dziękuję za komentarze i uwagi, podnosi to na duchu. Jarkku, masz rację z tymi drzwiczkami - chyba MARS zrobił pakę do innej wersji ciągnika, zastanawiałem się długo, czy tych skrzyń nie dorobić w końcu dałem spokój (po konsultacji z Jendrassem). ale błąd jest.
trawka i chaszcze nie są doskonałe ale to tak naprawdę pierwsza poważniejsza trawa w życiu, następna będzie lepsza. na razie większego rozgardiaszu już nie planuję, może po Kielcach na spokojnie coś tam jeszcze wrzucę. idea jest taka, że kierowca właśnie zdał sobie sprawę z tego, że dalej już nie pojedzie.... z rozpaczy przysiadł sobie na beczce - to te bomby dzięki Widdowi wiem że to bardziej odpowiada realiom. liści więcej raczej nie będzie - zapowiadałem inaczej, ale porozmawiałem z leśnikiem i stwierdził, że koniec września to jednak mimo wszystko trochę za wcześnie.... a nie chcę obsypywać bez sensu dioramki liśćmi tylko dla efektu. koła armaty jeszcze będą bardziej zakurzone, jak pewnie zauważyliście to ciągnik już jest po pigmentach a działo jeszcze nie, tym bardziej, że cały kurz za ciągnikiem musiał się osadzać na Zośce... jeszcze parę wieczorów i poskłądam wszystko do kupy - muszę wkleić drzwi, przykleić lusterka boczne (to będzie trudne) itd. itd. pozdrawiam.