Piotr D.
Użytkownicy-
Liczba zawartości
170 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Piotr D.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 3 z 7
-
M.A.V. widziałem ten wątek. Niestety wiele nie wyjaśnia jeśli chodzi o malowanie pozostałych używanych u nas Albatrosów.
-
Cześć Święta minęły, prezenty zostały rozpakowane, a wśród nich znalazłem Albatrosa D V. Postanowiłem zrobić go w polskim malowaniu. Wziąłem w ręce kilka książek i... zaczęły się schody. Podobno używano u nas kilkunastu Albatrosów D V i D Va. Wg opisów np w publikacji z serii Słynne Samoloty wyd. Kagero można wyczytać, że "nasze" Albatrosy miały malowanie typowe dla lotnictwa niemieckiego lub były przemalowywane na zielono. Znalazłem tylko kilka zdjęć polskich Albatrosów D V. Praktycznie na żadnym nie widać jak były pomalowane płaty - naturalne płótno, lozenge czy zielono-fioletowe (nie licząc Albatrosa D V lotnictwa morskiego - tu z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć naturalne płótno). Podobnie malowanie kadłubów - jest tylko jedno zdjęcie potwierdzające jednolity ciemny (zielony?) kolor kadłuba, ale tu również nie widać, jak są pomalowane skrzydła. Czy któryś z szanownych kolegów jest w stanie wspomóc mnie w tym temacie? Czy były u nas używane Albatrosy D V z płatem krytym płótnem drukowanym lozenge? Zielone kadłuby to wyjątek, czy rzeczywiście były tak malowane? Może ktoś dysponuje i podzieli się jakimiś ciekawymi zdjęciami, które by cokolwiek wyjaśniły?
-
Fajnie, że modele się podobają. Dlaczego się błyszczy? Ano dlatego, że postanowiłem zrezygnować z lakieru matowego na korzyść półmatu. Na dużych modelach z jakimi mam zazwyczaj do czynienia (1:33, 1:25) lakier matowy wygląda przyzwoicie, natomiast małe modele w 1:72 po lakierowaniu matem wydają się strasznie "płaskie". Myślę, że akurat półmat wygląda na TKSach dobrze, natomiast efekt błyszczenia na zdjęciach prawdopodobnie spotęgowała lampka ustawiona 15 cm nad modelami. Jeśli trafi się dzień z ładniejszą pogodą postaram się cyknąć kilka zdjęć w plenerze przy naturalnym oświetleniu.
-
Powitać Chciałbym zaprezentować moje ukończone niedawno modele - TKSy z kolekcji Wrzesień 1939. Trzy sztuki TKSa kupiłem zaraz po ukazaniu w kioskach i empikach. Ostatni czeka jeszcze na sklejenie, i będzie w kamuflażu "japońskim" sprzed 1936 roku. Model TKSa mimo, że bardzo prosty i składający się z niewielkiej ilości części, jest niezwykle dokładnie odlany. Roboty przy modelu jest w sumie na 2 wieczory i to wyłącznie dlatego, że trzeba dać farbie wyschnąć. Farby dobrałem na oko na podstawie zdjęć i rysunków które znalazłem w internecie, myślę, że nie wyszło tragicznie. Zapraszam do oglądania.
-
Czarny pisak taki jak do podpisywania płyt? A on z czasem nie wyblaknie? Za dawnych czasów robiłem retusz w modelach kartonowych czarnym pisakiem. Po jakimś czasie z czarnego robił się fiolet.
-
Myśle że bedzie gruba ,w tym przypadku moze byc 0,70-0,80mm http://allegro.pl/zylka-wedkarska-0-70mm-morska-tarantula-i3371024595.html http://allegro.pl/zylka-wedkarska-0-80mm-morska-tarantula-i3371024558.html Chyba 0,07 - 0,08 ;-) 0,8 jest strasznie gruba, to prawie 1 mm;-) Przy okazji naciągów ja też mam pytanie. Jak rozwiązujesz kwestię malowania żyłki? Ja próbowałem malować już zamontowane naciągi i kilka razy zdarzyło się, że taki naciąg napięty dodatkowo naciskiem pędzla potrafił "strzelić" farbą pokrywając okolice drobnymi kropkami farby. Masz na to jakiś sposób?
-
Fajnie, że się podoba:-) Mam jeszcze informację dla moich ziomków Szczecinian;-) Jeśli znów usłyszę, że ulica Żwirki i Wigury w Szczecinie zawdzięcza swoją nazwę postaciom z jakiejś bajki, to naurągam okrutnie!;-)
-
RWD 6 z zawodów Challenge 1932
-
Dobry dzień Udało mi się dzisiaj ukończyć tytułowy model samolotu sportowego RWD 6. Zestaw chyba wszystkim znany, wyprodukowany przez ZTS Plastyk. Jakość pominę milczeniem. Model skleiłem z sentymentu do dawnych czasów. Jako, że nie lubię kleić modeli samolotów które zakończyły żywot w tragicznych okolicznościach, zdecydowałem się przerobić pudełkowe malowanie challengowej maszyny Żwirka i Wigury, na challengowego Karpińskiego i Ziętka. Jedynym problemem był brak oznaczenia 04. Numer ostatecznie wyszedł koślawo, bo malowałem go "z ręki". Poza tym razi trochę "oszklenie" którego przezroczystość jest mocno dyskusyjna. Tłoczenie własnej kabinki niestety przerasta mnie. Generalnie jestem jednak zadowolony z tego modelu, chyba jeden z ładniejszych jakie skleiłem. Zapraszam do oglądania.
-
PZL-23B Karaś Mastercraft/Mistercraft In-Box
Piotr D. odpowiedział Fallstart → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A tak z ciekawości - to widoczne w instrukcji malowania rumuńskie ze śladami po zamalowanych polskich znakach to jest fakt tzw "autentyczny"? Czy tylko hipotetyczne malowanie? -
Wydaje mi się, że już kiedyś o tym pisałem, ale powtórzę. Parę lat temu ktoś wyjeżdżając z parkingu przetarł nam samochód. Dość mocno, do wymiany było nadkole i przednie drzwi. Samochód oczywiście ubezpieczony był, więc żadne tam klepanie tylko do autoryzowanego serwisu. Tam wymienili drzwi i nadkole, pomalowane oryginalną farbą, dokładnie taką samą jak był malowany nowy samochód. Jak żeśmy zobaczyli efekt po naprawie to zdębieliśmy. Nadkole i drzwi miały zupełnie inny odcień niż reszta samochodu. A gość w serwisie powiedział "pojeździcie rok, to i odcienie się wyrównają". I miał rację. Teraz po kilku latach nie widać praktycznie żadnej różnicy. Po prostu farba pod wpływem słońca i czynników atmosferycznych dość mocno zmieniła odcień. Dlatego nie chce mi się wierzyć, że po kilkudziesięciu latach w ziemi, bez względu na to, jaka to ziemia, farba zachowuje oryginalne kolory. Dla mnie, z całym szacunkiem, nie jest to żaden dowód na to, jakie kolory miał oryginalny samolot.
-
We wszystkich książkach traktujących o Karasiu autorzy piszą o jednym karabinie pilota zsynchronizowanym z obrotami śmigła. Ostatnio przeglądając zdjęcia zauważyłem, że karabin ów często zmienia stronę, raz jest po prawej, innym znów po lewej. Początkowo myślałem, że są to zwyczajne "lustrzane odbicia", ale okazało się, że nie. W końcu trafiłem na takie zdjęcie: Tutaj wyraźnie widać, że w osłonie silnika są dwa wycięcia sugerujące, że Karaś był uzbrojony nie w jeden, ale w dwa stałe karabiny. Więc jak to w końcu było? Jeden stały karabin to powtarzany przez dziesięciolecia błąd? A może te zdjęcia, to rezultat zabaw cenzora?
-
To co oferuje Revell w swoim zestawie ze szkłem ma niewiele wspólnego. W przypadku mojego zestawy był to mało przejrzysty glut, w dodatku pęknięty. Co ciekawe, ten samo model w wersji 2 osobowej (95% części to to samo co w A1-a) kabina jest ładnie odlana, przejrzysta i dobrze dopasowana. W tym modelu użyłem oszklenia vacu, które niestety straciło na przejrzystości po lakierowaniu. Trudno, nauczka na przyszłość. Odnośnie tej kaszki - jak sobie z nią radzić? Model malowałem farbami revella i humbrolla. "Kasza" pojawiła się przede wszystkim w zakamarkach: przejścia skrzydło-kadłub, miejsca łączeń gondol silnikowych ze skrzydłami. Psiknąłem na nią samym rozcieńczalnikiem Wamodu, dzięki temu trochę ją wygładziło, ale nie do końca. Jak malować, żeby następnym razem tej "kaszy" nie było? Jeszcze bardziej rozcieńczyć farbę? A może zwiększyć ciśnienie w aero? (maluję 1-1,5 atm).
-
Powitać Chciałem zaprezentować ukończony dwa dni temu model samolotu myśliwskiego Me 262 A-1a/U1. Jest to model firmy Revell w skali 1:72. Wariant U1 był rezultatem dążenia do wzmocnienia siły ognia. Uzbrojenie tej wersji miało się składać z 2 działek MG 151/20, 2 działek KM 103 30mm i 2 działek MK 108 30mm. Ukończone zostały 1-3 prototypów (zależnie od źródła). Samolot nie wszedł do produkcji seryjnej ze względu na znaczny wzrost masy dozbrojonego w ten sposób "nosa", oraz trudności w celowaniu wynikających z innych parametrów każdej z pary działek. Jako że nie zachowało się żadne zdjęcie gotowego samoloty w tej wersji (a jedynie zdjęcia samego "nosa"), malowanie jest hipotetyczne, takie jakie nosiły niektóre samoloty seryjne wyprodukowane w tamtym okresie. Sam model był dla mnie poligonem doświadczalnym. Pierwszy raz maskowałem blu tackiem, pierwszy raz zastosowałem płyny do kalek, pierwszy raz miałem styczność z kabinką vacu. Najgorszym babolem jest "kasza" która powstała w trakcie malowania, a której nie udało mi się do końca wyrównać. Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej. Zapraszam do oglądania.
-
Mam problem odnośnie kamuflażu stosowanego na Me 262 w wersji bombowej. W internecie można natknąć się na takie rysunek: Na ile jest on zgodny ze stanem faktycznym? Czy Me 262A2 bywały malowane całkowicie na zielono? Znalazłem zdjęcie tej konkretnej maszyny: ale ono też zbyt wiele nie wyjaśnia. Samolot na zdjęciu może być równie dobrze dwukolorowy (ciemnozielony + ciemnoszary?) jak i zielony. Z tego co wyczytałem dopiero pod koniec wojny górną część kadłuba zaczęto malować na zielono, ale dotyczyło to wersji myśliwskiej, bo wtedy już tylko taką produkowano. Znalazłem jeszcze takie zdjęcie przedstawiające jak mi się wydaje Me 262-A2 (dwa działka, brak płyty pancernej za plecami pilota). Samolot na nim ma górę kadłuba w zdecydowanie jednym kolorze. No i na koniec zdjęcie Me 262-A2 przejętego przez amerykanów. Czy on też górę kadłuba ma całkowicie zieloną? Niby widać różne odcienie, ale może to jest właśnie to niedbałe malowanie charakterystyczne dla samolotów niemieckich pod koniec wojny (w jednym miejscu więcej farby w innym mnie)? Czy któryś z kolegów jest w stanie rozwiać moje wątpliwości?
-
Piasek na powierzchni farby - problem
Piotr D. odpowiedział karambolis8 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Tak wlasnie powinno byc. Farba w trakcie nanoszenia powinna sie blyszczec (byc mokra). -
Piasek na powierzchni farby - problem
Piotr D. odpowiedział karambolis8 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Tego "piasku" mozna sie latwo pozbyc z modelu. Nalej do aerografu samego rocienczalnika Wamodu i prysnij model dosc solidnie. W ten sposob powinienes wyrownac wszelkie chropowatosci. A nastepnym razem podczas malowania psikaj z mniejszej odleglosci i solidnie rozcienczaj farbe. -
Lim 2/Mig 15 bis - HobbyBoss 1/72
-
No cóż, w takim razie nie jest to mój pierwszy model, który jest niezgodny z oryginałem;-) Jakoś przeżyję. No i będę pamiętał o tych zbiornikach przy okazji kolejnego Lima, którego mam zamiar niebawem wyrzeźbić;-)
-
Fajnie Ci wyszedł ten Mig. Podziwiam wszystkich którzy potrafią ładnie pomalować model pędzlem. Do mnie też nie przemawiają takie przerysowane na czarno linie podziału (podobnie jak np preshading), ale bez tego model byłby "płaski".
-
Dzięki za wyjaśnienie em, myślałem, że czerwone zbiorniki to taka awangarda w malowaniu naszych Limów, tudzież fanaberia pilota;-)
-
kornik_69, oszklenie to chyba najsłabszy element mojego modelu, niestety zostawiłem odcisk palucha od wewnątrz:-/ PrzemekK, farby to Model Master akrylowy, numerów niestety nie podam, bo się starły ze słoiczków (srebrny to chyba 4678, ale głowy nie dam). Szablony wycinał mi znajomy ploterem. Skalpelem nie dałbym rady wyciąć dwóch identycznych szablonów. KRYSTEK, ja też nie widziałem nigdzie zdjęć z czerwonymi zbiornikami, ale skoro są rysunki przedstawiające taki samolot, uznałem, że coś w tym jest. Poza tym ładnie przełamują monotonię srebrnego kadłuba;-)
-
Grzes, trudne pytania mi zadajesz;-) Nie mam pojęcia co to za jednostka. To malowanie znalazłem na stronie www.wp.scn.ru. Tam jednostka ma status "unknown".
-
Witam Moim marzeniem od czasów podstawówki, kiedy to z wypiekami na twarzy przeglądałem sprezentowaną przez dziadka książkę "Polskie Samoloty Wojskowe 1945-1980" było sklejenie polskiego Miga 15. Oczywiście w tamtych nie tak odległych czasach (środek lat 90tych) w kioskach RUCHu był dostępny Mig 15 (Ktoś pamięta jakiej firmy? Wypraski z białego plastiku, pudełko chyba biało-zielone albo biało-żółte, stosunkowo nieduże. Szukałem na allegro, ale nie znalazłem). Nawet go kleiłem, ale nie malowałem wtedy modeli i o samym modelarstwie nie wiedziałem praktycznie nic. Dlatego też, kiedy w ręce wpadł mi Mig 15 bis HobbyBossa wiedziałem, że będzie srebrny i w polskim malowaniu. Innej opcji nie było;-) Malowanie wybrałem takie. Numer na nosie malowany od szablonu. Jest to mój pierwszy plastikowy model samolotu malowany aerografem (wcześniej był 2 malowane pędzlem, reszta to pancerka). Generalnie widzę, że modele samolotów klei się trudniej niż pojazdy. Baboli nie da się maskować brudem ani nałożyć na nie bambetli typu kanistry, szmaty, liny itp dodatki. Starałem się jak mogłem, ale błędów nie uniknąłem. Proszę o łagodny wymiar kary;-)
-
Maszyny zdobyczne - Zdjęcia, dokumentacje i pytania.
Piotr D. odpowiedział krzychu-onisk → na temat → Maszyny Zdobyczne
Pojazdy zdobyczne: http://beute.narod.ru/Beutepanzer/main.htm
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 3 z 7
