Skocz do zawartości

zaruk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez zaruk

  1. Niedługo więc rozwiązanie
  2. Moim zdaniem Kolega Zbyszek pokazuje słuszną, pozbawioną zgniłych kompromisów, drogę.
  3. On się wygina od samego patrzenia....
  4. 15.08 będę poza zasięgiem, ale do 6.12 na pewno zdążę. Dziękuję za zaproszenie.
  5. O, Pan Kierownik się objawił. Witam Teraz to wszystko ruszy...
  6. Trza dorabiać, mocium Panie.
  7. Oczywiście, że niekoniecznie. Jednak styl budowli, jaki zaprezentowałeś, nie jest typowy dla budownictwa Prus Wschodnich. Podkreślając w tytule taką właśnie lokalizację, starałbym się nawiązać do architektury tamtych terenów aby podkreślić spójność pracy. Cechy charakterystyczne to mur ceglany lub szachulcowy, łukowate zwieńczenia okien, dachówka. Nie twierdzę, że tak wyglądało 100% budynków jednak większość różniła się od tego, co pokazałeś. Nawet dziś jeszcze widać, jak w tamtych czasach budowano.
  8. Ładnie, choć znając trochę Prusy Wschodnie, pewnie w miejsce strzechy położyłbym dachówkę. Okna miały zwykle zaokrąglone zwieńczenie i raczej metalowe szprosy (jeśli to budynek gospodarczy, a na taki wygląda), niż okiennice. Ale wszystko jest możliwe, działaj.
  9. Wygląda na krucjatę przeciw Albigensom. W tle płonące Carcassone...
  10. Bardzo dziękuję, można na Was liczyć.
  11. Czy ktoś z Kolegów może mnie oświecić w kwestii położenia łańcuchów kotwicznych względem kabestanu? Rozumiem położenie prawego łańcucha. Natomiast co się dzieje z lewym? Po wyjściu z kluzy pokładowej idzie bezpośrednio do komory łańcuchowej? Na poniższym palnie jest podobnie: Ale jak to działało? Okręt używał tylko jednej kotwicy, a druga co? Odpoczywała? S.O.S.
  12. Nieczęsto zdarza się taka budowa, a taki warsztat to unikat. Model prezentuje się pięknie, tyle niuansów, przemyślanych decyzji, aż trudno wzrok oderwać. Łukasz, wszystkim tu dziękujesz za miłe słowa ale chyba największe podziękowania należą się Tobie - za ogrom włożonej pracy i chęć podzielenia się jej efektami. Szczerze podziwiam.
  13. To rozumiem, profeska. U mnie postęp prawie żaden, chyba z powodu niechęci do malowania i wykańczania całej drobnicy, jaka pójdzie na pokład. Zgodnie z wytycznymi Szanownego, kluzy, polery i łamacz zmieniły kolor. Dodałem też ślady użytkowania, przez co stateczek (jak mówi jedna taka Ania) nabrał dzielności morskiej. Teraz już nie mam wyboru i zabieram się za cały ten mikry szpej. Sam chciałem...
  14. Rozumiem, że to będzie jakaś dioramka?
  15. Dziękuję za ojcowskie napomnienie. Macie rację, jak zwykle, co tu gadać. Będzie poprawione. Czasu jeszcze trochę zostało, mam nadzieję. Medycyna czyni postępy...
  16. Dobry wieczór. Jak widać, niemal cztery miesiące po jego zakończeniu, projekt na dobre się rozpoczyna. Świadczy o tym przybywająca liczba rąk na pokładzie, co niewątpliwie cieszy. W tej sytuacji należy uznać, że Kolega SzG popełnił falstart nie tylko przedwcześnie wyrywając się z linii początkowej, ale również - w sposób niczym nieuzasadniony - kończąc swą pracę. Dlatego zwracam się do Kolegi o rozważenie ponownego startu z kolejnym modelem w imię sprawiedliwości dziejowej oraz w celu wyrównania szans. Przy okazji lepszej jakości zdjęcia burt i pomalowany pokład.
  17. Czepiasz się...
  18. Bo macie młodzieńcze, sokole spojrzenie. Pokład będzie malowany (a właściwie już jest). Nie biespakojties'.
  19. Powrót z urlopu i niewielki postęp. Kadłub pomalowany i naniesione ślady zużycia. Przy tej wielkości modelu największym wyzwaniem było uniknięcie przesady i przeskalowania obić i przebarwień. Niestety, bateria w aparacie okazała się wyczerpana, zdjęcia robione komórką nie oddają, tak jakbym chciał, efektu pracy. W realu jestem z niego zadowolony. Dałem po dwa ujęcia aby lepiej wyobrazić sobie to, czego nie udało mi się w pełni oddać komórką.
  20. Świetne malowanie wybrałeś, całość bardzo udana. Przyjemnie popatrzeć.
  21. Czy dobrze rozumiem, że są ramki i osobno oszklenie? Potem się to razem skleja, tak?
  22. Byłem kiedyś, inspirujące miejsce. Zwłaszcza, jak wieje Bura...
  23. Zmarchy na szyi wyszły bardzo realistycznie, są zupełnie jak u mnie. Cała reszta też świetna.
  24. Hola hola, nie tak łatwo - z czego naciągi robisz?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.