-
Liczba zawartości
2 178 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kamil K.
-
... serio? A modelik klasa, malowanie baja. Miniart zwietrzył hajsy i chwała mu za to - zarobią, to może potłuką jeszcze trochę fajnych, prawdziwych pojazdów.
-
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996, Trumper + dodatki 1/35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Galerie
Dzięki jeszcze raz wszystkim za opinie! O, ja jednak mam nadzieję, że się da... -
I tu się można zdziwić. Zobacz jak wyglądają węgierskie T-72 w trakcie ćwiczeń. Zdjęcia sprzed paru dni: Także wszystko zależy od armii, jej specyfiki i ja byłbym ostrożny w tego typu osądach. Dopóki nie robisz tzw. modelu z fotki, uważam, że wszystkie chwyty dozwolone.
-
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996, Trumper + dodatki 1/35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Galerie
A najgorsze jest to, że jak malowałem nadbudówkę to się cieszyłem "ha, nawet smugi zrobię jak należy!". Potem spojrzałem na zdjęcie i okazało się, że i kolor nijaki i za mało się wybija i smugi w złym kierunku są. Idę poklęczeć na grochu w ramach pokuty. A tak na serio to dzięki! -
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996, Trumper + dodatki 1/35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Galerie
Francuzi ogólnie trochę się potłukli z Serbami, nawet w samym Sarajewie, w przeciwieństwie do np. Holendrów z Dutchbatu. Kto wie, może kiedyś... ale nie ukrywam, że jakoś te zachodnie wynalazki mi nie podchodzą. WYJĄTKOWO trudnej - konflikt bałkański jest uważany za jeden z najtrudniejszych do „zrozumienia” w historii wojen wogóle... A model: WOW!!! Zgadzam się w pełni, dlatego powiedzieć o mnie, że coś zgłębiłem to duże nadużycie. Co najwyżej nagryzłem parę wycinków. Ta wojna jest mega trudna do ogarnięcia biorąc pod uwagę, że najpierw Serbowie tłukli Chorwatów i Bośniaków, w tym samym czasie Chorwaci tłukli się z Bośniakami, potem razem tłukli Serbów, a po drodze byli jeszcze Bośniacy sprzymierzeni z Serbami, którzy tłukli innych Bośniaków, a przy tym istniały i jeszcze lepsze kwiatki... Na koniec jeszcze raz wszystkim Wam dziękuję - i za wsparcie w warsztacie i za słowa uznania teraz. Dobrze wiedzieć, że taka grzebanina podoba się nie tylko mi, ale jest parę osób, które też lubią na to zerknąć. Pozdrowienia! -
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996, Trumper + dodatki 1/35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Galerie
Dzięki chłopaki, ale chyba troszkę przesadzacie. -
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996, Trumper + dodatki 1/35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Galerie
Dziękuję Wam bardzo! -
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Koniec! Dziękuję wszystkim za uwagę i zapraszam do galerii: viewtopic.php?f=68&t=62402 Pozdrowienia! -
Witajcie! Uf... Koniec. To jeden z najbardziej zajmujących modeli w mojej dotychczasowej karierze. Nie tylko ze względów czysto modelarskich, ale także godzin spędzonych na zagłębianiu niuansów wojny w Bośni jako takiej i udziału w niej batalionu "Wilki z Driny". Na początek dziękuję wszystkim odwiedzającym wątek warsztatowy i udzielającym się w nim - kilka osób swoich spostrzeżeniami naprawdę bardzo mi pomogło. W skrócie - ZSU-57-2 należało do do Batalionu "Wilki z Driny", 1. Zvornickiej Brygady Piechoty, Korpusu Drina, Armii Republiki Serbskiej. Jednostka wzięła udział w niemalże wszystkich dużych operacjach wojskowych bośniackich Sebów w latach 1993-96. Żeby nie rozpisywać się zanadto stworzyłem mapkę, która może nieco rozjaśni to i owo. O samym pojeździe niewiele wiadomo, mnóstwa rzeczy musiałem się domyślać lub sobie dopowiedzieć. Ostatecznie zdecydowałem się na odwzorowanie scenki z poniższej fotografii: Do budowy modelu wykorzystałem: - model Trumpetera, - gąsienice Friul - Lufy Aber - liny holownicze Eureka XXL - kalki Star Decals - sporo własnych dodatków z blaszek, polistyrenu, gumy magnetycznej, drutu, itd., itp... Zapraszam do oglądania: Model zaś, wraz z małym albumem - dokumentacją i "dodatkiem" idzie na półkę. Pozdrowienia!
-
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Dzięki, owszem, model stoi do jutra na Targach. Myślę, że ani zdjęcia, ani warunki oświetleniowe na hali nie oddają idealnie kolorów modelu. W ogóle, dziękuję za wszystkie Wasze ciepłe słowa, ale poczekajcie na galerię razem z podstawką. Myślę, że dopiero z nią model stanowi całość i jakąś tam historię "opowiada". Zdjęcia miały być do końca tygodnia, ale że nie wyrobiłem się przed konkursem w Kielcach, to będzie drobna obsuwa. -
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Już tak nie kadźcie. Akurat wieża (szczególnie ta druga - swoją drogą znacznie bardziej mi się podoba taki humvee z wodogłowiem) wydaje się dość prosta jeśli chodzi o kształty. Gorzej z rozplanowaniem co gdzie i do czego tak, aby miało to ręce i nogi. No i przydałoby się więcej zdjęć. Ale wydaje mi się, że jest to do zrobienia i co więcej jest to bardzo ciekawy pomysł... Dzięki! -
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Zapisuję obie fotki na dysku. Wprawdzie pomysł na najbliższy model mam, ale co będzie dalej...? Tylko troszkę mnie przeraża, że jak Wy, znawcy HUMVEE robicie - nazwijmy to bardzo(bardzo, bardzo nawet) umownie - "zwykłego" humvee i macie od groma przeróbek, to co dopiero patrzeć na taki pojazd... Wyobrażam to sobie tak, że najpierw wypadałoby doprowadzić model do stanu bazowego pojazdu z fotki, a potem jeszcze dorzucić tą przedziwną wieżyczkę razem z działkiem... Jakiś kosmos. -
Panowie, nie popadajcie ze skrajności w skrajności. Uwaga Hamilkara nie była niegrzeczna, poza tym będąc na forum modelarskim nie należy się oburzać, że ktoś zwraca uwagę na stosowanie takich czy innych modelarskich technik. Robicie genialną robotę jeśli chodzi o research i biję Wam za to wielkie pokłony, bo sam lubię grzebać za takimi informacjami przy swoich modelach. Ale na Boga, prośba o niekomentowanie wykonania kolorystycznego/malarskiego modelu na forum modelarskim brzmi jak jakiś srogi absurd... Dopóki w wątku panuje porządek i kultura bądźcie otwarci też na tych tak pogardzanych chyba przez autora wątku "kolorystów". Rozumiem, że projekt jest nastawiony na merytorykę i chwała Wam wszystkim za to, ale chyba nic nie szkodzi na przeszkodzie, żeby zadbać też o to, aby gotowe modele fajnie się prezentowały. A uwierzcie, że to się da zrobić bez stosowania jakiś dziwnych, wybujałych technik z czapy. Po prostu wymieniajmy się informacjami i opiniami. Pozdrawiam i czekam na więcej zdjęć zarówno prawdziwych pojazdów jak i Waszych prac.
-
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Maziam powoli podstawkę. Chciałbym ostatecznie osiągnąć efekt wilgotnych zakamarków i niżej położonych miejsc z kałużami oraz nieco przesuszonych fragmentów położonych wyżej. Powoli wylewam kałuże ze Still Water Vallejo - pierwszy raz to robię, więc staram się lać jak pan Bóg przykazał cienkie warstewki w odstępach 24-godzinnych. Niby to tylko kałuże, ale w takim tempie to nie wiem czy tygodnia starczy aby je wypełnić i jakoś to wyglądało, tym bardziej, że Still Water traci na objętości przy schnięciu i lekko wklęsa... Ale nic to, może się uda. Pozdrowienia! -
Akurat żółte pasy mogą zostać takie jakie są - one były raczej malowane na świeżo w toku ATO w Donbasie. Co do pasów, to o efekt się w ogóle nie martwię, ale jakby coś, zawsze możesz się ograniczyć do pojedynczego pasa - będzie wóz z pierwszej fazy działań.
-
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Jak nic się nie popsuje, to do końca tygodnia. -
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Dzięki wszystkim! A skoro się rzekło - podstawka. Ponieważ modelem chcę odwzorować zdjęcie główne tego wątku, nie pozostało mi nic innego jak rozplanować ją sobie podobnie jak kadr w/w zdjęcia. Może to trochę nietypowe, bo w ten sposób krótszy bok podstawki będzie tym dominującym i "głównym", ale myślę, że da to fajny efekt - jeśli wszystko się uda - przeniesienia zdjęcia do 3d, ale w 35-krotnym pomniejszeniu. Na tą chwilę mam suchy grunt gotowy do malowania. To standardowa mieszanka kleju do płytek, piasku, posypek, trawek, gałązek, suchych pokruszonych liści itp. śmieci. Pozdrowienia! -
Piękne kamo!
-
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Z przyciętej rękawiczki lateksowej. Wstępnie pomalowałem ją z obu stron jakąś ciemną zielenią, a po ułożeniu na modelu przy pomocy CA wycieniowałem ją jeszcze aerografem. -
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Witajcie, To już chyba ostatnie fotki modelu przed galerią. Wprowadziłem ostatnie porawki, dodałem plandekę z tyłu i foliowe worki na lufach. Teraz czas pomyśleć nad podstawką. Pozdrowienia! -
A ten Chińczyk, co Ci zbuduje "firmowy" kompresor to Twój serdeczny przyjaciel będzie? Spawa jest prosta. Masz 2 stówy - budujesz sam. Masz 6 - kupujesz na OLX. Masz 1,5 tysiaka to kupujesz olejaka w sklepie. Ale bądź pewien, że wszystkie będą działały podobnie. Będą cichutko i bezproblemowo tłoczyły powietrze do aerografu. I jeszcze jedno. Samodzielna budowa lodówkowca naprawdę nie wymaga żadnej tajemnej wiedzy, czy nadludzkich umiejętności. Ważne, żebyś miał sprężarkę, zbiornik, presostat, odwadniacz, reduktor i trochę trójników, czy innych takich. Do tego kawałek dechy, trytytki i taśmę silikonową. Do wersji minimum to wystarczy. A potem, jak stwierdzisz, że coś nie chodzi tak, jak sobie wymarzyłeś to będziesz mógł to sobie poprawić bez obawy o utratę gwarancji. Nie, ale kompresor od chińczyka z metką "firmową", kupiony gdzieś tam na paragon możesz(przynajmniej w teorii) reklamować/oddać na gwarancję, etc. Janusz z olx raczej tak nie działa, chociaż kto tam wie. Ja się zgadzam z tym, że budowa lodówkowca to nie jest jakaś wielce skomplikowana rzecz. O wyborze w tym momencie decyduje, tak jak napisałeś, zasobność portfela, albo okoliczności, w których dokonujesz wyboru. Ja po prostu nie chcę namawiać nikogo na siłę na samodzielną budowę takiego kompresora, albo na oddawanie tego w ręce Bóg wie kogo. Ale są sytuacje, w których to może być naprawdę korzystny deal.
-
Rozumiem Wasze argumenty i że ktoś może tyle sobie życzyć za kompresor z lodówkowca. Wszak coś jest warte tyle ile ktoś inny jest w stanie zapłacić. Ale jeśli miałbym wybór dać 600-700zł za lodówkowca zrobionego przez totalnie obcą osobę no to już chyba bym wolał kupić za 400-500 jakiś "firmowy" kompresor z gwarancją, etc...
-
Zdecydowanie, ktoś sobie liczy chyba liczy sporą robociznę... Tak jak napisałem, koszt części to max. 200, no, 300zł jeśli ktoś nie ma pod ręką nic i musi wszystko kupić. Ale z moich doświadczeń wynika, że lodówkowca idzie zrobić znacznie taniej.
-
Tak jak (chyba) Solo wcześniej napisał - jeśli masz takie możliwości, bo się znasz sam lub masz dostęp do tzw. złotej rączki, to można rozważyć budowę kompresora z agregatu lodówkowego. Kosztowo wyjdzie zależnie od podzespołów od kilkudziesięciu do ok 200zł, hałas zaś taki sam jak chodząca w kuchni lodówka, czyli prawie żaden. Ja swojego lodówkowca użytkuję od prawie 10 lat i nic się jeszcze w nim nie zepsuło. A bywa użytkowany bardzo intensywnie, czasem jak się zapomnę to przez parę dni go nie wyłączam i gdy włącznik ciśnieniowy daje znać, to pompuje co jakiś czas zbiornik... Rozwiązanie ma jeden fundamentalny minus - trzeba albo kogoś znaleźć, albo samemu pogłówkować, przysiąść i zbudować takie ustrojstwo. Mimo wszystko zostawiam pod rozwagę, po spełnieniu warunków z pierwszego zdania mojego posta jest to bardzo fajna alternatywa.
-
ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Dzięki, fajnie, że się podoba. Prace nad modelem powoli dobiegają końca. Pojawił się kurz, pigmenty, troszkę suchych liści, gałązek i część bambetli, które przewidziałem dla modelu. Poprawiłem parę pierdółek, na które ktoś zwrócił uwagę, lub sam je wypatrzyłem. Wytarte do metalu zęby gąsienic, kół napędowych o wypolerowane zewnętrze części ogniw przeciągnąłem rdzawymi mieszankami olei - z założeniem, że model będzie przedstawiał wóz, które przestał czas jakiś pod chmurką nieuruchamiany.
