-
Liczba zawartości
985 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Roland_Sebastian
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
Roland_Sebastian odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Zupełnie zrozumiałe jest, że AH chce większość zysku zostawić u siebie niż dać zarobić hurtowni, niezrozumiałe za to jest dla mnie to, że po okresie preorderu dodatki drukowane nie będą dostępne. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
Roland_Sebastian odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Powinny być ze zubożonego uranu! -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
Roland_Sebastian odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Nie? A co widnieje powyżej? Powtórzę: "wszystkich bojowych wersji samolotu od P-39D do P-39Q." No to w takim razie P-39Q-20, 21, 25 do jakiej wersji należą? P-39C ani chybi... Notaebene Airacobry Mk.I nie da się z tego zestawu nijak zbudować. Nie ma co karmić trola. -
Sopwith F.1, skala 1:48, firma Revell. Zwykły projekt.
Roland_Sebastian odpowiedział zaruk → na temat → [L]Warsztat
Zauważyłem, że nawet przy nowszych modelach Eduard ma problem z utrzymaniem jakości elementów na tym samym poziomie. -
Przyzwyczaiłem się do malowania na niskim ciśnieniu, w związku z tym dość mocno rozcieńczam farby. Z drugiej strony miałem przypadek, że przy mieszance rzędu 1:3 (farba:MLT) rozpuszczalnik nie zdążył odparować i wyciągnął ciemny preshading spod spodu. Lakier bezbarwny jest tak jak u Ciebie wypełniaczem, no i dodatkowo od razu okopcenia sa matowe.
-
Trudniej przedobrzyć.
-
MLT - Mr. Hobby Leveling Thinner i jego odpowiedniki innych firm. Nie stosuję farb Tamiya i nie znam ich rozcieńczalników, ale chyba X-20(A?) nie ma opóźniacza tak samo jak Mr.Hobby Thinner.
-
Po pierwsze to co napisał Juffre. Po drugie przy tak mocnym rozcieńczeniu dodatek MLT sprawia, że łatwiej o zacieki i zalanie powierzchni taką mieszanką, do tego agresywny rozcieńczalnik nałożony, w tym przypadku w dużej ilości, może przeżreć się przez warstwy farby z nieciekawym efektem. Dlatego do mocno rozcieńczanych mieszanek od jakiegoś czasu stosuję podstawowy rozcienczalnik Mr.Hobby Thinner, który bardzo dobrze się sprawdza w takich przypadkach jak malowanie okopceń czy postshading.
-
Wtrącę tutaj swoje 3 grosze. Do malowania okopceń używam bardzo mocno rozcieńczonej mixu lakieru matowego z czarną/brązową farbą. Tak, żeby mieszanka miała tylko lekkie zabarwienie. Jako rozcieńczalnika używam Mr Hobby Thinner zamiast MLT, którego właściwości spowalniające schnięcie farby przy takich rozcieńczeniach działają na niekorzyść. I tak jak Pulemiot napisał malowane na kilka razy mocno przeźroczystymi warstwami oceniając efekt każdorazowo.
-
Moim gadaniem tutaj nie ma się co przejmować , moje skrzywione podejście zostało częściowo uformowane za młodu lekturą takich książek jak np. "Cyrk Skalskiego", które rozpalały wyobraźnię, a gdzie Spitfire był głównym bohaterem. Niemniej, jak już wspomniałem, zaczęła we mnie kiełkować coraz większa fascynacja tym samolotem.
-
Lubię samoloty w nieoczywistych barwach, dlatego francuz mnie zainteresował. Nie zmienia to faktu, że przymierzam się do jedynego prawilnego malowania z gwiazdami, w którego to zamierzam włożyć więcej pracy i między innymi zaszpachlować skrzydła.
-
Wybór tego malowania sprawił, że musiałem opracować strategię malowania inną niż do tej pory. Przyznam się, że trochę pomógł mi Eduard i jego instrukcja do P-51 D, w której to jest sugestia użycia różnych farb na skrzydła i kadłub. Co do różnicy kolorystycznej paneli to starałem się nie przedobrzyć, z drugiej strony ciężko o dużą różnorodność mając tylko jeden metalizer. Ogólnie przeglądając zdjęcia mustangów można dojść do wniosku że nie były one ani tak łaciate, ani tak błyszczące jak to pokazują modelarze. Nie ma dla mnie nic bardziej Amerykańskiego niż srebrny mustang. Co ciekawe, nie rozumiałem nigdy zachwytów nad tym samolotem. Z boku wygląda jak przekarmiona ryba, ze wspomnień pilotów wynika, ze osiągami nie dorównywał spitom (poza zasięgiem). Dopiero ten model sprawił, że zacząłem inaczej patrzeć na sylwetkę tego myśliwca i zaczął mi się on na prawdę podobać. Ostatnio u mnie same takie odskocznie, a Łoś czeka na dokończenie paru detali...
-
F6-C Mustang 1:72 Arma Hobby
Roland_Sebastian odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Tak jakoś wyszło. -
F6-C Mustang 1:72 Arma Hobby
Roland_Sebastian odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Model ukończony, link do galerii: -
Czołem modelarze! Wszystko co dobre kiedyś się kończy, również skończyła się przygoda z budową kolejnego modelu. Jak dla mnie wręcz ekspresowa. Cieszę się, że odważyłem się na NMF bo nie wyszło to tak tragicznie jak się obawiałem chociaż jest pole do pracy. Postanowiłem haniebnie skopiować metodę prezentacji modelu od kolegi Zaruka, mam nadzieję, że nie będzie miał mi to za złe. ++ Pozostałe zdjęcia już na normalnym tle:
-
AV-8B Harrier II+ VMA-223 Bulldogs, Hasegawa 1:72
Roland_Sebastian odpowiedział Psar77 → na temat → [L]Warsztat
Praktyka czyni mistrza, ważniejsza od aerografu jest konsystencja farby i ciśnienie. -
Ewentualnie kawałek rozciągniętej ramki.
-
Właśnie, zwłaszcza, że z Wrocławia mam 40km i gdybym wiedział to bym zajrzał...
-
F6-C Mustang 1:72 Arma Hobby
Roland_Sebastian odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Coraz bliżej końca. Kalkomanie są na swoim miejscu, po zabezpieczeniu ich lakierem wymalowałem pas przeciwodblaskowy po czym postanowiłem trochę go odrapać. -
Podkład nie ma tu za dużego znaczenia, tzn czy srebrny czy szary surfacer. Bo na czarnym to ciężko by było.
-
Ewentualnie piszesz, że poprawiłeś według uwag, ale zapomniałeś zrobić zdjęcie. Do galerii i tak zapomnimy o co chodziło.
-
Podrzucę Ci jeszcze filmik, na którym ja sie uczyłem malować. Co prawda nie odrzutowiec, ale technika malowania ta sama.
-
Malowanie pędzlem akrylami tamiya/gunze. Problem.
Roland_Sebastian odpowiedział Vieh_san → na temat → Pędzel
To ja proponuję na początek kolory podstawowe: niebieski, żółty i czerwony do tego ewentualnie biały i czarny. Sam mam taki zestaw z palety vallejo. Da się namieszać większość potrzebnych kolorów, poza tym przez kilka lat nazbierało się też kilka specyficznych kolorów z innych producentów, którymi czasem sobie pomagam. -
W takim przypadku tak mocny preshading może być ciężko zakryć i będzie się rzucał w oczy. Ewentualnie będziesz potrzebował sporo warstw. Z doświadczenia zauważyłem, że lepiej dać tylko odrobinę ciemniejszy kolor niż baza na preshading i ewentualnie w trakcie malowania to poprawić niż próbować zamalować za mocny preshading.
-
Ja tu tylko wrzucę swoje 3 grosze zgodnie z tym co zauważyłem. Starasz się dorobić coś od siebie co jest super. Niemniej jednak jest to coś co jak dla mnie jest o wiele bardziej wymagające niż zrobienie researchu lub po prostu zapytanie kogoś na forum (jak np Gonza, który świetnie ogarnia te tematy i nie odmawia pomocy) na temat koloru wnętrza. Żeby nie było, nie jestem z tych co linczują za odstępstwa od jedynej słusznej drogi modelarza redukcyjnego, który musi spędzić najpierw 10 lat w Tybecie na studiowaniu materiałów źródłowych, żeby potem móc zbudować model. Sam dzielę warsztaty na te, w których mniej lub bardziej olewam meteorytykę.
