Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 185
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. Witaj w klubie! Dziękuję za doping, ale przejdźmy do konkretów. Może ktoś z Was coś pomoże wymyślić. Aby upodobnić model do pojazdu ze zdjęcia, muszę wykonać nadbudówkę wykonaną z gumy, kątowników i – być może – stalowych płyt. Do tego celu kupiłem już profile Plastruct, a zapas polistyrenu mam odpowiedni. Zastanawiam się jak to zrobić, żeby było realistycznie i logicznie. Patrząc na screeny z nagrań lotniczych i foto z Kozluka wydaje mi się, że nadbudówka nie jest zamknięta z tyłu. Dodatkowo mógłbym zrobić w tylnej części jej dachu włazy, które dodatkowo ułatwiałyby wejście do wnętrza wieży – to chyba miałoby sens? Na zdjęciach widać też, że „Zuszka” ma niestandardowy zasobnik za wieżą i karabin maszynowy. Wydaje mi się, że jest to DszK, choć osobiście wolałbym tam widzieć Browninga… byłoby ciekawiej. Kwestia mocowania zarówno karabinu jak i zasobnika, pozostaje tajemnicą. Ponawiam też na koniec prośbę o pomoc w rozszyfrowywaniu zdjęć – jak widzicie nie wiadomo wcale tak dużo, wielu rzeczy będzie się trzeba po prostu domyślić: - konstrukcja nadbudówki - DszK czy Browning? - konstrukcja zasobnika Jakieś propozycje ma szanowne grono?
  2. Raczej chcę zrobić model możliwie zbliżony do tego, co jest na pierwszym zdjęciu w temacie. Wziąłbym te +50, gdyby któryś z Serbów, do których dotarłem mi odpisał i opowiedział to i owo, tak to się należy max +25.
  3. Witajcie, Czas rozpocząć nowy wątek. Tym razem przenosimy się w miejsce, gdzie jeszcze modelarsko nie byliśmy, czyli na piękne i wspaniałe Bałkany. Choć tą część Europy poznałem bardzo dobrze osobiście i interesuję się nią od kilku lat, to jakoś nie mogłem się zebrać, żeby przełożyć to też na modelarską stronę. Bałkany nie zawsze były takie piękne i wspaniałe i to właśnie takiego smutnego okresu będzie dotyczył niniejszy wątek. Jako główny bohater wystąpi samobieżne działo przeciwlotnicze ZSU-57-2 należące do oddziału „Wilki z Driny” 1. Zvornickiej Brygady Wojsk Republiki Serbskiej(VRS). Wydawać by się mogło, że w erze klisz i taśm filmowych niemożliwym będzie odnalezienie jakichkolwiek innych zdjęć tego wozu. Sam myślałem tak przez długi czas. Nic bardziej mylnego! Wprawdzie zajęło to prawie cztery miesiące i wymagało przewalenia kilku(nastu?) tysięcy zdjęć, filmów i stron internetowych, ale… udało się! Wyszedłem od zdjęcia powyżej. Pochodzi z Wiki, więc jest dobrze datowane i opisane. Zrobił je amerykański żołnierz 28 lutego 1996 roku w okolicach Zvornika. Idąc tym tropem, po jakimś czasie zawęziłem poszukiwania do miejsc, gdzie są informacje o brygadzie ze Zvornika i ogółem o Korpusie Drina VRS. W końcu na fanpejdżu VRS na Facebook odnalazłem to zdjęcie, podpisane jako „Wilki z Driny”. Okazało się, że była to jednostka sił specjalnych(policyjnych?) powołana w maju 1992 roku. Przez Serbów i bośniackich Serbów darzona uwielbieniem, z piękną legendą. Dla bośniackich Chorwatów i Boszniaków jeden z symboli masakry w Srebrenicy i wielu innych zbrodni wojennych. Jak z tym jest – nie rozstrzygam. Faktem jest, że podczas gdy dowódca Drińskiego Korpusu, Radislav Krstić i wielu mu podobnych siedzi za zbrodnie w więzieniach (I to w Piotrkowie Trybunalskim w wypadku Krsticia!), to dowódca „Wilków” Milan Jolović Legenda, chodzi na wolności, udziela wywiadów a nawet… odwiedził kilka tygodni temu Srebrenicę! Biorąc pod uwagę zawziętość Zachodu na Serbów i dość rzeczowe i kompleksowe rozstrzyganie serbskich zbrodni wojennych w Hadze – raczej nie mógł należeć do głównych zbrodniarzy. Ani on, ani jego żołnierze. Co oczywiście nie wyklucza udziału w czystkach. W okolicach ich koszar w Kozluku znaleziono bowiem masowe groby, o których niemal nic nie wiadomo… Ale nie o tym miał być wątek. Oprócz tego zdjęcia mam jeszcze piękny skan plakatu „Wilków z Driny”, który powstał pod koniec sierpnia 1993 roku w Kozluku na szkolnym boisku. Jak widać ZSU-57-2 musiało być na wyposażeniu oddziału obok kilku czołgów i transporterów opancerzonych. Jaki jest jego udział w walkach – nie wiadomo. Na żadnym wideo go nie widać, a przynajmniej ja nie znalazłem póki co. Co ciekawe, to właśnie „Wilki z Driny” jako pierwsze wkroczyły do Srebrenicy w lipcu 1995 roku, ale rzeczonego pojazdu na żadnym z nagrań nie widać. Ostatnie fotki, które mam pochodzą z archiwów Associated Press. Przejrzałem sobie kilkaset nagrań umieszczonych przez nich i na jednym w pewnym momencie coś przykuło moją uwagę… Wygląda na to, że w czasie akcji Joint Endeavor ZSU-57-2 trafiła do składu Batkovici. Film wykonano 16 kwietnia 1996 roku. Nie mam wątpliwości, że to ten sam pojazd. Co nam to wszystko daje? I dużo i mało. Zdjęcia nie pokazują wielu istotnych szczegółów i jeśli jakiś serbski weteran się nade mną nie ulituje, to nie dowiem się już raczej niczego ponad to, co wiem. Niemniej sama historia wozu i wojny w Bośni jako takiej jest niesamowicie ciekawa. Gdyby ktoś z Was chciał w przystępny sposób dowiedzieć się czegoś, to gorąco polecam kanał Piotrka Ryczka na YouTube – można sobie puścić w tle, robiąc modele. Żeby zbudować ten pojazd wykorzystam model Trumpetera i garść dodatków… ale może o wątpliwościach, planach i pomysłach w kolejnym poście, bo już się rozpisałem aż za nadto… Będę wdzięczny za wszelką pomoc, szczególnie w rozgryzaniu zdjęć – czasem pewne pozornie proste i logiczne rozwiązania mogą umknąć jednej osobie. A wielu rzeczy niestety muszę się domyślać. Pozdrowienia!
  4. Dzięki jeszcze raz! Nie no, Donieck to już model niemal 3-letni... Fajny jest, ale bez przesady.
  5. Dzięki wszystkim za opinie! Koncepcję niech każdy sobie dopisze sam. Dwa z trzech włazów są w zasadzie ruchome, można zamknąć. Którego T-72, z Doniecka, czy z Aleppo?
  6. Nie wiem czy u nas produkowane były T-54 w tej wersji. W moim wątku warsztatowym Michale jest sporo zdjęć tego egzemplarza - dla kogoś, kto się zna może będą wystarczające do ustalenia rodowodu. Na tyle na ile ja rozgryzłem temat to czołgi pochodziły bezpośrednio z ZSRR i wysłano je do Syrii bodajże w latach '57-58.
  7. Dzięki. Cóż, flaga raz jest, raz jej nie ma na zdjęciach, raczej sobie daruję. Pojęcia nie mam jak miałbym te szlaczki odwzorować.
  8. Dzięki. Cegły "ceglane" kupne, pustaki robione samemu. Klimatyzator kupny, produkcji kolegi.
  9. Witajcie, Kolejny model skończony. To drugi egzemplarz do mojej "syryjskiej kolekcji" i ósmy do szeroko pojętej grupy "modeli z fotki". W skrócie - T-54 od końca lat 50-tych w służbie Syryjskiej Armii Arabskiej. Weteran kilku wojen. W 2012 roku przejęty przez Wolną Armię Syryjską po zdobyciu szkoły piechoty w Aleppo. Przez 4 lata w służbie rebeliantów - najpierw FSA, potem radykalnego Frontu Lewantu (Dżabat al-Szamiah). W Grudniu 2016 ponownie przejęty przez wojska rządowe. W czerwcu 2017 roku "widziany po raz ostatni" w zakładach remontowych SAA w Homs. Albo po remoncie wszedł na powrót do linii, albo stał się dawcą części. LINK DO WARSZTATU Przybudowie modelu wykorzystałem/ zrobiłem/ przerobiłem: - zestaw Miniartu, - lufę aluminiową RB Model, - antenę RB Model, - własnej roboty pokrowiec na jarzmo armaty, - przerobiłem strop wieży dodając drugi peryskop, - dodałem kilka spawów, poręczy, itp. No i chyba to by było na tyle... zapraszam do oglądania. Pozdrowienia!
  10. To się cieszę. Tymczasem... Robiąc gruz na podstawkę, zagruzowałem też resztkami Teciaka. Nie za dużo - raczej symbolicznie. Oczywiście biorę poprawkę na to, że realny wóz powinien być uwalany cały kurzem i gruzem, ale - w moim odczuciu - nie miałoby to przełożenia na fajny i ciekawy model w skali 1:35. A opieram się na pewnym znanym modelu T-72, który widziałem na zdjęciach i potem porównałem sobie na żywo w Moson. Nie zrobił wrażenia. I taka mała przymiareczka: Model idzie na półkę, a ja idę gasić kolorki na podstawce, kurzyć ją i brudzić.
  11. Jak postawię tam model to zobaczysz, że w zasadzie wcale jej nie widać. Nie mogę jej teraz zaśmiecić, nie mając ruchomego podwozia. Jak model wyląduje na podstawce, to wtedy podrzucę tego i owego. ;-) Poza tym: Może jednak ciecie miotłami działają?
  12. Bazowe kolorki na podstawce położone - najpierw maziaje aerografem i potem już nieco dokładniej pędzelkami. Teraz powolutku wszystko będzie gasnąć i z pierwotnej oczojebności niewiele zostanie.
  13. Okej, dzięki, zobaczę co da się zrobić. Choć trochę się nad pustakami napracowałem, żeby je poodlewać i teraz żal kruszyć.
  14. Podstawka zalana gipsem i wstępnie wysypana gruzem i śmieciem. Zdjęcia na świeżo, jeszcze wszystko schnie. W sumie to chyba nie miałem wcześniej okazji robić gruzowiska. Może być? Pozdrowienia!
  15. Gdzieś tam pomalutku wieczorami sobie machnąłem zręby podstawki. Balsa i podkład pod panele jako wypełnienie - bardzo fajny materiał, a że akurat nie mogłem dostać płyty styroduru, to kupiłem to. Nie wyszło drogo, a bardzo fajnie się z tym pracuje. Tam gdzie "górki", tam będzie gruz i śmieci. Gruz już powoli się "tworzy", jutro może zgromadzę ze szpargałów trochę śmieci i wyleję klej do płytek wymieszany z w/w.
  16. E tam, nie gadaj głupot, trzaskasz Humvee aż miło! Jakby co, to pisz. I każdy inny też - jak będę umiał, to pomogę.
  17. Jeśli masz jakiś "konkret", to pytaj - odpowiem i zostanie w wątku dla potomnych.
  18. Po prostu wrzucając model na fejsbukowe grupy, gdzie są Arabowie nikt się nie czepnął, więc przestałem się przejmować. Tymczasem... Zasadnicza część brudzenia za mną. Jeszcze się pojawi "trójwymiarowy" brud - trochę grudek piachu, ziemi, gruzu, itp. śmieci. Ale to później - muszę sobie poodlewać z gipsu trochę pustaków. Nie chcę też zakurzyć go na amen, bo wszystko co do tej pory wymalowałem zleje się w jedną, matową kupę. Pozdrowienia!
  19. O, Lordzie, albo źle patrzyłem, albo Cię dawno na Modelworku nie widziałem! A żebym to ja wiedział, co głosi ten napis. Wprawdzie na studiach zaliczyłem semestr arabskiego jako wykład fakultatywny, ale nie chciało mi się grzebać za notatkami i odszyfrowywać tego. Podejrzewam, że coś w stylu "Allach jest wielki", ew. nazwa ugrupowania, do którego pojazd należał. Tudzież to i to - z obu stron napisane jest co innego.
  20. A, nie, nie, nie tym razem. Spokojnie, czekam do 10-tego na pensję i wkrótce po tej dacie się ujawnię.
  21. Odrobina niepewności nikomu nie zaszkodzi. Tematu nie zdradzę, ale miejsce i owszem - Bałkany, Bośnia i Hercegowina, przełom 1995/1996 roku.
  22. Myślałem o BMP, ale już skleiłem jedynkę i na razie wystarczy. Mam już inny, niecny plan - znowu zmieniam teatr działań wojennych.
  23. Cześć, Teciak stanął na własnych kołach i gęsiach. Teraz tylko dopracować parę detali jak peryskopy, czy lampa, kurz i brud i kończymy z nim.
  24. Teciak już po lakierze matowym i partii rdzy. Zaczyna to mieć ręce i nogi - no, przynajmniej mi się zaczął model naprawdę podobać. Teraz chcę ubrudzić wannę, koła, gąski, złożyć to do kupy i wtedy pozostanie ukurzyć i dodać/poprawić to i owo. Pozdrowienia!
  25. Od dziś nowe, zmniejszone i nieco bardziej skompresowane zdjęcia - powinno wszystko ładować się szybciej. Wymalowałem ciemne odpryski i zadrapania, więcej (chyba) nie będzie. teraz się wstępnie pobawię w rdzę i jakieś tam syfienie, następnie model dostanie mat i zaczniemy brudzing ostateczny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.