Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. Na razie żadnym. Pigmenty zalalem benzyną do zapalniczek. Jak skończę to psiknę fixerem AK bo resztki takowego posiadam. Ew. Punktowo położę go z pędzla na największe grudy pigmentów.
  2. Kurzenie trwa. Najpierw specyfiki AK Africa Dust i Dust/dirt deposits, potem pigmenty - na mokro, na sucho, w różnych ilościach. Oczywiście - to wciąż nie koniec. Zamierzam jeszcze podsypać tu i tam kawałki cegły itp. syf. Potem jeszcze trochę różnych bajerów i będzie można wszystko zabezpieczyć fixerem i zająć się podstawką.
  3. Wiem, że w 72 ciężej o wiele o takie rzeczy, ale ja w swoim Syryjczyku odcinałem błotniki z T-72 Trumpetera i przeklejałem. Po lekkim szpachlowaniu wyszło to całkiem zgrabnie.
  4. Dorobić z blachy, albo kupić innego modelcollecta i przeszczepić.
  5. Tu odciąć, tam dodać, zrobić sobie panele Kontakt-5 na jeden z boków kadłuba i będzie to miało ręce i nogi. Foty oryginału masz pod ręką.
  6. Wszystko. Rozkład kostek się nie zgadza, ich ilość, błotniki itd. To po prostu model T-72B mod. 1989 z kostkami Kontakt-1 na bokach zamiast Kontakt-5. Pod ten konkretny egzemplarz czekają Cię przeróbki podobne do moich.
  7. TReS ma rację - zdecydowanie aerograf do czyszczenia, a dysza i igła do obejrzenia pod lupą pod kątem uszkodzeń. Dobrze rozcieńczone tamki, w sprawnym aerografie, psikane z odpowiednim ciśnieniem nie mają prawa pluć.
  8. Wydał, wydał, ale na łatwiznę poszedł, jakby się ze mną skontaktowali, to bym powiedział, co i jak. Dzięki!
  9. Brudzi się pomału. Na razie - przede wszystkim tłuści i rdzewieje. Żeby nie było, że wrzucam cały czas te same foty i tu nic się nie dzieje podrzucam też parę zbliżeń - mój aparat to jednak stary dziadek, statywu też nie rozkładałem, więc szału nie będzie. Ale przynajmniej widać, że "dzieje się" tam coś jednak. Pozdrowienia!
  10. Model zabezpieczony pół-matem, wchodzę w fazę ostateczną brudzenia. Jak widać pojawiło się trochę więcej cieni robionych olejami i zacieki z akryli jako baza pod dalsze zabawy. Pozdrowienia!
  11. Ja nie wiem Panowie czy tylko ja mam takie wrażenie, ale zdaje mi się, że ostatnio Tamka coś poszalała z odcieniami swoich kolorów - co kupuję słoiczek to jest inny od poprzedniego tego samego koloru...
  12. Ależ są, nie jakoś mocno, ale są, tylko na zdjęciach tego nie widać. Tu fota z początku budowy: Dzięki!
  13. W sumie tą aktualizację miałem wrzucić wczoraj, ale mi umknęło. Wybaczcie, że post pod postem. Żeby lecieć z modelem dalej musiałem go złożyć. Żeby go złożyć - musiałem ogarnąć układ jezdny, bo potem już nie będzie do niego dostępu. W związku z tym pojawił się kurz i odrobina błota na wannie kadłuba, kołach i gąsienicach. Teraz model jest gotowy na kolejna warstwę olejów, jakieś wstępne zacieki i lakier półmat. A potem - ostateczne brudzenie. Pozdrowienia!
  14. Częściowo się wzoruję - na tyle na ile widać je na zdjęciach. Natomiast, żeby mieć foty z dobrze widocznymi obiciami na konkretnej maszynie, to albo ktoś musiałby mi ją sfotografować z bliska, albo dostępne mi zdjęcia musiałby być w rozdzielczości powyżej powiedzmy 5Mpix. Także to jest wypadkowa tego co widać + tego co podpowiada logika + tego żeby było mimo wszystko ciekawie.
  15. Dzięki, ale przed nim wciąż daleka droga.
  16. Model jest już po obijaniu i pierwszym etapie cieniowania - na początek pin wash po zakamarkach. Teraz zamierzam model złożyć do kupy, uprzednio brudząc wannę, koła i gąski, a gdy bryła będzie w całości - pociągnąć cienie tu i tam olejami, wszystko zabezpieczyć lakierem i wkroczyć z ostatecznym brudzingiem. Pozdrowienia!
  17. Trzy filtry: biel, brąz, pomarańcz. Aktualnie już teciaka obijam i cieniuję.
  18. Tam naprawdę wszystko jest opisane.
  19. Witajcie, Tak jak pisałem przygotowałem opis krok po kroku z malowania T-72. Wszystko, co pojawiało się w wątku warsztatowym zebrałem w jedno, dodałem parę uwag, ciekawostek i zdjęć. Może komuś się przyda. ;) Pozdrowienia!
  20. Rozcieńczony i kładziony dość nierównomiernie.
  21. U mnie wszystko działa, zdjęcia się otwierają. Ja ogólnie nie jestem "przepisowcem", nie odliczam kropelek farby i nie stosuję jedynie słusznych kolorów i mieszanek - wszystko na oko. To co widzisz u mnie na modelu to mieszanki czerwieni, żółtego, bieli, Hull Red i Red Brown Tamki.
  22. Witajcie, Koniec drapania, wystarczy mu. Bliżej majówki, może w piątek-sobotę skrobnę jakiś konkretniejszy opis co i jak żeby zgromadzić to wszystko, co jest porozbijane w postach w jedno miejsce. Na razie zapraszam do oglądania - może być? Na tą chwilę będę sobie powoli malował detale a potem wkraczam z filtrami i całą resztą wszelakich zabiegów upiększających. Pozdrowienia!
  23. Dzięki! Wszystko jest możliwe, coraz ciężej teraz się urwać gdzieś na weekend na zawody, ale do Krakowa mam blisko. Na razie na 99,9% będę w Koprivnicy za półtora tygodnia. tzn taka kolejność : rdza/zieleń - lakier do włosów - błysk - lakier do włosów a potem różne odcienie piasku ? Podoba mi się ten efekt i czekam na więcej Wszystko malowane Tamkami, rozcieńczanymi Levelling Thinner - niektórzy piszą, żeby wodą rozcieńczać, bo farba lepiej reaguje, ja nie widzę potrzeby. Może przy wodnym rozcieńczeniu efekt byłby bardziej rozmyty. Kolejność jest następująca: rdza -> lakier błysk -> lakier do włosów -> zieleń i drapanie -> lakier błysk -> lakier do włosów -> piaskowy i drapanie -> lakier błysk. Innymi słowy ten kolor, który chcesz drapać kładziesz bezpośrednio na lakier do włosów. Ja swój kupiłem 6 lat temu sam, bo żony się jeszcze nie dorobiłem i działa cały czas. O, taki:
  24. Wszystkim. Pędzlami - płaskie, miękkie(do nakładania wody i ew. delikatnych zdrapek/przetarć), tanie twarde z plastikowym(nylonowym?) włosiem do bardziej agresywnych rys. Wykałaczki - często podostrzone - jak farba nie chce ustąpić pod pędzlem, albo chcę mieć pojedyncze zadrapania i lepiej kontrolować proces. Ostrze skalpela - byle z wyczuciem - do najcieńszych rys.
  25. Zdzieranko trwa. Tak jak powiedziałem na tony rdzy poszła dość transparentna warstwa zieleni - uznałem, że więcej zielonego mi nie potrzeba. Poza tym, to dopiero przypominałem sobie pracę z lakierem do włosów - zasada naczelna, którą każdemu mogę polecić - lepiej mniej niż więcej. Jeśli nawalicie lakieru zbyt dużo - farba odejdzie Wam płatami. Cienka warstwa lakieru być może będzie wymagała dłuższego moczenia wodą i pracy pędzelkiem/wykałaczką/czymkolwiek, ale zapewni Wam większą kontrolę. Następnie model dostał lakier błysk dla zabezpieczenia efektów i kolejną warstwę lakieru. A na to poszły różne odcienie piaskowego. I znowu drapanie. Oto efekt: Pozdrowienia!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.