no cóż, nic nie jest doskonałe... Rafał, krasula jest przyzwoicie wykonana, ale ma błędy merytoryczne . może to wina bardziej Dragona niż moja ale nie miałem ani siły ani środków, żeby wszystko wyprostować. na dodatek to mój pierwszy Sherman i nowa tematyka. tak więc pogodziłem się z tym, że jest to pod względem merytorycznym "wyrób mućkopodobny". dla mnie ten model jest o tyle ważny, że po raz pierwszy maluję akrylami i testuję różne techniki do Gdyni (która chwilowo stygnie). jak zrobisz eksperyment i wstukasz do wujka Gugla wyrazy: latająca krowa Sherman to sam się zdziwisz ile było takich modeli, oczywiście w 35. tak dopiero jest się na kim wzorować. w każdym razie dziękuję za wszelkie słowa uznania.
PS. poszukuję km Browning 0.3 z podstawą. jeśli ktoś usłyszy z szuflady wołanie "tu jestem" to bardzo prosze o pomoc.