapiono prawdziwymi. Potem zacząłem szlifować, szpachlować i detalować "klocek" wyrzutni. Wyszło całkiem nieźle, po wyprostowaniu podstawy i dorobieniu nowych siłowników całość można było zmontować na próbę:
Z przodu wyrzutni są tzw. "bomy" służące do załadunku zasobników z rakietami. W następnych dniach przestały mi się podobać. Pomimo wielu prób prostowania wciąż wydawały mi się krzywe.Ponadto - detale nie takie jak być powinny. Dorobiłem nowe na podstawie fotografii:
Hmmm..... jak widać model z żywicznego robi się cośkolwiek multimedialny. Ale ja już tak mam.
W kwestii malowania. Wygrała Pustynna Burza. Piękne malowanie, które wyczaił dla mnie Piotr (rtoipmodest) DZIĘKI!
Publikowana poniżej fotografia pochodzi z Verlinden-a War Machines - A Gulf War Eyewitness Report:
Pojazd pochodzi prawdopodobnie z Baterii A, 94th Field Artillery, 1st Armored Division.
Tyle na dziś. Miłego oglądania