Roobert
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 106 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Roobert
-
Krzyże na zdjęciu były przed brudzeniem, już są odpowiednio podniszczone.
-
Dokładnie to, często to była wzmocniona wręga, która znajduje się w różnym miejscu w zależności od konstrukcji samolotu (a to za plecami pilota zasłonięta ścianką albo jak tutaj miedzy kabinami). Dzięki niej załoga nie była miażdżona przez maszynę w razie wywrotki.
-
A te różne kolory z przodu? Na środku z przodu klapy brąz a na atrapie chłodnicy zieleń. Tak ma być?
-
A tam "miszcz" od razu , trzeba sobie jakoś radzić bez psikawki. Dostajesz nagrodę bo jako jedyny przerywasz moje monologi . Wygrałeś talon na kielnię i beton, zabawa murowana
-
No to kolory już mamy . Oprócz malowania dorobiłem kozioł przeciwkapotażowy, reflektor i okno w dole kadłuba, gdzie znajduje się karabin. Miałem trochę kłopotów z tym ale ukształtowałem na ciepło szybkę i kawałek po kawałeczku przyklejałem. Aha, to jasne wokół otworu to nie klej, a aluminiowe okucie. Bałem się jak wyjdzie reflektor i po 1 nie udanej próbie jest jak trzeba. Dobrze, że producent dał szkło podwójnie - przydało się . Pomalowałem różne szczegóły na podstawie zdjęć w monografii, dodałem uchwyt w przedniej kabinie nad tablicą przyrządów, na fotkach go nie widać bo czarny jest. Obic nie robiłem żadnych bo i oryginał nie nalatał się dużo. Jest tylko wash w szczelinach.
-
Tło mam ale do warsztatowych fotek jakoś nie pomyślałem żeby użyć. Obiecuję teraz to zmienić . Metalizer to zwykła 11 Humbrola (srebrny). Dzięki reggy za komentarz .
-
Takie płaskie chciałem. Grudki są ale bardzo drobne, widać je jak się spojrzy pod kątem. Nie zawsze błoto to są wiszące bryły Pigmentowanie trochę przykryło te nierówności, na żywo są widoczne. Samo błoto to różne kolory pigmentów Miga zmieszane z Migową żywicą.
-
Witam, dostałem PW od jednego z naszych forumowych wymiataczy (Gościu) i dosyć spore pouczenie i porady . Powoli wprowadziłem je w życie. Mam nadzieję, że o to chodziło. Jeszcze co nieco można dodać, ale nie chcę robić obtłuczonego tanka. Pobłotkowałem jeszcze trochę podwozie i koła. Wychodzi niestety moje zacofanie warsztatowo-umiejętnościowe. Nie potrafię odwzorować błota jakbym chciał. Mam nadzieję, że jakoś to wygląda. Zrobiłem też zacieki na kołach z oleju i smaru.
-
[Galeria][BF2]Mała szkarada... P.23B Karaś, 1:72
Roobert odpowiedział jachud3 → na temat → [L]Galerie
Nie jest tak źle . Dam może mały pomysł na jaki kiedyś wpadłem klejąc model z wypukłymi liniami podziału. Bierzesz czarną kredkę albo ołówek. Ostrzysz go i bokiem tego stożka zatemperowanego rysujesz po linii. Na jasnych powierzchniach wychodzą równiutkie linie , na ciemniejszych są trochę gorzej widoczne. Spróbuj, może Ci się spodoba. Już tak nie robię bo nie mam modeli z wypukłościami -
No kurde a co z tą zielenią Taki kolorek podał mi Jakub jak rozmawiałem o późno-wojennym malowaniu. Pisał, że kolory były dość "żywe". Specem od kolorów niemieckich nie jestem ale zaufałem. Kolor to Olive Green Vallejo 70967 (082). Jeśli jest zły to postaram się poprawić przy następnym modelu. Szukając malowań do następnego modelu trafiłem na taki Box-art. Wiem, że wzorowanie się na rysunkach to błąd ale jak widać zieleń to żarówa. A przecież łatwo namalować ciemną zieleń Na fotkach tez trochę jaskrawe są kolory, wiadomo oko inaczej widzi a aparat też. Aaa, zapomniałem, brudzenie to suchy pędzel bazowym na krawędziach a zacieki ciemniejsze to po prostu roztarty wash po całej powierzchni. Zacieki zostały roztarte wacikiem nasączonym w rozcieńczalniku.
-
Kadłub dzisiaj ma się tak. Wstępnie obłociłem podwozie i dałem czarny wash. Dodałem obicia i przetarcia kolorem bazowym. Jak wyschnie to będę dalej brudził. Zrobię brązowy wash i zakurzę podwozie ostatecznie. Jeszcze jest sporo do roboty. Musze się tyłem zająć i tam wszystko zrobić jak trzeba, no i błotkowanie w pobliżu gąsienic. W międzyczasie powstają kukiełki a do podstawki nie mogę się jakoś zabrać Na niektórych zdjęciach widać zacieki na krawędzi płyt i zachlapania, zobaczyłem to na fotkach i już poprawiłem.
-
Samolot juz na własnych kółkach. Trochę problemów było z goleniami żeby odpowiednio ustawić ale udało się . Poprawiłem też klapy. Dokleiłem pasek plastiku od góry i go zeszlifowałem odpowiednio, z drugiej strony plastik i szpachla załatwiła sprawę. Teraz już gotowiec do malowania.
-
A wziąłem kolor bazowy, czyli piaskowy i go rozcieńczyłem mocno. Potem płaskim pędzlem takim roztworem mazałem po modelu. Najlepiej jest wlać troszkę farby do kapsla, zamoczyć pędzel w wodzie, potem trochę farby zahaczyć i wytrzeć w kartkę, żeby zostawał bardzo mało na pędzlu. Coś prawie jak suchy pędzel z tym, że tutaj musi być bardzo mocno rozcieńczona farba.
-
Bryła już sklejona. Stateczniki ładnie weszły ale trzeba lekko rozwiercić otworki bo nie chcą wejść dobrze. Teraz pozostały małe poprawki i można szykować do malowania. Minusem jest to, że klapy są na całej długości jednakowej grubości a skrzydło lekko się rozszerza w stronę kadłuba. Powstaje nieciekawy efekt widoczny na ostatniej fotce. Od dołu wszystko ok ale od góry to nie bardzo. Zastanawiam się, czy nie da się tego jakoś poprawić.
-
Powoli do przodu, walczę z wieżą. Poprawiłem w kilku miejscach i dodałem wszystko co ma być. Brak jeszcze włazu i pacynki w środku. Zamontowałem koła od reggiego i zapasowe gąsienice. Jeszcze nie całkiem wyschły pigmenty. Później jeszcze przejadę je na sucho. Muszę przyznać, że nie wygląda źle, podoba mi się. Może coś z tego będzie
-
Aby trochę odpocząć od Pantery zabrałem się za Wyżła. Skleiłem gondole silników i wkleiłem w skrzydła. Ogólnie nie ma większych szczelin przy łączeniu ze skrzydłem ale trochę szpachli poszło na krawędź natarcia i same gondole. Odlewy są nierówne i trzeba to prostować . Na fotkach widać trochę CA na górnej części skrzydła przy silnikach, już tego nie ma i położona jest szpachla. Zdjęcia robiłem zaraz po wklejeniu silników. Podłubałem także przy goleniach podwozia. Jeszcze nie są skończone i wymagają lekkiego washa.
-
No widzicie, tak to jest jak się człowiek szarpnie na skomplikowany model, w sensie malowania. do tej pory robiłem albo jednolite kamo albo proste plamy. Teraz zaszalałem i wychodzi brak doświadczenia, tym bardziej, że maluję nowymi dla mnie farbami. Wczoraj wieczorem miałem chwilę zwątpienia czy dalej go męczyć bo jeszcze spapram bardziej. Ale zdecydowałem, że jak już zacząłem to go skończę. Trudno, czasem musi wyjść jakiś babol, żeby przemyśleć kilka kwestii Dzięki ups za odrobinę wsparcia jachud3 już poprawiłem , wczoraj byłem tak wnerwiony, że nawet nie zauważyłem tego.
-
Zanim Seb napisał to kombinowałem. Trochę przytłumiłem zieleń i brąz. Zrobiłem też coś w rodzaju wypłowienia. Pigmenty położę dopiero jak całość będzie gotowa. Chyba to jest jeden z modeli co czasem nie chce wyjść, choćbyśmy się starali .
-
Postanowiłem, że zobaczę jak to wszystko wygląda po brudzeniu. Zrobiłem "biedronkę", wash, suchy pędzel i gąbeczkowanie. Wyszło tak: Jestem na dobrej drodze? Można jeszcze co nieco zrobić w sprawie zużycia. Ale pytam się, czy jest sens walczyć czy beznadziejnie wygląda i dać sobie spokój?
-
Też już nad tym myślałem ale dawać kolejną warstwę olejów na nierówne akryle, to nie bardzo. Kurde no, przecież rozcieńczałem jak trzeba wodą. Zastanawiam się czy to nie wina podkładu. Ale przecież miał matową powierzchnię, żeby się farba czepiała a tu taki zonk Po prostu nie mam pojęcia co jest źle. Zaraz chyba wezmę jakiś złom i przetestuję te farby. Jeśli się okaże, że na zwykłym olejnym siądą ładnie to znaczy, że dałem d... z podkładem. A wtedy zatłukę się własnymi rękoma
-
Porażka Kolory wyszły jakieś dziwne. O ile zieleń i brąz są ok to ten piaskowy raczej za ciemny (tak mi się wydaje). Kładzenie kolorów to też masakra, w ogóle nie chcą kryć. Po położeniu 2 warstw wszystko prześwitywało. Zrobiłem test i musiałbym walić farbę nierozcieńczoną prosto z butelki żeby pokryło (i to 2 warstwy). Na pewno robię coś źle bo przecież Vallejo Model Color zachwalane były. Porobiły mi się smugi i zacieki. A te kropki kamo wyraźnie odstają jak się spojrzy pod światło Liczę, że te kasztany jakoś się schowają po washu i filtrach. Pod but, czy masakrować dalej
-
Uff, masa szpachli i papieru ściernego poszła ostatnio. Dół kadłuba miał wadę, którą trzeba było zalepić. Skrzydła też średnio pasowały. O ile góra nie wymagała żadnej większej obróbki to dół już tak. Już wychodzę na prostą bo muszę tylko wypolerować cały kadłub i tyle
-
Mam śnieżną panterę . Psiknąłem podkładem pod akryle. Zrobiłem to takim specyfikiem: Jest to farba akrylowa w spraju dostępna w plastycznych. Już używałem tego do malowania samolotu pasażerskiego. Ponieważ jest to akryl więc nawet drobne zacieki powstałe przy malowaniu "ściągają się". Pomyślicie, że jak akryl może się trzymać plastiku. Gdybym nie przeprowadził testu to bym nie użył. Pomalowałem parę elementów nie wykorzystanych do budowy i chwile po malowaniu to złazi pod paznokciem, ale jak wyschnie dobrze to kamień. Nie idzie tego zedrzeć. A i później akryle na tym ładnie siadają i też nie schodzą, to samo dotyczy elementów metalowych ale ciut gorzej się trzyma (ale przecież nikt nie będzie na siłę paznokciami drapał), przy normalnych pracach przy modelu nic się nie stanie. Koszt takiej puszki 200 ml to od 11 do 16 zyla. Są dostępne w szerokiej palecie kolorów Dobra a teraz zdjęcia modelu.
-
Ja pierdziele, szklanka ze słomką . Szkło wygląda super, a te butelki po części puste niezłe .
-
Dzięks Wskaźniki to klisza Parta pomalowana od tyłu jako tło zegarów, wklejona pod fototrawionkę. A teraz ten zagłówek: Bifor After O wiele ładniej teraz wygląda. Poprawiłem to wklejając kawałek cienkiej i sztywnej folii. Pomalowana na szaro ładnie się prezentuje.
