Skocz do zawartości

radziu_82

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    273
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez radziu_82

  1. radziu_82

    Wybór i problem.

    Gratuluję zakupu. Oby dobrze służył przez wiele lat.
  2. radziu_82

    Wybór i problem.

    Jak ja zamawiałem Procona z AmiAmi, to szedł przesyłką pocztową, w Polsce - Pocztą Polską. Trwało to 2,5 tygodnia i doliczyli VAT i cło. Jak ostatnio zamawiałem z japońskiego Amazona, to szło kurierem - DHL, trwało to 4 dni i nie zostały doliczone żadne dodatkowe opłaty. Jak odbierzesz przesyłkę, to podziel się tutaj swoimi doświadczeniami.
  3. radziu_82

    Wybór i problem.

    Potwierdzam, to co napisane wcześniej… Posiadam H&S Infinity z dyszą 0,2 i 0,4, z małym i dużym zbiorniczkiem. Malowało się nim dobrze. Jednak przesiadka na Procona 289 to był przeskok jakościowy. Pomijam kwestię czyszczenia, która w Proconie jest o niebo prostrza (bez konieczności częstego rozkładania urządzenia), ale tu chodzi chyba o samą atomizjację farby, która w Proconie jest wg mnie zdecydowanie przyjemniejsza w malowaniu. Po przesiadce na Procona 289 Infinity praktycznie leży w szufladzie… Po tych doświadczeniach, ostatnio zamówiłem Iwatę hp-cr z dyszą 0,5 (do lakierów i podkładów) - wspominałem o tym w sąsiednim wątku: Obecnie używam: 1. Do typowego malowania - Procon 289 (najczęściej używany). 2. Iwata HP-CR do lakierów i podkładów (ogólnie do dużych powierzchni) 3. Infinity z dyszą 0,2 mm do detali malowanych z ręki. Każdy z tych aerografów jest dobry. Jednak ja drugi raz bym nie kupił Ininity, ani żadnego innego H&S. Mam go, więc używam do detali jak pisałem, ale uważam, że „japońce” są po prostu lepsze w kwestii malarskiej i łatwiejsze w codziennej obsłudze (czyszczenie).
  4. W obecnej formie, przy wyczyszczonych wszystkich postach, to chyba wątek jest do usunięcia.
  5. W formie ciekawostki, to ja mam taką wsteząsarkę do farb: I szczerze mówiąc bardzo to ułatwia doskonałe wymieszanie farbek, nawet tych zleżałych. Chociaż ten mój vortex wymagał kilku przeróbek i przystosowań na potrzeby farbek modelarskich. Zwłaszcza, żeby mieszanie odbywało się bezobsługowo.
  6. Do renowacji szyb polecam preparat Gauzy Agent.
  7. Ja właśnie wczoraj zamawiałem Iwatę HP-CR (dysza 0,5 mm) na japońskim Amazonie. Z przesyłką do Polski wyszło 11.900 jenów, z konta pobrało mi 360,93 zł. Edit: Dzisiaj, w czwartek, odebrałem przesyłkę z Japonii z aerografem. Przesyłka przyszła kurierem, nie została doliczona żadna dodatkowa kwota za cło, ani VAT. Uważam zakup za bardzo udany, bardzo korzystny cenowo, a samą dostawę za ekspresową.
  8. Wysłałem PW.
  9. Cześć. Jeśli ogłoszenie jest nadal aktualne, to wziąłbym komplet tych farb.
  10. Sprzedane. Temat do zamknięcia.
  11. JLTV dotarł. Wszystko w super stanie. Koła też pierwsza klasa! Dziękuję za transakcję.
  12. Wysłałem PW w sprawie 1.JLTV I LOVE Kit. +koła żywiczne def model - 240zł
  13. Tworzywowe oprawki zazwyczaj wykonane są z acetatu.
  14. Podbijam i obniżam cenę. Teraz 80 zł z przesyłką.
  15. Ostatnio "Kotarianie" wrzucili informację o planowanych wysyłkach tego opóźnionego modelu na swoim FB: https://www.facebook.com/kotaremodels
  16. Ta moja to kredka z Green Stuff World:
  17. Ja mam taką „kredkę”, co zamiast rysika ma wosk. Kiedyś kupiłem na jakiejś promocji w sklepie modelarskim. Kredka działa.
  18. Gruba jest. Może i masz rację. Zastanawiałem się kiedyś jeszcze nad folią do laminowania przepuszczoną przez laminator. Ale nie przetestowałem tego. Folie do laminatora są różnej grubości. Teoretycznie można je też w pewnym drobnym zakresie formować termicznie.
  19. A co myślicie o foliowej okładce do bindowania?
  20. Akurat Citadel mam i używam, także mogę się w tej sprawie wypowiedzieć. Przy czym najpierw wypowiem się ogólnie. Pierwsza rzecz, co nie jest zapewne niczym odkrywczym, im rzadsza farba, tym lepiej się miesza. Co widać najlepiej na metalikach od AK, gdzie one są bardzo rzadkie, mają przeźroczyste butelki i fajnie widać kiedy pigment z dna jest rozmieszany. Wracając do Citadeli, to one są dość gęste. Co wymusza według mnie dłuższy czas mieszania. Sama wstrząsarka jest OK, przy czym musiałem ją trochę przerobić, a dokładniej rzecz ujmując musiałem dorobić uchwyty pod pojemniki z farbami danych producentów, aby mogły się one mieszać bez trzymania ręką. Trochę mi to zajęło, zanim dopracowałem uchwyt. W mojej wstrząsarce był dokładnie taki sam jak na tym ogólnym zdjęciu: W miejsce tego oryginalnego, gumowego uchwytu dorobiłem własny uchwyt na słoiczki z farbami, który wygląda o tak: Do tego mam też dodatkowe przejściówki na inne typy farb, przykładowo wyglądają one tak: Pojemniki z farbami muszą dość ściśle i pasowanie być włożone w odpowiednie uchwyty, żeby nie trzeba było ich trzymać podczas mieszania. Gdy są za luźno, po prostu szybko wypadną, tudzież wręcz zostaną wyrzucone z urządzenia. Dzięki tym przejściówkom można wsadzić farbkę i niech się miesza np. 2 minuty. Czasami po chwili mieszania odwracam słoiczek do góry nogami, żeby dobrze się wymieszał. Także w moim przypadku dorobienie tych uchwytów było kluczowe, żeby nie mieszać farb dociskając ich cały czas dłoniom do urządzenia. I w takim przypadku jestem w stanie wymieszać każdą farbkę, niezależnie od gęstości. Po prostu gęstszą miesza się dłużej. Tak z kronikarskiego obowiązku wspomnę, że w spód tego głównego mojego uchwytu wklejony jest gumowy fragment oryginalnego uchwytu. Bo gdy pierwotnie nie miałem tam tej gumy, to przy wstrząsach nie było żadnej kompensacji i ten uchwyt po prostu mi spadał z urządzenia. Oczywiście przy mieszaniu wpływ ma to jak długo farbka leżała nieużywana. Mi zdarza się czasem sięgnąć po farbkę, której nie używałem np. przez 2 lata. I takie farbki jak wiadomo wymagają dłuższego traktowania wstrząsarką, jednak jeśli nie są zaschnięte, to prędzej, czy później zostaną doprowadzone do stanu zdatnego do użycia. Ostatnią rzeczą w kwestii wstrząsarki jest podstawką pod nią, którą zrobiłem z kawałka płyty granitowej. Bez masywnej podstawki wstrząsarka po prostu tańczyła mi po podłodze, bo właśnie na podłodze obok biurka trzymam to urządzenie. Podsumowując jestem zadowolony z tego urządzenia i mieszam niż wszystkie posiadane farbki. Czy kupiłbym tą wstrząsarkę drugi raz? Raczej tak, bo jednak radzi sobie z mieszaniem, jednak tak jak opisałem wcześniej urządzenie wymagało swoistego "oswojenia" i dostosowania na potrzeby modelarstwa. Dodatkowym plusem tego urządzenia jest możliwość regulacji obrotów. Ja zazwyczaj mieszam tak mniej więcej w połowie zakresu obrotów. I urządzenie jest wystarczająco silne, żeby wytrzepać każdą farbkę modelarską.
  21. Podbiję temat. Może kogoś najdzie na vintage.
  22. Spitfire od Kotare ma być dostępny dopiero w lutym/marcu 2023.
  23. Na Banzai w preorderze jest za 299 zł: https://www.banzaisf.ig.pl/preorder?func=productPage&wid=3028&pid=7237&cid=146&prid=
  24. Ja do takich rzeczy stosuję Ultra Glue od MIGa:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.