-
Liczba zawartości
1 629 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kozborn
-
AK RC 256
-
Dzięki Panowie, uwzględnimy
-
Na razie wygląda to tak. Blue gray nie jest szczególnie wyrazistym kolorem, także mam nadzieję, że nie wyda się wam Zbyt mdły. W każdym razie dałem go na czarny podkład. Preshading moim skromnym zdaniem zdał egzamin, zrobiłem też delikatny postshading rozcieńczoną czernią od AK. Jak widzicie u nasady skrzydła przy tylnych krawędziach musiałem jeszcze dać trochę szpachli. Teraz sobie schnie.
-
Dziś pierwsza dostawa fotek z bazowym blue grayem.
-
Kolega @kopernik zapodał wcześniej link do tego cuda. W związku z tym dwa pytania: 1. Czy te obicia są w Interior Green? Czy ten kolor był pod tym błękitnym szarym? Rozumiem, że pacnięcia/pociągnięcia/przetarcia jakąś stalą czy aluminium też mają tu racje bytu? 2. Macie jakieś dane co do koloru tych lotek? Bo korci mnie, żeby u siebie też je pokryć jakimś jaśniejszym filtrem...
-
-
[W] Vought F4U-1D Corsair // VMF- 112 - Hasegawa -1:72
kozborn odpowiedział Moses → na temat → [L]Warsztat
Chciałeś powiedzieć najpiękniejsza maszyna po FW-190 -
Da się, to blaszka, więc przygiąć zawsze można. Moim zdaniem też tego nie dowodzi, ale: a) na bardzo wielu zdjęciach widzę odchylone do góry (nie mówię o zdjęciach archiwalnych) b) zakładam, że skoro można je do góry odchylić w locie, to na ziemi również c) od początku zakładałem zrobienie ich w takiej pozycji bo tak mi się podobało Także idziemy w ten wariant
-
Hmmm ale technicznie nie jest to niemożliwe?
-
Dokładnie Bałem się, że polerowana część skrzydła a) zostanie na papierze b) zniknie.
-
Oj ten wieczór nie należał od łatwych. Na początek jak wyżej krojenie drugiego skrzydła, wraz z ogólnym pucowaniem, więc generalnie - jeśli o mnie chodzi - to nie należy do przyjemności. Wszystkich chętnych ostrzegam, że faktycznie jest tam sporo polerowania, żeby stosowne blachy w miarę właściwie dopasować. Potem spasowałem górne i dolne powierzchnie skrzydeł, skleiłem z kadłubem, przyłożyłem z bijącym w nadziei sercem środkowy hamulec i... fanfary. Niby instrukcja od Edka przewiduje, że kadłub i wnętrze górnych powierzchni skrzydeł należy stosownie "pochudzić", no ale... wierzajcie mi, że ja już to tam robiłem i to niekrótko No ale OK jadę z papierem dalej. Trę, trę, a efekt w zasadzie taki jak na obrazku. Rozpacz. Nie chciała góra do Mahometa, musiał Mahomet do góry i nie nienawidźcie mnie. Kołek rozporowy z wykałaczki uniosłem całą powierzchnię. Dzięki temu otrzymałem to: Mogłoby być lepiej, ale chyba więcej nie wyczaruję. Na koniec przymiarki z resztą blaszek. Na razie na skrzydłach bez kleju: Wiem, że jest uflejony jak nigdy, ale serio dziś było sporo plastikowego kurzu
-
Zanim będę kontynuować małe ogłoszonko: świetne żywiczki do Dauntlessa z pierwszego krojenia tanio > chętni na priv
-
Do pełni szczęścia brakuje mi ogóreczka i 100 gram dobrze zmrożonej substancji.
-
Taki mam zamiar, zapraszam do dalszego śledzenia!
-
Błota nie zamierzałem, ale rozważę. I jakieś gniazdo kuropatw.
-
Dzięki. Wieczorem powtórka z rozrywki
-
Ależ ludzie ostrzą sobie zęby na to malowanie
-
Tak zamierzam ukrywamy niedostatki warsztat to inna sprawa. Ktoś to info o innej szerokości może uznać za przydatne. Unikam rycia w liniach podziałowych. Zawsze trochę mi to zniekształcało plastik ale może u Ciebie się sprawdza.
-
Pora zacząć martwić się o ulokowanie tego wszystkiego w miejscu przeznaczenia. To nie jest coś, co tygrysy lubią najbardziej. Nie wiem jak Wy, pewnie macie całe miriady drobnych piłeczek i pewnie za głowę się chwycicie, albo Was zęby rozbolą - ale ja to ryję skalpelem z zachowaniem bezpiecznego marginesu. Tak to wygląda po wstępnej obróbce. Niestety całość wymaga potem jeszcze sporo szlifu i przycinania z w miarę dużą dokładnością, coby nie naderżnąć za mocno. Ale udało się to względnie spasować. Wychodzi na to, że grubość elementu jest minimalnie większa aniżeli grubość skrzydła, ale liczę, że nie będzie się to bardzo rzucać w oczy, zwłaszcza, że element łączy się z całością "na zgięciu".
-
Ha, dzięki. Korciło mnie, żeby dać jakiś lekki chipping
-
Panowie, Zgodnie z zapowiedzią. Hamulce pokryte w środku glossem od Vallejo. Do tego wpuściłem black panel liner. Generalnie jestem przeciwnikiem stosowania czarnego washa bez potrzeby, ale sądzę, że akurat na tych powierzchniach nieźle zagrał. Podkadłubowy prezentuje się tak: A to bliźnięta ze skrzydeł: Może dodać jeszcze naprawdę delikatne srebrne obicia/ryski tu i tam, jak sądzicie?
-
Ładnie ładnie, można na deser prosić o jakieś ujęcie kokpitu z tablicą przyrządów?
-
Dzięki, ale nie chwalmy dnia Dziś wieczorem kończenie hamulców, a pewnie i złożymy kadłub.
-
Uwzględniwszy to co piszesz, oddałem celny strzał Mechanika w kolorze spodu, całość pod kadłubem też w kolorze spodu.
