Żadnego z niżej wspomnianych modeli nie miałem w rękach, ale oczy mam, zdjęcia oglądam, a o nowościach modelarskich sporo czytam. Debiut (M-ATV) był taki sobie - model dość uproszczony, trochę toporny jak na współczesne standardy, posiadający spore błędy wymiarowe (nawet do 6 mm). Choć całkiem nieźle składalny. Ich ostatni model pojazdu (RG-31) z kolei jest już dużo lepszy w jakości odlewów, nie ma również wymiarowych wtop. Po drodze był amerykański M109, ale o nim wiem tylko tyle, co wyczytałem niedawno na forum M-L: koleś (którego kojarzę jako znającego się dobrze na pojazdach współczesnych USA) drugiemu kolesiowi, pytającemu o sens zakupu M109 Kinetica, zdecydowanie radził zakup modelu AFV Clubu. M109 Kinetica podobno jest niewiele lepszy niż stary z Italeri, AFV Club wyprzedza obie firmy o lata świetlne - to jego słowa. Może niedługo i AFV Club zapowie Rocheva lub Dohera?