Skocz do zawartości

kozborn

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 690
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez kozborn

  1. ...że też kolejny raz pod moją galeria wykwita taka dyskusja
  2. @zarukDla mnie Kolega @greatgonzo to też mentor, który bardzo mi pomógł i poprzestawiał w głowie. Jego postawę odbieram jako totalnie bezkompromisową, ale - i tu jest moim zdaniem pies pogrzebany - wcale nie nie-empatyczną, czy tym bardziej negatywną. Bezkompromisowość często postrzegana jest jako coś negatywnego, a tutaj nie ma się ani o co obrażać, ani z czego cieszyć, bo w tym podejściu nie chodzi o samopoczucie, tylko o dobry model. W ktorymś poście Gonzo napisałeś nawet, że model nie ma się "podobać" twórcy, bo nie o to chodzi. Że model nie jest kwestią estetyki, tylko realiów - i to jest dla mnie TERAZ zrozumiałe Dla mnie to nawet nie jest kwestia empatii czy jej braku. Te dywagacje wynikają z tego, że ludzie odbierają te oceny osobiście. Gdy dotrze do nich, że rozmawiamy o modelu - zmienia się optyka, tak sądzę. I teraz pojawia się nie tyle kwestia kompetencji/braku kompetencji, co woli/braku woli: chcesz zrobić dobry model czy nie. Jak widzisz, że nie umiesz - to albo to szlifujesz, albo zostawiasz. W pewnym momencie następuje moment akceptacji: zostawiam tak, jak jest. Ale to jest Twoja decyzja a nie jakiś przymus. I licz się z konsekwencjami. Sądzę, że takie nastawienie przyspiesza proces nauki. Zresztą na tym forum jest przecież ogromna świadomość co do tego, co kiedyś wyrazil bodajże @Mosespisząc (nie do mnie) "chcesz krytyki czy poklepania po pleckach?"
  3. Z Ciebie to jakiś niepoprawny pozytywista. "Normalny układ". "Obiektywizm". Zdajesz sobie oczywiście sprawę, że wokół tych pojęć panuje od lat fundamentalna niezgoda. A faktem jest, ze nad postrzeganiem można pracować. Oczywiście w takim kierunku, o który nam w danym momencie chodzi. Mityczne 100 słów na śnieg w krainie Eskimosów.
  4. I to jest dla mnie duży komplement. A tak między nami: jakie bedą klapy?
  5. Moim zdaniem na tym polega ryzyko i wyzwanie u brytyjskich maszyn: mdła kolorystyka. Osobiście, czytam "mustang" i oczami wyobraźni już szykuję się na srebro.
  6. A Ty myślisz, ze jak się staram robić zdjęcia, hę?
  7. Gwoli ścisłości - nie zawsze. Jeśli takie "zawsze" skupianie się na kupach i problemy w odzobaczeniu ich zaczną utrudniać funkcjonowanie albo nam, albo otoczeniu - to pozostaje terapia nerwic. Ale myślę, że to nie odnosi się do tego przypadku
  8. @greatgonzo@Roland_Sebastianchłopaki dzięki za tę dyskusję. Cóż, nie mam powodów, żeby z czymkolwiek się spierać. Z Gonzem konsultuję co pewien czas pewne rzeczy i jego podejscie jest mi znane i cenię je. Mam wrażenie - to NIE MA brzmieć protekcjonalnie - że Gonzo wyznaje filozofię, zgodnie z którą model doskonały nie istnieje (podobnie jak nie istnieje doskonała mapa, nawet jeśli ma być w skali 1:1), ale warto się do niego zbliżać, a jedyną przeszkodą jest tutaj w gruncie rzeczy nie opór materii, a nasz charakter i skłonność do jakiegoś funkcjonowania w zaprzeczeniu (i tę świadomość zresztą widzę na tym forum dość często). Stąd na przykład bardzo ciekawe jego rozróżnienie na krytykę konstruktywną i rzetelną I ja też wybieram tę drugą ryzykując, że może nie być przyjemnie. Doceniam też argumenty Rolanda, że zatraca się obiektywizm, choć czasem też mam wrażenie, że u mnie to również kwestia jakichś ograniczeń typowo percepcyjnych. Pewne rzeczy dostrzegam dopiero po zrobieniu zdjęć. A to, o czym napisaliście, co wypunktowaliście, to przede wszystkim kwestia... mojego charakteru (do źle? dobrze?). Tak, tak. Ja wiem, że tam było lekkie złocenie, wiem, że bomby odstają od standardu. U mnie przeszkodą na pewnym etapie zaczyna być pośpiech - już CHCE MI SIĘ to skończyć i popatrzeć na gotowy model Jestem stety-niestety świadom, że pewnych rzeczy nie chce mi się rozgrzebywać, zgłębiać, szlifować... I dlatego nie mam za złe, że to punktujecie (gorzej, gdybym to wiedział a i tak się obrażał). Zasłużyłem, co zresztą Gonzo podkreślił piszą, że "hejtowanie" jest "słuszne". No jest Niemniej staram się, by modele były coraz lepsze. Chcę, by każdy model był jakimś krokiem do przodu. Ustalam, co faktycznie chcę "poćwiczyć" a nie zasłaniać się potem za tym tłumaczeniem, na okoliczność gdyby nie wyszło. Dlatego w tym np. "przećwiczyłem" sobie technikę na lakier i wyciągnąłem wnioski. Przy następnym też mam już konkretne oczekiwania. W ogóle po to przecież założyłem warsztat i dlatego chcę założyć kolejne - bardzo mi to pomogło. Natomiast dołożyłbym do tej wymiany zdań swoją cegiełkę - dobry model to nie tylko kwestia naszych umiejętności, charakteru. Sadzę, że to również kwestia odbioru. I jeśli np. Roland pisze, że nie zauważył pewnych rzeczy, bo skupił się na innych, to uważam, że można to poczytywać jako pewna zasługę. Robiąc model możemy - przynajmniej do pewnego stopnia - wpływać na odbiorcę. I jeśli on twierdzi, że mu się podoba - to model spełnił jego oczekiwania, a więc w jego odczuciu jest dobry. A że nie da się zadowolić wszystkich, bo np. taki Gonzo (nothing personal) zaczyna oglądać modele od okopceń, czy brzechw bomb - no to już moje ryzyko i prawda stara jak świat Czyli ODE MNIE w dużej mierze zależy teraz, czy mi to wyłoży następnym razem, czy nie I ja to akceptuję - zarówno jego widzimisię, jak i moją możliwość zdecydowania w tej sprawie (ale - jak on sam pisze - trzeba być świadomym konsekwencji). I to już kwestia jakieś tam elementarnej dorosłości
  9. Tak, niedopieszczona szpachla wybiła przy końcu - nauczka. Tak, światełka na końcówkach skrzydeł są. Jako takich problemów z wklejeniem wiatrochronu nie było. Może za mało dbałości z czyszczeniem po taśmach maskujacych i patafiksie, a może zabłąkało się tam kilka kropel matowego varnisha... Ale uspokajam że jakby co to nie jest zaparowany czy zmatowiały. Można chcieć go poprawić. W moim odczuciu prezentuje się i tak lepiej niż ta czterowarstwowa kanapka z limuzyn. Ale to już kwestia skali i moich kompetencji w tym temacie Dzięki też za miłe słowo o warsztacie! Otrzymałem wszak sporo wsparcia!
  10. Dziękuję, cieszę się, że model się Wam podoba. Warsztat to zupełnie inny charakter pracy - i jeśli model się udał, to w znacznej mierze dzięki tym konsultacjom. Tym, którzy jeszcze nie próbowali warsztatu - szczerze polecam!
  11. Jeszcze pomęczę się trochę w 72kach. (W końcu zakupiłem ostatnio lupę nagłowną ) Gladiator. Potem nie zdecydowałem, który najpierw: Tomcat lub F-16. Jeśli to kogoś obchodzi to oba planuję zrobić rozbebeszone żywiczną elektroniką od Black Doga. A potem... faktycznie jakiś debiucik w 1:48 i wszystko mi mówi, że to będzie foka
  12. Panowie Koledzy, zapraszam do galerii! I wielkie dzięki za pomoc!
  13. Czołem Koledzy Modelarze Dziś prezentuję Wam ostatnią, dopiero co ukończoną pracę. Warsztat dostępny jest tutaj (serdecznie dziękuję Kolegom za cenne rady!): Model jest waloryzowany blaszanym kokpitem od Eduarda (ten dał mi sporo frajdy, choć teraz kompletnie, ale to kompletnie go już nie widać, nieważne, co się nachapałem radochy to moje - z tego powodu prezentuję jedno warsztatowe zdjęcie - kokpitu właśnie, cobyście mieli pogląd, że Edu zrobił tam kawał dobrej, szczegółowej roboty) i hamulcami aerodynamicznymi, które uroiło mi się koniecznie zrobić otwarte (też Edu). Do tego doszły inne fototrawione elementy, jak np. mocowania bomb, komory podwozia, przewody silnika czy toczone lufy karabinu. BTW mam na zbyciu żywiczne dziurkowane hamulce od Airesa, ale do wersji zamkniętej - chętnych z radością powitam na privie. [Edit:] Zapomniałem dodać, że osłona kabiny nie jest zestawowa tylko vacu - chciałem zrobić na maksa pootwieraną. Poniżej galeria na ciemnym i jasnym tle. Zapraszam do oglądania i komentowania.
  14. Tak, mówię o Glosterach. Z tego co wiem, to są metalowo-płócienne konstrukcje, prawda? I tak, zamierzam dobrać takie malowanko, żeby tego srebra trochę nałożyć.
  15. Dzięki! Może nawet dziś. Maszt, linka, owiewka już są dosane. W sumie tylko bombka została.
  16. Nie, Gladiator. I stąd też prośba o jakieś fajne porady-samouczki o metalizerach. Chciałbym to ogarnąć lepiej niż przy Razorbacku.
  17. kolejny model to na pewno ostre ćwiczenie techniki na lakier do włosów.
  18. Dzięki! O ile czuję, że kokpity jako tako mam opanowane, to teraz czas na naukę obróbki większych powierzchni. Tu się nie czuję jeszcze pewnie. Odpryski, przetarcia, postshadingi... Tu czuję, że tyłuję (i przypadkiem rymuję).
  19. Doszła mała kolista antena, która pod czterema warstwami owiewki widoczna jest zgadnijcie jak. Wiem to bo owiewka - obecnie już doklejona - sobie schnie, tylko nie zrobiłem jeszcze zdjęcia. Ale sumienie co do szczegółów wykończenia mam czyste
  20. Planujesz jakieś odpryski robić? Lakier? Kredka?
  21. @socjo1z moich doświadczeń to wykałaczka i upór potrafią z CA zdziałać cuda.
  22. Ło panie co się stanęło temu okienku. Może jednak coś da się z tym zrobić?
  23. @barszczo Myślę, że w tym tygodniu dobrniemy do końca. Jeszcze jedna bomba, kalki na spodzie, owiewka, trochę pigmentu, maszt... i wsio
  24. Kolejna runda - przeprawa ze stencilami. Do tego ponownie sido, odrobina niebieskiego łosza i lakierowanie mat, co bardzo mnie cieszy, bo podobają mi się maszynki w macie. Doszedł też wiatrochron. Ogólnie nie jestem zbyt zadowolony z jakości tej kalkomanii, ale jakoś nie trafiłem na lepszy zestaw eksploatacyjnych kalek, trudno.
  25. Zdjęcia są. Bez tego byłby płacz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.