Skocz do zawartości

Ostach

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 730
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ostach

  1. To żeby to wyszło równomiernie to tylko postshading. Koledzy od WW1 robili takie efekty pastelami na przykład. Ewentualnie próbuj aero. Wszelkie moje uwagi służą tylko temu, żebyś miał lepszy model ale jak napisałem są to moje uwagi i nie chcę tu forsować żadnych metod bo nie jestem modelarskim mesjaszem Jak jeszcze fajna dyskusja będzie o jakimś efekcie to w ogóle super Pozdrawiam
  2. Światłocień światłocieniem ale mnie chodzi o coś innego. Nie pisałem też, żeby rezygnować z taśmy tylko żeby pryskać po tej taśmie. Mnie podoba się efekt taki jak tutaj: viewtopic.php?t=13564&highlight=fokker I a do kwestii światłocienia można podejść różnie. Można to widzieć np tak: Przekrój przez skrzydło. Ukośne linie to promienie słoneczne. Wybaczcie poglądowość rysunku ale na szybko był robiony w Illustratorze. A czy to słuszna czy nie słuszna droga to chyba nie ma sensu dyskutować. Słuszne natomiast na pewno jest to, że coś robisz z monotonnością koloru na skrzydłach
  3. Lepiej by to wyglądało, gdybyś prysnął preshading po liniach z taśmą a nie między nimi. Ale źle nie jest... jest dobrze pozdrawiam i wesołych świąt
  4. Jak ja nie znoszę Tropów :x Trzymam kciuki ale znając elacje z tego modelu to na pewno nie będzie problemów. A malowanie w Twoim wykonaniu - jestem pewien, że wyjdzie piękne pzdr
  5. Kleję. Do lutowania nie mam sprzętu.
  6. Bez przesady. To w głównej mierze mity oparte na podstawie "co ruskie to tandetne". Swoją drogą przytoczone zdjęcia mają mocno rozjechane kolory. Albo pełne słońce, albo lampa błyskowa... W Su-27 nie widziałem innego kokpitu niż zielono-niebieskiego... pozdrawiam
  7. Nity na kadłubie w 1:350 to nieporozumienie. Zwłaszcza, że na modelu w 1:72 już były za duże. Wydaje mi się, że w 350 nie powinno być widać nitów. Może nawet niektórych spawów.
  8. Ostach

    S-3 Viking ERTL 1/48

    Wyszło bardzo fajnie. Bardzo mi się podobają Twoje modele, aż chce mi sie wrócić do suszarek! Eh eh... pozdro
  9. Ostach

    Wash

    Na linie i tak warto zrobić washa. Model od razu inaczej wygląda. Linie są wyraźniejsze i bardziej plastycznie to wygląda. Więc sklej fokę No właśnie co modelarz to inne spojrzenie. Mnie się zdarzało i przez sidoluks przetrzeć ale robiłem mocnego washa. Z wystających elementów też mi schodziła czasem farba. I raz po jednej warstwie sido na kalkach też udało mi się je zetrzeć ;p Ano zrobiłem ale na ile jest fachowy to nie wiem. Galeria do znalezienia na MW, warsztat na nPWM. pozdrawiam
  10. Ostach

    Wash

    Jak całość utytłasz washem i tylko washa użyjesz do "brudzenia" to Ci wyjdzie brzydki, brudny model. Wash generalnie służy do uwypuklenia szczegółów, zaciemnienia linii podziału, wszelkich zakamarków gdzie na oryginale światło nie docierało bądź był cień. Wystające elementy można rozjaśnić suchym pędzlem. Efekt powinien być taki, że np samolot po zrobieniu tylko washa powinien wyglądać na takiego prosto z fabryki - jeśli np washem zaciemniasz linie podziału. Dopiero kolejnymi zabiegami robi się tzw. brudzenie czyli ślady eksploatacji - w dużym skrócie. Wspomnianymi wcześniej olejami dla plastyków łatwo zrobić wszelkie zacieki, rdzę (aluminium nie rdzewieje), inne cuda. Trzeba pamiętać o różnicowaniu kolorów. Problem kiedy, jak, czym robić washa i jakie inne zabiegi stosować w czasie malowania i później by uzyskać realistycznie wyeksploatowany model jest bardzo złożony. Ja też ciągle się uczę i niewiele tak naprawdę umiem. Żeby uzyskać "ładny model" wystarczy to co opisałem wcześniej. Oczywiście wszystko należy robić zgodnie z zasadami sztuki. Nie da się wszystkiego krótko opisać. Czytaj forum i rób modele, z czasem nabierzesz wprawy, dojdziesz do własnych sposobów na różne rzeczy i za pewne dojdziesz do wniosku, że inne rzeczy można robić inaczej. Należy też pamiętać, że po washowaniu, zmieniają się nieco kolory. Najlepiej wszystko dobrze przemyśleć i pytać na forum. Pisz do mnie PW jakby co. Z Gunze nie miałem do czynienia, ale co wiem to chętnie przekażę. Najlepiej budować samoloty!!! pozdrawiam
  11. Ostach

    Wash

    Farba z tubki dla plastyków jest olejna - rozcieńczasz ją m. in. rozcieńczalnikiem Wamodu ergo zmywając washa zmyjesz i warstwę emalii pod spodem i w wyniku tego wyjdzie tzw. "lipa". Farbę olejną czy też emalię TRZEBA zabezpieczyć lakierem wodnym bądź akrylowym (jesli nawet to nie to samo:P) np. Sidoluxem bądź akrylowymi lakierami Vallejo bądź MM. Sido u mnie sprawdza się najlepiej. Robiąc washa z farby olejnej/emalii rozcieńczasz je rozcieńczalnikami, które reagują z warstwami farb tego właśnie rodzaju. Dlatego TRZEBA i NALEŻY robić to na warstwie akrylowej. Po prostu rzeczony rozcieńczalnik np. Wamodu nie rusza powłoki farby akrylowej bądź lakieru akrylowego, tudzież Sidoluxu. Ja mimo, że kładę ostatnio przeważnie farby akrylowe to jednak zabezpieczam je dodatkowo Sidoluxem - zawsze to jeszcze jedna warstwa przed "dokopaniem się" do właściwego koloru. Istnieje bowiem szansa, że ścierajac washa, w wyniku tarcia dokopiecie się do głębszych warstw farby. Dodam jeszcze, że wierzchnia powłoka (akrylowa jeśli wash z emalii) MUSI być BŁYSZCZĄCA!!! Na powierzchni matowej wash za bardzo wniknie w warstwę i też wyjdzie tzw. "lipa". W skrócie i dla opornych na przyszłość: lakier finalny (mat, satyna, błysk, dowolnego typu) wash lakier błyszczący (druga warstwa dla pewności co by kalek nie zniszczyć) lakier błyszczący kalki lakier błyszczący (tyle warstw, żeby był błyszcząco) kolor podkład plastik To jest absolutna podstawa jeśli model ma wyglądać jakkolwiek plastycznie. Poczatkującym modelarzom polecam branie się za kolejne techniki po oponowaniu washa i niwelacji srebrzenia się kalek. Po co washa z emalii robi się na akrylowy lakier? Żeby nie wyszła lipa! I pamiętajcie, że najlepiej jest kleić samoloty! ;) pozdrawiam
  12. Ostach

    Wash

    Washa nie trzeba koniecznie robić farbami dla plastyków. Można np Humbrolami, MM, Revellami - jakimiś emaliami w każdym razie. Ważne tylko, żeby washa z emalii robić na akrylowym lakierze. pozdrawiam
  13. Wygląda super! Klasę lepiej! pozdrawiam
  14. Jakiej grubości jest plastik na tych pomalowanych elementach do zwinięcia?
  15. Rozumiem, że to są pierwsze warstwy farby?
  16. Ja już o tym pisałem. Popatrz na rozkład wypychaczy - samolot musiałby być w ciapki. Przy malowaniu He-111 nauczyłem się, żeby nie pryskać sidoluksem na części przeźroczyste. Nie wiem czy mat nie zniszczy właśnie przejrzystości części. A sido z pędzla to bym wypróbował wcześniej na boku jak to wychodzi. pozdro
  17. GEM, jakbyś miał szlifiereczkę małą - zeszlifował ślady a potem inną końcówką wypolerował? Ewentualnie można próbować malować całość i zostawiać "okienka". Jednak po układzie śladów widze, że wyjdzie lipa. pzdr
  18. Ostach

    LE GLORIEUX HELLER 1:150

    Podoba mi się to w tych linach, że nie idziesz na skróty tylko robisz tak jak to było w realu robione. Respekt. pozdrawiam
  19. Pewnie tak. Odtłuszczam niby ale jakoś nigdy się do tego nie przykładałem. pzdr
  20. Fajne plamki. Z łapy psikałeś? Zgrabny, fajny, no i tyle Udany po prostu. Kółko można sprzedać jako po prostu skręcone a nie że krzywe. pozdrawiam
  21. Łeee no szkoda, że nie Avenger....:/ Mam nadzieję, że szybko się uwiniesz pozdrawiam
  22. Firma nazywa się Revell. A apostrof niepotrzebny. pozdrawiam
  23. Mnie się często akryl "ślizga" po plastiku. Może ciśnienie za duże... Ja daję podkład i też daję radę pozdrawiam
  24. Akryl na goły plastik? Hardkor. Ja się nie podejmuję Ja z Pactrą mam same miłe doświadczenia jak na razie. Dzięki za odpowiedź.
  25. Podniosłeś mnie na duchu. Na co je kładłeś? Szlifowałeś jeszcze powierzchnię? Sorki, że się tak dopytuję ale niedługo pewnie będę potrzebował tych kolorków ;]
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.