Przemek Przybulewski
Super Użytkownik-
Liczba zawartości
2 439 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
23
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Przemek Przybulewski
-
Czołg jaki jest każdy widzi. Natomiast wizja przedstawiona na tej podstawce jest oczywiście fikcją, humbukiem, moim "widzimisię" czy jak tam zwał. Natomiast jeżeli chodzi o model, to jest to prosty, a nawet bardzo prosty model, łatwy w sklejaniu, merytorycznie to nie wiem jak ale to zazwyczaj ma dla mnie znaczenie trzeciorzędne. Od siebie dodałem imitację odlewu na wieży (a i tak tego nie widać), troszku drucików oraz przewody paliwowe. Od RB Model jest lufa, liny od Eureki a "gonsienice" od węgierskich przyjaciół Friuli. Model jest jak to często była żywym poligonem doświadczalnym dla nowych (nie zawsze udanych ) technik a jak wyszło to sami oceńcie:
-
F-14A 1:48 VF-84 LOW VIS. Hasegawa.
Przemek Przybulewski odpowiedział p_bladek → na temat → [L]Warsztat
To tak bardziej na przyszłość, odnośnie dyskusji na temat foteli. Ciekawy link gdzie jest mnóstwo informacji i zdjęć: http://www.ejectionsite.com/ A tu odnośnie GRU-7(A) z F-14: http://www.ejectionsite.com/frame_sg.htm -
[G] Challenger 1 mk.3 - Tamiya 1:35
Przemek Przybulewski odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [M]Galerie
Obiecywałem sobie, że już go nie tknę ale, no właśnie zawsze jest jakieś ale. Dodałem roślinność i trochę łusek w stanowisku ogniowym. Poprawiłem ślady spalin przy wydechu. Przykurzyłem cały czołg a w szczególności koła i gąsienice od środka i na zewnątrz. Podmalowałem ściany i dodałem coś na kształt sufitu. -
[G] Challenger 1 mk.3 - Tamiya 1:35
Przemek Przybulewski odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [M]Galerie
Dziekuję wszystkim za komentarze i oceny. Może jeszcze "słowo" wyjaśnienia. Moim zdaniem budowa modelu to są kompromisy, z jednej strony wymogi skali i odwzorowania detali z drugiej strony realnego lub wizualnie atrakcyjnego modelu. Ja nie skupiam się nad dorabianiem miliona detali typu śrubki, druciki czy i tak nie widoczne wnętrze czesto bowiem drobne elementy "udawało" mi się skutecznie urywać i gubić w procesie malowania i brudzingu. Zamiast tego wolę skupić się na malowaniu i podstawce, bo pomimo, że sporych rozmiarów to nadal traktuję ją jako podstawkę a nie dioramę. Na pewno w modelu można by jeszcze duzo zmienić poprawić (czołg nie jest przykurzony, brak ludzi czy zwierząt, za bardzo świecą się gąski po wew. stronie, mało zadymione wydechy, za mało/za dużo rdzy i obić, nie pocieniowana ściana, za wysoka ściana). Przykłady można mnożyć, ale uważam że dochodzi się do pewnego momentu podczas budowy, gdzie stwierdza się: Wystarczy. To koniec. Przy kolejnych próbach poprawy nie wkłada się już tyle serca i wysiłku co powoduje że model zaczyna na tym tracić a nie zyskiwać. A odnośnie merytorycznej wartości to tu stosuję kompromis rzeczywistośc versus atrakcyjność (oczywiście według własnych preferencji). Ja buduję model nie replikę i nie muszę trzymać się sztywno wszystich zasad. Patent z lufą podpatrzony był na innym modelu i bardzo mnie się to spodobało, odnośnie wyrzutni granatów, tak stanowiła instrukcja i po prostu tego nie weryfikowałem. Ruchome zawieszenie, no cóż moja wina. Myślałem o innej podstawce, póżniej wpadłem na taki pomysł i po prostu już był za późno na modyfikacje. Ilość rdzy, obić i generalnie całego "wyeksploatowania" wynika z tego, że model był poligonem doświadczalnym dla nowych technik. Wiele sie przy nim nauczyłem, co ważne nic nie zepsułem, miałem przy tym wiele zabawy i frajdy i to jest to co się w tym hobby liczy. Czego i Wam wszystkim życzę. Z poważaniem Przemek. P.S. Choć dla niektórych to będzie bluźnierstwo za najlepszy czołg świata uznaję Leo 2, tuż za nim stoi Challenger 2 (posiadający wiele cech ze swojego wspaniałego poprzednika - i fakt jego rekord nie został do dziś pobity) -
Moje najnowsze dziecko. Wprawdzie warsztat był u konkurencji Klik ale galerię i tu umieszczam.
-
A dlaczego o modelu się nie wypowiadasz? Jednak cieszę się, że chociaż podstawka Ci się podoba. Odciśniętych śladów nie ma, bo ziemia za gąsienicami jest zryta. Zobacz, że przed czołgiem są ślady traktora, których już za czołgiem częściowo nie ma, są po prostu "zaorane" przez skręcający czołg. Słupy robione są z listewki drewnianej o profilu 6x8mm, ścinanej i wierconej do wymaganego kształtu wg normy ŻN200 (z tego co pamiętam), natomiast profile u wierzchołka to z blaszki po puszce i profili plastikowych. Izolatory toczone z kawałków ramek na dremelku.
-
Robi się coraz ciekawiej. Gratuluję samozaparcia. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.
-
Kolejny mój model, tym razem jak tytuł wskazuje T-72 wersja wg instrukcji M1. Dodatk w postaci blaszek Eduard i jakąś tam linę. Zdjęcia jakie są takie są. Kiedyś pewnie nauczę się robić lepsze. A na razie staram się zbudować namiot bezcieniowy. Aha, co do kurzenia to jest go mało, bo tak. Podstawka - samoróbka. Wszystko we własnym zakresie. Tak więc zapraszam do oglądania i komentowania bo czołg jaki jest, każdy widzi.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Przemek Przybulewski odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
gajur i Tomek Mroczkowski - wielkie dzięki. -
Fajny, ale byłoby lepiej jakbyś spóbował wash'a, bo tak to taki trochę płaski się wydaje.
-
Ogólnie wydaję się być w porządku. Trudno coś więcej powiedzieć, ponieważ brak zbliżeń. Jedyne co zauważyłem, to to że strasznie wysoko stoi. Nie miałem doświadczenia ze Skifem i nie wiem jak się montuje tam wahacze, ale wyglada na zdjęciach jakoś dziwnie.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Przemek Przybulewski odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
1. Czy do malowania sido używacie pędzli czy aero? 2. Czy jeżeli aero to czy sido nie zasycha wam w aero? 3. Czy aero to kładziecie jedną warstwę czy więcej? 4. Czy ktoś próbował dodawać jakiegoś retardera do sido? Pytam, ponieważ przy pierwszych dwóch modelach używałem pędzla i jakaś taka trochę gruba warstwa wychodział i ciężko mi było zrobić to bez zacieków. Przy trzecim korzystałem z aero, ale sido strasznie mi go zasyfił i poza tym warstwa lakieru na modelu była cieniutka. Zamiast błyszczeć model zrobił się ledwie aksamitny. -
Jak dla mnie mistrzostwo świata. Wzór do naśladowania.
-
EE-T2 Osorio - 1:35 Trumpeter
Przemek Przybulewski odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [M]Galerie
Trochę nowych fotek: -
Witam i zapraszam do oglądania i komentowania, jednak proszę o wyrozumiałość. Jest to dopiero mój trzeci model. :(
-
hubert72 und adamkijak - wielkie dzięki.
-
2P25 KUB Trumpeter....czyli moja pierwsza 35
Przemek Przybulewski odpowiedział matejson → na temat → [M]Galerie
Bardzo ładny zestaw i bardzo ładny model. Gratuluję. -
Zamawiałeś na stronce realmodel.cz? Bo z tego co widzę to produkty Real Model są nieosiągalne w Polsce. Jaki jest koszt przesyłki i jak z czasem realizacji.
-
EE-T2 Osorio - 1:35 Trumpeter
Przemek Przybulewski odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [M]Warsztat
Ma i nie ma. Bo firma która miała produkować te czołgi upadła. Brazylia liczyła na eksport i byli nawet zainteresowani tym czołgiem, nie pamiętam kto ale była umowa na kilkaset sztuk, jednak umowa została rozwiązana (dziwnym trafem maczali w tym palce amerykanie, wciskając jednocześnie swóje pojazdy). Zostały plany, prototypy no i chwała Trumpeterowi za zrobienie byle jakiego ale zawsze modelu. A co do hitler/stalin/churchil/roosveltwynalazków to szczerze i kompletnie nie jestem nimi zainteresowany. Tylko współczesna pancerka. Zapraszam do galerii: http://picasaweb.google.com/PPrzybulewski/Models# -
15 ojro ??? Kurcze, tych ludzi to już do końca porypało? Jeszcze koszt przesyłki? Przecież za to można kupić całkiem niezły model w 1/35. Takie produkty utwierdzają mnie w przekonaniu, że mam bardzo drogie hobby. A swoją drogą to niezłą robotę tutaj pokazujesz. Szacunek.
-
Kibicuję i czekam na malowanie. U mnie model od niedawna leży na półce i oczekuje na swoją kolej. Faktycznie jakość wyprasek robi wrażenie, tym bardziej mnie to cieszy, że przymierzałem się do tego czołgu z Trumpetera. Na moje szczęście tamten model jest chwilowo niedostępny.
-
Trudno tak opisać co i jak. Każdy ma jakiś swój sposób. Warto zacząć od jakiegoś planu a poźniej to już z górki. Jeżeli chodzi o podłoże to możesz spóbować gipsu, szpachli, paper mache, chusteczek i papieru toaletowego z wikolem, pianki montażowej, piasku (dla szynszyli) z wikolem, styropianu lub czego tam masz pod ręką. Po wymodelowaniu możesz pododawać, jakieś kamyki, posypki, drzewka (ja mam za skarbnicę różnego rodzaju materiałów mam kuchnię żony). Na koniec malowanie i pigmenty. To wielki skrót, jakby coś pisz na PW.
-
EE-T2 Osorio - 1:35 Trumpeter
Przemek Przybulewski odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [M]Warsztat
Dziękuję. A odpowiadając na pytanie to tak, wszystko od podstaw zrobione. Płyta GK, trochę nieregularna, ale akurat taki kawałek wpadł mi w ręce, obskrobana z jednej strony z papieru. W necie znalazłem wygląd i wymiary płyt betonowych. Zrobiłem więc szablon z kawałka plastiku, naniosłem na płytę. Później igła, nóż i co tam się nadawało do wydrapania linii i miejsc na zaczepu, które zrobione są z kawałka drutu i wciśnięte w płytę GK na siłę. Później pomalowane kolorem bazowym, trochę piasku i trocin zmieszanych z wikolem i naniesionych pędzlem. No i malowanie różnymi odcieniami szarego. Brzmi skomplikowanie, ale jakoś szybko poszło w przeciwieństwie do podstawki pod następny model: -
EE-T2 Osorio - 1:35 Trumpeter
Przemek Przybulewski odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [M]Warsztat
Mnie też się nie podobają. Szukam jakieś patentu na poprawę lub wymianę. Tak czy owak idą do poprawki. -
Witam, Ten mini-warsztat jest również prowadzony na forum modelarstwo.org.pl jednak postępem prac chciałbym podzielić się i tutaj. Chciałbym zaprezentować postęp prac nad pewnym brazylijskim wynalazkiem a mianowicie EE-T2 Osorio. Czołg nie jest obecnie produkowany, utknął w fazie prototypu a później firma zbankrutowała. Dostępnych jest tylko kilka prototypów, niektóre nawet nie mają prawdziwych wież tylko makiety. Czołg w zamyśle produkowany miał być w dwóch wersjach T1 z armatą 105mm na potrzeby armii brazylijskiej i T2 z armatą 120m na eksport. Wracając do modelu. Model jest w miarę dobrze wykonany, sporo nadlewek, wiekszość jednak łatwo usunąć. Trochę dziur i niedokładności, ale szpachla czyni cuda. Plastik się dosyć łatwo obrabia ale ciężko się go klei. Bywa że sklejone części się rozchodzą. Instrukcja dosyć przejrzysta oferuje jedno malowanie. Na razie mam na pewno podstawkę i większość części sklejona. Na razie tylko tyle zdjęć, postaram się coś jeszcze wkrótce wrzucić. Mały postęp po kilku miesiącach, pomalowane większość: A tutaj juz po sido: A tu już po zastosowanu wash'a, lakieru matowego, trochę farb olejnych i pigmentów, jednak jeszcze sporo do zrobienia. Na razie czekam na sugestie i komentarze (proszę o litościwe, jest to dopiero mój trzeci model).
