-
Liczba zawartości
372 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Luljan
-
@zaruk Nie jestem specjalistom w zakresie odlewów choć kiedyś bawiłem się żywicami Axsona, bodajże F 35. Moim zdaniem, to co jest w moim, podkreślam moim, bo inny może nie mieć tego problemu, to wynik pośpiechu. Nie zakładam niedbalstwa projektu. Ponieważ żywica żyje kilka minut. Różnie jest z różnymi, ale mniej więcej tyle, potem sieciuje i jest twarda. Ale to nie wszystko. Czas rozformowania. Jeżeli zrobi się to za szybko, to wtedy są różne „ banany” kadłuby i inne takie. Im mniejszy element tym mniejszy problem. Połówki kadłuba się rozchodzą od jego osi. Korekta na ciepło ratuje trochę sprawę, ale nie powinno tak być. Wiec, wydaje mi się, że tak, można tego uniknąć, ale wiesz, tak mi się wydaje. Żywiczne modele i Tip Top to też chyba życzenie na wyrost, ale innej Czapli w 48 nie ma, robić samemu? Czas, pomijam stopień trudności. @RogerM Na tym etapie nie wnikałem, jeżeli nawet, akurat to nie powinno być trudne do korekty. Okaże się w praniu.
-
Aaaaa, to napisz wyraźnie jako modelarz z doświadczeniem i dorobkiem, ludzie nie martwicie się, chinol daje fun, nie trzeba procona, Tobie uwierzą, to będzie dobry uczynek. Śmiało . Bo jakoś tak mi się wydaje, że było nas raptem dwóch, może trzech, ale to już ryzykowne.
-
Jakież to, według Ciebie? Wiesz, tak żebym dobrze zrozumiał.
-
Niestety, czasem jestem zmuszony i nie widzę alternatywy Troszkę jedziemy od ściany do ściany, ale co tam . Ja chętnie zobaczę to kamo na modelu w 72, duże wyzwanie, nawet Iwatą ( bez żadnej złośliwości, z chęcią pogratuluję). Wszystko prawda i zgoda, mało tego. Jak kiedyś będę taki model robił i okaże się, że krokiem niezbędnym do jego wykonania będzie zakup nie tylko procona , ale Iwaty za 350 ojro, to ja ją kupię. Ale wtedy. Natomiast my nie rozmawiamy o tym, czy chinolem można zrobić takie kamo w 72. Pewnie będzie problem. Tylko my mamy rzetelnie rozstrzygnąć, czy modelarz który ma ograniczony budżet może kupić chinola i czerpać przyjemność z hobby. Czy też, chłopie daj sobie spokój i albo kup porządny markowy sprzęt albo nie wchodź w to. I ja twierdze, że przy minimalnym wysiłku może się bawić i robić przyzwoite modele. Aż pewnego dnia zapragnie czegoś co widzimy wyżej i wtedy musi wydać. O to cały czas chodzi. Jeżeli początkujący musi dojrzeć do malowania kilkunastoma warstwami, to tym bardziej do tych wężyków, procon tego nie przyspieszy zwłaszcza, że gość nie chce lub nie może na niego wydać. Jeśli tak, to ten wątek go nie dotyczy, kupi Iwatę i bardzo dobrze zrobi.
-
Ale zdajesz sobie sprawę, że po pierwsze nie malujesz takich rzeczy na modelu, jakbyś nawet malował, to możesz jeszcze bardziej się przyłożyć do dobrania ciśnienia, farby itp, po trzecie wreszcie na modelu tego nie zobaczysz, zwyczajnie. Poza tym, setny raz powtarzam, nie twierdzę, że jest lepszy tylko, nie jest dramatycznie gorszy. Jeżeli dla Ciebie, twój test jest dowodem, że aerograf procon maluje 100% lepiej i na tych obrazkach to widać, to ja jestem ślepy. Pomijam fakt, że ktoś pod tezę powie, tak nawet 300%. Kamila model malowany chinolem twoim zdaniem ma powłokę nie do zaakceptowania i on tego nie dostrzega? Żeby było jasne, nie porównuję się z nim. Jeżeli tak jest to ok nie mam więcej pytań i każdy kto tutaj wejdzie i poczyta spokojnie może wyrobić sobie pogląd, i to jest chyba najlepsze.
-
Czołem, Dość już o chinolach . Temat nie mniej ekscytujący, kto nie skleił swojej Czapli, życia nie zna . Model jak wiadomo żywica, samolot niezbyt dobrze obfotografowany choć i tak mogło być gorzej. Kabinka na początek, jak to zwykle, dołożyłem trochę drobiazgów, tapicerkę pilota sam sobie zrobiłem, bo druk mi sie nie podobał, a tablica Yahu, ta z zestawu to umówmy się. Zanim fotki muszę dodać, że nie wszysto jest takie proste, baldachim już sobie skorygowałem, wydruki trzeba obrabiać, bo widać warstwy tu i tam. Spory problem był z kadłubem. Po wyjęciu z pudełka, moim zdaniem jest za płaski w rzucie z góry, a przez to w rzucie z boku zbyt łukowaty przed silnikiem. Sądzę, że coś nie poszło z odlewem, bo model był opracowany cyfrowo. Ale w sukurs przyszedł czajnik i gorąca woda. Można w ten sposób dośc wygodnie ten kształt skorygować, myżlę że będzie ok. Nie będę się sugerował planami z monografii Stratusa, moim zdaniem kształt kadłuba za silnikiem nie jest dobrze oddany. Porównując fotki zdecydowanie lepiej ten element wygląda w starych planach SP, atorstwa bodaj pana Glassa. Tyle na razie, fotki z aktualnego postępu prac.
-
Przekonałeś mnie, taka kasę jak się ma, to ma się rację, bezapelacyjnie .
-
Co ty z tymi polonezami??? Naprawdę nie rozumiesz o czym my mówimy??? Ile razy można tłumaczyć,. Polonezem byś jeździł gdyby soviety nie zdechły .
-
Ale zapewniam Cię, że fundamentalnie się mylisz. Kłopoty ma ten, kto dwu milimetrowy element przykręca jakby to koło od auta było. Tego nie zmieni ani procon ani iwata. Żadnych aerografów nie ma potrzeby rozkręcać do mycia, co jakiś czas pewnie tak, ale nie za często. Ja sobie mogę je rozkręcać nawet codziennie i nic nie zepsuje, „ bo rozum mam” jak zwykł mawiać prezes banku zbożowego” . A o polerowaniu igły to nawet mi nie mów, nie chce mi się. Wystawiłem Evolution na sprzedaż, jak pójdzie to kupię japońca, najchętniej Wave th 111 z dyszą 0,3, na bank podobnie jak pozostałe pochodzi z tej samej fabryki, różnice w wyglądzie są „ marketingowe”, system jest ten sam. Bo co to za fun kupić procona i mieć to co wszyscy, żaden . Wtedy zrobię to samo i opiszę. Ale tak jak mówiłem, nie spodziewam się efektu łał .
-
Hehehe, stary uwierz mi, że bywam wredny i parę banów na koncie już mam, w tym ze dwa niesłuszne , ale Ty powodu mi nie dałeś, także luzik, do usług.
-
Jakieś kłótnie odwalacie, dorosłe chłopy, bo ja nie powiedziałem ale w sumie to nie chciałem, ale on jednak ……… tymczasem. Proszę bardzo: z iksami kartka, bez hips spieniony, jest wtedy troszkę matowy, ale za to bez żadnego podkładu żeby było trudniej. Oczywiście jak słusznie Arhtus zauważył, to pic bo się takich rzeczy nie maluje. Nawet na włochach i japsach można to sobie cyzelować. Xmen mnie wywołuje do tablicy całkowicie błędnie, bo ja procona nie mam i siła rzeczy trzeba porównywać malowanie dwóch różnych osób, no ale jak mus to mus. Zapomniałem, AK RC na firmowym, sławne bilmodele znacznie gorsze mimo, że nitro w czystej formie .
-
A no po to, że wątek nie jest czy japoński jest lepszy, bo to wszyscy wiedzą, że jest. Chodzi o to żeby wykazać różnicę i jak jest duża, żeby każdy kto się zastanawia, bo ma ograniczona kasę, wiedział, ma kupić chinola, czy kredyt i procona, bo bez tego ani rusz . Moim zdaniem to jest cel, a nie żeby udowodnić pilna potrzebę zmiany kierunku dla wszystkich i obowiązkowo.
-
To świetnie, wiem, że nie wracasz bo po co, jak kupiłeś sprzęt lepszy. Jakby Ci się chciało, to zrób to samo najlepszym chinolem jakiego masz, tylko też na kartce , wtedy będzie, another brick in the wall .
-
@giberes Absolutnie się z Tobą zgadzam, plus odpowiednie materiały. Tak to wszystko prawda. I trzeba przyznać, że solidnie wykonany produkt nie stwarza problemów. Ale nie oznacza to, że chinole się same rozpadają. Przez nieuwagę gwint można uszkodzić, zwłaszcza tak mały i po balu. Natomiast przy odrobinie uwagi można chinolem malować i go okiełznać, kto nie chce lub nie daje rady, japoński to świetny wybór. Dobra koniec bicia piany.
-
Aceton nie ma nic do rzeczy, jeżeli nie kąpiesz całego aero. Ja używam i jest ok. Co do luzu na gwincie, to nie mogę nic powiedzieć. Od samego rozkręcenia by się nie zepsuł, na bank w chińskiej fabryce nikt źle dopasowanych gwintów nie ustawia, bo prościej jest zrobić poprawny. Podobnie jak aerograf, nie jest to żadna High tech.
-
Po pierwsze, uszczelka daje ten dystans, i jeżeli skręcasz za mocno i dysza się schowa to będzie problem. Tak jest, nie ważne jak ocenimy konstrukcję lub jakość kopii, to jest fakt. Po drugie, mam do Ciebie ogromna prośbę, nie cytuj moich słów w oderwaniu od kontekstu. Jest to nieuczciwe, a elegancji nie śmiem się nawet domagać .
-
No i masz odpowiedź .
-
Jaka szyderca? Naprawdę pierwszy raz słyszę żeby malować z niedokręconą dyszą. Nie odnosi się to do Ciebie, a dysza owszem jak najbardziej jest dokrecona. Masz takiego chinola? Zrób jak mówię i sam się przekonaj.
-
Pozwól, że doprecyzuję zanim szydera nabierze tempa . Jak słusznie zauważył pewien spec od gwintów, japońskie firmowe aerografy nie mają tylu uszczelek, maja je za to te chińskie tanie. Zostawmy z boku powód, nie ma on dla naszych rozważań znaczenia. Ktoś chinola kupuje, zaczyna zabawę, wchodzi na różne fora, a tam aż się roi od „ doradzaczy”, niestety z różną wiedzą i doświadczeniem. No i gosc dostaje garść wspaniałych rad, rozbieraj, myj, wsadź na dwa dni do acetonu, a ja to „se” myjkę ultradźwiękowa kupiłem, patrz jaka super. No i ten biedak chłonie te bzdury jak gąbka i co ma? No ma kłopoty. Bo albo te uszczelki szlag trafił, albo poskręcał wszystko na siłę, ma fart jak dyszy nie ukręcił . Nikt mu oczywiście nie powie, ze uszczelka ma uszczelnić a nie być zgnieciona czyli zniszczona, bo ktoś ją na maxa dokręcił. A wystarczy ją wkręcić tak, żeby dysza nie był poniżej osłonki z dziurką. Bo jak będzie, to farba się tam będzie osadzała i co jakiś czas wyleci glut, a z czasem zablokuje się kompletnie. Ot i cała tajemnica. Reszta to bajki o żelaznym wilku. Dziękuje za uwagę i miłego malowania sprzętem za grosze lub zakupów na japońskim amazonie . Tylko uważajcie, bo japońskie aerografy Roadwood nie są chyba do końca japońskie . Aaaaaa, jeszcze jedno, nowy sprzęt na dzielni, Wave th111, wyglada obiecująco, cena procona, zapewne wytworzony przy pomocy magii :).
-
Już wiesz? Dasz radę to ogarnąć .
-
Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...
Luljan odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Koleś na YT, Anglik, drukuje na chińskim. Wyglada to ok, ja kupiłem oba, biały i transparentny do atramentowej. Cena jakieś 20euro po 20szt. Nie testowałem jeszcze, więc nie powiem czy lepiej taki czy firmowy. -
Supermarine Spitfire Mk. IX c EN315 ZX6 - Tamyia 1/32
Luljan odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Mnie nie interesuje, że Ciebie nie interesuje, wybacz. Jak długo będziesz prezentował warsztat to ja mam prawo oceniać twoją pracę. Wybacz, taka cena publicznej prezentacji. -
Supermarine Spitfire Mk. IX c EN315 ZX6 - Tamyia 1/32
Luljan odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Modelarstwo nie było i nigdy nie będzie sztuką w klasycznym tego słowa rozumieniu. Ty chcesz przedstawić konkretny samolot w skali, ale już na starcie zmieniasz mu kolor bo wydaje Ci się za ciemny. Od razu wypisujesz się z modelarstwa, tak rozumianego. Mógłbyś w ten sam sposób malować kombajn bizon, betoniarkę lub blok na Ursynowie. Nie ma co się złościć. Ja Ciebie nie mam zamiaru ani atakować, ani namawiać do zmiany podejścia. Podobnie jak ty nie robisz poradnika. Szanuję to i przyjmuje do wiadomości wyjaśnienia. Luz. Ty pokazujesz, ja oceniam czy mi się podoba czy nie . -
Supermarine Spitfire Mk. IX c EN315 ZX6 - Tamyia 1/32
Luljan odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Chyba sam wierzysz w magię która uprawiasz. Ale na zimno jak się na to popatrzy, to cały efekt tych blach uleciał. Jest bazowy z ciemnymi akcentami. Pomalowane ładnie, ale po cholerę tyle dni dreptania, żeby było mniej więcej tak jak można to samo uzyskać w jeden dzień? Żeby był efekt łał będziesz musiał chyba naopowiadać i nas ponieść. Mnie to nie przekonuje, w odniesieniu do roztaczanie wizji. Ale to twój model i twoja frajda. -
Ale co ja mam zrobić? Mam kupić TG i robić próby? A ty i tak kupiłeś procona. Jak zero konkretów. Przecież ja też pisze o przygotowaniu farby. Gdzie go kupiłeś? Trzeba było go oddać, skoro jak twierdzisz psikał krzywo. W co bardzo wątpię mówiąc szczerze. Na forum od lat już H&S jest określany jako padlina, która się do niczego nie nadaje. A nie zastanawia Cię, że firma mimo wszystko nie ogłosiła upadłości? A może ty tego swojego TG zepsułeś? Porozkręcałeś nie wiadomo po co, może gwint gdzieś zerwałeś, kto to wie? Chyba tylko Ty. Skoro tutaj ludzie piszą, że dysze ukręcają. Jakim cudem można dysze ukręcić? Ja tego nie rozumiem. To czym dokręcacie 2mm element? Kluczem pneumatycznym. Ale najprościej, kup procona, ja kupiłem i jestem Klimt, a jak się na model popatrzy, to taki Klimt, ale nie do końca. Pewnie, że nie każdy i zdarzają się różne przypadki.
