-
Liczba zawartości
2 178 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kamil K.
-
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Witajcie, Czas na jakąś aktualizację. Powoli to idzie, ale jakoś idzie. 1. Otwory strzeleckie doczekały się zaślepek i mechanizmów ich otwierania. 2. Włazy kierowcy i strzelca KM zrobiłem od podstaw. Nie są jeszcze przyklejone. Bazą była część fototrawiona z zestawu, ale wolałem sobie zrobić nowe z polistyrenu, bo lepiej mi się z tym materiałem pracuje i lepiej go będzie malować. Podstawy peryskopów to elementy PE z jakiegoś zestawu Voyagera, a peryskopy i ich osłony z Asuki i Dragona. 3. Zrobiłem dopancerzenie na obrotnicy z Browningiem i sam KM. Na niektórych zrzutach ekranu ze Srebrenicy wydaje się, że są w opancerzeniu przestrzeliny, więc sam postanowiłem takowe zrobić. Broning to Tasca + zestaw RB, dołączony do modelu. 4. Przykleiłem wloty powietrza i trochę zmasakrowałem ich żaluzje. 5. Dorobiłem dwa włazy na tyle kadłuba. Nie są jeszcze przyklejone. 6. Sporo posiedziałem nad dupą tego pokraka. Drzwi desantu zrobione od podstaw, jeszcze nie dokończone. Haki holownicze wygrzebane z zestawów Miniartu. Tylne lampy to wywiercony gruby profil polistyrenowy i wklejone w niego fototrawionki znalezione na warsztacie. Sporo jeszcze pracy na w/w detalami, nie ma jeszcze większości spawów wokół nich, niektóre rzeczy trzeba poprawić. No ale dzieje się. ? -
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Nie sądzę, być może gdzieniegdzie tak, ale raczej nie wszędzie - a jeśli nawet to w ostateczności źródło pochodzenia niewiele zmienia. ? -
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Powoli do przodu... ? Model po wstępnych poprawkach szpachlami i surfacerem pokryłem podkładem Ammo, żeby dobrze widzieć, gdzie jeszcze są babole. Przeryłem tez linie pod spawy, których na modelu brak. Tego co poniżej linii błotników praktycznie nie ruszałem - szkoda na to czasu i mojej pracy, ale teraz nieźle widać jaka kaszana była z fakturą części. Potem pozostało dokonać prawie-ostatecznych-poprawek i psiknąć jeszcze raz surfacer. Niektóre drobne nierówności już zostawiłem jako fakturę stali walcowanej, w paru miejscach sam taką fakturę na surfacerze zrobiłem. Mogłoby się wydawać, że na płytach, które miały w rzeczywistości max 15mm grubości to bez sensu symulować fakturę, ale jak widać poniżej - faktycznie czasem była ona widoczna tu i tam. W międzyczasie wymieniłem też wahacze na te z Miniartu. Trzeba było w tym celu - a jakże - przerobić (czyt. połatać) kadłub, nawiercić nowe otwory i wstawić wahaczena drucikach. Wszystko następnie zostało sklejone na amen z użyciem linijek i polistyrenowych profili. Zdecydowałem się na minimalnie większe ugięcie przednich wahaczy (ok 2mm w stosunku do tyłu), żeby zasymulować drobne zmęczenie zawieszenia. Wahacze w poziomie są równe, natomiast jeśli chodzi o trzymanie jednej osi to odstępstwa są, z tym, że ich materiał jest tak plastyczny, że można je podgiąć o ten mm czy pół w palcach. Ogólnie jest grubo, ale powolutku widzę jakieś światełko w tunelu dla tego modelu. Tylko jeszcze nie jestem pewny, czy to nie nadjeżdża pociąg. -
Od kalek Star Decals raczej, w miarę możliwości, polecam być jak najdalej bo ich filmy są tak pancerne i grube, że aż karykaturalne. Research mają super, ale jakość produktu jest dramatyczna. @martinello - To dwa zupełnie różne wozy. Ten wściekły kolorowy to chorwacki T-55 pstryknięty niedaleko Karlovaca w 1992 roku. Ten z grafiki Miniartu to jakiś wóz Yugosławiański z 1998/1999 roku z interwencji w Kosowie - taki wzór kamuflażu zaczęli wtedy wprowadzać na swoich maszynach.
-
Ciężko mi powiedzieć, bo ten wóz nie był nigdy w orbicie moich zainteresowań i musiałem sobie teraz sprawdzić jak on w ogóle wygląda. Rzucę okiem w kwity, które mam i ew. podeślę. Tak na szybko to możesz przejrzeć ten album: https://www.flickr.com/photos/16498755@N07/page312 - strony 312-314, tam jest sporo zdjęć ze składów sprzętu VRS, z 2000 roku. Jakieś inżynieryjne pojazdy na podwoziu T-55 tam są, ale to chyba nie WZT-2.
-
Ajvaz ma ogólnie świetną dokumentację, bo z tego co pamiętam, to jest co najmniej kilka filmów z lata i zimy oraz nieco zdjęć. Chyba nawet sam coś z tego pochomikowałem. ? No i w ogóle ciekawy pojazd, bo był przynajmniej 2 razy przemalowywany (zielony - biały - w kamuflażu typowym dla ArBiH - no chyba, że było kilka czołgów o tej samej nazwie, w co wątpię) ?
-
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Miałeś rację - jak sprawdziłem konstruktorzy skopiowali cały układ jezdny z dział SU-76. Koła jezdne i wahacze to w prostej linii To samo, co w SU-76. Po przeglądnięciu zdjęć okazuje się, że tak samo skopiowane są haki holownicze i (prawdopodobnie) kilka innych detali. W ogóle mnóstwo rzeczy w M-60 to kopie zagranicznych rozwiązań - np. tylne światła wyglądają jak żywcem wzięte z amerykańskich pojazdów, np. M18. Mechanizmy podnoszenia włazów załogi, peryskopy i ich osłony to samo. To wszystko się dobrze składa, bo zdarzyło mi się już skleić 2x T-70 z Miniartu i SU-76 tejże firmy, toteż nie było problemu z kołami i wahaczami. Część to nieużyte, nadprogramowe części z zestawów, a część rozszabrowałem z jednego z modelarskich wraków. ? Dla porównania kółko i wahacz z modelu. Jak widać (lub nie) koło to w prostej linii odlew kółka z Miniartu - nawet wypychacz na tylnej stronie się odlał. Poza tym trwa powolna orka na ugorze... Na początek trzeba wyrównać wszystkie niedoskonałości. Uznałem, że lepiej będzie mi odciąć dwa tylne włazy ze stropu i zrobić je od podstaw, niż szlifować, szpachlować i równać wszystko na nich i dookoła nich. Po nałożeniu szpachli dobrze widać jak porowata była struktura kadłuba. Ma to nawet swoje plusy, bo na niektórych zdjęciach M-60 widać podobne skazy na płytach kadłuba, ale bez przesady.... Teraz zamierzam poprawić parę widocznych niedoskonałości i pokryć wszystko podkładem, a potem druga runda poprawek.... w planach jest też przerycie linii podziału i wklejenie w nie spawów, co powinno znacząco podnieść atrakcyjność bryły. Na koniec takie pytanie do Was - będę robił zamówienie w którymś modelarskim i zamierzam się zaopatrzyć w jakieś fajne specyfiki do szpachlowania/równania/wykrywania niedoskonałości. Poza szpachlą Tamki praktycznie nic nie mam bo do tej pory nie było mi to potrzebne. Co polecacie do takich prac? Osobiście myślę o Surfacerze w buteleczce (tylko który wybrać - 500, 1000 czy 1200?). Przydałby mi się specyfik, który ułatwiłby wyrównywanie powierzchni, drobnych rysek, ubytków itd. Pozdrowienia! -
OT M-60PB czyli jugosłowiańska myśl techniczna 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
No właśnie są strasznie podobne do kół z pojazdów, które wymieniłeś - muszę wręcz sprawdzić, czy przypadkiem koła w modelu to nie są polane z kółek miniartu. ? Choć podobnież cały model został zaprojektowany w 3D. No własnie, a skoro przy modelu jesteśmy to może drobny inbox. To co zwraca uwagę na pierwszy rzut oka to niezwykle starannie przygotowane pudełko i zapakowane części. Wszystko w foliach, woreczkach i z numerkami. Kolejne, co zwraca uwagę, to fakt, że Triglav Model poszedł na współpracę z (prawdopodobnie) MasterClubem i naszym RB Model - i dobrze, bo dzięki temu dostajemy świetnej jakości gąsienice metalowe w zestawie i metalową lufę do browninga. Mamy też bardzo ładną instrukcję i dwa arkusze blaszek fototrawionych, tyle tylko, że grubości pancernej. Jest też solidny arkusz numerów taktycznych typowych dla JNA - ja jak widać część już zużyłem na Hellcatcie. Na żywicach się znam tyle co nic, ale po rozpakowaniu części entuzjazm znacząco spada. Największy problem to wszędobylska wręcz faktura pomarańczowej skórki - raz mniejsza, raz większa, ale jest. Najbardziej dramatycznie jest pod tym względem na działach bezodrzutowych. Choć kadłub też nie wygląda najlepiej - do tego ma jakąś skazę na dachu do łatania. Zaś najbardziej uroczym elementem modelu jest figurka Jugola wyglądająca jak ociosana w mydle : Cóż, wstępne oględziny mówią mi, że z oryginalnego modelu zostaną tylko największe i najtrudniejsze do dorobienia części. Praktycznie wszystkie detale, których na szczęście nie ma wiele, zamierzam zrobić sam. W zgodność historyczną jeszcze nie wnikałem za mocno, ale raczej jest nieźle. Jestem tez zaopatrzony w trochę barachła po amerykańskich wozach, które może się przydać przy tym pojeździe: Model mocno subiektywnie oceniłbym na jakieś 6/10 - nie jest to na pewno totalny żywiczny gniot za miliony monet, ale daleko mu do niektórych żywicznych produkcji, które miałem w rękach. Pozdrowienia! -
Witajcie, Narodowa kwarantanna trwa, więc żal nie wykorzystać tego czasu. Ten model czekał na mnie bodaj od września, ale nie było kiedy się zabrać, a i patrząc na niego z każdą chwilą entuzjazm topniał… no ale nic. Przedstawiam Wam cud jugosłowiańskiej techniki wojennej – transporter opancerzony OT M-60PB. Pojazd naprawdę ciekawy, bo faktycznie w całości (no, prawie, nie licząc Browninga i paru detali) opracowany w Jugosławii. Prace nad projektem rozpoczęto w 1956 roku, a produkcja seryjna rozpoczęła się w 1962 roku. Był to pierwszy seryjnie produkowany pojazd wojskowy własnej konstrukcji w państwie Josipa Broz Tity. OT-M60 był konstrukcją średnio udaną. Słaby silnik, słaby pancerz, słabe osiągi, ale jednak odegrał kluczową rolę w mechanizacji JNA, czyli Jugosłowiańskiej Armii Ludowej. Wyprodukowano 790 egzemplarzy, z których 190 trafiło do Iraku. Wojna iracko-irańska była jego pierwszym bojowym testem i potwierdziła wszystkie wady wytykane przez JNA. Część z nich doczekało nawet pierwszej, a być może i drugiej wojny w Zatoce Perskiej. OT M-60 były wykorzystywane także w wojnach po upadku Jugosławii przez wszystkie strony. Do tej pory są one na stanie armii Bośni i Hercegowiny oraz Chorwacji. Niektóre z M-60 miały też okazje odgrywać niemieckie tanki w jugosłowiańskich filmach wojennych. MODEL Wybrałem OT M-60 w wersji PB, czyli nieco zmodernizowanej i z dwoma bezodrzutowymi działami M-60 kalibru 82mm. Wszystkie wersje tego transportera produkuje słoweńska firemka Triglav Model. O samym modelu może następnym razem, żeby się zanadto nie rozpisywać, na pewno roboty będzie moc. PIERWOWZÓR Pojazd, który tym razem wybrałem wydawał się po prostu ciekawy, ale nie wiedziałem o nim nic. Fajne malowanie z dodatkowymi kolorami i opancerzona obrotnica Browninga – super. Obawiałem się, że tym razem żadnej historii nie będzie, ale jednak nie… będzie i to znowu dość mroczna. Pojazd nagrany został w marcu 1993 kiedy siły VRS prowadziły operację Cerska 93. Była to pierwsza próba likwidacji bośniackich enklaw w Srebrenicy i Zepie. Z komentarzy pod filmem wiemy, że powstał on gdzieś między wsiami Glogova i Kravica, a to oznacza, że musiało to być koło 15 marca, bo wtedy te miejscowości wpadły w ręce Serbów. Mam też kilka ujęć z innej pory roku i innego miejsca, ale tutaj bez konkretnej identyfikacji. Być może nagrano je we wcześniejszej fazie operacji Cerska 93, jeszcze zimą, a może parę miesięcy później. Z map i opisów dotyczących tej operacji wynikało, że w tym rejonie walczyła 1. Bratunacka Brygada Lekkiej Piechoty. Poszukiwania w tym kierunku zaprowadziły mnie przypadkiem aż do 1995 roku i do upadku enklawy Srebrenica. W materiałach ze śledztwa Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. Byłej Jugosławii pojawia się dokładnie ten wóz, podpisany jako pojazd z tej właśnie brygady. Co więcej zidentyfikowani zostali nawet żołnierze, którzy się nim poruszali. Nie będę się rozpisywał o masakrze w Srebrenicy – odsyłam do naprawdę niezłego filmu Piotra Ryczka, który parę lat temu nagrał na ten temat solidną serię: Zaś co do samej brygady z Bratunaca, to jej historia jest podobna do wszystkich innych, które do tej pory opisywałem w swoich warsztatach. Tu poglądowo mapka, co gdzie i jak: Co do samej załogi i wozu to przed haskim trybunałem dowódca pojazdu upierał się, że w okolicy Potocari, czyli tam gdzie oddzielano kobiety i dzieci od mężczyzn, którzy mieli być rozstrzeliwani, byli tylko „przejazdem”, a wóz „od sierpnia 1993 nie brał udział w walkach, a jeśli było z niego strzelane to tylko na wiwat, w czasie prawosławnych świąt.” Zaś co do udziału żołnierzy 1. Bratunackiej w wydarzeniach z lipca 1995 roku, to dość powiedzieć, że dowódca brygady Vidoje Blagojevic usłyszał wyrok 15 lat więzienia. Wyszedł po odbyciu 2/3 kary w 2012 roku. Nigdy się nie przyznał i nie wziął na siebie żadnej odpowiedzialności, nie mówiąc o czymkolwiek więcej. Takie to te zawiłe i smutne bałkańskie historie. No nic, biorę się do roboty! Pozdrowienia
-
A jaką masz tą biel? XF czy X? Jak X to jest to farba błyszcząca i za Chiny nie ruszysz jej wodą. Może tu jest problem.
- 96 odpowiedzi
-
- flakpanzer
- 1:35
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witajcie, Podsumujmy kolejny rok modelarskiej działalności. Upłynął zdecydowanie pod znakiem Bośni. Kolekcja się powiększa: A ogólnie to w tym roku doszły: Pozdrowienia!
-
Dzięki jeszcze raz za pozytywny odbiór. ?
- 32 odpowiedzi
-
- m18 hellcat
- m18
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzięki. To się okaże w przyszłym roku, może Bytom, może Moson, ale szanse raczej znikome. ?
- 32 odpowiedzi
-
- m18 hellcat
- m18
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzięki za wszystkie ciepłe słowa. ?
- 32 odpowiedzi
-
- m18 hellcat
- m18
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna.
- 32 odpowiedzi
-
- m18 hellcat
- m18
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć, Wreszcie! Chciałbym się z Wami podzielić zdjęciami ukończonego już Hellcata. M18 Hellcat AFV Club Gąsienice Friul Koła Trakz i Italeri Lufy km i armaty RB Model Całe MNÓSTWO własnych przeróbek... (lista gdzieś na warsztacie – będzie ponad 30 pozycji…) Model przedstawia rzeczywisty pojazd o bardzo ciekawej historii. A data publikacji galerii nie jest przypadkowa, choć wyszło to zupełnie niechcący - to właśnie dziś jest rocznica zarejestrowania nagrania, które było moją inspiracją - 22 grudnia 1992 roku. Co wiemy o wozie? 1. Wyprodukowany jeszcze w czasie II Wojny Światowej - być może wziął w niej udział. 2. Na początku lat 50-tych sprzedany do Jugosławii i przez 40 lat służył w Jugosłowiańskiej Armii Ludowej. 3. W 1992 raz z rozpadem Jugosławii i początkiem wojny w Bośni wszedł w skład wojsk bośniackich Serbów walczących w okolicach miast Foca i Gorażde. 4. 22 grudnia 1992 zdobyty przez siły bośniackich muzułmanów . 5. Po kilku dniach odbity przez Serbów 6. Przez kolejne 2 lata służy Serbom m.in. w walkach o Gorażde w 1994 roku. 7. Po wojnie odkupiony przez Brytyjczyka handlującego starym sprzętem z terenu Bałkanów. 8. Przez jakiś czas znajdował się w Imperial Museum w Duxford 9. Sprzedany(prawdopodobnie) do prywatnego kolekcjonera, odrestaurowany i cieszący oko do dzisiaj w innym, drugowojennym malowaniu. Po drodze powstała też figurka, która od biedy mogła by pasować na bośniackiego żołnierza, ale kałach się urwał temu figurku w czasie fotosesji, więc zdjęć więcej nie ma, póki co. ? I na koniec inspiracja-adaptacja… ? Na zupełny już koniec wielkie podziękowania dla wszystkich, wspierających podczas budowy radą, częściami i dobrym słowem. I wesołych świąt dla wszystkich pozostałych. Pozdrowienia!
- 32 odpowiedzi
-
- 32
-
-
-
- m18 hellcat
- m18
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wziąłem sobie do serca Wasze rady co do podstawki i trochę pokombinowałem w kwestii błota, kolorystyki śniegu i ogólnie pojętej wilgoci. Pozdrowienia!
- 159 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- m18
- m18 hellcat
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
"Ajabym" jeszcze poprawił spawy, bo przeleciałeś je całościowo metalizerem i nie wygląda to jak odpryski, tylko jakby ktoś je specjalnie oczyścił i wypucował. Za dużo tego gołego metalu. ?
-
Witajcie, Wracam na moment do Hellcata, bo ostatnio trochę zaniedbałem relację. Od ostatniej aktualizacji model otrzymał kolejne kilka warstw roztworu kurzowego z Tamki i wyglądał tak: Następnie przy pomocy Wet Effect i Sido zmoczyłem górne płaskie powierzchnie i narobiłem zacieków - na zdjęciach prawie niewidocznych. Na koniec, tam gdzie to widać na prawdziwym pojeździe sypnąłem nieco śniegu. Teraz wracam do podstawki, podrobię to i owo, model na amen do niej przytwierdzę i kończymy.
- 159 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- m18
- m18 hellcat
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja bym wywalił tą pokrywę, po pierwsze dlatego, że siatki są ciekawsze. ? A po drugie z tego co zaobserwowałem, to wszelkie stare "T" w Syrii i na Bliskim Wschodzie czasami jeżdżą wręcz z pootwieranymi całymi płytami nadsilnikowymi - być może to kwestia chłodzenia. I kilka T-62: Jest też jeden przykład z klapą obecną, ale otwartą. ?
-
Witajcie, Jak już podstawka powstała, to trzeba było przymierzyć Hellcata. Fajnie to nawet wszystko wyglądało, ale stety-niestety, trzeba było zasypać to śniegiem... Z podstawką poszedłem wcześniej na pewne kompromisy to i teraz postanowiłem iść dalej - trochę ograniczyłem ilość śniegu, żeby nie skryć zupełnie tego, co pod nim. W oryginale mamy taką fajną ciekawą aurę roztopów, tylko weź to zasymuluj na podstawce... Użyłem śniegu Tamki. Nakładałem szpatułką i pędzelkiem a potem pędzlem maczanym w wodzie rozprowadzałem tak, żeby wyniknął w zakamarki, pomiędzy trawę, itd. Potem dodałem trochę liści, gałązek i tak to się prezentuje obecnie. Z efektu jestem zadowolony w... 50%? Ciężko powiedzieć, bo mam jakąś awersję do zimowych podstawek. Bałem się, że będzie znacznie gorzej, z drugiej strony czegoś mi jeszcze brakuje, żeby było bardziej śnieżnie, mroźno i zimowo. Może jakaś drobna kałuża ze still water? Sam nie wiem. Jeśli macie jakieś porady co z tym jeszcze zrobić, to przyjmę każdą pod rozwagę. Pozdrowienia!
- 159 odpowiedzi
-
- m18
- m18 hellcat
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W międzyczasie pomalowałem resztę bambetli na podstawkę... ... i zacząłem wszystko układać na tejże. Tu i tam trzeba będzie jeszcze podmalować, np. wnętrza tub mojej skromnej produkcji. Teraz podsypiemy tu i tam śniegiem, liśćmi, gałęziami i tak stopniowo będziemy budować efekt ostateczny. Pozdrowienia!
- 159 odpowiedzi
-
- 8
-
-
-
- m18
- m18 hellcat
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja patent na gąski wziąłem parę lat temu od Ciebie nie nie wstydzę się tego przyznać. ?
-
Raczej sypię wszystko do jednego naczynia i zalewam większą bądź mniejszą ilością wody. Potem nakładam jakąś szpatułką i kształtuję teren. Resztę takiej mieszanki zostawiam do wyschnięcia, a potem kruszę i mam fajne kamyki i podobny śmieć na kolejne podstawki. Drugi sposób, to gdy ta mieszanka jest już na podstawce ukształtowana, ale wciąż mokra, można ją zasypać taką samą mieszanką, ale suchą, bez dodatku wody. Wtedy klej do płytek zawilgotnieje od mokrego podłoża i wszystko razem zwiąże a zarazem tekstura gruntu pozostaje wyraźniejsza. Drugi sposób zastosowałem na sporej części bocznej skarpy okopu - mam na myśli tą widoczną na wprost obiektywu na ostatnim zdjęciu. Ewidentnie odcina się tam takie fajne usypisko - to właśnie ta sucha mieszanka kleju, piasku, kamyczków, ziemi, która związała się razem z podłożem. Na koniec gdy maluję to na niskim ciśnieniu, ale jakieś pojedyncze grudki zawsze mogą odlecieć. ?
- 159 odpowiedzi
-
- m18
- m18 hellcat
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja raczej optuję za wychodzeniem od kolorów brązowych i szarych przy malowaniu gąsienic. To wygodniejsza baza do malowania jakichkolwiek dalszych efektów. Metalizery raczej na sam koniec jako przecierka wystających części. Polecam dark iron od Tamiya, świetny kolor do gąsek.
