zbychm
Użytkownicy-
Liczba zawartości
146 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zbychm
-
Koledze patrykvel zapewne chodziło o podział akrylu na te "celulozowe" które rozcięcza się dedykowanymi płynami i w zastępstwie zmywaczem bezacetonowym, oraz te "wodne" które rozcięcza się różnymi miksami wódki, spirytusu, płynu do szyb itp... w różnych proporcjach.
-
Nie jak każda. LT jest dedykowany do "celulozowych", ale część akryli "wodnych" także rozcieńcza.
-
Bardzo dobra rada, spokojnie możesz rozcieńczać szpachlówkę tamki zmywaczem bezacetonowym. Może to być więcej niż przysłowiowa kropla. Ja zawsze po użyciu, do tubki zakraplam dwie, trzy krople. Wyrównuję wtedy, to co odparowuje gdy tubka jest odkręcona.
-
To naprawdę dobry podkład posluchaj powyższej rady i nie rezygnuj. Warstwy prawie transparentne to dobry kierunek. :-)
-
raf - brak mi słów, jak przyjemnie się robi po obejrzeniu Twojej eskadry. Przyłączam się do Cinekf1
-
W miarę strugania pewnie dojdą następne pytania, na razie wielkie dzięki za powyższy materiał do prac
-
Kopałem, kopałem i .... dokopałem się Chyba na szpadel z brązu lub srebra zasłużyłem. Nerwy ukojone, robota ponownie w toku. Fakt, że za kilka dni ponownie przerwę bo zbliża mi się kolejna wizyta w szpitalu, ale między czasie trochę podłubię. Na początek obecny stan, czyli złączone połówki kadłuba, trwają także prace nad silnikiem PZInż Junior. Kończę kadłub i mam pewien dylemat, mianowicie wykonuję wersję pws i nie wiem jak wykonać dół kadłuba. Instrukcja i model ukazują coś na kształt dwóch klap: a na planach które otrzymałem od szanownych kolegów nie ma tych elementów. Dolną część kadłuba w pełnym wymiarze mam tylko na planie z aero 3/1991: Opis nie do końca jest dla mnie jasny. Fragment płata z opisem pws widok z dołu, oraz płat z kadłubem z opisem dwl widok z dołu. Czy należy przyjąć, że skoro uwzględniono jedynie wzierniki w płacie skrzydła pws, to jest to jedyna różnica i nie ma tam żadnych klap? Proszę o radę czy trasować linie, czy robić klapy?
-
To jakieś dziesięć razy mniej miast i dziesięć razy mniej klientów niż potrzeba aby pokryć koszty. Iskra może być nadal marzeniem, ale Mi-2 i Mi-8/17 spełnia w całości kryteria przyszłego sukcesu. Te maszyny eksploatowane były w prawie każdym zakątku byłego bloku wschodniego, więc potrzeba tylko dobrej dystrybucji w świecie. Dobry dystrybutor, który nie zedrze z producenta na marży może zapewnić tu duży sukces.
-
Puszczyk jest przykładem jak najbardziej udanego kompromisu cena / jakośc. Myślę, że z naciskiem na jakość, oby plemnik był tej samej jakości. Swoją drogą obiecałem sobie, że dopóki nie powykańczam zaczętych modeli nie kupię nowego i nie dotrzymam słowa
-
Martola podała w zapowiedzi : Mi-2 morski: http://www.martola.com.pl/pl1879/produkty48654/mi_2_morski Mi-2 transportowy: http://www.martola.com.pl/pl1879/produkty48655/mi_2_transportowy_ Mi-2 URN: http://www.martola.com.pl/pl1879/produkty48656/mi_2_urn_ Mi-2 wojskowy: http://www.martola.com.pl/pl1879/produkty48657/mi_2_wojskowy_ Mi-2 czajnik 50 lat: http://www.martola.com.pl/pl1879/produkty48658/mi_2_czajnik_50_lat_
-
Rewelacja, jest się na kim wzorować Gratulacje
-
Robert, rewelacja, różne odcienie paneli wyszły świetnie, całość prezentuje się b.dobrze, gratulacje.
-
O pulpicie było już zdaje się na poprzednich stronach. Generalnie w przeciwieństwie do "zwykłych" ładunków w "A" dochodziło programowanie sposobu eksplozji. Koledzy uzupełnią, ale w grę wchodziło uderzenie na wysokości, na poziomi gruntu i zdaje się po wstrząsie, uderzeniu plus warianty zasilania, ogrzewania.
-
Babcia, wiem, że dzwonią, ale nie wiem w którym kościele. Czy wszystkie bis-y miały możliwość przenoszenia spec ładunku? Czy w po podpisaniu na początku lat 90 układu rozbrojeniowego USA-ZSRR nie "obcięto" nam potencjału bojowego?
-
Robert, idzie super, z przyjemnością podglądam postępy. Przyznam, że nie oglądałem jak wygląda zestawowa rurka, ale może jednak trochę lansu z mastera? Raczej nie przypadkowość, pewne podobieństwa występowały w kilku egzemplarzach w tych samych miejscach. Myślę, że Robert to uśrednił i zaakcentował faktycznie tam gdzie częśto przebarwienia występowały.
-
Podziwiam i nie chcę się wtrącać, jeżeli chodzi o oświetlenie, to fajnym rozwiązaniem jest instalacja z zasilaniem i sterowaniem przeniesionym do podstawki jak w "kolejnictwie" HO czy TT. Styki w tym wypadku w kołach i podłożu a zasilanie i sterownik na zewnątrz. Jak dla mnie nie osiągalne , jak widzę dla Ciebie wykonalne . Zaznaczam, że przewody bez izolacji, częściowo jako imitacja instalacji wewnętrznej, częściowo przeprowadzone przez elementy plastikowe. (oczywiście przy małej średnicy będą straty na przewodach, niemniej, sądzę, że pomijalne ze względu na zewnętrzne źródło zasilania). pozdrawiam
-
Kolego, jeżeli farba "waży" się od spirytusu, rozwiązaniem jest zmniejszenie "procentów", czyli domieszka wody lub gotowiec, czyli wódka. Jeżeli nie używałeś farb, to skąd taka autorytatywna wypowiedź?
-
Używaj wódki, albo rozcieńczaj spirytus wodą destylowaną aby farby się nie ważyły. Spirytus do akryli jest za mocny.
-
Od niedawna sam używam takiego samego. Jest dość cichy i ma dodatkowo tę zaletę, że wyłącza się po osiągnięciu określonego ciśnienia i przez piewien czas (wprost proporcjonalny do objętości butli) można malować w ciszy. Ponowne załączenie następuje gdy ciśnienie spadnie poniżej ustalonej w presostacie wartości. Różnica w cenie w porównaniu do modelu bez butli nie jest taka wielka i uważam, że warto dołożyć i kupić ten z butlą. Różnica wymiarrów też nie taka wielka - praktycznie tylko trochę jest wyższy a powierzchnię zajmuje taką samą. To prawda od przeszło roku używam podobnego i też jestem zadowolony. Pamiętam, że najlepsze było pierwsze wrażenie, był zdecydowanie cichszy od MAR2000. Butla nie jest duża, ale naprawdę duża to ulga dla uszu, nie mówiąc o stabilności ciśnienia.
-
Zrobisz jak uważasz, ale wszyscy Ci radzą zakup kompresora ze zbiornikiem wyrównawczym to może jednak coś w tym jest? Napiszę jeszcze raz, jeżeli do domu a nie mieszkania, to spokojnie pomyśl o sprzęcie z marketu lub sklepu budowlanego. Jeżeli do mieszkania to zdecydowanie mały z butlą.
-
Panowie, to wątek warsztatowy, i może czas zakończyć dyskusje abstrakcyjne. Zdrowy rozsądek nakazuje podzielić urządzenia na nadajniki, odbiorniki oraz urządzenia nadawczo-odbiorcze. Rozwijanie i polemika zaśmieca GEMowi tylko fantastyczny warsztat, o świetnych walorach edukacyjnych.
-
Najważniejsze, żeby miał choć małą butlę wyrównawczą. Niestety, te przeznaczone do "domu i ogrodu" kuszą ceną, ale można sobie na nie "pozwolić" raczej tylko dosłownie w domu a nie mieszkaniu ze względu na duży poziom hałasu. O "membramie" nie wypowiem się, bo nigdy nie używałem, widziałem tylko efekt działania u dziewczyny od paznokci pracującej w domach klientek, dość cicho, ale powierzchnia do malowania też skromna
-
Jeżeli mowa o kompresorkach bez zbiornika wyrównawczego, to jest to normalne. Cały "zapas" powietrza mieści się w wężyku, a więc im jest dłuższy, tym więcej powietrza jest w "buforze". Jeżeli natomiast kompresor włącza się samoistnie, to ewidentnie są nieszczelności. M.Durant - uszczelnij połączenia wężyka z kompresorem i aerkim taśmą teflonową. Uszczelnij gwint pomiędzy cylindrem a reduktorem. Wsadź aerograf w całości do wody i sprawdź czy ulatnia się powietrze, jak będą bąbelki to wyczyść, przesmaruj zaworek, wypoleruj iglicę. A na koniec, maluj i baw się dobrze.
-
Grzesko, może z niebieskiej butelki PET po wodzie wytniesz dziurkaczem lub przebijakiem?
-
Taśma teflonowa (dostępna w każdym sklepie narzędziowym i budowlanym).
