mac eyka
Użytkownicy-
Liczba zawartości
354 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mac eyka
-
Oglądałem ten model i mam mieszane uczucia. Z jednej strony zestaw wykonany solidnie, sporo dodatków głównie w uzbrojeniu. Jednak cena, dwa razy wyższa od podobnego produktu Italerii który ładniej wygląda na przykład w obrębie kabiny załogi.
-
[In-box] UH-1D Iroquois (Huey) 1:72 Italeri
mac eyka odpowiedział Epheli → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Zestaw Italerii to model ESCI. Moim zdaniem najdoskonalszy na razie model UH-1D. zestaw Revella nie ma nic z nim wspólnego. -
O rany zwróć uwagę na podwozie główne. Jest wklejone strasznie krzywo.
-
JA bym na twoim miejscy wypróbował na początku jak sprawują się kalki bo te HobbyCraftu mają chyba bardzo złą renomę. Ogólnie zapowiada się fajowo, model duży i mocno przeszklony więc wypadało by poszaleć w kabince.
-
Na twojej liście brakuje modeli w skali 1:48. A ich ilość też jest bogata. PZL P-11C Producent:Mirage Kilka wersji opakowaniowych PZL P-24 Producent:Mirage Kilka wersji opakowaniowych PZL 23 Karaś Producent:Mirage Kilka wersji opakowaniowych PZL - 46 SUM Producent:Miniplast (vacu) PZL 37 Łoś Producent:Mirage Kilka wersji opakowaniowych RWD 8 Producent:Spójnia Lublin R-XIII D Producent: Spójnia, Mirage LUBLIN R-XIII ter Producent: Spójnia, Mirage Co do dodatków to się nie wypowiadam bo sie nie znam. W skali 1/72 nie tak dawno pojawił się RWD-13 ale nie pamiętam kto go wydał. No i oczywiście Hawker Hurricane z AZ Model z fikcyjnym malowaniem polskim.
-
Możliwe, że twojemu znajomemu nieco pomyliły się maszyny. Z tego co pamiętam, to w niektórych monografiach pisano, że do pilotowania szybowców Gigant potrzebna była pomoc drugiej osoby.
-
Witajcie. Po wielu trudach i mordęgach ukończyłem wreszcie swój pierwszy model okrętowy, choć może to brzmieć nieco na wyrost. Jest to WW2 LCM 3 USN Vehicle Landing Craft powstały z zestawu Trumpetera w skali 1/144 Jestem świadomy, że model ten to kicha i nie wyszedł najlepiej ale no cóż. Mam coś w sobie, że lubię się chwalić nawet kiszkowatymi modelami. Nie krytykujcie mnie zatem za ostro. Jak to mam w zwyczaju na początek jedna fotka na rozgrzewkę. Reszta tutaj http://www.modelarstwo.mdi.pl/Galerie/lcm/lcm.html
-
Panzer IV z ESCI w ich katalogu występowała pod oznaczeniem G, H i bez dodatkowej litery (po prostu Panzer IV). Jest/był to chyba najgorszy model tego producenta i nie należy na jego podstawie oceniać całej linii "małej" pancerki tego producenta. Co do czołgu z długą i krótką lufą to chodzi zapewne o Panzer III który miał możliwośc zamontowania właśnie armaty 50 i 75mm.
-
Nie chce mi się powtarzać powtórnie jaka jest różnica pomiędzy wersją torpedową i to zwalczania op. Wczytaj się w ten wątek: viewtopic.php?t=9939
-
Na początek może tu http://www.internetmodeler.com/2000/february/aviation/swordfish.htm lub tu http://hsgalleries.com/swordfishjb_1.htm albo tu http://www.modelingmadness.com/reviews/allies/gb/cleaverswordfish.htm ten link też się przyda http://www.modellversium.de/galerie/9-flugzeuge-militaer-bis-1949/776-fairey-swordfish-mki-floatplane.html Oczywiście to wszystko są modele, ale myślę, że fotki będą pomocne.
-
Dolne i górne płaty były malowane tymi samymi kolorami. Widoczne na zdjęciach różnice w odcieniach mogą wynikać z cieni padających najczęściej na dolny płat.
-
Z ciekawych zębatych maszyn: Hawker Typhoon Mk.Ib MR-Z z 245 Sqn RAF, pilot Zweighbergha. Boulton Paul Defiant ze 151 Sqn RAF tu schemat malowania: http://wp.scn.ru/en/ww2/f/570/9/1/8_b1
-
Modelik jak na pędzlowanie to wyszedł całkiem fajowo. Ale nawet początkujący modelarz powinien przyjrzeć się instrukcji. Wykonałeś malowanie samolotu torpedowego, a nie wyciąłeś kabiny za plecami strzelca. Model Matchboxa (bo takowy zestaw jest w tym pudełku) ma możliwość wykonania także wersji przeciwpodwodnej Mk.III, tej z radarem pomiędzy kołami i dlatego ma inna kabinę strzelca (maszyna wtedy była dwu miejscowa). Aby wykonać prawidłowy samolot torpedowy należy wyciąć górę kadłuba nad stanowiskiem nawigatora. Na zdjęciu zaznaczyłem ci gdzie należy to wyciąć.
-
Oglądałem ostatnio Fokkery AZ Model i moja opinia jest mocno negatywna. Wiadomo, że zestaw jest short runem więc nadlewki na wyprasce nie powinny dziwić ale odlew silników jako puc żywicy z ledwo widocznymi zarysami cylindrów to już lekka przesada. Elementy te nadają się właściwie tylko do kosza. Za kwotę około 50 PLN to można oczekiwać czegoś ładniejszego. Zresztą zauważcie w jakich cenach pojawiają się nowości w skali 1/144. Dla mnie pomyłką jest Lancaster z A Modelu. Dość przeciętny model kosztuje prawie 90 PLN (ostatnio ja sprawdzałem, może cenka spadła).
-
Bardzo fajne samochodziki. Kiedyś takiego zbudowałem. Czy kółka się kręcą?
-
Model wyszedł ci na prawdę dobrze. Widać jednak, że jest to przepak starego ESCI. Choćby po trochę topornej wieżyczce dowódcy. Czy w zestawie jest km MG wraz z pancerną płytą chroniącą strzelca? W oryginale były dwie lufy (druga krótka do haubicy), czy jest też w zestawie Italeriki? Piszesz, że gąski są fatalne. Pamiętam że zestaw ESCI miał je składane z pojedynczych kawałeczków i nie wyglądały wcale tak źle.
-
No 100% w pudełku jest model ESCI. Ma kilka osobno wklejanych włazów, ale grubość plastiku nie za bardzo pozwala na pootwieranie modelu. Słabo wykonana lufa, zakończona dodatkowo jakimś takim lejkiem nie pasującym do całości. Z tego co pamiętam, podczas pracy nad tym modelem miałem problemy z niepasującą osłoną jarzma. Oryginał miał dzielone gąsienice, co jest w pudełku Italerki to nie wiem. Reasumując model średni za nieduże pieniądze. Po sklejeniu trochę malutki, ale to są uroki tej skali.
-
Jak lubisz "smaczki" modelarskie to polecam ci np. Trumpetera F-105 w skali 1/72 Tu jest opis tego zestawu. http://www.nieborek.pl/?pokaz=inbox_f105 Niby nic "polskiego" w nim nie ma. Ale kliknij na powiększenie kalkomanii. A co do mądrości. Ja po prostu fascynuje się Spitfirami i prowadzę stronę o modelach tego wspaniałego samolotu.
-
Oj chłopaku. Ale trzeba by wymieniać modeli. Samych Spitfirów z możliwością wykonania polskiego malowania jest: skala 1/48 Fujimi (nie polecam) Hasegawa (Mk Vb dwia zestawy, Mk.IX też dwa zestawy) HobbyCraft ICM (2 zestawy w kilku pudełkach) MPM (zestaw w środku to Ocidental Replicas) Revell (Mk IX) Tamiya Skala 1/72 ABC Modelfarb (Mk.XII latał na nim Henryk Pietrzak) Airfix Hasegawa HobbyBoss Heller Aurora Matchbox (dwa zestawy) Pominąłem polskie zestawy Lotnia, Intech i Kopro Mastercraft gdyż tam jest kilka dodatkowych zestawów I to nie wszystkie dostępne na rynku. Zobacz zatem ile takich zestawów jest jak się weźmie pod uwagę, że ja wymieniłem tylko jeden typ samolotu.
-
Airfix 1:72 Fairey Fulmar - niestrawna papka?
mac eyka odpowiedział niceguy → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Model Airfixa w odróżnieniu od innych przepaków modelu Visty takich jak Smer czy Revell proponuje bardzo ciekawe malowanie z nocnego dywizjonu. -
[in-box] Mitsubishi G4M1 Betty - Academy Minicraft 1:144
mac eyka odpowiedział Toff → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Może lepiej niech Toff zrobi zbliżenie na kalkomanie i zamieszczony w pudełku schemat malowania. Z tego co pamiętam w tym zestawie, podobnie jak w innych z tej serii to co jest na pudełku i to co jest w schemacie oraz na arkuszu kalkomanii to dwie różne bajki. -
[in-box] Heinkel He-111H-6 - Academy Minicraft 1:144
mac eyka odpowiedział Toff → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Kiedyś posiadałem ten model. Składał się całkiem fajnie, trzeba było nieco dodać w kabinie bo poprzez oszklenie, całkiem przejrzyste, wszystko było widać. Model jest jednak nieco za mały jak na skale 1/144. Ale to dotyczy większości modeli z tej serii. -
Naszła mnie ostatnio chęć na zbudowanie czegoś pływającego. Pogrzebałem w swoim magazynku i wyciągnąłem nieco już przykurzone pudełko z takowym czymś: http://www.mojehobby.pl/show_file.php?src=http%3A%2F%2Fwww.mojehobby.pl%2Fzdjecia%2F1%2F3%2F6%2F1163_20051316264.jpg Model ten fachowo nazywa się WW2 LCM 3 USN Vehicle Landing Craft i ma tę zaletę, że, jak na model jednostki pływającej jest malutki, nie zajmie wiele miejsca na skromnej półeczce, a z drugiej strony posiada dość sporo ładnie wykonanych szczegółów i da możliwość nieco pobawić się podczas malowania. Po pierwszych przymiarkach, sklejeniu komory ładunkowej mina mi nieco zrzedła gdyż części nie do końca pasują tak jak bym chciał. Musiałem się troszkę nakombinować, aby wsadzić ładownię w kadłub właściwy, a że modelik malutki i nieco delikatny to trzeba było wszelkie operacje wykonywać bardzo uważnie. W końcu się udało i można było zabrać się za wyposażanie małego stateczku. A uwierzcie mi niektóre części są naprawdę miniaturowe. Stan prac na dziś ukazują te trzy fotki:
-
Czyżbyś robił dioramkę przedstawiającą scenkę z filmu "Jeździec bez głowy" Przepraszam ale nie mogłem się pohamować.
-
Model wyszedł ci po prostu super. Bardzo ładnie się prezentuje. Przy następnym metalowym modelu możesz spróbować nieco rozróżnić poszczególne blachy poszycia nieco zmieniając ich odcień.
