Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. Dziękuję wszystkim jeszcze raz. Zdjęcia na zdjęciach wyszły dramatycznie słabo, choć są naprawdę fajnej jakości - mój błąd, bo wybrałem błyszczącą powłokę, która odbija wszystko dookoła. Na żywca wyglądają znacznie lepiej. Chciałbym, nawet znajomy z Serbii miał mi załatwić żywiczną wieżę M-84, ale temat jakoś umarł śmiercią naturalną z jego strony niestety. ?
  2. Dziękuję wszystkim pięknie! ... Właśnie sobie przypomniałem, że dobrze by było jeszcze zrobić to otwarte pudełko (?) leżące przed włazem dowódcy i dokleić antenę. Także skucha z mojej strony
  3. Cześć, Model oficjalnie skończony. ? W zamyśle miała to być polska wersja T-55, za czym świadczyło sporo detali na oryginale, zrobiłem co mogłem, żeby było w miarę zgodnie z kwitami, ocena należy do Was. Pojazd z 65 Ochronnego Pułku Zmotoryzowanego Armii Republiki Serbskiej, sfotografowany 18 września 1995 w Sanskim Moście w Bośni. Skromniutka podstawka ma nawiązywać do miejsca wykonania zdjęć/filmu. Pełna historia w wątku warsztatowym. [KLIK] Co tu dużo mówić... Dziękuję wszystkim podpowiadającym, szczególnie tym znającym się na T-55. Parę rzeczy można by poprawić, szczególnie tobołki, ale w tym momencie to jest max tego, co mogłem z nimi zrobić. Miłego oglądania. ? Pozdrowienia!
  4. Raczej bez tego się nie obejdzie. ? Dzięki, rozejrzę się, popytam, pomyślę, pokombinuję. ?
  5. Otóż to - NATO zrobiło sobie z Bośni poligon doświadczalny, szczególnie dla amunicji ze zubożonym uranem... ale wracajmy do modelu. Hellcat to nie jest zbyt popularny model, dlatego pomyślałem sobie, że przy okazji warsztatu może uda się zebrać trochę kwitów na jego temat i rzeczy, które można poprawić, żeby model trochę bardziej przypominał oryginał. Pewnie sporo wyjdzie dopiero w trakcie, ale już teraz mogę powiedzieć, że: Model AFV nie jest idealny, ale z tego co udało mi się wyczytać i tak lepszy od Academy. Czeka mnie jednak parę niewdzięcznych przeróbek, ale nie ukrywam, że mam ochotę trochę podłubać: - wypadałoby dorobić mnóstwo spawów na wieży i kadłubie - nie mam jeszcze pojęcia jak, ale fajnie byłoby zrobić od nowa siatki nad silnikiem. Blachy Eduarda są niedostępne, zresztą wyglądają bardzo słabo. - obniżyć nieco położenie kół podtrzymujących gąsienice – AFV dość mocno to skopał i chyba nawet zdali sobie z tego sprawę w trakcie projektowania modelu – bo dziury na bolce kół zrobili nie w centrum mocowania a przy samym dole, tak jakby chcieli choć odrobinę położenie rolek podtrzymujących obniżyć. - koła w modelu AFV tylko z daleka przypominają oryginały. Ale trafiłem na żywiczne koła Trakz nieprodukowane od kilkunastu lat w bardzo dobrej cenie, więc łatwo będzie je zastąpić. Myślę, że różnica jest kolosalna. Podobno pasowałyby też koła od Academy/ M24 Chaffee z Italerii, ale to już trochę dyskusyjne, żeby kupować model dla kół. ? Podobnie rzecz się ma z kołem napinającym, ale tu nie wiem czy dam radę coś wykombinować. - oryginał ma w wieży zamocowane radio R-112/113, będę musiał wystrugać od podstaw coś, co z daleka będzie je przypominać. - zestawowa lufa aluminiowa jest za długa, ale tanim kosztem można wziąć tą od RB do Shermana - jak widać pasuje idealnie. Gąsienice MasterClub - klasa sama w sobie. Porównując je z gumiakami od AFV widać, że prawdopodobnie nie obejdzie się bez obniżenia rolek podtrzymujących - ogniwka są znacznie grubsze od pasków gumy i nie jestem pewien, czy w ogóle zmieszczą się między rolkę, a górę kadłuba. To Tyle na początek - biorę się do roboty. Pomoc merytoryczną od osób obeznanych w sprzęcie US Army przyjmę bardzo chętnie. Pozdrowienia!
  6. Teraz wszystko jasne. ? Cóż, Francuzi parę razy dali się poznać w Sarajewie i okolicach jako Ci, którzy wcale tak łatwo białej flagi nie wywieszają.
  7. Dzięki wszystkim. To po kolei: 2-3 to może nie, bo mi się by z tego zrobiła dioramka, ale kusi mnie, żeby wziąć jednego jegomościa i postawić na Wiedźmie. Trochę się ostatnio usiłuję wprawiać do figurek, może wstydu by nie było. Co do AUF-1 - jest to też jakiś pomysł, ale nie wiem nawet czy mówisz o wozach w białym kamo czy NATO-wskim. Jak białe, to chyba nie czuje się na siłach jeszcze, jak NATO-wskie, to kurde, szczerze, nie podoba mi się ono. Łuski są już kupione i będą leżały obok. Może nie aż tyle, co na filmie, ale nie sposób ominąć taki fajny smaczek. ?
  8. Witajcie, Bałkany wciągają mocno, więc pozostajemy w Bośni, tylko z jej zachodniej części wracamy nad piękną Drinę. Tym razem czas na pojazd rzadko spotykany na modelarskich forach, czyli M18 Hellcat. A w tym konkretnym malowaniu być może pierwszy raz w ogóle. Jugosławia na początku lat 50-tych kupiła 240 tych wozów. Był to okres zbliżenia z Zachodem i bardzo napiętych stosunków z ZSRR. Choć już wtedy uznawano M18 za wozy przestarzałe i nie posiadające dużej wartości bojowej, to pewna ich część pozostała w jednostkach aż do początku lat 90tych. Reszta była zakonserwowana i czekała w rezerwie. Gdy Jugosławia zaczęła się rozpadać, a tamtejsze narody skakać sobie do gardeł, Hellcaty wyciągnięto z magazynów. Początkowo używała ich JNA, ale szybko trafiły do formujących się Wojsk Republiki Serbskiej, Chorwatów i Bośniaków. Początek wojny w Bośni jest bardzo słabo znanym tematem. W 1992 roku w zasadzie nie było na miejscu zagranicznych dziennikarzy, a już na pewno nie w miejscach pokroju doliny Driny. Rozpoczęły się pierwsze czystki etniczne(działało to oczywiście w dwie strony, ale w innych proporcjach), wojska JNA/VRS wkraczały do kolejnych wsi, miast i miasteczek. Ale i organizowała się bośniacka samoobrona. M.in. wokół enklawy Gorażde, której obrzeża będą nas tym razem interesowały. Konkretnie – wsie Zebina Suma i Obadi. Front w tym miejscu ustalił się na rzece Osanicy i w zasadzie bez zmian przetrwał przez niemal całą wojnę. Ani Serbowie nie zdołali go nigdy w tym miejscu przełamać i przesunąć, ani Bośniacy trwale odrzucić Serbów dalej na południowy zachód. W ciągu 1992 roku tylko na tym małym odcinku frontu zginęło ponad 100 bośniackich żołnierzy, co jak na warunki jugosłowiańskie jest naprawdę sporą liczbą. Jednak w grudniu 1992 roku bośniackie milicje odniosły tu spory, ale nietrwały sukces. Przegonili Serbów z ziemianek i okopanych stanowisk. Popłoch musiał być spory, bo ci pozostawili na stanowisku nawet interesującego nas M18. Ostatecznie po 4 dniach Bośniacy wycofali się na swoje pozycje. Co stało się z tym M18 – nie wiadomo. Istnieje jakiś tam drobny cień szansy, że M18 został na powrót przejęty przez Serbów - zastanawiający jest ten wóz, który wypatrzyłem na nagraniu z 1994 roku - wygląda jakby pod plandeką miał podobnie opancerzone stanowisko Browninga. Ale czy to ten sam wóz nie da się rozstrzygnąć - brak zdjęć/ujęć od przodu. Z filmu (od 21:40), który przy tej okazji nakręcono dowiadujemy się gdzie rozgrywa się akcja i że tego wyczynu dokonali żołnierze z batalionu z Rogaticy. Zaś Serbowie wieś Obadi najpierw spalili, a potem wykopali sobie ziemianki i stanowisko dla Hellcata na muzułmańskim cmentarzu. Dość makabrycznie… Na dwugodzinnym nagraniu możemy obejrzeć serbskie pozycje, interesujący nas M18 jest nagrany niemal z każdej strony, choć jakość pozostawia wiele do życzenia. Są też niezbyt miłe obrazki Bośniaka z głową obciętą rzekomo przez Serbów. Ten etap wojny, bez międzynarodowych obserwatorów należał do wybitnie brutalnych. Dość powiedzieć, że… to żołnierze bośniaccy do tej pory bujają się po sądach za zbrodnie dokonane w tym rejonie w 1992 roku! Pod koniec ubiegłego roku czterech z nich zostało skazanych na kary od 5 do 14 lat więzienia, m.in. za ucinanie głów, genitaliów i ataki na kolumny cywilne. Niech ten krótki opis da Wam wyobrażenie jak brutalny był ten konflikt pomiędzy de facto dawnymi sąsiadami i jak wielu wciąż jeszcze nie doczekało się kar, mimo, że od końca wojny mija 25 lat. Tymczasem wracamy do modelu. M18 zawsze mi się podobał, a ten egzemplarz daje możliwość, żeby trochę się pobawić malowaniem i przeróbkami. Opancerzone stanowisko browninga będzie na pewno wyglądało bardzo ciekawie, a do kompletu chciałbym pojazd umieścić na podstawce inspirowanej nagraniem – prawdopodobnie w formie przekroju tego okopu, tak żeby jedna strona gąsienic była w pełni widoczna. No ale to wszystko się dopiero zobaczy. ? Pozdrowienia!
  9. Masz rację, chyba podsieję trawy przy gąsienicach.
  10. Cześć, Przez parę ostatnich dni to były takie ostateczne ostateczności - tu coś dodać, tam poprawić, tu się coś przypomni... Niewdzięczna robota, na której chyba schodzi mi najdłużej zawsze. Troszkę popracowałem nad malowaniem tobołków. Dodałem parę detali, których brakowało - lejek na podstawie od lampy na wieży, jakiś dziwny papier na błotniku i takie tam. No i podstawka - kawałek terenu widoczny na filmie, z którego pochodzi większość kwitów. Nic specjalnego. Model odstoi swoje na półce, dojdą tabliczki na podstawkę i zrobimy galerię. No chyba, że coś się po drodze urodzi do zrobienia/poprawienia/etc - jeszcze są na to szanse. ? Pozdrowienia!
  11. W kapcie przystrojony, gumą obłożony, mocniej usyfiony. Czas na wykończeniówkę, podstawkę i do galerii. Pozdrowienia!
  12. Cześć, W międzyczasie przykurzyłem też górę kadłuba. Nie pozostaje nic innego jak poskładać wszystko do kupy i wtedy dokończyć brudzing i zgrać wszystko ze sobą. Potem podstawka i gotowe. Pozdrowienia!
  13. To się nazywa egzotyka. Będę śledził uważnie.
  14. Fajny jest, ale to w zasadzie to samo co pigment w płynie. Używam bo mam, ale ten sam efekt osiągnęłoby się przy pomocy rozcieńczonych pigmentów
  15. Powoli walczę dalej. Błotko to w zasadzie ten sam przepis, co przy ZSU-57. Tym razem jednak ewidentnie mamy do czynienia z suchszym pojazdem - wilgoć uchowała się tylko w zakamarkach kół i zapewne za nimi na wannie kadłuba. Dlatego tym razem po prostu postawiłem na więcej suchych pigmentów, a mnie olejnych siuwaksów. Pobawiłem się też z gumowymi osłonami. Bardzo podobał mi się efekt zabrudzeń widoczny na kilku zdjęciach pojazdu, więc spróbowałem osiągnąć coś zbliżonego. Dwie z trzech osłon pokryłem płynem Dust&Dirt Deposits. Gdy wysechł przetarłem go krótkim i bardzo sztywnym pędzlem, oraz wykałaczką, którą zdrapałem pigment. Nawet mi się to podoba. Pozdrowienia!
  16. Moim zdaniem daleko im do ideału, ale żeby od razu psuły coś - nah, bez przesady. Zresztą, na czymś się trzeba uczyć. ?
  17. Nigdzie się z tym nie kryłem, że następny w kolejce jest Hellcat właśnie. ? Tymczasem, zanim wszystko spowije kurz, popracowałem nad niektórymi miejscami. Kilka fotek na zbliżeniach - postaram się nie zjeść tego za bardzo dalszymi brudzingami... Pozdrowienia!
  18. Gdzieś tam w folderach przewija się u mnie niejeden MT-LB, ale nie tym razem. Poza tym, jakoś tak lepiej się czuję, jak biorę się za model w wersji i malowaniu, którego wcześniej nikt/niewielu robiło. Skoro ktoś zrobił już takiego MT-LB - i to całkiem ładnie - to wolałbym znaleźć sobie jakiś inny egzemplarz.
  19. Ammo Mig, ale ostrzegam, że nie jest to jakiś wybitnie wytrzymały lakier. W sensie - jeśli ktoś lubi się mocno znęcać na powłoce, to tu trzeba z umiarem. Takie mam doświadczenia z nim.
  20. No i wreszcie przestał się błyszczeć...
  21. Cześć, Wash i wstępny brudzing olejami. Starałem się go wycieniować kilkoma różnymi odcieniami, od czarno-burych przez rdzawe aż po kolorki wpadające w błękit i granat... Na zdjęciach w tym miksie kolorów jest to raczej słabo widoczne - ale jest. Zacząłem też brudzić tu i tam olejami. Pobawię się jeszcze trochę na błysku, potem mat i już ostateczne brudzenie. W sumie to zostało znacznie mniej niż więcej do zrobienia, ale i tak trochę mi to zajmie... Pozdrowienia!
  22. Jasne, brudzenie dopiero przede mną, ale wstępna koncepcja zakłada sporo kurzu i syfków. Jak to wyjdzie - zobaczymy.
  23. Cześć, Trochę zgasiłem kolory filtrami, pomalowałem detale. Bambetle wszelakie wstępnie pocieniowałem olejami. Zacząłem obijać - to tak w telegraficznym skrócie. Zdjąłem też osłony znad siatek, bo według tego czego dowiedziałem się od jednego z Kolegów, były wykorzystywane tylko przy przeprawach wodnych. Będę musiał jeszcze wyrównać kolorki w tym miejscu. Pozdrowienia!
  24. Też jestem na tak. Czekam na galerię!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.