Piotr D.
Użytkownicy-
Liczba zawartości
170 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Piotr D.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
-
Dobrze że głowy za to nie dałeś, bo by poleciała:P http://www.eaf51.org/newweb/immagini/C200/Photo_49.jpg I nie działka, tylko karabiny maszynowe. Działka to miał następca saetty - MC 202, i to chyba tylko w jednym prototypie.
-
A na jakich źródłach się opierasz? Z tego co wiem to właśnie od wersji F2 Pz IV miały długie lufy. Ostatnim z serii czwórek z krótką lufą był F1.
-
Pafica, a mierząc tego Shermana wziąłeś pod uwagę osłony gąsienic które powinny być na bokach kadłuba? Przód kadłuba nie powinien mieć takiej "odlewiastej" faktury. http://lh4.ggpht.com/_yCl6_ll7A3g/SA-wmdSLzjI/AAAAAAAACMs/d7axKLVVlZg/M4A1E8-+Fairbury-+Front.JPG Ten muzealny Sherman jest już trochę przeżarty przez rdzę, a mimo to jego przód jest dużo gładszy niż w Twoim modelu. PS. Rzadko to mówię (właściwie nigdy;-)) ale będę tu częstym gościem, bo też mam tego Shermana na warsztacie, więc a nóż widelec coś podpatrzę;-)
-
Odpowiedź na swoje pytanie masz w linku;-) Czołg to wczesny T 34, a ciężarówka to prawdopodobnie Opel Blitz z działkiem plot 20mm Flak 38.
-
Oszklenie wkleiłem na supergluta. Tylko światła kleiłem na lakier, co by były błyszczące. A napis był, ale...
-
Tych poprzeczek w modelu nie było, nie zwróciłem na to uwagi a teraz trochę za późno, żeby dorabiać. A mazy na podwoziu nie są złote, tylko w kolorze jasno błotnym;-) Zdjęcie jest po prostu ciutke przepalone, dlatego wygląda na złoty.
-
Powitać;-) Udało mi się dzisiaj ukończyć tytułowy model. Z firmą ZV spotkałem się po raz pierwszy, wcześniej nawet o niej nie słyszałem. Model jakością zbliżony do revella. Wypraski delikatne i subtelne, nie da się po nich poznać co znaczy toporność części. Jedyne co mi się w nim nie podobało, to "chropowata" faktura szoferki. Wygładzenie jej kosztowało mnie sporo pracy glancpapierem. Tragiczne były natomiast kalki. Pomijając już fakt że nie opanowałem jeszcze umiejętności operowania takowymi, rwały się i kruszyły przy każdej próbie dotknięcia. Z tego też powodu darowałem sobie napis, który powinien być na bokach cysterny. Do modelu dodałem trochę przewodów które widać na zdjęciu podwozia. Wymieniłem też chłodnicę i usunąłem kilka żeberek w jej osłonie. Model malowałem farbami pactry nakładanymi aerografem. Zapraszam do oglądania zdjęć.
-
[pytanie] PzBfwg I (1KLA) z Master Box`a
Piotr D. odpowiedział Piotr D. → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Aż taki zły ten model? -
Powitać;-) Nabyłem ostatnio drogą kupna model wymieniony w tytule. Przeglądając wypraski rzuciła mi się w oczy faktura "kratki" na błotnikach. Wygląda to tak: Zacząłem przeglądać zdjęcia Pz I, i na wszystkich widać, że ta "kratka" jest wypukła, a nie wklęsła. Stąd moje zapytańsko;) Czy możliwe jest że w pierwszych seriach Pz I A ta kratka tak właśnie wyglądała? Czy jest to po prostu niedopatrzenie producenta? Niestety do zdjęć pierwszych wersji wozu dowodzenia (na których dobrze byłoby widać błotniki) nie dotarłem. Za pomoc będę niezmiernie dźwięczny;-)
-
[In-box] Emhar A7V "Sturmpanzer", 1:72
Piotr D. odpowiedział Nexus → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Tak myślałem, że piszesz o tym konkretnym egzemplarzu, ale wydawało mi się, że wszystkie były "stiuningowane" tymi rurami;-) Stronka fajna, nie widziałem jej wcześniej. A sam model jakoś biednie wygląda. Widziałem go kilka razy na allegro i patrząc na ceny jakie tam osiągał, myślałem że w tym pudełku będą jakieś cuda niewidy;-) Ciekaw jestem jak będzie wyglądał po sklejeniu:-) -
[In-box] Emhar A7V "Sturmpanzer", 1:72
Piotr D. odpowiedział Nexus → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
A czy to przypadkiem na pudełku od modelu nie jest nieścisłość?;-) Na wszystkich zdjęciach jakie widziałem czołgi A7V mają rury wydechowe. (Na drugim od dołu jest chyba twój "uśmiechnięty trupek";-)) -
Akurat wersja L miała armatę KwK 39 L/60;-) I wydaje mi się, że mimo mniejszego kalibru jej osiągi były lepsze od osiągów krótko lufowej armaty Shermana (M4A1 a nie M1A4;-)) A modelik ładny, ale nieco topornie wygląda. Może warto byłoby wymienić trochę "firmowych" części na nieco subtelniejsze samoróbki;-)
-
Kaliber nie ma znaczenia, chodzi raczej o symbol L/41,2. O ile się nie mylę, oznacza to długość lufy (76,2mm x 41,2). Lufa armaty F 32 była krótsza od F 34.
-
Cześć Sprawdź, czy w zestawie nie ma czasem drugiej lufy. Jeśli się dobrze orientuję, to część wyprasek z T-34 jest uniwersalna, tzn jest we wszystkich modelach serii T-34 i Su (w związku z tym, że pojazdy te miały wiele elementów wspólnych). Tak więc możesz mieć w wypraskach jeszcze jedną lufę, która będzie miała taką samą długość jak metalowa, a ta którą pokazujesz na zdjęciu jest po prostu od innej wersji teciaka.
-
Ależ ja to doskonale rozumiem;-) I dobrze że istnieją modelarskie fora internetowe, bo przede wszystkim na nich można się dowiedzieć co kupić, żeby nie kupić babola. Niemniej, ja czasami lubię się pobawić z czymś opornym:-) A kilogram szpachli z castoramy starczy na dużo TKSów;-)
-
Ale marudzicie;-) Ja przez bardzo długi czas sklejałem kartonówki (z resztą nadal kleję). Jeśli model kartonowy jest kiepsko opracowany a ktoś chce go skleić w standardzie to rzeczywiście są powody do narzekań. A tutaj można nałożyć kilo szpachli, glancpapier w rękę i jazda;-) Oczywiście fajniej by było, gdyby model świetnie pasował i pozwalał się bezstresowo skleić. Inna sprawa gdy za takiego bubla producent kasuje jak za zboże, ale jeśli za w miarę przystępną cenę (jak wyroby TKSo podobne w 1:35) można nabyć pokraka, który zapewni długie tygodnie klejenia, to nie mam nic przeciwko;-) Lubię wyzwania;-) Ale to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia, więc proszę mnie za nią na szafot nie prowadzić
-
Dokładnie, były dwie wersje panzerjagera I. Jedna na podwoziu Pz I a druga właśnie na Renault R 35.
-
Otarcia farby.
-
Ja się cieszę z pojawienie się tych modeli. Będzie fajna podstawa do zrobienia Panzerjagera I.
-
Upaćkałem go czarną plakatówką, którą następnie starłem wilgotnym pędzlem. Jeśli się dobrze przyjrzysz zobaczysz w zakamarkach delikatne czarne smużki. Niektóre krawędzie przetarłem ołówkiem, co by udawały przetarcia farby. Wyszło fajnie, niestety po pryśnięciu modelu lakierem matowym stało sie ledwo widoczne. Koniec lufy oraz pancerz pod rurami wydechowymi przykurzyłem czarną pastelą. Nawiasem mówiąc - lufę dorobiłem sam z papiuru, bo ta z zestawu była jakaś taka spłaszczona.
-
Patryk, a czy gdyby mój model został postarzony "różnymi technikami", przestałby być słabiutki?;-) Moim zdaniem modele zdecydowanie lepiej wyglądają lekko przykurzone z delikatnymi śladami eksploatacynymi. Na różnych forach można zobaczyć sporo modeli, które mają piękną waloryzację robiącą doskonałe wrażenie... ale do rzeczywistości ma się ona jak siodło do wieprza. Poza tym mój SU ma przedstawiać maszynę powojenną, a więc zdecydowanie bardziej zadbaną, niż te, które działały na froncie w czasie wojny. TankRed, model sklejał się w miarę bez problemów. Jedyne co mi się w nim nie podoba to "chropowatość" części. Miało to chyba udawać fakturę stali walcowanej, ale wg mnie jest zdecydowanie przekoloryzowane. Jeśli chodzi o włazy, to przedni da się zrobić otwarty. Co do ciekawych malowań - takie widziałeś? http://www.panoramio.com/photos/original/580338.jpg
-
Powitać;-) Jak sam temat wskazuje przedmiotem tej galerii jest model radzieckiego działa samobieżnego Su 100 wyprodukowanego przez firmę UM. Rozpisywać się nie będę bo jaki model jest każdy widzi;-) Bardzo chętnie przeczytam wszelkie uwagi na jego temat.
-
W książce "Karaluchy przeciw panzerom" na rysunku z przekrojem TKSa widać, że magazynek był u góry.
-
Na początku chciałbym zaznaczyć że będę czepiał się modelu, nie wykonania;-) Jego bryła wygląda na z grusza zgodną z oryginałem, jednak cały model jest strasznie toporny. Gdybym go kleił, przerobiłbym przynajmniej połowę części podwozia. Szyny do których zamocowane są wózki jezdne wyglądają jak wzięte z torowiska;-) W rzeczywistości wykonane były z dużo cieńszej blachy (na oko 5 - 10 mm). Podobnie jest z resorami i mocowaniami całego zespołu podwozia. Bardzo razi gruby pancerz. Jego grubość wynosiła w zależności od miejsca od 6 do 10mm, co w modelu powinno dawać (już pomijając ograniczenia materiałowe) około 0,4, max 0,5 mm. Na zdjęciach wygląda jak by miał ze 2mm. Lufa chyba rzeczywiście jest nieco za krótka. Taką lufę miało działko Solothurn, zamontowane w jednym z prototypów. NKM 20mm miał chyba lufę nieco dłuższą. Poza tym wydaje mi się, że źle przykleiłeś osłonę jarzma działka. Patrząc od przodu celownik powinien być po prawej górnej stronie osłony (między godziną 1 a 2). A samo wykonanie modelu bardzo mi się podoba:-)
-
Km z przodu jest "firmowy" z zestawu. Nie sprawdzałem wymiarów, ale Browning 12,7 mm chyba rzeczywiście jest taki duży. A farbkę z siedzenia można zetrzeć, bo to rozcieńczona plakatówka której się kapło przy okazji nanoszenia brudu;-)
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
