Rzeczony cudak gotów już prawie do malowania podkładem . Zostało mi kilka drobiazgów i dorobienie elementów , które skończyły swój żywot w odkurzaczu , tudzież w innym niebycie ( między innymi podpora steru ) . Może w łikend się uda go pociapać .
Przy obróbce tego modeliku , nie używa się drobniejszego papieru ściernego niż 240 . Wpusty i wypusty na elementach żyją swoim życiem osobno , lub nie ma ich wcale i będą tam , gdzie sobie je zrobimy
Ilość szpachli którą na sobie nosi nie powstydziłoby się żadne auto pochodzące od filantropa w skórze handlarza z allegro , sprowadzonego z niemiec od pierwszego właściciela , dziadka lekarza , co tylko w soboty jeździł z teczką , bezwypadkowy , garażowany , w brifie kobieta rocznik 1928 , stan igła i klima działa , ale jest tylko do nabicia , wsiadać i jechać , nic nie puka nic nie stuka .