Prace nad silnikiem i zbieraniem dokumentacji trwają.
Alternator wisi w powietrzu:
Na alternatorze są dwie imitacje śrub. Zrobiłem dwa otworki:
Oraz skróciłem pasek klinowy, oto efekt:
Przeglądając internet zauważyłem, że taki jak na zdjęciach poniżej typ pokrywy zaworów jest najbardziej popularny wśród hemi.
Przekroje silnika:
W głowicach HEMI, świeca zapłonowa znajduje się w górnym punkcie komory, zawory zaś są po jej bokach, naprzeciw siebie. Na poniższym zdjęciu oraz na powyższych przekrojach widocznie widać, że świece są umieszczone centralnie po środku między zaworami.
W modelu występuje pokrywa firmy weiand. Czym to się różni? Pokrywa jest mniejsza, więc zawory są bliżej siebie, nie na przeciwko.
Świece nie są umieszczone w pokrywie tylko częściowo wystają i są zamontowane bezpośrednio do głowicy. I podejrzewam, że według starych zwyczajów konstruktorskich są umieszczone pod skosem. Zdjęcie które może potwierdzać moje domyślenia:
Dodatkową moją hipotezę potwierdzają kolejne zdjęcia na których wyraźnie widać, że świece nie są oddalone od siebie w równych odstępach. Tylko są bardziej zgrupowane po dwa i widnieje większy odstęp pośrodku.
Zaś u mnie wygląda to tak:
Pośrodku oraz z lewej i z prawej wychodzą rury do kolektora wydechowego. Świece są beznadziejnie ułożone. Nie podoba mi się to
I powstaje dylemat czy coś z tym zrobić?
Chłodnica sklejona, dodałem pasek polistyrenu zasłaniający paskudną dziurę:
Zdjęcie instrukcji:
-na czerwono świece
-na niebiesko mała strzałka gumowy przewód do chłodnicy
-na niebiesko duża strzałka brak w zestawie przewodu z chłodnicy, da się dorobić
-na zielono co to jest?