Cena naprawdę była bardzo dobra , model zapewne zalegał sprzedawcy w taki sposób , że zapuścił brodę w magazynową półkę . Nawet przesyłka była gratis . Cieszą się pewnie , ze pozbyli się kasztana sprzedając go jakiemuś wariatowi w pl
Zbudowałem taki w jakiś 50 procentach od podstaw z planów kilka ładnych lat temu . Tyle że w skali 1/25 . Leży w piwnicy i dogorewa . Trochę szkoda . Obecnie wolę model sklecić w 2- 3 miesiące , pomalować , postawić na półce i cieszyć się nim , a nie babrać się z nim 5 lat i jeszcze nie ukończyć.
Właśnie go straciłem
Czekaj , czekaj niech policzę .... hmmm , wiem , trochę więcej niestety .
nie udało mi się
No sorry , niechcący mi się "ó" wcisnęło
Obsesje mam na punkcie długich kobiecych nóg , ale tego nie trzeba leczyć, to jest zdrowe . Nie mam na Twoim punkcie obsesji - pudło , nie trafiłeś. Ministranci i takie tam bajery też mnie nie interesują .
A w jakim ja piszę? W dialekcie fredzim? Czego nie rozumiesz , to Ci wyjaśnię
Nie wiem o czym mówisz , ale bardzo rzadko tam bywam - pewnie nie zauważyłeś , bo też tam nie bywasz często .
No to zabieraj go od niego jak już spiratujecie kutra i dawaj z warsztatem .
Po co nasze swary głupie wnet i tak zginiemy w zupie !
Zakopmy topór wojenny i róbmy równocześnie tego Migowego kutra .