MrBat
Użytkownicy-
Liczba zawartości
816 -
Rejestracja
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MrBat
-
Dzięki! W malowaniu samolotów mam dość nikłe doświadczenie. Po nieudolnych cieniowaniach aerografem model wyglądał po prostu nudno. Więc wziąłem w łapę m.in. oleje i zacząłem się bawić. Jako takim natchnieniem były modele by KFS, gdzie odpowiednie cieniowanie imitowało nierówną powierzchnię płata. Ostatecznie wyszło jak wyszło, merytorycznie dość niepoprawnie, ale mi się podoba. Ja chyba podświadomie dążę do cukierkowych modeli
-
Witam, model prosto z pudła, w którym znajdziemy wypraski Italeri. Wykonany, powiedzmy, w celach edukacyjnych. Zestaw sam w sobie dość średni. Merytorycznie nie jest najlepiej, a i ja jeszcze dorzuciłem swoje babole. Pomalowany, żeby cieszył oko na półce. Besztajcie, rugajcie, chwalcie - każdy komentarz mile widziany. Po kliknięciu na zdjęcie można je sobie powiększyć.
-
Churhill N.A.75 Italeri/Esci + Modell Trans 1/72
MrBat odpowiedział temir 2 → na temat → [M]Warsztat
Model póki co prezentuje się pięknie! Przy okazji się zapytam - jak robiłeś nity? Bo wyglądają bardzo ładnie i przede wszystkim są bardzo równe. -
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
MrBat odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Bo ja wiem? Szary jak szary, może być. Jak Ci się nie podoba to trochę rozjaśnij. Na przyszłość jak już wrzucasz zdjęcia to postaraj się o jakieś normalne tło. Kartkę na przykład. Albo karton. No i kompresja też by się przydała. -
Proponowałbym po kalkach, washu i zmatowieniu, a przed resztą weatheringu. Na koniec zawsze można zrobić jakieś poprawki.
-
Mimo, że dział cywilny zazwyczaj pomijam, to ta relacja mnie mocno wciągnęła. Merytorycznie nic Ci nie jestem w stanie podpowiedzieć, lecz wiedz, że masz we mnie wiernego kibica
-
Kilka dni temu kładłem kalki na Stukasa Tamiyi. Nie wiem czy to wina producenta, czy starości, ale kalki nie chciały, mimo i tak już zbyt długiego moczenia, oddzielić się od arkusika. Na szczęście były na tyle mocne, że mogłem je odczepić mechanicznie przy pomocy pęsety. Więc zawsze warto spróbować szczęścia zanim się całkowicie skreśli kalkomanie. Do bardzo uciążliwych kalek, poza oczywiście wciskaniem ręcznym, polecam zestaw płynów Agamy. W ich skład wchodzą dwa płyny sol. Czarny, czyli mocniejszy, całkiem nieźle radzi sobie nawet z grubymi kalkami Academy, choć wymaga nieco więcej wprawy. Bardziej drastyczną metodą może też być użycie agresywnych rozpuszczalników. Przy bardzo słabych kalkach Hasegawy w modelu Tygrysa, dość sporą kalkomanię na lufę udało mi się nałożyć dopiero po spryskaniu jej przy pomocy aerografu mgiełką zmywacza Wamodu. Poza tym, gdzieś kiedyś widziałem poradnik, gdzie pokazane było, jak przy lekkim spryskaniu nitro źle położonej kalki, można ją "wtopić" w model. Jednak są to metody dość drastyczne i choć warto o nich wiedzieć, to lepiej korzystać z nich tylko w ostateczności. A najlepiej nigdy
-
Tak. To jest taki najbardziej typowy schemat moim zdaniem. Sidolux dobrze się kładzie pędzlem, tylko trzeba uważać na grubość warstw. Jeśli warstwy farby i lakieru zaleją linie podziału, to nici z dobrego washa. Żeby kalki siadały nawet w liniach podziału warto by się też zaopatrzyć w jakieś płyny - polecam zestaw Agamy - tani, a przy odrobinie wprawy daje radę nawet przy grubych kalkach. A kalki dobrej jakości przy tych płynach kładą się praktycznie same. I na koniec taka moja refleksja - jeśli chcesz używać lakierów matowych to zaopatrz się od razu w jakiś dobry wyrób. Przynajmniej ja z czasów pędzla mam kilka złych wspomnień z lakierami. Ale tutaj już przydałaby się wypowiedź jakiegoś pędzel-mistrza.
-
Można. Tyle, że Sidolux to lakier błyszczący, więc nie widzę powodu, żeby go stosować na Twoim modelu. Błysk daje się zazwyczaj pod kalki i washe. Wykończenie takiego modelu powinno być raczej satynowe, ewentualnie matowe. Co do samego wykonania jestem na tak Mam nadzieję, że niedługo zobaczymy dalsze Twoje prace.
-
Koniecznie pomniejszaj i jakoś kompresuj zdjęcia. Za długo się ładują. Cała jedna moja galeria zajmuje ledwie ciut więcej, niż Twoje największe zdjęcie. A co do samego modelu - duży plus za odwagę. Wygląda to całkiem interesująco.
-
No niby temat może to sugerować, ale nigdzie nie napisałem, że wyostrzanie służy do nadawania kontrastu. Jak dla mnie jest to całkiem przyjemny filtr, który pozwala "polepszyć" zdjęcie, poprawiając jego odbiór. Wiadomo oczywiście, że sporą rolę odgrywają tu gusta, więc niech każdy sam zdecyduje czy warto zwrócić na ten filtr uwagę czy go skreślić. Tu masz oczywiście 100% racji. No i dodatkową zaletą jest stworzenie pewnego rodzaju "szablonu", dzięki czemu możemy szybko poprawić serię podobnych zdjęć poprzez tylko wymianę warstwy obrazka i ewentualnych drobnych poprawek. Podobno funkcja ta jest całkiem zmyślna. Jedyny problem, że nie występuje w starszych wersjach PSa, w tym używanej przeze mnie siódemce. Na koniec, skoro już postanowiłeś zająć się pierwszym zdjęciem, to i ja chciałem pokazać efekt z wyostrzeniem (po prawej) i bez (po lewej). Poza tym Jasność/Kontrast, Krzywe i Barwa/Nasycenie. Oczywiście nie patrzcie na koła, bo te z przodu są niewyraźne przez złe ustawienie ostrości przy robieniu zdjęcia i ciężko byłoby to poprawić.
-
Wiem, że kotlet straszny, ale skoro i tak zrobiłem mu świeżą sesję fotograficzną, to się podzielę.
-
Prolog Ostatnimi czasy staram się pomiędzy budową modeli poprawić swoje umiejętności fotograficzne. To co przedstawiam poniżej to efekty moich prób i błędów. Część z tych rzeczy może być równie dobrze herezją, ale mam nadzieję, że uda się nam poprowadzić jakąś dyskusję, która być może pomoże innym modelarzom (w tym mnie :] ). O samych ustawianiach aparatu była mowa w temacie Fotografia modeli, ustawienia aparatu, więc ja chciałbym się skupić bardziej na korekcji zdjęć. Oczywiście priorytetem jest zrobienie dobrego zdjęcia i im mniej w nim ingerencji komputerowej tym lepiej. Ale czasami mam już dość aparatu i jego niekompetencji i biorę sprawy w swoje ręce. Artykuł ten napisałem z myślą o własnej nauce i raczej o modelarzach mniej obeznanych z Photoshopem. Każdy, kto ma pojęcie o fotografii czy obróbce graficznej jako takiej wiele pewnie z niego nie wyniesie, jednak wdzięczny z całego serca będę za wszelkie uwagi. Do obróbki używam Photoshopa 7.0 CE. Niestety aktualnie mam wersję polską, więc nazwy angielskie piszę z pamięci. Proszę zatem nie bić za literówki. Mój aparat nie ma możliwości zapisywania zdjęć w formacie RAW, więc operuję na JPEGach. Motorem napędzającym tego artykułu była chęć zrobienia lepszej galerii modelu BA-10. Stara była robiona w trybie auto, z fleszem i potem jeśli dobrze pamiętam, poddana obróbce w Photoshopie. Efekt może i był ciekawy, ale zdjęcia były zbyt kontrastowe i za jasne. Punkt wyjścia Zdjęcia robię przy pomocy aparatu Power Shot S3 IS Canona. Od kilku dni jestem też szczęśliwym posiadaczem namiotu bezcieniowego, stąd w ogóle pomysł na własne wypociny. Modele doświetlane są przy pomocy dwóch lamp halogenowych 50W (o temperaturze barwowej 5300K). Z tego co czytałem, bardzo ważne jest oświetlenie modelu ze źródeł o tej samej temperaturze. W sumie jakoś do mnie teraz dotarło, że chyba lepsze efekty uzyskałbym robiąc zdjęcia wieczorem, kiedy faktycznie model oświetlony będzie tylko lampami (bez światła dziennego, choć w przypadku poniższego zdjęcia w pokoju nie było zbyt jasno, a światło dzienne wpadające do pokoju było mocno rozproszone przez chmury) Całość wygląda tak: Ustawienia aparatu. Zdjęcia robione w trybie preselekcji przysłony - ręcznie ustawia się przysłonę, a aparat sam dobiera czas migawki. Kiedy fotografowałem Tygrysa próbowałem pobawić się w trybie manualnym, ale okazało się, że automatyczny dobór czasu się sprawdza. Do tego ISO 80, tryb makro, przysłona f8.0 (tj. maksymalna wartość), auto-wyzwalacz na 10 sekund. Do tego czas aparat dobrał 1''. Balans bieli z próbnika (tj. białej kartki). Tło wybrałem szare, za radą Reggy'ego, bo podobno wtedy aparat najmniej wariuje. W przypadku kolorowego Tygrysa, zdjęcia wyszły całkiem niezłe, więc jedynie zrzuciłem je dysk i skompresowałem, żeby galeria nie ładowała się pół dnia. Jednak w przypadku BA-10 (podobnie zresztą miałem z oliwkowym Mustangiem) zdjęcia wyszły dużo gorzej. Ogólnie póki co nie udało mi się uzyskać satysfakcjonujących efektów modeli, które nie grzeszą różnorodnością barw. Na powyższym zdjęciu pojawił się dość irytujący problem "świecenia" się pochyłej płyty, spowodowany odbijaniem się od niej światła. Więc zmieniłem ustawienie lamp i uzyskałem coś takiego. Zdjęcie dosyć wyraźne, ale mało kontrastowe i z mocno zakłamanymi kolorami. Model pomalowany jest na Russian Green, który w rzeczywistości jest dużo bardziej "soczysty". Oczywiście pojawia się tu jeszcze problem monitorów - u każdego zdjęcia będą wyglądać inaczej. Ja pracuję na monitorze LCD, jasność i kontrast mam ustawione zgodnie z tą stroną http://www.ziolek.pl/kalib/kalibr.html Ale idee chyba uda mi się przedstawić. Meritum Photoshop oferuje nam kilkanaście narzędzi do korekcji zdjęć. Ja póki co ograniczę się ledwie do paru z nich. Trzy podstawowe to auto-poziomy (auto-levels), auto-kontrast (auto-contrast) i auto-kolor (auto-color). Wszystkie dostępne w menu Obrazek - Dopasuj (Image - Adjustments). Często wystarczają one do szybkiej poprawy zdjęć. Jednak ich algorytmy nie zawsze dają radę. Na omawianym obrazku np. użycie auto-koloru daje fatalny efekt, gdyż zieleń na modelu zostaje "zszarzona". Na początek użyłem auto-kontrastu. Warto tutaj też wspomnieć, że powyższe funkcje będą dawać inne efekty, w zależności o obszaru obrazka na jakim będziemy pracować. Poniżej mały przykład. Część prawa to auto-poziomy bez żadnego zaznaczenia (czyli domyślnie dla całego obrazka), natomiast po lewej dałem auto-poziomy przy zaznaczonej tylko połowie obrazka. Ma to o tyle znaczenie, że inne efekty uzyskamy przed i po kadrowaniu (o ile kadrowanie przeprowadzamy komputerowo). No dobrze, wstępnie poprawiłem kontrast zdjęcia. Oczywiście jeśli tryb auto nie daje rady, zawsze możemy jasność i kontrast ustawić ręcznie poprzez funkcję... jasność/kontrast (brightness/contrast) w tym samym menu co powyżej. Jednak to jeszcze nie było to. Cienie malowałem czarną pastelą, a na zdjęciu nie są dość ciemne. Więc użyłem bardzo przydatnego moim zdaniem narzędzia Krzywe (Curves). Działanie tego polecenia, przyznam szczerze, nie jest dla mnie do końca jasne, ale metodą prób i błędów szybko można załapać jakie daje efekty i wykorzystać je w praktyce. Poniżej efekt niewielkiej modyfikacji krzywej w kanale RGB (bo można też operować na każdym kanale osobno). To teraz słów parę o wyostrzaniu. Cztery rodzaje filtru wyostrzającego znajdziemy w menu Filtr - Wyostrzanie (Filter - Sharpen). Jest to prosty sposób na poprawienie wyglądu zdjęcia, choć trzeba uważać, coby nie przesadzić. Efekty działania wyostrzania zamieszczam poniżej (dwa ostatnie pola to filtr Wzmocnienie (Unsharp Mask) przy różnych parametrach. Ja do swojego zdjęcia użyłem Wyostrzania (Sharpen). Uznałem już, że zdjęcie jest wyraźne i ma odpowiedni kontrast. Zostało jedynie poprawienie kolorów, bo nie mają one wiele wspólnego z rzeczywistością. W lewą rękę złapałem model, w prawą myszkę i patrząc raz na model, raz na monitor przystąpiłem do korekcji kolorów. Do tego celu użyłem narzędzia Barwa/Nasycenie (Hue/Saturation) ze znanego nam już menu. Wpierw musimy znaleźć interesującą nas barwę. Możemy ją wybrać z menu lub posłużyć się próbnikiem (tj. kliknąć na obrazku na kolor, jaki nas interesuje). W moim przypadku próbnikiem najechałem na zielonkawy obszar modelu co zostało zinterpretowane jako cyjany. Następnie bawiłem się suwakami, aż uzyskałem odpowiednie kolory - konkretnie barwę (hue) -40, nasycenie (saturation) -40 oraz jasność (brightness) -25. Efekt poniżej: Kolor nadwozia moim zdaniem jest już zgodny z rzeczywistością. Jednak koła były pomalowane na czarno i przetarte na szaro. Więc i je należało skorygować. Metodą jak powyżej, najechałem na przednie koło i ustawiłem parametry kolejno: +30, -65, -40. Dzięki czemu od razu poprawiły mi się wszystkie cienie. Gotowe! Zdjęcie poprawione i wygląda o niebo lepiej. Żeby móc łatwo dostrzec różnicę, na koniec typowe zdjęcie "przed i po": Epilog Wielu modelarzy lubi się też bawić w fotomontaże, w tym popularne przerabianie zdjęć na czarno białe. W tym celu najlepiej użyć narzędzia Obrazek - Dopasuj - Mieszanie Kanałów (Image - Adjustments - Channel Mixer) z włączoną opcją Monochromatycznie (Monochromatic). Jego główną zaletą jest to, że daje pełną kontrolę nad efektem, w przeciwieństwie np. do przejścia na grayscale czy użycia Usuń Kolor (Desaturate). Ogólna zasada jest taka, aby suma wszystkich parametrów dawała 100%, ale oczywiście nikt nie zabrania eksperymentów, żeby uzyskać jakieś bardziej artystyczne efekty.
-
Dzięki za komentarze To wszystko co napisał przemekgksw3 to święta prawda, a od siebie dorzuciłbym jeszcze brak kaleczki na śmigle Jednak mam tyle niedokończonych projektów, że jakbym zaczął się jeszcze bawić w te dokończone to bym całkiem zwariował. Ale wszystkie uwagi biorę do serca i z pewnością wykorzystam je przy kolejnym Mustangu.
-
Praktyka czyni mistrza. Jeśli chcesz dojść do jakiegoś poziomu to prędzej czy później będziesz się musiał nauczyć malować detale. Nie wygląda to ani ładnie, ani realistycznie. Mogłeś to poprawić. Pośpiech do niczego dobrego nie prowadzi. Następnym razem spróbuj tak jak napisałem wyżej - efekty będą dużo lepsze. Hmmm... Z takim podejściem daleko nie zajdziesz. Trochę zacięcia, odwagi i cierpliwości, a będzie lepiej.
-
Wybacz, ale ciężko pisać peany na temat takiego modelu. Model Revella sam w sobie wygląda dość miernie. A jeśli chodzi o wykonanie - jest pomalowany na dwa kolory i się świeci. Nie pomalowałeś szczegółów - km, wydechy, lampa. Metalowe elementy, w tym przypadku gąsienice, maluj najpierw na czarno i tylko przecieraj na metalowo. Następnym razem przyłóż się do detali, poczytaj forum i zacznij uczyć się kolejnych technik a będzie lepiej
-
Dobre zdjęcia to podstawa, ale z pustego to i Salomon nie naleje :] Więc chyba coś tam umiem.
-
Dzięki za komentarze! Model czysty i schludny, bo ja weatheringu robić nie umiem. A szkoda było mi niszczyć tego Tygrysa. A poz tym miałem zajawkę na te Tygrysy robione przez Japończyków na Youtube OOB, bo to model relaksacyjny Podstawka miała być, ale nie będzie, bo i tak za długo nad nim siedziałem. Resztę wakacji wolę posiedzieć nad czymś innym Tak. Właśnie wczoraj się zaopatrzyłem w taki zestawik pt. 'namiot bezcieniowy i dwie lampy' i powyższe zdjęcia to pierwsze próby jego wykorzystania.
-
Witam, model Academy #1667 z dodatkiem Zooma Edka. Skończony specjalnie na pierwszą wystawę olsztyńską Uwielbiam ten model za nose art. Co do paprochów... Tak to jest jak się kładzie lakier na model, który leżał ze dwa lata w pudle, bez wcześniejszego odkurzenia. Warsztat (sprzed 3 lat notabene).
-
Model skończony. Galeria.
-
Witam, model Dragona #6383 prosto z pudła. Warsztat. Galeria na Picasie (dwukrotnie większe fotki).
-
Dzięki za komentarze! Pokolorowałem wszystko o czym była wyżej mowa. Dorobiłem trochę zacieków i obić, które mimo skrajnego minimalizmu i tak mi się nie podobają. Zapasowe ogniwka. Tylna lampa. Ten odcień wynikł z faktu, że nie mam w zapasach żadnej innej niebieskiej farby. Założyłem gąsienice. Przez to, że chciałem połączenia mieć od góry, całość montowałem od przysłowiowej dupy strony. Stąd efekty nie powalają. Przód w promieniach zachodzącego słońca. Zostało mi jeszcze kilka szlifów, w tym pigmenty na układ jezdny, żeby ukryć to i owo itp. Następne foty już w galerii zapewne, więc idę czytać o przesłonach, migawkach i innych takich tam.
-
Jeśli komuś podoba się taki efekt, to polecam pin-washa, czy jak to się tam teraz nazywa. No i sporo pomogła mi czarna olejna od MIGa, która jest o niebo lepsza od najtaniaków, których używałem do tej pory, pt. Renesansy. Jedyny minus to cena, ale ostatecznie przecież jedna tubka starcza na bardzo długo. Bardzo. Spodu wanny? Toć to temat tabu Chyba, że masz na myśli układ jezdny, to fotki wrzucę jak już zmontuję gąsienice. Na pewno? W instrukcji podają czerwień, choć Twoje zdanie wydaje mi się bardziej wiarygodne. W każdym razie jakbyśmy się kiedyś spotkali na jakimś konkursie to masz u mnie piwo Tak. Choć cały czas przypominam, że słaby ze mnie fotograf i wszystkie zdjęcia robione z użyciem lamp i świetlówek. W rzeczywistości jest mniej cukierkowy, co mam nadzieję Wam ukazać na zdjęciach w galerii, które postaram się wykonać jak najbardziej realistyczne. Lubię kontrasty Zapasowe ogniwka na wieży oczywiście podkolorowałem. Jednak fotki ich będą dopiero jak je zmatowię. A w między czasie pokolorowałem wydechy. Przetarłem też narzędzia. Jako, że warsztat to nie tylko fotki, pozwolę sobie w tym miejscu serdecznie polecić markery gunze (choć na japońskich filmikach na jutube tamiyowskie dają taki sam efekt). Srebrny kolor moim zdaniem jest idealny do przecierek.
-
Widać, o ile masz lupę i wiesz gdzie patrzeć
-
Prace zbliżają się powoli do końca. Od ostatniego razu tygrys dostał kalki, wash, delikatny suchy pędzel i biedronkę (którą jak zwykle ledwie widać). Model będzie reprezentował sobą czystą formę. Dojdą jeszcze tylko drobne obicia i kapka pasteli. Jak do tej pory jest to pierwszy od dawna model, który mi się po prostu podoba i cholernie boję się go zapapciać mocniejszym weatheringiem. Przy okazji - zakochałem się a kalkach Dragona
