-
Liczba zawartości
1 629 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kozborn
-
Tymczasem na warsztacie. Raz kozie śmierć. Pociągnąłem całość glossem. Wieczorem zrobię wash bo na jasnej ośce jest jednak trochę detali do wyeksponowania..
-
Dzięki też na to trafiłem. A to info o kolorze spodu maszyny w miarę potwierdzone? W moim wypadku to byłby jasnoszary.
-
Twardy orzech. Skłaniam się ku czerwieni w skrzydłach i bieli pod kadłubem.
-
Bardzo dobra robota. Gratuluję. To tylko uświadamia mi, że mój pierwszy dwupłat zbliża się wielkimi krokami.
-
Oj temat blaszek lekko mnie już męczy Co zresztą już widać. Naddatki kleju usunięte wykałaczką, całość raczej czysta. Raczej. Na szczęście większość z tych blach już zrobiona. I zaczyna mnie to już cieszyć
-
-
Czarna S5ka
-
Chyba postawię zatem na całą czerwień ze srebrnymi elemtami osi. Mam jeszcze pytanko o hamulec pod kadłubem: też cały czerwony?
-
Aczkolwiek prócz czerwieni na ostatnim jest jeszcze jakiś...
-
Apel do śledzących ten warsztat: czy ktoś dysponuje jakimiś wiarygodnymi danymi odnośnie malowania wnętrza hamulców aerodynamicznych i nie chodzi mi wyłącznie o czerwień? Ze zdjęć, do których dotarłem wynika, że u nasady powinna być biel Nie mam jednak pewności odnośnie całego tego systemu siłowników: czy w całości biel, czy część aluminiowa etc. Pomocy!
-
Panowie, dziś zapowiedziana kontynuacja wątku z wczoraj. Skompletowałem drugi hamulec, więc w zasadzie należałoby wczorajsze zdjątka symetrycznie odwrócić i otrzymacie obraz dzisiejszych zmagań. A tutaj macie szczęśliwą parkę. Bliźniaki są całe i zdrowe Analogiczne zabiegi przeprowadziłem też na trzeciej, środkowej części hamulca. Z tą różnicą, że na ten moment postanowiłem nie wycinać jej z ramki. Nie widzę potrzeby wycinania zawczasu ośmiu żeberek, które w tym wypadku będą już w 100% ruchome, wiec manewrując blaszką pewnie bym je niepotrzebnie pogiął. A tak - udało się domknąć ten etap bez naruszania ich. Listewki (w tym podwójna) przeszły bez większych problemów. Jak dotąd naprawdę szczerze polecam ten zestaw waloryzacji. Ale jeszcze zobaczymy, jak pomieści się toto w skrzydle
-
Śliczna kolia.
-
Działaj dalej, będę zaglądał.
-
Ale ja kupilem ją dziś BO mnie boli źle się wyraziłem
-
No, kupiłem lupę nagłowną z LEDem. Od kilku dni boli mnie łeb, myślałem, że to może zmiany pogodowe, ale teraz przyszło mi do głowy, że to może to zdetalowanie a może jedno i drugie
-
Ten samolot nie wiem czemu ale zawsze kojarzył mi się z tanią PRLowską mydelniczką. Mam wrażenie, że to plastikowa konstrukcja jak trabant a jednak Tobie wyszedł ten trabant pierwszorzędnie. Piękny.
-
Twój model przypomina mi jak BARDZO podobają mi się te maszyny. Dziękuję
-
Zapowiada się bardzo efektowna maszyna. Skłamałbym, gdybym nie napisał, że najbardziej czekam na relację z malowania
-
Wnętrze na wypasie
-
Wspominałem, że wymieniam tylko lufy. Dojdą jeszcze taśmy pocisków w bonusie
-
Następnie przyszła kolej na airbrake'i vel flapsy. Instrukcja to jak widzicie niezły ogień. Najbardziej "nie mogę się doczekać" przewlekania listew pod żeberkami. Niby mają one stosowne szparki, ale przy tej skali niewielkie zagięcie zawali całą sprawę. Zaczynamy. Duża ulga, gdy dotarło do mnie, że żeberka umocowane są na stosownej listwie. Od początku miałem wizję zaginania i okręcania każdego z osobna, jak to miało miejsce podczas mojej niedawnej przygody z klapami Spitfire'a. Otóż nie. Z odrobiną CA i z pomocą płaskich cążek coby to docisnąć, wszystko ładnie dało się zamknąć. Po ostrożnej zabawie z prostowaniem żeberek skalpelem przyszła pora na przewlekanie włoska Kocham Edka. Idzie gładko. A teraz półeczkę wyżej, czyli kleimy dwie listeweczki na płask Pierwsza próba - klapa. Udało mi się to jednak rozdzielić bez pogięcia. Za drugim razem - względny sukces. Przewlekamy i błagamy listwy o współpracę. 5 min później: mówiłem już, że kocham Edka? Analogiczne operacje powtórzyłem na drugim skrzydle hamulca. Zasejwowałem wszystko małymi kropelkami CA. Następnie przyszła pora na prowadnice, które będą w rządku pomiędzy obiema dziurkowanymi płaszczyznami. Ostatecznie każdą zaginałem na ostrzu skalpela. Nie czarujmy się, robota nie najtrudniejsza, ale przemnożona przez 6 - dość mozolna. Upewniamy się, że prześwit jest równo. Na koniec ostatni element pierwszego hamulca. Zaledwie przymiarka - z uwagi na zróżnicowane malowanie. Siedzi. Jutro druga strona.
-
Wieczór rozpocząłem rozgrzewką w postaci zwaloryzowania karabinu, o co w sumie prosiliście Otóż macie Do tego dorzuciłem jeszcze celownik, który w zapasie pozostał mi z waloryzowania Razorbacka i TAKI ZOSTAJE Mała kalibracja nie zawadzi. Ognia!
-
Grumman F6F-5N Hellcat "Black Death" Eduard 1:72
kozborn odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Piękny. Wycisnąłeś z niego mnóstwo. -
To już trzeba będzie totalnie unieruchomić przy cięciu Tak się zastanawiam czy by jakoś do tego celu nie zaprzęgnąć imadełka z zaginarki PE. Jest jeszcze trochę czasu na zastanowienie.
-
Będę tu wpadał. Interesująca konstrukcja.
